haen1950
18.08.09, 15:28
Niejeden by zrezygnował z udziału w pogrzebie po wywiadach jego żony
i mówkach generała o inteligencji czołgu T-34.
A jednak pojechał, zamknął gęby histerykom i powiedział, co należało.
Generał i Kaczuś zrezygnowali. Listy kazali napisać.