Dmowski rusofil - szef KNP

IP: *.ipowerweb.com 28.12.03, 20:06
25 listopada 1914 roku powołano w Warszawie Komitet Narodowy Polski
przedstawicieli polskich kół prorosyjskich.

www.strazak.net.pl/11_2002/art4.htm
To w celu informacji dla tzw. patriotow z LPR, ktorzy nie wiedza, ze ich
bohater byl ruskim lizidupcem.
    • Gość: Informator Czy wiecie o tym ruskie pedaly z LPR ? IP: *.ipowerweb.com 28.12.03, 21:51
      • Gość: Elżbieta Roman Dmowski i jego myśl IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.12.03, 22:02
        Zanim ktoś wypowie się o Romanie Dmowskim, niech najpierw przeczyta wszystkie
        jego dzieła.
        Na początek polecam:

        romandmowski.republika.pl/dmownp1.htm
        • Gość: Informator gdyby nie rewolucja bylabys ruskim babsztylem IP: *.ipowerweb.com 28.12.03, 22:18
          G.. mnie obchodza "mysli" tego ruskiego pedala.Gdyby rewolucja nie obalila
          caratu Polska byc moze pozostalaby pod ruskim jarzmem w calosci, dzieki
          twojemu "bohaterowi",a ty zamiast siedziec w Toronto sprzatalabys kible na
          Kremlu.
          • Gość: Elżbieta Narodowa Demokracja IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.12.03, 22:25
            Celem życia Romana Dmowskiego i Narodowej Demokracji była Polska Niepodłegła.
            Zywa nadal myśl niepokoi dzisiejszych oprawców Polski.
            • Gość: bret Muchomor Re: Narodowa Demokracja IP: *.dew.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.03, 22:29
              hahahahahahahah.....
              to po to oni wchodzili carowi w tylek? bo chcieli niepodleglej Polski
              ND od poczatku chciala Rosyjskiego Protektortu tutaj, potem hitlerowskiego...ale i jedny i drudzy mieli ich gdzies.
              A dzis ND czego chce? tego samego! (r)Żydzyk znowu chce faszystowkiego klerykalnego protektoratu Moskwy
              • Gość: Elżbieta Re: Narodowa Demokracja IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.12.03, 22:41
                Taktyka Romana Dmowskiego po latach wydała owoce i okazała się słuszna.
                Wystarczy przeczytać, co pisał sam i co pisano o nim za jego czasów, by
                wiedzieć, jak nienawidził władzy zaborców. Był człowiekiem wykształconym,
                znającym języki obce, otwartym na świat i szanowanym w kołach politycznych na
                Zachodzie. O wkładzie Józefa Piłsudskiego w budowanie Polski Niepodległej
                wyrażał się z szacunkiem.
                Ponieważ znam wszystkie prace Romana Dmowskiego, mogę jedynie stwierdzić, że
                nawet ci, którzy się na niego powołują nie zawsze rozumieją jego intencje.
                Polska dzisiaj czeka na takich mężów stanu.
                • Gość: brat Muchomor Re: Narodowa Demokracja IP: *.dew.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.03, 22:45
                  czyli jak? Bierut, Moczar, Gierek i SBcy to sa jednak wielcy polscy patrioci?
                  Kolaborujac jestesmy bohterami?
                  To do UE trza wejsc, urzednikami zostac i zarabiac dla nas...
                  A to,ze ci co powoluja sie na Dmowskiego to go czesto nie znaja to fakt i tu sie z przyjemnoscia zgodze!
                  Tak jak np z powolywaniem sie na sw.Tomasza....ech tomizm to nauka KK a to co pisal Tomasz to takie...kapitalistyczne
                  • Gość: Elżbieta Re: Narodowa Demokracja IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.12.03, 23:11
                    Mówiąc o ludziach wielkich duchem jak Roman Dmowski trzeba nie tylko posiadać
                    doskonałą wiedzę o nich i czasach, w których żyli, ale i zachować kulturę
                    wypowiedzi.

                    search.netscape.com/ns/boomframe.jsp?query=roman+dmowski&page=1&offset=0&result_url=redir%3Fsrc%3Dwebsearch%26amp%
                    3BrequestId%3D38dac9ac3978e7b0%26amp%3BclickedItemRank%3D5%26amp%3BuserQuery%
                    3Droman%2Bdmowski%26amp%3BclickedItemURN%3Dhttp%253A%252F%252Fwww.omp.org.pl%
                    252Fkawalec1.htm%26amp%3BinvocationType%3D-%26amp%3BfromPage%
                    3DnsBrowserRoll&remove_url=http%3A%2F%2Fwww.omp.org.pl%2Fkawalec1.htm
                • Gość: Informator Ty bys cenila Hitlera gdybys byla Niemka IP: *.ipowerweb.com 28.12.03, 22:55
                  On tez chcial dobrze, tez mowil "madrze". To byl zwykly zdrajca Narodu,
                  pseudointelektualista i pseudopatriota, jak wy wszyscy w LPRze - ruskie
                  sprzedawczyki.Takim jak wy powinno sie golic glowy jak podczas okupacji, bo wy
                  siejecie nienawisc i zamet w Polsce, a to jest bardzo na reke Rosji.
            • Gość: Informator Narodowa Dupacja pod wodza cara,idiotko ! IP: *.ipowerweb.com 28.12.03, 22:34
              Ten twoj Dmowski byl zwyklym zdrajca. Dobrze, ze Pilsudzki dal mu w d..
            • Gość: mirmat Dmowski-patriota Narodu Rosyjskiego IP: 38.112.103.* 29.12.03, 05:31
              Elżbieta
              Celem życia Romana Dmowskiego i Narodowej Demokracji była Polska Niepodłegła.
              Zywa nadal myśl niepokoi dzisiejszych oprawców Polski.

              Mirmat: Wrecz przeciwnie, dzisiejsi oprawcy Polski biora nadchnienie od
              Dmowskiego. Cala jego politytka polegala na lizusostwie wobec innych i
              podkopywanie Polskich patriotow. Bedac wiernym sluga cara i pracujac w Dumie
              nad "panslawistycznym" imperium pod berlem Kremla walczyl zaciekle z Pilsidskim
              a nawet pojechal na rozkaz Ochrany do Japonii by tam inwigilowac przywodce PPS.
              Dzieki jego falszywym donosom do wywiadu Japonskiego, misja Pilsudskiego w
              Tokjo zakonczyla sie przegrana.

              Kiedy bolszewicy podchodzili pod Warszawe, endecja organizowala przewrot
              wojskowy, ktory mial zabrac wladze z rak Pilsudskiego i oddac w rece
              francuskich oficerow (Waclaw Jedrzejewski - Kronika Zycia Jozefa Pilsudskiego,
              str 510). Tylko tchorzostwo gen Weynganda, ktory sadzac, ze wojna jest
              przegrana bal sie brac odpowiedzialnosci i zrezygnowal z przywodctwa puczu
              ocalila Polske i pozwolila na Cud nad Wisla.

              W Rydze endecja, ktora kontrolowala nasza misje dyplomatyczna pokazala penie
              swojej zdrady. Okazalo sie, ze endecy wzieli mniej niz pobity Lenin oferowal. W
              ten sposob endecy pogrzebali ideje suwerennej Ukrainy.



    • Gość: brat Muchomor Re: Dmowski rusofil - szef KNP IP: *.dew.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.03, 22:22
      D.to moze i byl agent ochrany i durny lizydupczyk, ale przede wszystkim to on mial jakis kompleks na punkcie Piłsudskiego.
      W koncu do Tokio sie za nim zabral!
      Moze on Go kochal, nie wiem ale kompleks to mial.
      Potem sie w wujku Adolfie sie on zakochal, a ten tez mial go w dupie.
      No to pozostaly mu męty w rodzaju Piaseckich Bolkow czy innych Giertychow
      • Gość: Informator Re: Dmowski rusofil - szef KNP IP: *.ipowerweb.com 28.12.03, 22:29
        No wlasnie. Takiego zboczenca i zdrajce LPRactwo ma za patrona, a
        SBcje "katolicka" za przywodcow. Ta banda jest chyba dalej na ruskim zoldzie i
        stad ma
        • wesoly3 [...] 28.12.03, 22:58
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • romek.chelmnicki Re: Dmowski rusofil - szef KNP 28.12.03, 23:42
            Widze Informator, ze po raz kolejny nic nie zrozumiales. No ale jak tu
            cokolwiek zrozumiec jesli bazuje sie swoja wiedze na czasopismach strazackich.
            Znowu pokrzykujesz oszolomie, ze Narodowa Demokracja to sprzedawczyki.

            Moze nie wiesz ale ND byla prawicowym i nacjonalistycznym ruchem politycznym.
            Faktem jest, ze ND głosiła zasadę solidaryzmu klasowego połączonego z
            nieufnością, a nawet wrogością do przedstawicieli innych narodowości. Ale jak
            tu nie miec wrogosci do niemcow i zydow ktorzy przez dziesieciolecia
            wyzyskiwali nasz narod.
            Kolejna rzecz, ktorej sobie nie mozesz przyswoic to fakt ze w okresie I wojny
            światowej endecy widzieli możliwość zjednoczenia ziem polskich dzięki carskiej
            Rosji, stąd m.in. próby utworzenia mającego walczyć po stronie rosyjskiej
            Legionu Puławskiego. Pod koniec wojny endecja zmieniła orientację na
            prozachodnią, tworząc Komitet Narodowy Polski w Paryżu i oddziały armii
            polskiej we Francji.
            Po odzyskaniu niepodległości Liga Narodowa podjęła próbę skonsolidowania
            polskiej prawicy, tworząc Związek Ludowo-Narodowy. ZLN, będąc największym
            ugrupowaniem w sejmie, występował w interesie wielkiej i średniej własności,
            domagał się usunięcia z życia politycznego i gospodarczego mniejszości
            narodowych (zwłaszcza Żydów), sprzeciwiał się reformom gospodarczym, zwłaszcza
            reformie rolnej.

            Teraz rozumiesz idioto ???
            • Gość: Elżbieta Narodowa Demokracjia IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.12.03, 23:47
              W obliczu nadchodzących zagrożeń, czas już na odkłamanie Narodowej Demokracji.


              search.netscape.com/ns/boomframe.jsp?query=narodowa+demokracja&page=2&offset=0&result_url=redir%3Fsrc%3Dwebsearch%
              26amp%3BrequestId%3D5e76ab73ce161106%26amp%3BclickedItemRank%3D11%26amp%
              3BuserQuery%3Dnarodowa%2Bdemokracja%26amp%3BclickedItemURN%3Dhttp%253A%252F%
              252Fwww.hist.uni.wroc.pl%252Fpl%252Fpolwew%252Fpracownicy%252Fkawalec%252F%
              26amp%3BinvocationType%3Dnext%26amp%3BfromPage%3DNSCPNextPrev&remove_url=http%
              3A%2F%2Fwww.hist.uni.wroc.pl%2Fpl%2Fpolwew%2Fpracownicy%2Fkawalec%2F
              • Gość: Elżbieta Re: Narodowa Demokracjia IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.12.03, 23:56
                "Obozu narodowego nikt zlikwidować nie zdoła..."


                search.netscape.com/ns/boomframe.jsp?query=narodowa+demokracja&page=4&offset=0&result_url=redir%3Fsrc%3Dwebsearch%
                26amp%3BrequestId%3Dda64b821295ca28b%26amp%3BclickedItemRank%3D39%26amp%
                3BuserQuery%3Dnarodowa%2Bdemokracja%26amp%3BclickedItemURN%3Dhttp%253A%252F%
                252Fromandmowski.republika.pl%252Fdmowwitu.htm%26amp%3BinvocationType%3Dnext%
                26amp%3BfromPage%3DNSCPNextPrev&remove_url=http%3A%2F%
                2Fromandmowski.republika.pl%2Fdmowwitu.htm
          • Gość: Informator LPRackie chamstwo - zdrajcy Narodu ! IP: *.ipowerweb.com 29.12.03, 00:12
            Wy byscie tez lizali dupska Putinowi dla wladzy, jak wasz zdradziecki idol
            carowi, a PAXiackie scierwo, ktore wami rzadzi Gomulce,Gierkowi, Jaruzelowi.
            Wyszkolila was,LPRackie scierwa SBcja w patriotycznych piorkach teraz.
            • Gość: Elżbieta Narodowa Demokracja IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.12.03, 00:35
              Od autora strony: tekst niniejszy jest przedrukiem za: R. Dmowski, „Pisma” t.
              IX, Częstochowa 1939, s. 125-160 oraz R. Dmowski, „Zagadnienie rządu” [w]:
              Obóz Wielkiej Polski – Wskazania programowe, Warszawa 1927, str. 32

              Zagadnienie rządu

              I. Bankructwo zasad rewolucji francuskiej



              Pierwszy i najważniejszy cel polityki - wytworzenie rządu zdolnego sprostać
              politycznym i gospodarczym zadaniom państwa - stał się dziś dla narodów
              europejskich bardzo trudny do osiągnięcia, trudniejszy niż kiedykolwiek.

              Dotychczasowy ustrój państw i system rządzenia nimi uwidacznia coraz
              wyraźniejsze oznaki rozkładu, położenie ich wewnętrzne staje się coraz
              bardziej zawikłane, a bezradna myśl polityczna narodów niezdolna jest znaleźć
              z niego wyjścia.

              Myśliciele polityczni z różnych obozów od pewnego czasu stwierdzają,
              przeważnie jeszcze bardzo nieśmiało, że mamy tu do czynienia z bankructwem
              zasad politycznych, które przez cały wiek XIX i początek XX-go szerzyły się w
              świecie naszej cywilizacji, aż wreszcie podbiły całą Europę, zasad, które
              zazwyczaj nazywamy zasadami rewolucji francuskiej.

              Wiek XIX walczył o wyzwolenie jednostki ludzkiej z więzów politycznych,
              religijnych, obyczajowych, przeciwstawił ją społeczeństwu i państwu, z praw
              jednostki uczynił podwalinę bytu zbiorowego.

              Nie tu miejsce na zastanawianie się nad źródłami tego potężnego prądu, który
              przeobraził gruntownie całą Europę. Do historyków należy wyjaśnienie, w jakiej
              mierze złożyły się nań procesy gospodarcze i społeczne, w jakiej filozofia
              XVIII wieku idealizująca jednostkę ludzką, w jakiej wreszcie planowa, a nie
              badana dotychczas metodycznie, zarówno co do celów, jak co do sposobów
              działania, akcja wolnomularstwa, które zorganizowane w dzisiejszej postaci w
              Anglii w początku XVIII stulecia, w jego połowie już rozszerzyło się poważnie
              w szeregu krajów europejskich. Nam wystarczy tu stwierdzenie faktu, że
              podstawą ustrojów politycznych w ostatnim, dotychczas trwającym okresie stały
              się prawa jednostki i jej interesy, tak jak je w danych warunkach chciała ona
              i umiała pojmować.

              Zwycięstwo zasady praw jednostki przeciwstawionej społeczeństwu pociągnęło za
              sobą dwa skutki: po pierwsze - łączenie się jednostek, mających wspólne
              interesy, ma się rozumieć, interesy materialne, do wspólnej tych interesów
              obrony, tj. polityka klasowa; po wtóre - przewaga w życiu państwowym tej klasy
              społecznej, która w danej dobie była zdolna lepiej się zorganizować i
              przedstawiała większą siłę.

              Stąd bezpośrednim następstwem zwycięstwa praw jednostki w ustroju państwa były
              rządy kapitalistyczne, wobec tego, iż sfery społeczne, przedstawiające
              kapitał, w tym pierwszym okresie najzdolniejsze były do zorganizowania się i
              do zapanowania nad życiem politycznym krajów. Państwo stawało się coraz
              bardziej narzędziem w rękach kapitału: instytucje i prawa naginały się do jego
              celów, organy państwowe broniły w życiu wewnętrznym kraju jego interesów, a
              polityka zewnętrzna państwa uważała za pierwsze swe zadanie otwierać coraz
              szersze pole dla jego eksploatacji.

              W okresie tych rządów państwa stały się wielkimi ustrojami gospodarczymi,
              rodzajem olbrzymich przedsiębiorstw, żyjących w wytężonym pomiędzy sobą
              współzawodnictwie, a sprzyjające na całej powierzchni kuli ziemskiej warunki
              spowodowały ogromne nagromadzenie bogactw w Europie, zwłaszcza w kilku
              państwach przodujących w rozwoju przemysłu i handlu.

              W tym wszakże tzw. ustroju kapitalistycznym bardzo rychło zaczyna się
              organizować przeciw kapitałowi praca. Utopijny z początku całkowicie socjalizm
              schodzi coraz bardziej na grunt realny: zasadę praw jednostki rozwija w
              politykę interesów robotnika, w hasło walki klas, i organizuje do niej masy
              robotnicze. Przewodnie idee tego ruchu to ustrój komunistyczny, rewolucja
              społeczna, międzynarodowa solidarność proletariatu, w miarę wszakże postępu
              walki i w miarę zwiększania się wpływu samych robotników na jej treść
              ześrodkowuje się ona coraz bardziej na bezpośrednich, najbliższych interesach
              robotnika.

              Walka ta sprawia, iż rządy kapitalistyczne przechodzą w stadium, które by
              można nazwać kapitalizmem ograniczonym: ograniczają go ustępstwa, wymuszone na
              pracodawcach przez zorganizowaną akcję robotniczą, oraz przeprowadzone w
              parlamentach ustawodawstwo pracy.

              Dzięki świetnemu rozwojowi przemysłu i handlu europejskiego, przy którym
              państwa europejskie eksploatują całą powierzchnię kuli ziemskiej, ten
              system „kapitalizmu ograniczonego” przedstawia się jako ustrój nad wyraz
              pomyślny, bogactwo krajów europejskich rośnie do olśniewających rozmiarów,
              wielkie zyski kapitału pobudzają energię i inicjatywę organizatorów życia
              gospodarczego, komfort i zbytek klas bogatych dochodzi do stopy niebywałej, a
              jednocześnie ludność się szybko mnoży, jej dobrobyt i kultura wzrasta, poziom
              życia warstw robotniczych szybko się podnosi, nędza zanika.

              Jednakże wzrost ludności i wzrost jej potrzeb sprawia, że współzawodnictwo
              między państwami europejskimi coraz bardziej się zaostrza, utrzymanie przez
              poszczególne państwa tempa rozwoju gospodarczego staje się coraz trudniejsze,
              a trudność tę zwiększa groźne dla Europy zjawisko - ukazanie się
              współzawodników w innych częściach świata, najpierw Stanów Zjednoczonych,
              potem Japonii, obok których i inne państwa zamorskie zaczynają wchodzić na
              drogę uprzemysłowienia.

              To przede wszystkim zaostrzenie współzawodnictwa doprowadziło do niebywałej
              katastrofy, do czteroletniej z górą wojny światowej.

              Wojna światowa pociągnęła za sobą dwa przede wszystkim doniosłe skutki: z
              jednej strony - wstrząśnięnie dotychczasowym ustrojem gospodarstwa świata, w
              pewnej mierze jego wywrócenie, wysunięcie się Stanów Zjednoczonych na
              stanowisko głównej potęgi ekonomicznej w świecie, zwiększenie tempa postępu
              uprzemysłowienia w całym szeregu krajów pozaeuropejskich, nagłe zubożenie
              Europy i zmniejszenie się pola dla prowadzonej przez nią eksploatacji, stąd
              spadek jej wytwórczości i ostre formy przybierające zjawisko przeludnienia; z
              drugiej - wzrost siły organizacji pracy przeciw kapitałowi, zwiększenie
              wpływów socjalizmu na rządy, a w szeregu państw nastąpienie wprost rządów
              socjalistycznych.

              Nie licząc innych, mniejszych prób, socjalizm tylko w Rosji wszedł na drogę
              realizowania swoich wielkich celów, które od początku głosił: dokonał
              rewolucji społecznej i ustanowił dyktaturę partii pod firmą „dyktatury
              proletariatu”, nie zdoławszy zresztą zaprowadzić ustroju komunistycznego. W
              krajach wyżej cywilizowanych i bardziej gospodarczo rozwiniętych oparł się on
              naciskowi żywiołów komunistycznych i postanowił kontynuować
              system „kapitalizmu ograniczonego”, z tym wszakże, żeby go coraz bardziej
              ograniczać.

              Socjaliści zachodnioeuropejscy, nawet tam gdzie wzięli rządy w ręce, nie
              pokusili się o upaństwowienie przedsiębiorstw, a tam gdzie chcieli to robić,
              rezultaty rychło ich od tego odstraszyły. Gorsze bez porównania funkcjonowanie
              istniejących przedsiębiorstw państwowych od prywatnych wskazało im, że w tym
              trudnym dla utrzymania sumy wytwórczości okresie próby upaństwowienia
              przedsiębiorstw na szerszą skalę sprowadziłyby rychły jej upadek i, co za tym
              idzie, ogłodzenie mas pracujących. Pogodzili się tedy z musu z istnieniem
              przedsiębiorstw prywatnych, z prywatnym kapitałem, z prywatną własnością
              ziemi, fabryk, kopalń, narzędzi pracy. Odstąpili od wielkich haseł, które
              przez trzy ćwierci stulecia głosili masom na wiecach i rozwijali w swej
              literaturze zarówno agitacyjnej, jak i teoretycznej. Nie mogą natomiast
              odstąpić od programu swych żądań bieżących, stanowiącego rację istnienia
              partii, a gdyby nawet chcieli, uniemożliwiłby im to nacisk zorganizowanych
              robotników, którzy bez względu na to, czy się organizują pod hasłami
              socjalistyczn
              • Gość: mirmat Zdrady Dmowskiego:akcja swiadczy lepiej niz slowa IP: 38.112.103.* 29.12.03, 05:47
                oparte na artykule Andrzeja Friszke z 2 nr "Przeglądu Historycznego" z 2000 r.)

                Tekst dotyczy sensacyjnego odkrycia w Petersburskim Archiwum Państwowym. W
                kwietniu 2000 r. Andrzej Friszke odnalazł tam w aktach Ochrany, carskiej tajnej
                policji teczkę zawierającą raporty i dokumenty współpracy "agenta D." Agentem
                tym był przywódca prawicy nacjonalistycznej Roman Dmowski.

                Liga Narodowa powstała w 1893 r. miała za cel walkę o niepodległość Polski,
                przez lat 10 trwała na stanowisku konieczności przygotowania narodu do akcji
                powstańczej. Wspomóc to przygotowanie miała intensywna działalność oświatowa i
                akcja nastawiona na gospodarcze usamodzielnienie Polaków prowadzona we
                wszystkich zaborach. Do czasu...

                Pewna zagadka była zawsze kwestia niechęci Dmowskiego do kobiet i życia
                rodzinnego. Ten wyznający oficjalnie konserwatywne zasady życia społecznego nie
                miął żony i dzieci. Sprawa ta wyjaśnia się dzięki "teczce D.", Dmowski był
                homoseksualista i ten zgubny popęd doprowadził do współpracy z Rosja.
                W 1902 r. wedle dokumentów z "teczki D." Ochrana zaaranżowała w jednym z hoteli
                warszawskich schadzkę Dmowskiego z pewnym młodym człowiekiem, agentem Ochrany
                zresztą. Tajna służba rosyjska użyła sposobu, po dziś dzień stosowanego przez
                wszystkie tajne policje - sfotografowała pieszczoty przez umieszczone w pokoju
                lustro weneckie. Tydzień później na przesłuchaniu Dmowski skonfrontowany z
                dobrej jakości fotografiami podpisał współpracę. Jak zaznaczają autorzy raportu
                odmówił przyjmowania gratyfikacji finansowych.

                Efekty szantażu dały o sobie znać już w roku 1902, kiedy endecki
                organ "Przegląd Wszechpolski" zaczyna wyraźnie odcinać się od planów kolejnego
                powstania narodowego. W drugim programie Stronnictwa Narodowo-Demokratycznego
                opublikowanym w 1903 r. ugrupowanie ogłasza: "Dzisiejszy stan i położenie
                naszego narodu nie przedstawia warunków zbrojnej lub dyplomatycznej akcji na
                rzecz niepodległości ani nawet bezpośredniego takiej akcji przygotowania. Wobec
                tego Stronnictwo Dem. Nar. bierze za punkt wyjścia swej działalności istniejące
                stosunki i układ prawno-państwowy." Tak oto zaczyna się proces staczania się
                porządnej, niepodległościowej organizacji na niziny narodowego zaprzaństwa.

                W 1904 r. wybucha wojna rosyjsko-japońska. Pojawia się perspektywa japońskiej
                pomocy dla polskich organizacji. Józef Piłsudski z ramienia PPS jedzie do Tokio
                na rozmowy z oficerami japońskiego Sztabu Generalnego. Dowiedziawszy się o tym
                Ochrana natychmiast wysyła do Japonii agenta D. Tam dochodzi do sławnej rozmowy
                obu polityków. Wedle raportów z "teczki D." Dmowski w czasie wielogodzinnej
                rozmowy miał przekonywać Piłsudskiego do współpracy, a choćby i porzucenia
                marzeń powstańczych. W końcu użył argumentu ostatecznego, zaoferował kwotę 40
                tysięcy rubli. Piłsudski, jak z goryczą pisał w swym sprawozdaniu z rozmowy D.
                splunął mu w twarz.
                Japończykom Dmowski przekazał informację, iż w rzeczywistości Piłsudski jest
                tajnym rosyjskim prowokatorem. Uwiarygodnić miały to dokumenty spreparowane
                przez Ochranę. W efekcie japoński Sztab Generalny odrzucił ofertę Piłsudskiego.

                Dmowski przystępuje do pacyfikacji rewolucji 1905, bodaj czy nie najbardziej
                efektownej i efektywnej akcji Ochrany. Do wspomożenia Dmowskiego w warszawskim
                oddziale Ochrany powstaje specjalne biuro, opracowujące plany politycznego i
                agenturalnego zniszczenia PPS. Akcję polityczna bierze na siebie agent D. Już w
                czerwcu 1905 r. powstaje endecki Narodowy Zwiazek Robotniczy. Organizacja ta
                otwarcie zwalczała PPS, dokonując zabójstw i rozbijając akcje strajkowe.
                Endecja masakrując polski niepodległościowy proletariat podejmuje akcje
                pacyfikowania nastrojów powstańczych wśród elity polskiej. Propaguje politykę
                ugody z Rosja i oddziaływania na nią poprzez... udział polityków polskich w
                rosyjskich strukturach politycznych. W wyborach do pierwszej Dumy Państwowej w
                1906 r. endecja zdobywa 34 mandaty. W tym samym roku na wskutek ataków bojówek
                NZR w Lodzi ginie 300 osób. Twierdza rewolucyjnej Lodzi zostaje zdobyta przez
                Rosjan polskimi, zdradzieckimi rękoma.

                Ta Intensywna działalność prorosyjska wywołuje plotki o rzeczywistych powodach
                współpracy Dmowskiego z Rosja. Rzecz ciekawa, poniekąd sam Dmowski jest tu
                winien. Jeden z posłów endeckich do rosyjskiej Dumy uzyskuje tajna informację
                od podwójnego agenta w Ochranie (przekazującego raporty do partii eserów) o
                podejrzanych kontaktach Dmowskiego. Wiadomość z początku traktowana nieufnie,
                po decyzji D. przyłączenia się do ruchu neosłowiańskiego. Firmowany przez
                imperialna Rosja miał on zjednoczyć narody słowiańskie pod berłem Rosji. Udział
                endeckich delegatów, w tym samego D. w zjeździe słowiańskim w Pradze w 1908 r.
                w oczach przeciwników w samej endecji stal się symbolicznym wydarzeniem,
                słowo "zdrada" poczęto wymieniać coraz śmielej. W tym samym roku 1908 z endecji
                występuje grupa zwana "Fronda", uniezależnia się także Narodowy Związek
                Robotniczy.

                Wybucha I wojna światowa. W Galicji powstają Legiony, w tym I Brygada dowodzona
                przez Józefa Piłsudskiego. Oddziały te prowadza walkę z Rosja. Powstaje także
                polityczne zwierzchnictwo - Naczelny Komitet Narodowy, skupiający wszystkie
                liczące się ugrupowania galicyjskie.
                W tym samym czasie Dmowski i stłamszona przez niego endecja pogrążają się w
                prawdziwych otchłaniach narodowej targowicy. Posłowie endeccy do Dumy
                zadeklarowali w Petersburgu lojalność wobec imperium rosyjskiego, wyrazili
                także ostrożna nadzieję na zjednoczenie wszystkich ziem polskich pod berłem
                cara Mikołaja. Sam Dmowski prowadził w Petersburgu rozmowy w sprawie powołania
                walczących ramię w ramię z Rosjanami oddziałów polskich. Rozmowy te przyniosły
                konkretne rezultaty w postaci tzw. legionu puławskiego liczącego 900 żołnierzy.
                Jednak i tego było mało, po 1915 r. powstaje Brygada Strzelców Polskich,
                wreszcie po zgodzie Mikołaja na prośby endeków o powołanie polskiej armii
                Brygada zostaje przekształcona w Dywizję Strzelców Polskich.
                Ostatnim zleceniem rosyjskim jakie wykonał Dmowski był wyjazd w listopadzie
                1915 r. na zachód. Władze rosyjskie zaniepokoiły się intensywną działalnością
                NKN wśród Polonii amerykańskiej. Dmowski miał przejąć inicjatywę
                reprezentowania Polaków w swoje ręce, za duży sukces Ochrana uznawała
                zablokowanie przez niego aż do 1917 powstanie na zachodzie armii polskiej.

                Ostatni dokument w "teczce D." nosi datę "styczeń 1917", agent Fiodorow
                prowadzący "agenta D." wyraża zadowolenie z jego "przynoszącej Cesarstwu
                wielkie korzyści" pracy. Miesiąc później wybucha rewolucja lutowa. Ochrana
                przestaje istnieć. "Agent D." staje się wolny, ale czy rzeczywiście? Friszke
                wspomina o atakach Dmowskiego i endecji na Piłsudskiego, szczególnie
                szkodliwych w czasie wojny 1920 r. Czyżby Czeka przejęła kontrolę nad "agentem
                D."? Teczka nie zawiera żadnych na to dowodów


                Mirmat: Zaiscie zadziwiajaca byla postawa Dmowskiego i jego endecji w momencie
                zblizania sie bolszewikow pod Warszawe jak i rowniez w czasie konferencji
                pokojowej w Rydze. Jak pisze Waclaw Jedzrejewicz w Kronice Zycia Jozefa
                Pisudskiego 1867-1935. 6 sierpnia 1920 roku "akcja, silnie rozwinieta przez
                stronnictwa prawicowe w stosunku do Naczelnego Wodza, objela rowniez aliantow.
                Marszalek Foch otwarcie atakowal Pilsudskiego, zarzucajac mu trzymanie w swych
                rekach dwoch funkcji: Naczelnika Panstwa i Naczelnego Wodza. Uwazal, ze
                naczelne dowodctwonalezy powierzyc odpowiedniemu polskiemu generalowi, ktory
                bedzie dzialal stosownie do rad Ententy. Podczas brytyjsko-francuskiej
                konferencji w Hythe 8-10 sierpnia, dyskutowano to zagadnienie. 9 sierpnia
                wyslano do Warszawy wspolna depesze obiecujac pomoc w razie jezeli bolszewicy
                podczas rokowan wysuna zadania zagrazajace niepodleglosci Polski ALE POD
                SZEREGIEM WARUNKOW, WSROD KTORYCH ZNAJDOWAL SIE PUNKT, ZADAJACY MIANOWANIA
                NACZELNEGO WO
                • Gość: mirmat Zdrady Dmowskiego:akcja swiadczy lepiej c.d. IP: 38.112.103.* 29.12.03, 05:53
                  Jak pisze Waclaw Jedzrejewicz w Kronice Zycia Jozefa
                  Pisudskiego 1867-1935. 6 sierpnia 1920 roku "akcja, silnie rozwinieta przez
                  stronnictwa prawicowe w stosunku do Naczelnego Wodza, objela rowniez aliantow.
                  Marszalek Foch otwarcie atakowal Pilsudskiego, zarzucajac mu trzymanie w swych
                  rekach dwoch funkcji: Naczelnika Panstwa i Naczelnego Wodza. Uwazal, ze
                  naczelne dowodctwonalezy powierzyc odpowiedniemu polskiemu generalowi, ktory
                  bedzie dzialal stosownie do rad Ententy. Podczas brytyjsko-francuskiej
                  konferencji w Hythe 8-10 sierpnia, dyskutowano to zagadnienie. 9 sierpnia
                  wyslano do Warszawy wspolna depesze obiecujac pomoc w razie jezeli bolszewicy
                  podczas rokowan wysuna zadania zagrazajace niepodleglosci Polski ALE POD
                  SZEREGIEM WARUNKOW, WSROD KTORYCH ZNAJDOWAL SIE PUNKT, ZADAJACY MIANOWANIA
                  NACZELNEGO WODZA BEZ ZADNEJ INNEJ FUNKCJI, KTORY ZGODZI SIE NA POMOC ALIANCKICH
                  OFICEROW. PUNKT TEN BYL WYMIERZONY SPECJALNIE PRZECIWKO PILSUDSKIEMU, KTORY W
                  TEJ TRUDNEJ SYTUACJI POTRZEBOWAL CZASU NA ZREALIZOWANIE PRZEWIDZIANEJ OPERACJI."

                  Tak wiec z inspiracji Dmowskiego endecja starala sie wbic noz w plecy
                  Naczelnego Wodza dokladnie jak On przygotowywal sie do ofensywy znad Wieprza.

                  Drugim przykladem zdrady Dmowskiego i jego endekow byla postawa delegacji
                  polskiej opanowanej przez endekow w Rydze. W EFEKCIE INTRYG, DELEGACJA ENDEKOW
                  ZGODZILA SIE NA MNIEJ NIZ DAWALI BOLSZEWICY!!!! TO DZIEKI ENDEKOM PADLA IDEJA
                  WOLNEJ UKRAINY ZA CO PILSUDSKI SERDECZNIE PRZEPROSIL NASZYCH UKRAINSKICH
                  SPRZYMIERZENCOW.
                  • Gość: Informator Dziekuje minimat za ten obraz LPRackieg idola IP: *.ipowerweb.com 29.12.03, 13:51
                    Jak sie okazuje wspolczesna polska Vta kolumna ma godnych siebie przodkow.
                • Gość: Elżbieta Re: Zdrady Dmowskiego:akcja swiadczy lepiej niz s IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.12.03, 10:59
                  W tekście pana Frischke jest tyle prawdy, co u Grossa - 1600 Zydów zginęlo w
                  Jedwabne i nieważne, że znaleziono łuski nabojów. Nic nie jest ważne, a
                  najmniej prawda, pod piórem kłamców.
                  • Gość: Informator Dmowski -zboczeniec wspolpracujacy z zaborca !!! IP: *.ipowerweb.com 29.12.03, 13:44
                    LPR manipuluje historia , jak kazde scierwo zadne wladzy i koryta.Gdyby nie
                    ruski szmal ta katofaszystowska partia nie mialaby srodkow na swoja potezna
                    propagande. Wyjasnij tez teraz zasr.. patriotko obecnosc radiomarynych anten na
                    rosyjskich terenach wojskowych !
                  • Gość: J.K. I Dmowski i Pilsudski wlczyli o niepodleglosc... IP: *.arcor-ip.net 29.12.03, 14:18
                    kazdy, innymi drogami.
                    Jeden poszukujac drog wspolpracy z Rosja i zachodem,
                    drugi stawiajac raczej na Niemcy i Austro-Wegry.
                    Historia nie dala, bo dac nie mogla jednoznacznej odpowiedzi,
                    ktory z nich mial wiecej racji.

                    Wobec zmieniajacych sie ukladow sil w Europie, stawianie raz na jednych,
                    raz na drugich bylo (i jest nadal) zrozumiale.

                    J.K.

                    Istotne jest to, ze obaj byli szczerymi PATRIOTAMI.
                    • Gość: mirmat Nie porownujmy KonfederacjiBarskiej doTargowickiej IP: 64.7.158.* 29.12.03, 15:39
                      J.K.: kazdy, innymi drogami. Jeden poszukujac drog wspolpracy z Rosja i
                      zachodem,drugi stawiajac raczej na Niemcy i Austro-Wegry.
                      Historia nie dala, bo dac nie mogla jednoznacznej odpowiedzi,
                      ktory z nich mial wiecej racji.
                      Mirmat: Na ogol zgadzam sie z Twoimi spostrzezeniami ale porownanie
                      Pilsudskiego do Dmowskiego jest podobne do porownia Sikorskiego do Bieruta. No
                      bo przeciez oboje tez "poszukiwali drog to walki z Hitlerem".
                      Historia juz wydala werdyk na temat Dmowskiego jego endecji. To ta formacja
                      udowodnila konsekwentna wspolprace z wrogiem i walke z silami patriotycznymi od
                      czasu ich wspolpracy z Ochrana w czasie rewolucji 1905 roku, sabotazowaniem
                      wysilku zbrojnego w walce przeciw bolszewikom, zdrady w Rydze, kolaboracja
                      niektorych endekow z nazistami w czasie wojny i z komunistami po wojnie (PAX).
                      Na emigracji najbardziej efektywna sila na ktora mogly liczyc Kremlowskie
                      pacholki to endecka "Mysl Polska" wydawana w Londynie pod egida Gertlicha
                      seniora a skierowana calkowicie przeciw dzialajacemu tam Rzadowi II
                      Rzeczypospolitej. W Kanadzie na wlasne oczy obserwowalem jak endeckie wtyczki w
                      Polonii probowaly paralizowac nasza pomoc dla Solidarnosci organizujac w dniach
                      protestu rozne imprezy "kulturalne".

                      J.K.: Wobec zmieniajacych sie ukladow sil w Europie, stawianie raz na jednych,
                      raz na drugich bylo (i jest nadal) zrozumiale.
                      Istotne jest to, ze obaj byli szczerymi PATRIOTAMI.
                      Mirmat: Dzieki endeckim "patriotom" Polacy glosowali TAK w referendum bo
                      mysleli, ze alternatywa dla ZSRE jest ZSRR.



                      • indris Dmowski i Piłsudski 29.12.03, 16:35
                        Historia I wojny światowej udowodniła, że OBAJ byli potrzebni. Potrzebni byli
                        Polacy "proniemieccy", żeby ktoś mógł stworzyć zalążki struktur państwowych w
                        okupowanej przez Niemców Kongresówce. Bo 11 listopada 1918 Polska wcale
                        nie "wybuchła", wiele struktur istniało już od 2 lat, czyli od
                        proklamowania "królestwa Polskiego" przez 2 cesarzy.
                        Ale potrzebni byli też Polacy "proalianccy", żeby po klęsce państw centralnych,
                        miał kto zabiegać o interesy Polski na konferencji pokojowej, a w szczególności
                        zabiegać o jej granice zachodnie. A żeby być proalianckim, trzeba było - wobec
                        istnienia Ententy - być prorosyjskim. A trzeba Dmowskiemu przyznac i to, że,
                        gdy tylko Rosja zaczęła tracić znaczenie dla sojuszników zachodnich,
                        natychmiast umieścił KNP na Zachodzie i rozwinął tam szeroką - na miarę swoich
                        możliwości - działalność propolską. To właśnie dzięki tej działalności Polska,
                        której większość oddziałów walczyła po stronie państw centralnych, znalazła się
                        w Wersalu po stronie zwycięzców. A w zabieganiu o sprawy polskie, dla
                        zwycięzców na ogół egzotyczne, nikt nie mógłby Dmowskiego zastąpić. Rozumiał to
                        zresztą i Piłsudski, który już jako Naczelnik Państwa Dmowskiego właśnie
                        mianował głównym przedstawicielem Polski. A znaczenie ówczesne Piłsuddskiego
                        rozumiał i Dmowski, jeżeli swój KNP podporządkował Polsce rządzonej przez
                        Piłsudskiego.
                        Szkoda, że niektórzy nie rozumieją tego do dzisiaj.
                        Nie bardzo wiem natomiast jakie zarzuty można postawić endecji co do wojny roku
                        1920. Z tego co wiem, uczestniczyło w niej wielu wojskowych właśnie z endecją
                        związanych (Haller, Rozwadowski i inni). Nie wiem też, co miała
                        oznaczać "zdrada w Rydze" ?
                        P.S. Docenianie zasług Dmowskiego dla Polski w okresie wojny NIE oznacza dla
                        mnie aprobaty dla wszystkich działań endecji w II RP, ani tym bardziej dla
                        popłuczyn poendeckich w III RP.
                        • Gość: mirmat Re: Dmowski i Piłsudski IP: 64.7.158.* 29.12.03, 17:43
                          Indris: Historia I wojny światowej udowodniła, że OBAJ byli potrzebni.
                          Potrzebni byli Polacy "proniemieccy", żeby ktoś mógł stworzyć zalążki struktur
                          państwowych w okupowanej przez Niemców Kongresówce.
                          Mirmat: Mylisz "proniemieckosc" i "pro-austrowegierskosc" a to duza roznica.
                          Ale nawet w swej "pro-austrowegierskosci" Pilsudski nigdy nie przysiegal im na
                          wiernosc jak to robil Dmowski wobec caratu.

                          In: Bo 11 listopada 1918 Polska wcale nie "wybuchła", wiele struktur istniało
                          już od 2 lat, czyli od proklamowania "królestwa Polskiego" przez 2 cesarzy.
                          Ale potrzebni byli też Polacy "proalianccy", żeby po klęsce państw centralnych,
                          miał kto zabiegać o interesy Polski na konferencji pokojowej, a w szczególności
                          zabiegać o jej granice zachodnie. A żeby być proalianckim, trzeba było - wobec
                          istnienia Ententy - być prorosyjskim.
                          Mirmat: Niekoniecznie. W odroznieniu od Dmowskiego Padarewski wiedzial gdzie
                          szukac prawdziwych sprzymierzencow Polaki - w Stanach Zjednoczonych Ameryki
                          Polnocnej. I do tego nie trzeba bylo byc "prorosyjskim".

                          In: A trzeba Dmowskiemu przyznac i to, że, gdy tylko Rosja zaczęła tracić
                          znaczenie dla sojuszników zachodnich, natychmiast umieścił KNP na Zachodzie i
                          rozwinął tam szeroką - na miarę swoich możliwości - działalność propolską.
                          Mirmat: Najwiecej co uzyskal Dmowski w Wersalu to obiecanka "lini Cusona". Jak
                          pokazuja dokumenty w Petesburgu do Paryza wyslali Dmowskiego Rosyjanie. I
                          Dmowski do konca bredzil o "Polsce" pod berlem cara.
                          In: To właśnie dzięki tej działalności Polska,
                          której większość oddziałów walczyła po stronie państw centralnych, znalazła się
                          w Wersalu po stronie zwycięzców. A w zabieganiu o sprawy polskie, dla
                          zwycięzców na ogół egzotyczne, nikt nie mógłby Dmowskiego zastąpić.
                          Mirmat: Zastapil go bardzo efektywnie Padarewski.
                          In: Rozumiał to zresztą i Piłsudski, który już jako Naczelnik Państwa
                          Dmowskiego właśnie mianował głównym przedstawicielem Polski.
                          Mirmat: Pilsudski nie mial wyboru bo Francuzi go sami uznali bo wiedzieli
                          , ze bedzie robil co sie mu kaze. Pilsudski wiedzial zreszta, ze o przyszlosci
                          Polski beda decydowali Polscy zolnierze a nie Wersal. O naszych zachodnich
                          granicach zadecydowaly oprocz Prezydenta Wilsona powstancy Slascy i
                          Wielkoppolscy.
                          In: A znaczenie ówczesne Piłsuddskiego rozumiał i Dmowski, jeżeli swój KNP
                          podporządkował Polsce rządzonej przez Piłsudskiego.
                          Mirmat: Znow, Dmowski tylko zaakceptowal realia by rozpoczac krecia robote od
                          wewnatrz. zakonczylo sie to morderstwem pierwszego wybranego przez sejm
                          Prezydenta II RP, Narutowicza.
                          Szkoda, że niektórzy nie rozumieją tego do dzisiaj.
                          In: Nie bardzo wiem natomiast jakie zarzuty można postawić endecji co do wojny
                          roku 1920. Z tego co wiem, uczestniczyło w niej wielu wojskowych właśnie z
                          endecją związanych (Haller, Rozwadowski i inni).
                          Mirmat: Haller byl czlowiekiem Padarewskiego, ktorego laczyla z endecja tylko
                          przypadkowa znajomosc.
                          In: Nie wiem też, co miała oznaczać "zdrada w Rydze" ?
                          Mirmat: To, ze delegacja Polska opanowana w Rydze przez endekow zniweczyla
                          zamiary Pilsudskiego stworzenia buforowych panstw Ukrainy i Bialorusi.
                          Rusofilscy endecy nienawidzili Jagielonskiej wizji Pilsudskiego. Zdrada w Rydze
                          wobec naszych Ukrainskich sojusznikow jest podobna do zdrady USA wobec Polski w
                          Jalcie.
                          P.S. Docenianie zasług Dmowskiego dla Polski w okresie wojny NIE oznacza dla
                          mnie aprobaty dla wszystkich działań endecji w II RP, ani tym bardziej dla
                          popłuczyn poendeckich w III RP.
    • indris Dmowski a (dez)Informator 29.12.03, 10:27
      Ja akurat nie należę do wielbicieli Romana Dmowskiego. Ale sprowadzanie jego
      ideologii i działalności do zwykłego rusofilstwa jest niezwykłym prymitywizmem.
      Żeby już nie przywoływać dzieł samego Dmowskiego, warto przypomnieć, co po jego
      śmierci napisał jego ideowy adwersarz St. Mackiewicz. A także przypomnieć przez
      nikogo niekwestionowane zasługi dla sprawy polskiej na konferencji wersalskiej.
      Z wieloma koncepcjami Dmowskiego można i należy polemizować, a tym bardziej z
      tezami popłóczyn po Dmowskim. Ale zastępowanie polemiki pluciem paradoksalnie
      tylko opluwanemu służy.
      • Gość: Informator Na kolaboranta mozna tylko pluc IP: *.ipowerweb.com 29.12.03, 14:17
        Nie zaprzeczysz ewidentnemu faktowi, ze Dmowski i KNP kolaborowali z zaborca !
        To jest fakt,jak faktem jest kolaboracja polskich komunistow z Sowietami. Pluje
        na jednych i drugich. Do zrdrady zawsze mozna spreparowac intelektualne tlo dla
        otumanienia maluczkich.Moze napiszesz skad KNP mial pieniadze na tworzenie
        oddzialow wojskowych walczacych u boku cara.
        • Gość: J.K. Buzdury piszesz Pan... IP: *.arcor-ip.net 29.12.03, 14:20
          I Dmowski i Pilsudski walczyli o niepodleglosc...

          kazdy, innymi drogami.
          Jeden poszukujac drog wspolpracy z Rosja i zachodem,
          drugi stawiajac raczej na Niemcy i Austro-Wegry.
          Historia nie dala, bo dac nie mogla jednoznacznej odpowiedzi,
          ktory z nich mial wiecej racji.

          Wobec zmieniajacych sie ukladow sil w Europie, stawianie raz na jednych,
          raz na drugich bylo (i jest nadal) zrozumiale.

          J.K.

          Istotne jest to, ze obaj byli szczerymi PATRIOTAMI.


          • Gość: mirmat Historia DALA jednoznaczna odpowiedz! IP: 64.7.158.* 29.12.03, 16:01
            J.K.: I Dmowski i Pilsudski walczyli o niepodleglosc...
            kazdy, innymi drogami.
            Jeden poszukujac drog wspolpracy z Rosja i zachodem,
            drugi stawiajac raczej na Niemcy i Austro-Wegry.
            Historia nie dala, bo dac nie mogla jednoznacznej odpowiedzi,
            ktory z nich mial wiecej racji.
            Mirmat: A TA ODPOWIEDZIA BYLO POWSTANIE II RZECZYPOSPOLITEJ. Prosta ideja
            Pilsudskiego byla jedyna recepta na odzyskanie niepodleglosci: Panstwa Osi
            musza pobic Rosje a zachodnie "ententa" musi pobic panstwa Osi.

            Rosja byla najgorszym zaborca i jej upadek byl WARUNKIEM powodzenia w naszej
            walce. Pilsudski sprzymierzyl sie z najlagodsniejszym z naszych zaborcow jakim
            byly Austro-Wegry. Dmowski byl wasalem i aktywnym wykonawca "panslawistycznych"
            mzonek Kremla. Dla Pilsudskiego nie bylo kompromisu wobec sprawy
            NIEPODLEGLOSCI. Dmowski ludzil Polakow ograniczona "autonomia". Pilsudski
            budowal II RP na wiekowych tradycjach Jagielonskich Dmowski skazal nasze zycie
            polityczne carskim bakcylem anty-semityzmu.

            Bez Dmowskiego (nie mylic go z wysilkami Padarewskiego) II RP by powstala i
            byla by moze mocniejsza. Czy ktokolwiek moze sobire wyobrazac odzyskanie
            wolnosci bez Pilsudskiego?
        • indris Znaczenie słowa "kolaborant" 29.12.03, 14:53
          W sensie dosłownym "kolaborant", to po prostu współpracownik (po
          francusku "collaborateur"). W sensie powstałym dopiero w czasie II wojny
          światowej jest to człowiek, który współpracuje z wrogiem własnego państwa. Bo w
          czasie II wojny państwo polskie mimo okupacji jego terytorium istniało.
          Otóż kolaborantami w tym sensie NIE byli ani Dmowski ani Piłsudski. Chociaż
          obaj w czasie I wojny z zaborcami współpracowali, tyle, że każdy z innym.
          Dmowski na swój Legion Puławski brał oczywiście pieniądze od Rosji. Ale
          Piłsudski i krakowski NKN na Legiony pieniędzy też nie brali od krasnoludków
          tylko od Austrii. Ani jednego ani drugiego niesposób nazwać "kolaboracją" w
          sensie okupacyjnym a to z tego "drobnego" powodu, że państwa polskiego wtedy
          nie było.
          • Gość: bratek tak jest IP: *.biaman.pl 29.12.03, 17:34
            Fajnie, Indris. Zgadzam się z tym, co piszesz. Szkoda, że różne dezinformatory
            i romki wykrzywiają na różne strony Dmowskiego. Zamiast usiąść i przeczytać.
            • Gość: Informator Dlaczego wiec potepiac komuchow ? IP: *.ipowerweb.com 29.12.03, 17:53
              Usprawiedliwiacie kolaboracje z wrogami spowodowana polska slaboscia i nicoscia
              w tamtych czasach.. Wezcie wiec pod uwage, ze w 1945r. Polska znalazla sie w
              jeszcze gorszej sytuacji polityczno-ekonomicznej niz przed wojna.
              Usprawiedliwiacie jednych kolaborantow wiec dlaczego nie wszystkich ?
              • indris Różnica 29.12.03, 20:19
                W 1945, w każdym razie na początku roku istniał rząd polski uznawany przez
                wszystkie państwa oprócz ZSRR. Komuniści polscy współpracowali więc z obcym
                państwem przeciw rządowi państwa własnego.
                • Gość: Informator Re: Różnica IP: *.ipowerweb.com 29.12.03, 20:29
                  Dmowski robil caly czas krecia robote wobec rzadu wlasnego,slabiutkiego wtedy
                  jeszcze panstwa.Z podobna krecia robota mamy obecnie do czynienia ze strony
                  jego duchowych nastepcow. Ci ludzie nie potrafia budowac. Robia tylko zamet.
                  • Gość: bratek hochsztapler IP: *.biaman.pl 29.12.03, 22:35
                    Przy okazji, czy już dowiedziałeś sie, kto to Norman Davis, nieuku?
                    Przyrównywanie Dmowskiego do przyniesionych przez Armię Czerwoną sługasów
                    dowodzi, że ty naprawdę nie lubisz myśleć.
                    • Gość: mirmat Krew ta sama i zdrada ta sama IP: 38.112.103.* 30.12.03, 01:01
                      Przyrównywanie Dmowskiego do przyniesionych przez Armię Czerwoną sługasów
                      dowodzi, że ty naprawdę nie lubisz myśleć.

                      Mirmat: Dla nieukow nalezy przypomniec, ze w 1905 i 1945 w wiezieniach gineli
                      czlonkowie tej samej partii za ta sama sprawe: czlonkowie Polskiej Partii
                      Socjalistycznej. Gineli z rak tych samych oprawcow przybylych na polecenie
                      Kremla i ich polsko-jezycznych pacholkow. Krew przelana w 1905 i 1945 ma ta
                      sama wartosc i zdrada w tych latach powinna wzbudzac to same obrzydzenie.


                    • Gość: Informator Twoi nauczyciele Pajak i Nowak mogliby mu lizac IP: *.ipowerweb.com 30.12.03, 01:17
                      .. stopy, LPracki gnojku i chamie,wychowany na literaturze moskiewskich
                      pacholkow przebranych teraz za patriotow i korzystajacych z pieczolowicie
                      zbieranych kiedys w SB materialow.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja