Gość: zyx
IP: *.rdu.bellsouth.net
30.01.02, 04:34
"drapieżne oblicze współczesnego kapitalizmu, preferującego opcję
globalistyczną" Oto probka "dialektyki" Rydzyka & Company. Komuna pod czarnymi sztandarami
marzy sie "ojcu" ( choc , na szczescie , nie mojemu) Rydzykowi.
Upadły geniusz kapitalizmu
Ameryka, wpatrując się w telewizyjne przekazy z nalotów na daleki Afganistan, oderwana
została na moment od rzeczywistego świata. Bankructwo siódmej co do wielkości firmy w
USA - Enron - ukazuje drapieżne oblicze współczesnego kapitalizmu, preferującego opcję
globalistyczną. Upadła firma sprzedająca, a właściwie manipulująca cenami energii
elektrycznej, wraz z całą siatką koneksji ludzi ze świata polityki oraz niezliczonymi
powiązaniami międzynarodowymi (tylko na Wyspach Kajmana stworzono 600 firm po to, by
można było bez podatków i bez kontroli "przepompowywać" pieniądze). Z dnia na dzień
pozbawiono pracy, oszczędności i planów emerytalnych 20 tysięcy ludzi.
Pierwsze wyniki śledztwa w sprawie Enronu wykazały, że najważniejsza dokumentacja
została zniszczona. Trudno więc będzie wyjaśnić, w jaki sposób 29 osób z zarządu firmy
weszło w posiadanie akcji wartości 1,1 miliarda dolarów, jak "wyparowało" 5 miliardów USD z
kasy firmy oraz jakie były powiązania firmy z ludźmi rządu George'a Busha - seniora, Billa
Clintona i obecnego prezydenta, a także z kręgów brytyjskiego premiera Tony Blaire'a czy
nawet rządu indyjskiego.
Najsmutniejszy w tym wszystkim jest fakt, iż ludzie bezpośrednio czy pośrednio
odpowiedzialni za system gospodarczy, produkujący tak monstrualne katastrofy, potrafią
powiedzieć społeczeństwu (przytaczając słowa sekretarza skarbu Paula O'Neill'a), iż "jest to
przykład działania wolnego rynku, 'geniusz kapitalizmu' w akcji". Winno się odpowiedzieć, że
nie chcemy takiego geniuszu, że wystarczy nam normalność oparta na zdrowych zasadach
moralnych, bez uciekania się w podejrzane koneksje polityków, bankowców.
Lech Maziakowski, Waszyngton