komentator232
14.07.09, 16:42
Sukces. Zdobyliśmy dla polski niewiele znaczący stołek przewodniczącego klubu towarzyskiego, zwanego nie wiedzieć czemu Parlamentem Europejskim. Nawet niemiecki Trybunał Konstytucyjny uznał, że PE tak naprawdę nie jest parlamentem i jest tylko fasadą, bo nie ma uprawnień właściwych parlamentowi.
Jeśli zdobędziemy jeszcze Puchar Europy w Babingtonie to będzie kolejny cud polityki miłości.