dystans4
10.08.09, 20:42
Min. Aleksander Szczygło w Poranku TOK FM powiedział dziś:
- Na pewno udało się prezydentowi Kaczyńskiemu tą wizytą 12 sierpnia 2008 r. ocalić niepodległość Gruzji.
- Sami Gruzini wielokrotnie o tym mówili, że ta wizyta odegrała ważną rolę. Dowodem było najwyższe odznaczenie przyznane prezydentowi Kaczyńskiemu. Nikt nie miał wątpliwości, że ta wizyta przywódców państw środkowej i wschodniej Europy pozwoliła ochronić niepodległość Gruzji.
Nie ma cienia wątpliwości co do tego, że ta wizyta przyniosła mizerne (albo zgoła żadne) rezultaty, nie wydaje się nawet, by zapisała się w historii jako akt propagandowy. Przy okazji wystawiła nas na pośmiewisko. Saakaszwili pokazał, jak z Prezydenta RP robić kukiełkę (rosyjsko-osetyński "atak" na kolumnę samochodów, wypuszczenie dziennikarzy itd.), a on sam, że w tej roli czuje się świetnie. Trudno orzec, jaki komentarz jest do wypowiedzi min. Szczygłystosowny - być może, pytanie, jaką trawę rozprowadza się dziś w Pałacu Prezydenckim.
Na temat stosunków polsko-ukraińskich usłyszeliśmy, że bezwarunkowe popieranie obozu rządzącego i samego prezydenta Juszczenki jest priorytetem polskiej polityki zagranicznej. Ale czy należy popierać go bezkrytycznie wbrew przygniatającej większości społeczeństwa (w ukraińskich rankingach Juszczenko uzyskuje 3-4% głosów). Prezydent Kaczyński uważa Juszczenkę za przyjaciela, natomiast Juszczenko zamierza nadać Stepanowi Banderze order Bohatera Ukrainy – zapytam tylko, co powiedzielibyśmy, gdyby w Moskwie uznano za bohaterów enkawudzistów z Katynia.
Sprzyjanie ukraińskim środowiskom neonazistowskim nie tylko nie prowadzi do zmniejszania się nastrojów antypolskich, a tylko wzmacnia je. Czy nie powinno to doprowadzić do zasadniczej zmiany wyobrażeń o tym, kto na Ukrainie jest, czy też może być przyjazny Polsce? Podobny wniosek płynie z ograbienia spółki Devon (ok. 37% udziałów posiada PGNiG) z koncesji na wydobycie gazu, straty PGNiG ocenia się na co najmniej 5 miliardów dolarów.
W TOK FM powiedziano, że Redakcja zachowuje zdrowy dystans wobec wspomnianych enuncjacji – to chyba precedens. Ale też bardzo żałosna, kompromitująca i destrukcyjna była dzisiejsza wypowiedź
min. Szczygły. Zastanawia, czy powtarzanie podobnych nonsensów jest próbą przekonania do wypowiadanych opinii kogokolwiek, czy jest to już tylko puste gadanie na użytek wewnętrzny w Palacu Prezydenckim.
A przecież można było forsować coś konstruktywnego, na przykład wyjątkowo rozsądne pomysły PiS na temat bezpieczeństwa energetycznego Polski – kupowanie tańszego gazu od Rosjan, zawarcie długoterminowych umów i jednoczesne prowadzenie poszukiwań, budowy szybów i reszty instalacji gazowych w Polsce na wypadek przerw w dostawach gazu z Rosji z jakichkolwiek przyczyn. Na to także warto zwrócić uwagę.
Pozdrowienia, buldog.