Gość: Julek
IP: *.cruncher.dialup.pol.co.uk
13.06.01, 22:12
Bylem w Polsce, po tak dlugim czasie. Mialem niespelna 10 lat, gdy wraz z
rodzicami i tysiacami naszych rodakow opuscilem nasz kraj ukochany. Od tego
czasu uplynelo 60 lat i kilka miesiecy. Teraz bedac w Polsce doszedlem bardzo
szybko do smutnego odkrycia, ze jednak bardzo wiele stracilem, zwlaszcza jezeli
chodzi o Jezyk Polski i madrosc Polakow, bo co jeden to madrzejszy od drugiego,
a wszystcy sa madrzejsi odemnie, w dyskusjach, nie mowi sie na temat tylko
jeden drugiego przekonuje ze to wlasnie on jest madrzejszy od innego
dyskutanta, dlatego tyle partii politycznych i ktokolwiek sie z nim nie zgadza
to tylko dlatego ze jest na chwilowej przepustce ze szpitala wariatow. Jedno z
pierwszych pytan jakie zadano mi w Polsce to: Julek, jakie ty masz wlasciwie
wyksztalcenie??
Najbardziej jednak, poczulem sie uposledzony w znajomosci polskiego slownictwa,
no bo jako dziesiecio letni malec, nie moglem znac duzo slow polskich. Bedac w
obcych krajach przez, przeszlo 60 lat, nie mialem moznosci doksztalcac sie w
jezyku polskim i teraz w Polsce mowa polska wydawala mi sie jakims obcym
jezykiem, poprostu nie wiele moglem zrozumiec z rozmow prowadzonych na ulicach,
przysluchiwalem sie mowie polskiej, sluchalem jak rozmawia mlodzierz, starsi,
mezczyzni, kobiety, towarzystwo mieszane, zauwazylem ze duzo slow zaczyna sie
na litery Ku, Pie, Je, Sk.S, Du, Pi, Ch,itp. ale nie tylko nie rozumialem
pojedynczych slow, nie rozumialem rowniez calych zdan, wypowiadanych przez
kobiety i mezczyzn bez wzgledu na wiek, jedynie napisy na sklepach upewnialy
mnie ze jednakze jestem w Polsce. Pragnac dopedzic swoich rodakow w elokwencji,
zamowilem Slownik Jezyka Polskiego,PWN. w trzech tomach. Przyszla mi go za dwa
tygodnie, wtedy dopiero bede mogl spedzic reszte swoich dni douczajac sie
Jezyka Polskiego.