witek.bis
10.06.09, 13:39
Tym razem to mnie pan Rezydent mocno zbulwersował. Udało mu się zachować
podwójnie nieprzyzwoicie. Po pierwsze - dziewczynka, do której wystartował,
była przecież w poczcie sztandarowym i naprawdę nie wypadało się z nią
spoufalać. A po drugie - o zgrozo! - dziewczę młode, skromne, niewinne,
biało-czerwoną szarfą przepasane, a ten do niej z łapami. Czy to, że na spółkę
z bratem sprywatyzował AK, upoważnia go do takich zachowań?
wyborcza.pl/51,75478,6706657.html?i=3