porannakawa20
10.07.09, 15:41
czy nie panuje nad obowiązkami?
Przecież nawet juz nigdzie nie jeździ bo nikt nie chce go zaprosić.
Ustaw nie podpisuje, generałów nie zatwierdza, to samo z
ambasadorami?
Czyżby wpadł w dołek i cały czas pociesza sie małpkami?
Datego nie ma czasu na pracę?
Dlatego nie jest w stanie robić tego za co mu płacimy?
Przed zatwierdzeniem ambasadora zawsze występuje się do państwa
przyjmujacego o t.zw. "agrement" - jest to normalna procedura
dyplomatyczna. Bo co by było, gdyby Prezydent kogoś nominował, a
kraj przyjmujący nie wyraził zgody? To przerażajace, że durnie w Kancelarii o
tym nie wiedzą.
Piją za duzo cycóś?