zzaqq
27.05.09, 09:45
i odpowiedzialność za słowo.
Ciekawy artykuł o Katarynie, jak ciekawy to wiadomo gdzie na Polityce.
"Ileż to było domysłów kim jest słynna blogerka Kataryna. Im liczniejsze stawało się grono jej oddanych czytelników, im większy był rezonans tego co pisała, tym większą pokusą stawało się poznanie kim jest. Ileż to razy próbowano ją sprowokować zarzucając tchórzostwo. Że niby taka odważna, wali na odlew, bo ukryta za pseudonimem niczego nie musi się obawiać. Jeśli żąda od innych uczciwości niech sama będzie uczciwa. Zbywała zaczepki i prowokacje, miewała okresy dłuższego milczenia. W tym samym czasie inny popularny bloger Azrael uznał, że nie może być już anonimowy i ujawnił swoje dane. Dziś każdy wie jak się nazywa, jak wygląda można do niego wysłać e-maila lub pogadać na gadu-gadu."