Palikot: Po kieliszku wina dobrze się jeździ

10.07.09, 10:23
Palikot to musiał mamrota wypić,że tak bredzi!
    • baba-jaga Re: Palikot: Po kieliszku wina dobrze się jeździ 10.07.09, 10:57
      jakby temu idiocie dziecko rozjechal jakis pijaczyna, gadalby inaczej. Np. twierdzilby iz wystarczy ulamek sekundy nieuwagi zeby spowodowac wypadek. Idiota, zaiste.
    • remez2 Re: Palikot: Po kieliszku wina dobrze się jeździ 10.07.09, 11:04
      Ależ może. Na pikniku PO.
    • and_nowak Re: Palikot: Po kieliszku wina dobrze się jeździ 10.07.09, 11:07
      Jak zwykle prowokuje, ale w tym co mówi jest sens: wystarczy przekroczyć niemiecką granicę, a już wypicie jednego piwa, czy wina jest całkowicie dopuszczalne. To samo we Francji, UK, Irlandii, USA.

      U nas naprawdę nie jest problemem Palikot po kieliszku wina (0,19 - a może 0,21?), problemem jest pijany Heniek mający starego Opla i 2,1 promila.
    • aaa Re: Palikot: Po kieliszku wina dobrze się jeździ 10.07.09, 11:08
      Zupełnie nie rozumiem dlaczego człowiek mający 0,5 promila we krwi jest w Belgii normalnym kierowcą a w Polsce przestępcą? Przepisy w Polsce są chore, sztucznie generują przestępczość poprzez komunistyczną chęć kontrolowania i sterowania obywatelami na każdym kroku.
      • remez2 Re: Palikot: Po kieliszku wina dobrze się jeździ 10.07.09, 11:17
        To w Polsce mamy komunizm?
        • warminiak Re: Palikot: Po kieliszku wina dobrze się jeździ 21.05.10, 17:36
          on jest posłem, wstyd dla nas?
    • 2-pswiecki Re: Palikot: Po kieliszku wina dobrze się jeździ 10.07.09, 11:08
      Jeśli pije się kieliszek wina (100ml) jako aperitif i obiad trwa 2 godziny to osoba 70kg ma 0,16 promila wychodząc z restauracji, a 90 kg zapewne ok. 0,12-0,14 promila. Wino dezynfekuje żołądek i jest uważane w tej dawce dziennej za czynnik obniżający ryzyko chorób układu krążenia, o czym wie każdy ksiądz odprawiając mszę z tego właśnie powodu. Palikot reprezentuje normę zachodnią (w Belgii nawet 0,8 promila jest limitem, a jednak to polski bandzior zabił tam dzieciaka dla MP3 - a nie odwrotnie).
    • zirys Re: Palikot: Po kieliszku wina dobrze się jeździ 10.07.09, 11:09
      Spoko spoko Panie i Panowie, 0.2 promila jest polskim (post PRL'owskim) dziwolagiem. Wiekszosc Zachodniej Europy dopuszcza 0.5 promila, wiec kieliszek wina lub nawet dwa do obiadu nie powoduja rozjezdzania pieszych.
    • cillian1 Re: Palikot: Po kieliszku wina dobrze się jeździ 10.07.09, 11:15
      Lampka wina nie zabija, jednak to zależy od osoby, która sama wie czy może jechać, czy nie. Większy problem, to ci powyżej jednej lampki wina...
      • remez2 Re: Palikot: Po kieliszku wina dobrze się jeździ 10.07.09, 11:20
        cillian1 napisał:

        > Lampka wina nie zabija, jednak to zależy od osoby, która sama wie czy może jech
        > ać, czy nie.
        Lampka wina nie zabija. Zabija kierowca, który pił.
        > Większy problem, to ci powyżej jednej lampki wina...
        Po jaką cholerę w ogóle prowadzić po alkoholu?
    • zapijaczonyryj.123456789.12345 Po flaszce gorzały jescze lepiej eię jezdzi....... 10.07.09, 11:19
      Meleksem...........cudzym
    • leszekm Re: Palikot: Po kieliszku wina dobrze się jeździ 10.07.09, 11:20
      Miałem kiedyś badanie dokładnie w takiej sytuacji - kieliszek wina do obiadu i godzinna przerwa przed uruchomieniem samochodu. Wyszło mi dokładnie 0.2 - panowie policjanci zasalutowali i życzyli miłego wieczoru.
      Palikot jest oszołom, ale w tym akurat ma rację.
    • pereiro Re: Palikot: Po kieliszku wina dobrze się jeździ 10.07.09, 11:20
      Przede wszystkim w PRL dopuszczalną normą było 0,5 promila. Ponadto wtedy przekroczenie normy było wykroczeniem, teraz powyżej 0,5 promila jest przestępstwo.

      A;e generalnie problem jest bardziej natury obyczajowej i kulturowej. We Francji każdy pije wino do obiadu. Po obiedzie pije aperitify przez całe popołudnie, a na kolację znów wino. A potem wsiada do samochodu i jedzie do domu z kolacji u znajomych. Jeśli nie szarżuje, policja nie będzie się do czepiać. I tu dochodzimy do sedna. Polskie drogi pełne są pijanych idiotów w rozwalających się samochodach, którzy jeżdżą ponad 100 km/h polnymi drogami. Różnica polega na kulturze jazdy, nie na limicie promili.
    • zoil44elwer Re: Palikot: Po kieliszku wina dobrze się jeździ 10.07.09, 11:20
      Po kieliszku czy na trzeżwo PaliCat jeżdzi jak pijany rowerzysta po polskich
      drogach politycznych.Filozofy i błazny już tak mają.
    • cillian1 Re: Palikot: Po kieliszku wina dobrze się jeździ 10.07.09, 11:23
      widzisz zoil44elwer, Palikoto pokazuje durnowate przepisy, a ty nic nie kumasz o czym mowa, i dalej opluwasz. No cóż, jak praca taki umysł ;)
      • remez2 Re: Palikot: Po kieliszku wina dobrze się jeździ 10.07.09, 11:29
        Powtórzę pytanie.
        Po jaką cholerę w ogóle prowadzić po alkoholu?
      • zoil44elwer Re: Palikot: Po kieliszku wina dobrze się jeździ 10.07.09, 11:40
        By zmienić 600 durnych ustaw PaliCat tworzy 700 nowych,też durnych ustaw.Jaki
        umysł(filozofa katolickiego)takie też i efekty pracy(psu na budę)
    • cillian1 Re: Palikot: Po kieliszku wina dobrze się jeździ 10.07.09, 11:32
      bo czasami alko zostaje w organizmie, a trzeba jechać. Ja nie jeżdżę na podwójnym gazie.... nie chcę mieć kogoś na sumieniu... ale.... 0.2-.05 to naprawdę chyba nie robi z człowieka "worka"
    • everettdasherbreed Re: Palikot: Po kieliszku wina dobrze się jeździ 10.07.09, 11:33
      W większości krajów zachodniej i środkowej Europy dozwolone jest 0,5 promila, do niedawna 0,8 a w Irlandii nawet 1,0. W krajach skandynawskich limit jest jak w Polsce: 0,2 promila.

      Działacze PiS albo wcale nie mają prawa jazdy albo jeżdżą jak Kurski lub meleksiarze.
    • pluszsz Re: Palikot: Po kieliszku wina dobrze się jeździ 10.07.09, 11:36
      Palikot lubi prowokować i mówić prawdę. MA RACJĘ. Nie po to sa limity, żeby zakazac całkowicie. We wszystkim potrzebny jest umiar - w piciu zwlaszcza. Dlatego komentarze mówiące o wypadkach pijaków w ogóle nie odnoszą się do tej sytuacji. Równiez jeżdzę po piwie, czy winie do obiadu ale wiem, że nie przekraczam 0,2 promila. Co więcej mała ilość POPRAWIA mozliwości kierowcy. Powtarzazm: MAŁA ilość!
      Dużo bardziej niebezpieczne jest gadanie przez komórke w czasie jazdy, odbieranie/pisanie SMS i jazda wielogodzinna.
    • podkanclerzy Re: Palikot: Po kieliszku wina dobrze się jeździ 10.07.09, 11:43
      Palikot swój chłop , też chla jak ja .Jeżeli on może winko to jako bidok mogem sobiem walnąć pół basa denaturu przed trasom do Lublyna..
      • zoil44elwer Re: Palikot: Po kieliszku wina dobrze się jeździ 10.07.09, 11:56
        Piją w rządzie,piją w sądzie i na morzu i na lądzie.Pije rzeżnik,pije
        piekarz,minister i aptekarz.A co to za sromota gdy po kieliszku pieprzy się w
        stylu Palikota.Palikota zajmującego czołowe miejsca w marzeniach erotycznych Polek.
    • ilowasik Re: Palikot: Po kieliszku wina dobrze się jeździ 10.07.09, 11:50
      To prymityw ale tu ma racje, nie ma w tym nic zlego, wypicie lampki wina do obiadu jest zdrowe dla kazdego i nie jest sie pijanym.
      W rozwinietych i cywilizowanych krajach to normalne ale u nas jest malo takich co powiedza po jednej lampce STOP.
    • szalonyprofesor Re: Palikot: Po kieliszku wina dobrze się jeździ 10.07.09, 11:56
      "Nawet jeśli Palikot nie złamał prawa, nie powinna go dziwić nieprzychylna publikacja w tabloidzie."

      A wlasciwie dlaczego nie? czy jezeli na przyklad byloby ograniczenie predkosci do 60, a ja jechalbym 55, to tez powinienem sie wstydzic, bo powinienem jechac 0 km/h?
    • depegie Re: Palikot: Po kieliszku wina dobrze się jeździ 10.07.09, 11:59
      Ja sie tylk spytam : zlamal prawo czy nie ?

      Chyba nie wiec STFU!
    • epupecki Re: Palikot: Po kieliszku wina dobrze się jeździ 10.07.09, 12:03
      szalonyprofesor napisał "A wlasciwie dlaczego nie? czy jezeli na przyklad byloby ograniczenie predkosci do 60, a ja jechalbym 55, to tez powinienem sie wstydzic, bo powinienem jechac 0 km/h?"

      O ile tylko mówi prawdę tp Palikot miał prawo pojechać jednak na polskich szosach jest tulu głupoców, którzy się tak tłumaczą, że trudno uwierzyć w jego rzetelność. Teraz każdy pijany bandzior za kierownicą może się na jego wypowiedź powołac a to już jest szkodliwe. Osoby publiczne nie powinny dawać takich przykładów.
      • warminiak Re: Palikot: Po kieliszku wina dobrze się jeździ 21.05.10, 13:30
        a póżniej na ulicy?
    • norbertrabarbar Re: Palikot: Po kieliszku wina dobrze się jeździ 10.07.09, 12:10
      ojej :( NAJPIERW PREZYDENT - teraz Palikot... już nie ma ludzi bez alkoholowych problemów??
    • and_nowak Re: Palikot: Po kieliszku wina dobrze się jeździ 10.07.09, 12:25
      Do remez2:
      Ano po taką cholerę, że ludzie jedzą i piją. I to picie to może być herbata, a może być kieliszek wina. I w normalnym kraju (USA, Francja, Niemcy, UK, Irlandia...) jest to całkowicie legalne i i zwyczajne. Tylko u nas wypicie alkoholu jest synonimem libacji, pijaństwa, itd.

    • sirseb Re: Palikot: Po kieliszku wina dobrze się jeździ 10.07.09, 12:28
      dobrze, ze jablek nie zjadl, bo wowczas na liczniku wybiloby troche wiecej promili, jak u PiS-AK-ow i tej calej aktorki-gwiazdy
    • marekmarek44 Re: Palikot: Po kieliszku wina dobrze się jeździ 10.07.09, 12:30
      Palikot to opój,powinien prezydentowi dać spokój.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja