kropkai
22.06.09, 18:35
Rozmowa będzie taka:
MO: pani prezydentowo, ma pani większe szanse niż Donald Tusk...
JK: na co?
MO: na prezydenturę.
JK: pani Moniko, już kiedys o tym rozmawiałysmy i wie pani...
MO: ale jednak sondaże ..
JK: ale ja nie jestem zainteresowana startem...
MO: jak to? nie liczy się pani z głosem społeczeństwa?
JK; ależ pani Monisiu, bardzo się liczę, ja kocham Polaków ...
itd, itd..
Po co zaptraszać panią Jolę do studia i pytać po raz 100-tny o jej
start w wyborach?
Monika pilnie potrzebuje urlopu.