sovieticushomo
19.06.09, 14:08
Media drukowane i elektroniczne podgrzewają atmosferę walki jaką
podobno toczy waleczny Donald z rozpustnym Sylvio o fotel
przewodniczącego PE.
Nasz brukselski, niejawny korespondent donosi, że walka owszem się
toczy, ale nie o fotel tylko o konkretną "teczkę-kasę" i nie
pomiędzy szlachetnym Polakiem a niewiernym Włochem, lecz pomiędzy
gospodarczymi lobby Niemiec, Francji, Włoch, Anglii, Hiszpanii
i ...uwaga, uwaga Rosji, która do UE oficjalnie nie należy.
Wie o tym doskonale lis i dlatego pyta wołka po co nam zamiast kasy
stanowisko dla Buzka.
Wołek milczy więc forowicz odpowiada:
W UE płaci się za wszystko dolarami lub euro.
Za "buzka" nic kupić się w Unii nie da, bo to nie jest twarda waluta.
To prawda, ale w Polsce mając Buzka można zasiąść na fotelu w
Dużym Pałacu nie opuszczając fotelu w Pałacu Mniejszym.
I o to chodzi Premierowi w sprawie Przewodniczacego Buzka.Howgh!