warka_strong
21.08.09, 02:36
Minister zabrał głos i powiedział, że "- Jestem zdumiony słowami generała - mówił w TVN 24 Bogdan Klich. Szef MON dodał, że jego rezygnacja tuż przed końcem kadencji to "nieobliczalny gest". Gen. Skrzypczak powtórzył, że dalej krytycznie ocenia biurokrację w wojsku."
Generał Skrzypczak miał honor i odwagę cywilną by powiedzieć kilka słów gorzkiej prawdy. Prawdy bolesnej i niezmiernie niewygodnej dla "rządu fachowców" rodem z PO.
Co ma zatem minister Klich? Honor? Wolne żarty. Odwagę? Bez jaj. Zatem co on ma? Co mu pozostało?