porannakawa21
16.06.09, 17:16
Kiedyś, nie tak dawno była sprawa pobicia jakiegoś prawowiernego rabina w
Warszawie.
Szum, artykuły, akcja policji.
Okazało się, że facet na niego głośno nakrzyczał.
Z tego ta cała akccja i zamieszanie były.
Policja, dochodzenia, ludzie zajęci. I po tym gdy okazało się, że głośne
okrzyczenie pobiciem nazwoano - sprawa ucichła i rebe nie musiał nic płacić
bo.....
Podobnie będzie z Kotką.