bu.2m
26.07.09, 20:31
Powstanie Warszawskie jest tego najlepszym przykładem. Bezcelowe i bez
najmniejszych szans powodzenia już w momencie jego spontanicznego wyuchu.
Dalej wybuch II wojny światowej. Zapomina się o zakończeniu tejże wojny.
11 listopada, święto odzyskania niepodległości bardziej przypomina dzień
żałoby narodowej w której wszelkiej maści politycy deklarują miłość do
ojczyzny (gęby pełne frazesów). Co roku przypomina to bardziej kontynuację 1
listopada i dzień Wszystkich Świętych niż radosny dzień w historii Polski.
3 kwietnia - śmierć Jana Pawła II, która w mediach zaczyna się już w połowie
marca. W innych krajach świętuje się śmierć znienawidzonych przywódców.