Jak się nie dać oszukać przez bankomat?

IP: *.ppp.dion.ne.jp 23.12.03, 00:34
dlaczego do ciezkiej cholery nie mozna przeczytac tego
artykulu, bo jakas reklama jakiegos reifenbanku czy innego
smiecia tanczy przed oczami zaslaniajac wszystko i bez
krzyzyka, ktorym by to mozna bylo wylaczyc. Zrobcie cos z
tym!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • toja3003 Jak się nie dać oszukać przez bankomat? 23.12.03, 08:50
      Odpowiadam na pytanie bardzo prosto:
      nie korzystac z bankomatow tylko
      isc do banku i prosic o informacje
      czy ich bankomaty sa bezpieczne,
      jesli wszyscy klienci beda tak robic to
      moze banki zrozumia, ze tez cos z tym
      musza zrobic.

      A z kartami kredytowymi to juz jest pelny
      skandal. Zeby tylko na podstawie numeru,
      bez zadynch pinow mozna bylo operowac
      pieniedzmi!

      Najbezpieczniejszy jest obrot bezgotowkowy
      gdzie oprocz pinu wymagany jest tan
      (nuemr transakcyjny) wazny tylko
      podczas tej transakcji (mozliwe
      np. w bankingu domowym) ale
      nie wszytskie banki oferuja takie uslugi.
    • m-p Re: Czy szanowny Redaktor moglby wyjasnic... 23.12.03, 10:35
      swój pomysł:
      >>>Zawsze bierz potwierdzenia wypłaty - przydadzą się w razie
      reklamacji transakcji, których nie robiłeś<<<
      Niby w jaki sposób???
      Bank zawsze mogłby zarzucić, że do uczciwych transakcji brałem
      potwierdzenie, zaś dla wyłudzeń nie.

      Banki, jak w Niemczech, powinny mieć obowiązek filmowania
      bankomatów. Próba zasłonięcia kamery powoduje tam
      natychmiastowy przyjazd policji. Jeśli u nas policja jest
      zajęta czymś innym (czym?) to mogłyby to być agencje
      ochroniarskie.
    • Gość: CoWy?! Re: Jak się nie dać oszukać przez bankomat? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.12.03, 13:29
      Idiotyzm. Wypisujecie bzdury. Jaką policje, jaki bank?
      Coś Ci się dzieje przy bankomacie i co ? Ściągniesz policję z
      telefonu kom. [jeśli go masz]? I co im powiesz? Albo powiadomisz
      bank [ciekawe jak to zrobić nie odchodząc od bankomatu] i co oni
      niby zrobią ? Zjadą brygadą antyterorystyczną ?
      A w realu wygląda to tak. Pobieram pieniądze- kolejka jak
      diabli. Bankomat wyrzuca mi durne komunikaty i nie wiadomo o co
      chodzi. Może nie ma gotówki, lub nominałów ? W końcu udaje mi
      się pobrać 200zł. Całe szczęście, że tylko tyle [potrzebowałem
      wydruku z konta dlatego opłacało mi się bez opłat pobrać 200zł
      niż pytać o stan co już jest płatne -idiotyzm!]... Ale nie
      dawało mi spokoju dziwne zachowanie bankomatu. Zwłaszcza
      komunikat o braku środków płatniczych, a po chwili przy
      następnej próbie wypłacenie mi tejże sumy 200zł. Poszedłem do
      banku który był niedaleko. Wystałem w kolejce i spytałem
      dlaczego bankomat daje dziwne komunikaty. pan spytał, czy nie
      zostałem okradziony [skubany wiedział lepiej ode mnie, że ja
      jestem okradziony!]potem sprawdził wypłaty i okazało się, że
      zostałem okradziony na sumę 200zł. Kiedy wyskoczyłem na ulicę
      okazało się, że bankomat prawie wszystkim po kolei klepie tę
      samą nieprawdę o braku środków na koncie, potem wydając im te
      pieniądze przy następnym wklepaniu. Czyli prawdopodobnie
      bankomat okradał wszystkich klientów po kolei. Wróciłem do banku
      i zażądałem wyłączenia bankomatu który okrada klientów
      i "wyrównania" mi stanu konta. pan kazał mi pisać podanie [!?]
      które będzie rozpatrzone w 2 tygodnie. I w tym terminie
      stwierdzono, że "prawie na pewno "będą moje [200zł] już na
      koncie . Żądałem odpowiedzi co się stanie z moimi pieniędzmi
      jeśli nie napiszę podania i kto i w jakiej kwocie je przejmuje .
      I co dalej robią z tymi pieniędzmi. Pan kazał mi to wyjaśniać w
      innym trybie-nie u niego. Wkurzyłem się i kazałem sobie wydać w
      kasie wszystko co miałem na koncie. Pani wydała mi 200zł ponad
      stan [bo wydruk z bankomatu do nich nie dotarł]. Debet. Niby -bo
      gdyby bankomat mnie nie okradł byłbym na zero. Po dwóch
      tygodniach sprawdzałem stany. 200zł doszło mi do stanu z
      dopiskiem "warunkowo" . Poszedłem do banku , że ja nie chcę
      warunkowo. Ja chcę bezwzględnie swoich ukradzionych mi pieniędzy
      z przeprosinami. Pani mi powiedziała, że inaczej nie można -
      procedury banku. Diabli ich nadali.
      Potem przyjrzałem się odsetkom. Za te ukradzione mi pieniądze
      normalna odstetka jakbym tych pieniędzy nie wybierał przez ten
      czas. Natomiast [do tej pory nie mogę uwierzyć czy to prawda] za
      200 zł które pani mi wypłaciła więcej niż stan pobrano odsetki
      karne za debet i to ze złamaniem przepisów [bo nie miałem debetu
      w umowie] ! REasumując. Za to, że bank i jego bankomat
      doprowadziły mnie do uszczuplenia mojego konta na okres 2
      tygodni i uniemożliwiły mi operację tymi środkami zostałem
      ukarany pieniężnie ! Bo była różnica w oprocentowaniu. Pieniędzy
      które zabrał mi bankomat, a debetem na tę samą sumę . Na moją
      niekorzyść.
      Banki w Polsce mają klienta w d**** !
      Spróbujcie coż zareklamować. Widziałem gościa który próbował
      zgłosić ważne nieprawidłowości - wyproszono go z banku każąc
      dzwonić do stolicy na swój koszt [np z budki na ulicy]. Tam się
      okazało, że on sobie nabija na licznik , a nie może się
      skontaktować z nikim kompetentnym.
      Totalne robienie z ludzi balonów.
      Co innego ludzie z grubą kasą. Korwin dostał niesamowicie wysoką
      pożyczkę, którą mu następnie "odpuścili" dla dobra banku.
      Przykładów jest wiele.
    • Gość: h Re: Jak się nie dać oszukać przez bankomat? IP: *.plo.warszawa.supermedia.pl 25.12.03, 03:13
      Jeśli bankomat nie wydaje pieniędzy (.....)to zawiadomić
      Policję????? Zeby mnie wyśmiali?????? Ostatnio miałam taką
      sytuację z doładowaniem telefonu z bankomatu.Bankomat cały czas
      wyświetlał, że jest błąd.Weszłam do banku i pytam czy usługa
      jest aktywna na co pani zrobiła oczy i powiedziała, że nie wie
      czy TEN BANK COŚ TAKIEGO MA???? Po czym pan stwierdził, że
      TRZEBA COŚ MIEĆ NA KONCIE ŻEBY DOŁADOWAĆ KARTĘ. Po czym czyniąc
      akt łaski zadzwonił gdzieś(po sprawdzeniu stanu mojego konta na
      którym było COŚ)i poinformował donośnym głosem, ze PRZYSZEDŁ
      KLIENT Z PRETENSJAMI ZE NIE MOŻE DOŁADOWAC KARTY DO TELEFONU ALE
      NA KONCIE SĄ ŚRODKI.Poczym pan zapytał czy aby na pewno u nich
      ta usługa ( doładowywanie kart) jest aktualna??????? Więc jeśli
      banki nie wiedza co mają to o czym rozmawiać z policją?
    • bluela Re: Jak się nie dać oszukać przez bankomat? 26.12.03, 13:28
      Drogi Wkurzony przede wszystkim zasłonić klawiaturę przy wpisywaniu pinu (od
      góry). Kamerki, które cwaniaczki montują filmują moment wstukiwania pinu.
      pozdrowienia
      uśmiechnij się są Święta!
    • Gość: Lechu Przestańcie wypisywać bzdury IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.12.03, 15:35
      Od 1996 roku używam kart. Bankomaty działają poprawnie. Nigdy nie miałem z nimi
      problemów. Co prawda używam tylko i wyłącznie kart "płaskich" i nie oczekuję od
      bankomatu nic innego niż wypłaty pieniędzy. I wśród moich znajomych też nie
      było nigdy problemu. No, chyba, że ktoś ma konto w jakimś egzotycznym banku
      typu Multibank, czy spółdzielczy. Jeżeli więc miałeś problem, to napisz
      konkretnie w którym banku, a nie siej fermentu.
Pełna wersja