Matką jest kobieta, która urodziła

03.08.09, 14:06
Ustalili nasi politycy, więc rozwiązuje to kwestię praw rodzicielskich, jeśli
kobieta się wynajmie i zmieni zdanie. A jak wygląda sprawa z alimentami? Jak
rozumiem, nie ma mowy o żadnym prawie do alimentów w takiej sytuacji?
    • pies_na_czarnych.o Re: Matką jest kobieta, która urodziła 03.08.09, 14:09
      Komplikujesz sprawe.
      Pan minister Czuma chce to prosciej zalatwic. Kombinuje jak takie
      umowy zabronic. Na szczescie prawo nie dziala wstecz i nie bedzie
      mogl uniewaznic umow, ktore juz zawarto.
      • wylogowany.pielegniarz Re: Matką jest kobieta, która urodziła 03.08.09, 14:15
        Z tego co usłyszałem, to rozstrzyga to kwestię tego, kto jest matką i komu w
        związku z tym przysługują prawa rodzicielskie, a nie delegalizuje zawieranie
        takich umów. Pytanie brzmi, czy jeśli ktoś taką umowę mimo to podpisze, rozmyśli
        się, to czy może dochodzić później alimentów.
        • wylogowany.pielegniarz Re: Matką jest kobieta, która urodziła 03.08.09, 14:19
          wylogowany.pielegniarz napisał:

          > Pytanie brzmi, czy jeśli ktoś taką umowę mimo to podpisze, rozmyśl
          > i
          > się, to czy może dochodzić później alimentów.


          Oczywiście chodzi o sytuację, kiedy to matka zastępcza się rozmyśli.
          • taziuta Re: Matką jest kobieta, która urodziła 03.08.09, 14:22
            wylogowany.pielegniarz napisał:

            > Oczywiście chodzi o sytuację, kiedy to matka zastępcza się
            rozmyśli.

            Oczywiście, skoro mowa o alimentach. :)
          • p.s.j Re: Matką jest kobieta, która urodziła 03.08.09, 15:16
            ależ oczywiście, bo w tej sytuacji alimenty należą się dziecku, a nie
            podpisującemu umowę.
        • pies_na_czarnych.o Re: Matką jest kobieta, która urodziła 03.08.09, 14:22
          Nie jestem pewien, czy polskie prawo jest przygotowane na tego typu
          dylematy.

          Mowiac o Czumie mialem wlasciwie na mysli te sprawy. On chce
          zwyczajem komunistow "zakazac", a nie zastanawia sie wcale nad
          problemami prawnymi jakie moga wynikac wokol tego typu umow.

          U nas byla podobna sprawa. "Matka" dziecka sprzedala dzieciaka
          lepszemu platnikowi. Dziecko po dwoch latach prawnych przepychanek
          pozostalo u tych co dali wiecej. Prawowity ojciec probuje teraz
          uzyskac prawo odwiedzin. :o((

          Tak panie Czuma. Tutaj jest duzo wiecej niz sie panu wydaje.
    • etwas-geheimnis Re: Matką jest kobieta, która urodziła 03.08.09, 14:23
      Dziecko musi mieć ojca .Płacić bedzie:-)
      • taziuta Re: Matką jest kobieta, która urodziła 03.08.09, 14:29
        etwas-geheimnis napisał:

        > Dziecko musi mieć ojca .Płacić bedzie:-)

        A dziecko poczęte 'w probówce' ze spermy z banku spermy (anonimowego
        dawcy)? Kogo tu uznać za ojca?
        • pies_na_czarnych.o Re: Matką jest kobieta, która urodziła 03.08.09, 14:34
          taziuta napisał:


          > A dziecko poczęte 'w probówce' ze spermy z banku spermy
          (anonimowego
          > dawcy)? Kogo tu uznać za ojca?

          Anonima :o)
        • etwas-geheimnis Re: Matką jest kobieta, która urodziła 03.08.09, 14:43
          Jezeli anonimowego to trudniejsza sprawa,ale jest jeszce DNA.
        • etwas-geheimnis Re: Matką jest kobieta, która urodziła 03.08.09, 14:45
          Ustalony ojciec zawze bedzie tu na pozycji przegranej.Sprawdz orzecznictwo sadów.
          • wylogowany.pielegniarz Re: Matką jest kobieta, która urodziła 03.08.09, 14:52
            etwas-geheimnis napisał:

            > Ustalony ojciec zawze bedzie tu na pozycji przegranej.Sprawdz orzecznictwo sadó
            > w.


            Kobieta, która skorzystała z banku spermy, ma prawo domagać się alimentów od
            anonimowego dawcy?
            • etwas-geheimnis Re: Matką jest kobieta, która urodziła 03.08.09, 14:53
              No tego akurat nie wiem ,ale sady orzekaja alimenty nawet od męza ,ktory nie
              jest biologicznym ojcem, a dziecka nie uznaje.
              • p.s.j Re: Matką jest kobieta, która urodziła 03.08.09, 15:17
                od męża - w tej sprawie pan nie jest mężem "surykatki".

                A swoją drogą - tak, można, od anonimowego dawcy. Tylko weź i go ustal :)
            • pies_na_czarnych.o Re: Matką jest kobieta, która urodziła 03.08.09, 14:54
              wylogowany.pielegniarz napisał:

              > etwas-geheimnis napisał:
              >
              > > Ustalony ojciec zawze bedzie tu na pozycji przegranej.Sprawdz
              orzecznictw
              > o sadó
              > > w.
              >
              >
              > Kobieta, która skorzystała z banku spermy, ma prawo domagać się
              alimentów od
              > anonimowego dawcy?

              Wszystko zalezy od umowy i jej legalnosci. Trudno jest porownywac
              Bank Spermy z jakas agencja. :o(
              • wylogowany.pielegniarz Re: Matką jest kobieta, która urodziła 03.08.09, 14:55
                Tutaj akurat mowa jest o anonimowym dawcy z banku spermy, bo o to pytał Taziuta.
                • pies_na_czarnych.o Re: Matką jest kobieta, która urodziła 03.08.09, 15:26
                  wylogowany.pielegniarz napisał:

                  > Tutaj akurat mowa jest o anonimowym dawcy z banku spermy, bo o to
                  pytał Taziuta
                  > .

                  Trudno powiedziec. Niedawno czytalem, ze ktos przy pomocy tego banku
                  ustalil personalia swojego ojca, wiec w pewnych przypadkach moga
                  uchylic tajemnice danych.
    • wylogowany.pielegniarz Re: Matką jest kobieta, która urodziła 03.08.09, 14:34
      Jeśli w takiej sytuacji matka będzie miała prawo domagać się alimentów, to
      niezły bigos nasze tęgie polityczne głowy urządziły. W UK patologia robi dzieci,
      żeby móc żyć z zasiłku. U nas może to otworzyć drogę do świadomego naciągania
      ludzi na kasę przez różnego rodzaju patologię i dzieciorobów. Sam jestem ciekaw,
      jak to będzie wyglądać.
    • vargtimmen Dobre pytanie 03.08.09, 14:34

      Kwestia alimentów i prawa do spadku po ojcu jest dla mnie otwarta.
      Bo przecież, alimenty są dla dziecka, a nie dla jego matki.
      • pies_na_czarnych.o Re: Dobre pytanie 03.08.09, 14:38
        Krysztalowy obarczy tymi obowiazkami agencje. :((

        www.tvn24.pl/12690,1612896,0,1,czuma-bada--czy-mozna-zamknac-agencje-wynajmu-brzucha,wiadomosc.html
        • taziuta Re: Dobre pytanie 03.08.09, 14:45
          pies_na_czarnych.o napisał:

          > /.../ czuma-bada--czy-mozna-zamknac-agencje-wynajmu brzucha...

          Ja bym proponował zbadać czy można zamknąć Czumę, i na jak długo! :)
          • pies_na_czarnych.o Re: Dobre pytanie 03.08.09, 14:47
            taziuta napisał:

            > pies_na_czarnych.o napisał:
            >
            > > /.../ czuma-bada--czy-mozna-zamknac-agencje-wynajmu brzucha...
            >
            > Ja bym proponował zbadać czy można zamknąć Czumę, i na jak długo!
            :)

            Podpisuje sie pod twoja propozycja. :)
        • wylogowany.pielegniarz Re: Dobre pytanie 03.08.09, 15:04
          pies_na_czarnych.o napisał:

          > Krysztalowy obarczy tymi obowiazkami agencje. :((


          U nas jak zwykle zabierają się do sprawy od d.py strony. Zamiast ścigać agencje,
          lepiej zastanowić się nad kompleksowym rozwiązaniem takich problemów, a nie
          próbować karać kogoś za to, że działa w ramach takiego prawa, jakie uchwalą nasi
          politycy. Takie agencje to mogłaby być dobra sprawa pod warunkiem, że sytuacja
          prawna była jasna i czytelna. Nie wiem, jaki jest dzisiaj status prawny tego
          typu agencji, ale przy pełnym uregulowaniu i przez to możliwości kontroli takich
          agencji, mogłyby dobrze spełniać swoją rolę. Lepsze to niż nielegalny handel
          dziećmi.
      • wylogowany.pielegniarz Re: Dobre pytanie 03.08.09, 14:49
        vargtimmen napisał:

        >
        > Kwestia alimentów i prawa do spadku po ojcu jest dla mnie otwarta.
        > Bo przecież, alimenty są dla dziecka, a nie dla jego matki.


        Sprawa jest trudna z każdej strony. Z jednej strony trudno mi sobie wyobrazić,
        żeby państwo miało siłą zabierać dziecko kobiecie, która je urodziła, a z
        drugiej trudno mi też sobie wyobrazić, żeby w wyniku niedotrzymania umowy,
        ojciec musiał płacić alimenty. Wydaje się, że najbardziej uczciwym rozwiązaniem
        wobec obu stron byłoby przyznanie opieki kobiecie, która urodziła, ale bez
        możliwości ubiegania się o alimenty. Choć fakt bycia ojcem pozostaje faktem.

        Ciekawa jest jeszcze jedna sprawa w tym konkretnym przypadku. Zawarto tutaj
        umowę. Umowa nie jest wiążąca w obliczu tego, komu przysługują prawa
        rodzicielskie(przynajmniej po ostatnim doprecyzowaniu prawa). Ciekawe więc czy
        umowa jest nieważna i czy niedoszli rodzice mogą się domagać zwrotu pieniędzy. W
        końcu warunki umowy nie zostały dotrzymane.
        • p.s.j Re: Dobre pytanie 03.08.09, 15:19
          ależ oczywiscie :) stwierdzenie nieważności umowy i nienależne świadczenie (dali
          jej pieniądze za umowę nieważną z mocy prawa).
          • xenocide Re: Dobre pytanie 03.08.09, 15:55
            p.s.j napisał:

            > ależ oczywiscie :) stwierdzenie nieważności umowy i nienależne świadczenie (dal
            > i
            > jej pieniądze za umowę nieważną z mocy prawa).
            >
            Dokladnie tak i jest to niewaznosc bezwzgledna czyli umowa nie wywoluje skutkow
            prawnych.
        • vargtimmen Re: Dobre pytanie 03.08.09, 15:34

          Mnie się zdaje, że aspekty cywilne reguluje kodeks cywilny i dlatego rację ma
          Psj. Natomiast, umowa cywilna tam, gdzie narusza normy zapisane, nie ma mocy.
          Boję się, że alimenty od tatusia się więc należą.
      • xenocide Re: Dobre pytanie 03.08.09, 15:50
        vargtimmen napisał:

        >
        > Kwestia alimentów i prawa do spadku po ojcu jest dla mnie otwarta.
        > Bo przecież, alimenty są dla dziecka, a nie dla jego matki.
        >

        Alimenty bedzie placil ojciec biologiczny dziecka, a co za tym idzie dziecko
        bedzie uczestniczyc w ewentualnym spadkobraniu z chwila swojego poczecia.
        • vargtimmen Re: Dobre pytanie 03.08.09, 15:53
          xenocide napisał:

          > vargtimmen napisał:
          >
          > >
          > > Kwestia alimentów i prawa do spadku po ojcu jest dla mnie otwarta.
          > > Bo przecież, alimenty są dla dziecka, a nie dla jego matki.
          > >
          >
          > Alimenty bedzie placil ojciec biologiczny dziecka, a co za tym idzie dziecko
          > bedzie uczestniczyc w ewentualnym spadkobraniu z chwila swojego poczecia.
          >


          Też mi się tak zdaje. Ale ojciec może, z kolei, walczyć przed sądem rodzinnym o
          prawo do opieki na dzieckiem. Jego pozycja będzie dosyć mocna, jeśli będzie w
          związku z matką biologiczną dziecka.
          • xenocide Re: Dobre pytanie 03.08.09, 16:02
            vargtimmen napisał:

            > Też mi się tak zdaje. Ale ojciec może, z kolei, walczyć przed sądem rodzinnym o
            > prawo do opieki na dzieckiem. Jego pozycja będzie dosyć mocna, jeśli będzie w
            > związku z matką biologiczną dziecka.
            >

            Oczywiscie ze bedzie mial prawo do opieki nad dzieckiem. Jednak tutaj wazna
            uwaga, nalezy pamietac ze z powodu sfeminizowania zawodu sedziego ojciec nie ma
            zadnych szans na dochodzenie swoich praw.
            Powstaly nawet stowarzyszenia ojcow ktorzy walcza o swoje prawa ktore nie sa
            respektowane. Nie widza swoich dzieci latami.
            • vargtimmen Re: Dobre pytanie 03.08.09, 16:05

              Wiem o tym odchyleniu wymiaru sprawiedliwości, ale argument, że ojcu towarzyszy
              biologiczna matka dziecka, winien być dla sądu dosyć mocny.
              Także intencje matki zastępczej, zapisane w umowie, nie będą działać na jej korzyść.
              • wylogowany.pielegniarz Re: Dobre pytanie 03.08.09, 16:08
                Nie wspominając już o warunkach, jakie, kto może stworzyć dziecku, a konkretnie
                o fakcie, że akurat od tej surogatki, to dziecko powinno być jak najdalej,
                biorąc pod uwagę los jej dzieci.
                • xenocide Re: Dobre pytanie 03.08.09, 16:11
                  wylogowany.pielegniarz napisał:

                  > Nie wspominając już o warunkach, jakie, kto może stworzyć dziecku, a konkretnie
                  > o fakcie, że akurat od tej surogatki, to dziecko powinno być jak najdalej,
                  > biorąc pod uwagę los jej dzieci.

                  Kolego Polska to nie US :-)) U nas biedna matka zawsze dostanie dziecko nawet
                  jesli ojciec jest bogaczem.
                  • wylogowany.pielegniarz Re: Dobre pytanie 03.08.09, 16:16
                    xenocide napisał:


                    > Kolego Polska to nie US :-)) U nas biedna matka zawsze dostanie dziecko nawet
                    > jesli ojciec jest bogaczem.


                    Wiem, ale pokazali fragmenty programu o niej i jej dzieciach sprzed roku czy
                    dwóch lat. Słowo bieda raczej nie oddaje tego, jak to wyglądało.
                • vargtimmen Re: Dobre pytanie 03.08.09, 16:11
                  wylogowany.pielegniarz napisał:

                  > Nie wspominając już o warunkach, jakie, kto może stworzyć dziecku, a konkretnie
                  > o fakcie, że akurat od tej surogatki, to dziecko powinno być jak najdalej,
                  > biorąc pod uwagę los jej dzieci.


                  Też tak myślę.

                  Na marginesie: tak się zastanawiam nad przebiegiem tej sprawy. Może jest w tym
                  przebiegu jakieś koślawe dobro, wszak odbieranie matce dziecka zaraz po porodzie
                  to, jednak, okrutne. Byle tylko, w końcu, trafiło do rodziców genetycznych.
              • xenocide Re: Dobre pytanie 03.08.09, 16:10
                vargtimmen napisał:

                >
                > Wiem o tym odchyleniu wymiaru sprawiedliwości, ale argument, że ojcu towarzyszy
                > biologiczna matka dziecka, winien być dla sądu dosyć mocny.

                Blednie to ujales. To jest tylko dawczyni komorki jajowej patrz in vitro. W ten
                sposob kazda dawczyni komorki jajowej moglaby zdac wydania dziecka.

                > Także intencje matki zastępczej, zapisane w umowie, nie będą działać na jej kor
                > zyść.
                >
                Kwestia oceny moralnej nie moze pozbawiac praw rodzicielskich.
                • vargtimmen Re: Dobre pytanie 03.08.09, 16:17
                  xenocide napisał:

                  > vargtimmen napisał:
                  >
                  > >
                  > > Wiem o tym odchyleniu wymiaru sprawiedliwości, ale argument, że ojcu towa
                  > rzyszy
                  > > biologiczna matka dziecka, winien być dla sądu dosyć mocny.
                  >


                  > Blednie to ujales. To jest tylko dawczyni komorki jajowej patrz
                  > in vitro.

                  Pierwszorzędne byłoby stanowisko ojca, związek z matką biologiczną winien być
                  dodatkowym argumentem.




                  >
                  > > Także intencje matki zastępczej, zapisane w umowie, nie będą
                  > > działać na jej korzyść.
                  > >
                  > Kwestia oceny moralnej nie moze pozbawiac praw rodzicielskich.
                  >

                  Chodzi o prawo opieki, a nie formalne pozbawienie praw rodzicielskich. Przy
                  prawie opieki aspekty moralne są, jak najbardziej, brane pod uwagę.
                  • xenocide Re: Dobre pytanie 03.08.09, 16:35
                    vargtimmen napisał:

                    > Pierwszorzędne byłoby stanowisko ojca, związek z matką biologiczną winien być
                    > dodatkowym argumentem.
                    >
                    Tim juz raz zwrocilem ci uwage ale widze ze nadal popelniasz ten sam blad. To
                    jest tylko dawczyni komorki jajowej ! Jesli uwazasz ze sie myle to przypomnij mi
                    kogo ta pani urodzila ze nazywasz ja matka. :-)
                    >
                    > >
                    > > > Także intencje matki zastępczej, zapisane w umowie, nie będą
                    > > > działać na jej korzyść.
                    > > >
                    > > Kwestia oceny moralnej nie moze pozbawiac praw rodzicielskich.
                    > >
                    >
                    Przyjmuje z toba kazdy zaklad ze prawo do opieki zostanie przyznane matce czytaj
                    tej co je urodzila.
                    • vargtimmen Re: Dobre pytanie 03.08.09, 16:41
                      xenocide napisał:

                      > vargtimmen napisał:
                      >
                      > > Pierwszorzędne byłoby stanowisko ojca, związek z matką biologiczną winien
                      > być
                      > > dodatkowym argumentem.
                      > >
                      > Tim juz raz zwrocilem ci uwage ale widze ze nadal popelniasz ten sam blad. To
                      > jest tylko dawczyni komorki jajowej !

                      OK, pewnie masz rację, że używam złej terminologii. Ale jest związek genetyczny,
                      to ma znaczenie. Wszak, przy ojcostwie, to kluczowa okoliczność.


                      > Jesli uwazasz ze sie myle
                      > to przypomnij mi kogo ta pani urodzila ze nazywasz ja matka. :-)

                      Niżej przeczytałem, że jajeczko pochodziło od jeszcze innej kobiety. W takim
                      wypadku, oczywiście, ten argument odpada.


                      > >
                      > > >
                      > > > > Także intencje matki zastępczej, zapisane w umowie, nie będą
                      > > > > działać na jej korzyść.
                      > > > >
                      > > > Kwestia oceny moralnej nie moze pozbawiac praw rodzicielskich.
                      > > >
                      > >
                      > Przyjmuje z toba kazdy zaklad ze prawo do opieki zostanie
                      > przyznane matce czytaj tej co je urodzila.
                      >

                      Każdy? To rozważę... ile jesteś w stanie zapłacić za 1? ;)))
                      • pies_na_czarnych.o Jak ona udowodni, ze jest matka?: Dobre pytanie 03.08.09, 16:48
                        > > Przyjmuje z toba kazdy zaklad ze prawo do opieki zostanie
                        > > przyznane matce czytaj tej co je urodzila.
                        > >
                        >
                        > Każdy? To rozważę... ile jesteś w stanie zapłacić za 1? ;)))
                        >

                        Ciekaw jestem czy w wypadku gdy dawca naprzyklad nerki rozmysliby sie
                        i zarzadal jej zwrotu to sad stanalby po jego stronie :o))
                        Wypadek tej baby jest podobny. Ona przeciez "tylko" ten plod nosila.


                        Ona nie ma ztym dzieckiem zadnego zwiazku genetycznego. Jak ona
                        udowodni, ze jest matka?

                        • xenocide Re: Jak ona udowodni, ze jest matka?: Dobre pytan 03.08.09, 16:55
                          pies_na_czarnych.o napisał:

                          > Ciekaw jestem czy w wypadku gdy dawca naprzyklad nerki rozmysliby sie
                          > i zarzadal jej zwrotu to sad stanalby po jego stronie :o))
                          > Wypadek tej baby jest podobny. Ona przeciez "tylko" ten plod nosila.
                          >
                          >
                          > Ona nie ma ztym dzieckiem zadnego zwiazku genetycznego. Jak ona
                          > udowodni, ze jest matka?
                          >
                          >
                          Obrazasz tysiace kobiet ktore urodzily dzieci, dzieki metodzie in vitro.
                          • pies_na_czarnych.o Re: Jak ona udowodni, ze jest matka?: Dobre pytan 03.08.09, 17:15
                            > Obrazasz tysiace kobiet ktore urodzily dzieci, dzieki metodzie in
                            vitro.
                            >

                            Ty jak zwykle sensu dwoch prostych zdan nie potrafisz zrozumiec. :o((

                            Przeczytaj artykul, ktory linkuja nizej moze zrozumiesz o co mi
                            chodzi. :(
                      • xenocide Re: Dobre pytanie 03.08.09, 16:53
                        vargtimmen napisał:


                        > OK, pewnie masz rację, że używam złej terminologii. Ale jest związek genetyczny
                        > ,
                        > to ma znaczenie. Wszak, przy ojcostwie, to kluczowa okoliczność.
                        >

                        To juz zostalo w pewnym sensie uregulowane, inaczej in vitro by upadlo. Przeciez
                        juz jest wyorzystywane nasienie anonimowych dawcow.



                        >
                        > Każdy? To rozważę... ile jesteś w stanie zapłacić za 1? ;)))
                        >
                        >
                        O tym pogadajmy na W. :-))
    • ave.duce Mnie bardziej obchodzi w tej konkretnej 03.08.09, 15:36
      sprawie sytuacja BIOLOGICZNEGO ojca, który - jak wynika z dywagacji - może nie mieć prawa do wychowywania WŁASNEGO dziecka!

      ps. czy ktoś wie, czy to żona jest dawczynią komórki jajowej - a jeśli nie ona, to kto?

      ps.ps. wg mnie ta sprawa pokazuje, że pazerność ludzka nie zna granic!

      :p
      • urojenia_kacze Re: Mnie bardziej obchodzi w tej konkretnej 03.08.09, 15:52
        ave.duce napisała:
        >
        > ps. czy ktoś wie, czy to żona jest dawczynią komórki jajowej - a
        jeśli nie ona,
        > to kto?
        www.dziennik.pl/magazyn-
        To nie jej komórka jajowa - genetycznie nie ma nic wspólnego z
        dzieckiem, które urodziła

        Beata Grzybowska: Nie jestem matką cudzego dziecka, to mój syn, to
        ja przez dziewięć miesięcy nosiłam go pod swoim sercem.

        Ale genetycznie ten chłopiec nie ma z panią nic wspólnego.
        Jakie to ma znaczenie?

        Dlaczego zdecydowała się pani zostać matką zastępczą?
        Ponad rok temu usłyszałam w telewizji o agencji Elizabeth z
        Piaseczna, która kojarzy matki zastępcze z ludźmi, którzy nie mogą
        mieć dzieci. Byłam w tragicznej sytuacji materialnej. Sama wychowuję
        dwie córki - dziewięcioletnią i pięcioletnią. Miałam ogromne długi,
        a z wykształceniem podstawowym trudno mi znaleźć jakąś pracę.
        Utrzymuję się z alimentów i zasiłków z opieki społecznej. W sumie
        wychodzi nie więcej niż 700 zł na miesiąc. Pomyślałam więc: czemu
        nie? Pomogę i komuś, i sobie. 30 tys. złotych, jakie miałam za to
        otrzymać, to była dla mnie ogromna suma.

        www.dziennik.pl/magazyn-dziennika/article424741/Nie_jestem_tylko_brzuchem_do_wynajecia.html
        • urojenia_kacze Re: Mnie bardziej obchodzi w tej konkretnej 03.08.09, 16:12
          Z tego co wiem, nasienie należało do zleceniodawcy, a komórka jajowa
          została kupiona od obcej osoby - tak w wywiadzie powiedziala
          surogatka


          czyli jest wyjście - ta która dała swoją komórkę jajową
          razem z biologicznym ojcem - powinni wystąpić o prawo do dziecka
          bo są biologicznymi rodzicami

          i wtedy sąd będzie miał zagwozdkę - biologiczni czy surogatka - kto
          ma większe prawo
          • pies_na_czarnych.o Re: Mnie bardziej obchodzi w tej konkretnej 03.08.09, 16:22
            > i wtedy sąd będzie miał zagwozdkę - biologiczni czy surogatka - kto
            > ma większe prawo

            MS rozwiaze ten problem.
          • ave.duce Re: Mnie bardziej obchodzi w tej konkretnej 03.08.09, 16:48
            Dzięki za link w poprzednim poście :)
            Wg mnie > to prawo zgodne z rzymską zasadą "mater semper certa est" cofnęło nas
            koszmarnie! To, co było oczywiste x lat, ba - wieków temu! - dzisiaj, wobec
            rozwoju nauk wszelkich - już takie nie jest. A u nas te głąby "nowelizują".
            Można się zabić własną pięścią :(((

            ps. nie wierzę w ani jedno słowo tej "surogatki", które dotyczy uczuć w stosunku
            do TEGO dziecka. Ta Madame chce po prostu więcej ka$$y i tyle.

            :p
        • pies_na_czarnych.o Re: Mnie bardziej obchodzi w tej konkretnej 03.08.09, 16:35
          Cwane babsko. Chce wiecej. :o(

          Widac, ze na wydawaniu forsy zna sie dobrze :( "Tak, kupiłam zabawki
          dla swoich dwóch córek, zabierałam je na jazdę konną i do kina. Ale
          dziś nie chcę już żadnych pieniędzy. Gdybym tylko miała teraz 30
          tys., oddałabym je, żeby..."
          Szybko te trzy dychy sie rozeszly.
          • ave.duce Re: Mnie bardziej obchodzi w tej konkretnej 03.08.09, 16:51
            Zdecydowanie zgadzam się z Tobą. Chce więcej > tamta forsa łatwo przyszła, więc
            pociągnie dalej, bo odkryła źródło. Przecież ten facet > ojciec zrobi wszystko,
            żeby wychowywać to dziecko! ;)
            Przewiduję "ugodę" :(

            :p
            • pies_na_czarnych.o Re: Mnie bardziej obchodzi w tej konkretnej 03.08.09, 16:54
              ave.duce napisała:

              > Zdecydowanie zgadzam się z Tobą. Chce więcej > tamta forsa łatwo
              przyszła,
              > więc
              > pociągnie dalej, bo odkryła źródło. Przecież ten facet > ojciec
              zrobi wszys
              > tko,
              > żeby wychowywać to dziecko! ;)
              > Przewiduję "ugodę" :(
              >
              > :p

              Ona zaczela to dziecko "kochac" po wizycie u niej tych ludzi.
              Zobaczyla ich i zweszyla grubszy szmal. :((
              "Ugoda" jest bardzo prawdopodobna.
              • ave.duce Re: Mnie bardziej obchodzi w tej konkretnej 03.08.09, 17:11
                I pewnie nie dowiemy się, jak (bez)cenna była matczyna miłość surogatki
                (ŁOmatko, co za słowo!).

                :p
                • urojenia_kacze Re: a teraz "kochająca" mamuska powiedziała 05.08.09, 19:59
                  w tivi, że jedno ze swoich dzici (trzecie) oddała
                  bo nie była w stanie trójki wychowywac

                  a teraz widać znów chce miec trójkę
                  ale za to za spore pieniążki
                  cwaniaczka
    • a-wariatka-tanczy Re: ostatnia wiadomośc o surogatce 27.08.09, 14:57
      www.tvn24.pl/-1,1616665,0,1,surogatka-straci-corki,wiadomosc.html


      Beata Grzybowska - surogatka, która walczy o syna urodzonego innej
      parze - może stracić córki. Kurator zwrócił się do łódzkiego sądu z
      wnioskiem o ograniczenie władzy rodzicielskiej nad 9-letnią Patrycją
      i 5-letnią Gabrysią - donosi "Polska. Dziennik Łódzki".

      To nie jedyne problemy Grzybowskiej z sądem. Jak donosiła w
      sierpniu prasa, kobiecie może zostać odebrane prawo do zasiłku,
      ponieważ niedawno zarobiła 30 tysięcy.
      • ave.duce Re: ostatnia wiadomośc o surogatce 27.08.09, 15:06
        Chciwość nie popłaca :(

        :p
Pełna wersja