kaczy_mozdzek
02.07.09, 16:15
Wyobraża go sobie ktoś przy pracy??! Że on zgłosi jakąś inicjatywę ustawodawczą?! Że o czymś samodzielnie zadecyduje?!
On się dobrze sprawdza, kiedy rozsiada się w fotelu naprzeciwko Olejnik, albo Piaseckiego i może brylować i czarować publikę, bo naprawdę da się lubić, jest przystojny i wygadany.
Ja też go lubię, ale na prezydenta? - ja mu nie dam głosu!
O! - Jako królowa byłby świetny!
Przyjmowałby poddanych, wyrażał opinie, dawał rady, rozmawiał z przywódcami innych państw o pogodzie i wyścigach, prezentowałby się, uśmiechał, odkłaniał, wzdychał, byłby dystyngowany, dostojny i klasowy, wysłuchiwałby narodu - czego naród chce i jak, wydawałby rauty i bale, wygłaszał orędzia, obchodziłby święta i imieniny, dawał medale...
Tu go wiiiidzę!!!
A zresztą - zobaczycie - jeszcze na długo przed wyborami skrzydełka mu opadną, zniechęci się do Piskorza i zostanie znów zwykłym członkiem jego partii płacącym składki, ale nie uczestniczącym w jej pracach.
I będzie zapraszany do Moniki i Konrada jako niezwykle sprawny, ceniony i doświadczony polityk, którego znów wiele partii chciałoby mieć - na jakiś czas.
:)))))