Gość: Lukasz IP: *.wp.mil.pl 01.01.04, 23:28 Ale u nas przeciez nie ma lobbingu a lekarze to najuczciwsi ludzie w Polsce.Wraz z pania Radziszewska z PO chca tylko dobra pacjentow a nie firm farmaceutycznch:) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: nemo Koncern płaci lekarzowi 100 zł za każdą stwierd... IP: *.home.cgocable.net 01.01.04, 23:38 nie tylko ten lek i nie tylko ten przypadek,bardzo skrotowo;lekarstwa sa dobre ale dla producentow lekarstw,a pacjent ma je zazywac dlugo,albo jeszcze dluzej i nigdy,przenigdy ich nie odstawiac,bo co go w takim przypadku czeka informuje o tym stosowna informacja zamieszczona na etykietce.Osobiscie nie bywam u lekarzy od 20 lat , bo (horror) nic mi nie dolega,czego zycze tez wszystkim w nowym roku i zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: df MICHNIK MANIPULATOEK UKRYWA.... IP: *.authentichendrix.net 02.01.04, 00:12 O tych eksperymentach to trabil The Washington Post juz pare lat temu. Tutul? "Lowcy cial". Hmmm. I mam rozumiec ze Michnik przegapil. Tak sie sklada ze WP opisywal ogloszeniodawcow Michnika. Widac Michnik chce wycisnac wiecej ogloszen od koncernow. Tutaj jest poczatek serii artykulow WP: www.washingtonpost.com/ac2/wp-dyn?pagename=article&node=&contentId=A11939-2000Dec15¬Found=true Odkoncernu farmaceutycznego Novartis bierze za niepisanie nie kto inny jak Slawomir Zagorski, szef dzialu nieukowego Gazety Wyborczej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jo Re: MICHNIK MANIPULATOEK UKRYWA.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.04, 06:35 Gość portalu: df napisał(a): > O tych eksperymentach to trabil The Washington Post juz pare lat > temu. Tutul? "Lowcy cial". Hmmm. I mam rozumiec ze Michnik > przegapil. Tak sie sklada ze WP opisywal ogloszeniodawcow > Michnika. Widac Michnik chce wycisnac wiecej ogloszen od > koncernow. > > > > > Tutaj jest poczatek serii artykulow WP: > > > www.washingtonpost.com/ac2/wp-dyn?pagename=article&node=&contentId=A11939-2000Dec15¬Found=true > > > > > Odkoncernu farmaceutycznego Novartis bierze za niepisanie nie kto > inny jak Slawomir Zagorski, szef dzialu nieukowego Gazety > Wyborczej. > > Michnik nic nie wie toc pani Rapaczynski ze wszystkim do niego lata . Te jej wyjazdy do drugiej ojczyzny sa tylko rodzinne? Wypoczynkowe? > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rober Re: CHYBA MASZ KŁOPOTY Z ZROZUMIENIEM TEKSTÓW IP: *.sulechow.sdi.tpnet.pl / 192.168.1.* 02.01.04, 09:02 A TO CO NAPISŁAEŚ TO BEŁKOT - NAWIEDZONEGO GOŚCIA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maruda Re: Koncern płaci lekarzowi 100 zł za każdą stwie IP: *.gdynia.mm.pl 02.01.04, 00:50 Gołym okiem widać, że celem jest rynek refundacji. Kwestia w tym, jak przekonać uczestników rynku: lekarzy, do tego a nie innego specyfiku. Większa popularnośc leku, to większe szanse na refundację. Inną metodą jest bezpośrednie dojście do decydentów centralnych, takich jak Łapiński. I kogo tu obchodzi jakiś pacjent? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktos Re: Koncern płaci lekarzowi 100 zł za każdą stwie IP: *.acn.waw.pl 02.01.04, 01:06 "Lekarze pracują nad badaniami zwykle po godzinach. A praca za pieniądze nie hańbi." No pieknie... Kiedyś było - żadna praca nie hańbi... Teraz - jw. Jak mam to rozumieć? Praca za darmo - wolontariat, pomoc innym itp. to hańba? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: odp Re: Koncern płaci lekarzowi 100 zł za każdą stwie IP: 80.51.103.* 02.01.04, 08:32 nagonka na lekarzy - w tej sytuacji sporu z NFZ AGORA popiera rząd i łapińskiego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Czarny ;-) Re: Koncern płaci lekarzowi 100 zł za każdą stwie IP: 5.3.1R* / *.telenet-ops.be 02.01.04, 09:41 Gość portalu: odp napisał(a): > nagonka na lekarzy - w tej sytuacji sporu z NFZ AGORA popiera rząd i > łapińskiego :o) Uderz w stol, a nozyce sie odezwa :o) Przeciez te praktyki sa znane na calym swiecie. Polska nie jest wyjatkiem. Lekarze wypisuja drogie lekarstwa i najchetniej w duzych opakowaniach. Firmy produkujace leki placa im za to odpowiedni procent, lub funduja atrakcyjne wczasy itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: draw GW : sprawdzcie Schwarz Pharma IP: *.telpol.net.pl / 172.16.5.* 02.01.04, 09:11 Ta firma - Schwarz Pharma (Czarna Farmakologia?) zasluzyla sie wielokrotnie jako bohaterka skandali z lekami nasercowmi przepisywanymi, lecz nastepni wyrzucanymi na smietnik - od kazdego opakowania - piekna prowizja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bacz Umowa sprzyja popełnieniu naduzycia IP: *.pl / 192.168.4.* 02.01.04, 09:40 Współpraca pigularza i lekarza to nie jest żadne przestępstwo, a wprost przeciwnie standard i to jest dobre. Przystępstwo jest wtedy gdy taki zespół działa na szkodę pacjenta. Owszem umowy są zachętą do wybierania nieoptymalnego leku dla pacjenta, ale nie można z góry zakładać że skoro jest okazja do popełnienia nadużycia to dany lekarz na pewno je popełnił. Dobrze, że taki artykuł się pokazał, być może ujawnią się poszkodowani pacjenci, którym lekarze przepisywali droższy lek nie informując że jest lek identyczny - tańszy. To by była sprawa dla prokuratora. A swoją drogą to dopłaty do leków trzeba znieść bo jest to wyzysk podatników, prowadzi do marnotrawstwa i sprzyja korupcji. Nieuczciwe są wobec podatników bo muszą oni wspierać konsumentów leków czyli konsumenci są w tym układzie panami wyzyskującymi niewolników - podatników. Dopłaty prowadzą do marnotrawstwa bo tańszych leków nie opłaca się tak mocno oszczędzać jak droższych, ponad to farmaceuci nie rozwijają produkcji leków w optymalnym kierunku bo dopłaty skrzywiają preferencje konsumentów. Możliwości korupcji gdy o cenie leku nie decyduje rynek tylko urzędnik są oczywiste. Pozdrawiam Janusz Baczyński Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bianca Lek tańszy jest w powszechnym rozumieniu gorszy IP: *.dip.t-dialin.net 02.01.04, 10:48 To drugi aspekt tu poruszanej sprawy: Ciemnota narodu polskiego to dramat, ale ciemnota polskich pacjentów to dramat jeszcze większy. Im więcej muszą dopłacać do leków, tym bardziej są przejęci ważnością swojej choroby.Dobry lekarz to w powszechnym rozumieniu lekarz, który zapisuje drogie lekarstwa. Polskie lekarstwa uchodzą za gorsze, bo wszystko co polskie uchodzi za gorsze. Poza tym nie ma marketingu polskich lekarstw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malatesta Re: Koncern płaci lekarzowi 100 zł za każdą stwie IP: 80.238.131.* 02.01.04, 13:25 Wydaje mi sie, ze owe dawanie lapowek stanowi wystarczajacy powod, by cofnoc koncernowi Eli Lilly zezwolenie na dzialalnosc w Polsce, badz rabnac mu kare pieniezna w wysokosci powiedzmy 100 milionow zlotych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nabru Re: Koncern płaci lekarzowi 100 zł za każdą stwie IP: *.swidnica.mm.pl 02.01.04, 14:12 Mojej kuzynce pewien s..syn psychiatra także przepisał zypreksę. Uczciwy aptekarz poinformował, że polski lek o identycznym składzie kosztuje 2,5 zł a nie 90. Terapia tańszym lekiem przebiegła pomyślnie.Do s-syna kuzynka już nie ma zaufania ( rodzina i znajomi także).Dlaczego to jest bezkarne? Przecież te 100 zł od koncernu to oczywista łapówa kosztem pacjentów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kassandra Re: Koncern płaci lekarzowi 100 zł za każdą stwie IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 02.01.04, 14:24 38 000 000 x 100 PLN = 3, 8 mld PLN Niech nas wszystkich uznaja za schizofrenikow, to da 3, 8 miliarda PLN od tego koncernu, prawie miliard dolarow. Przepisywac moga, ale my nie musimy wykupywac. Pieniadze wplyna do kraju. No i kto z kogo zrobi wariata , co ? Do dziela ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: STINO Re: Koncern płaci lekarzowi 100 zł za każdą stwie IP: *.chello.pl 03.01.04, 12:45 Moi kochani, czy anonimowo mozecie mi zdradzić nazwisko tego lekarza. Bede bardzo wdzięczny. stino@wp.pl pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MS Sa badania kliniczne (eksperymenty) i sa ankiety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.04, 16:59 Trzeba tu rozróżnic dwie sprawy: to nie badanie kliniczne w stosunku do którego obowiazuja zasady Dobrej Praktyki Klinicznej ujete w Rozp. MZ z 10 grudnia 2002, chyba ze firmy je organizujace popelnily bledy formalno prawne. Jesli przepisuje sie/podaje pacjentowi lekarstwo w celu zbierania informacji na temat wyników terapii konkretnym lekiem u konkretnego pacjenta to rzeczywiscie powinna byc na to zgoda Komisji Etyki i pisemna zgoda pacjenta i zachowane wszystkie inne zasady obowiązujące w badaniach klinicznych. Kluczowa kwestia jest zachowanie lekarza, ktory nie powinien przepisywac pacjentom leku w celu zbierania informacji na temat efektów terapii wlasnie tym lekiem! Ankieta to zbieranie danych epidemiologicznych! Cytat z Rozporzadzenia MZ: § 17. Wymagań Dobrej Praktyki Klinicznej nie stosuje się w przypadku prowadzenia nieinterwencyjnego badania obserwacyjnego, w którym: 1) produkt leczniczy jest stosowany zgodnie z Charakterystyką Produktu Leczniczego i warunkami uzyskanego dopuszczenia do obrotu; 2) zastosowanie wobec pacjenta określonej strategii terapeutycznej jest zgodne z przyjętą praktyką medyczną; 3) zastosowanie produktu leczniczego jest niezależne od decyzji o włączeniu pacjenta do badania; 4) żadne dodatkowe procedury diagnostyczne ani monitorujące stan pacjenta nie są stosowane - a do analizy danych uzyskanych w trakcie badania klinicznego stosowane są wyłącznie metody epidemiologiczne. Zainteresowanych odsylam do Rozp. MZ: www.mz.gov.pl/wwwmz/index?mr=m491&ms=&ml=pl&mi=164&mx=0&mt=&my=220&ma=642 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TEŻ LEKARZ Re: Sa badania kliniczne (eksperymenty) i sa anki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.04, 00:50 Rzeczywiuście kluczową kwestią jest tu działanie lekarza, który, niezależnie od intencji firmy farmaceutycznej i firmy organizującej "ankietę" i interpretacji działań tych firm jest na pozycji straconej, nie do obrony - bo na takiej został przez FIRMY ustawiony. Jeżeli rzeczywiście zadaniem lekarza byłoby tylko zbieranie danych o profilu chorych z danym zespołem chorobowym poddawanych jakielkolwiek interwencji farmakologicznej - to skąd ocena skuteczności zypreksy w tytule kwestionariusza? Ocena skuteczności preparatu to niewątpliwie domena badań klinicznych, które, owszem, mogą być prowadzone po zarejestrowaniu preparatu. Jednak każde badanie kliniczne wymaga dostosowania się do wymogów międzynarodowego standardu Dobrej Praktyki Klinicznej. Jeżeli organizator badania tego faktu nie uwzględnia, to łamie obowiązujące w Polsce prawo i, co gorsza, nakłania do tego uczestniczących w przedsięwzięciu lekarzy. Dodatkowo pojawia się wątek absolutnie pragmatyczny: czyż ubezpieczenie OC oferowane standardowo lekarzom nie wyklucza eksperymentu medycznego?!!! Czyż nie jest tak, że sponsor badania obejmuje badacza swoim ubezpieczeniem i to w zakresie działań zgodnych z protokołem badania? Ale czy ankieta epidemiologiczna nie jest tu tylko przykrywką? I to źle dopasowaną, bo nawet tytuł kwestionariusza zdradza, o efekty jakiej terapii tu chodzi? Ostatnio mnożą się ankiety-przykrywki maskujące proceder kupowania recept, nieudolnie znajdujące dla tego procederu wykładnię nadającą się do zaakceptowania w świetle prawa farmaceutycznego. Obie strony wiedzą, że pomnożenie recept ma być końcowym i jedynym istotnym efektem "badania", stopień przymrużenia oka przy podpisywaniu umowy zależy od klasy osoby angażującej lekarza. Niezależnie od treści dokumentacji lekarz rozumie swoją rzeczywistą rolę, choć przedstawicielowi organizatora "badania"(zależnie od poziomu zrozumienia przez niego wzajemnej relacji) może się wydawać, że pozostaje w nieświadomości. (Czyż jednak nieświadomy będzie skuteczny?) Organizator zawsze może zaprzeczyć swej odpowiedzialności za zrozumienie przez lekarza kierowanego do niego przekazu: "światło było migotliwewe, tylko się mu wydawało, że do niego mrugam" - czyli, jak mówi pani doktor Bogumił, TEŻ LEKARZ: "Prosimy lekarzy o ich uwagi i spostrzeżenia na temat stosowania leku, ale nie sugerujemy użycia leków. Jak lekarze to rozumieją, to już inna sprawa." (Gratulacje dla KIECANA CLINICAL RESEARCH za przemyślane wypowiedzi w prasie). Na placu boju pozostaje znów sam, bez nijakiego wsparcia, lekarz, który uległ pokusie i rozpoczął współpracę - nawet jeśli by receptę na dany preparat dostawali od niego tylko ci chorzy, którzy i tak mieli ją dostać. 2 stycznia FARMACEUTA napisał: "To wszystko, co tu napisane, to prawie czysta prawda! Wszystkie te działania są mi znane "do wymiotów". Lecz także prawdą jest głos MS (niestety trochę drętwy, lecz trudno, by cytowanie prawa było fascynujące). Jest bardzo ważne, by w łatwej nagonce na korupcjogenne akcje światka firm farmaceutycznych nie spowodować zniszczenia postępu medycyny, o paradoksie, możliwego właśnie dzięki tym samym firmom farmaceutycznym. Co do polskich firm farmaceutycznych, nie myślcie Państwo, że powinny pozostawać pod ochronnym parasolem! Podsatwowym "narzędziem marketingowym" największej polskiej firmy farmaceutycznej są właśnie owe żałosne "ankiety" za pieniądze. Nie ma to nic wspólnego z badaniami klinicznymi, prowadzonymi w Polsce przez wiele zachodnich i parę krajowych koncernów, badaniami z prawdziwego zdarzenia, z zachowaniem wszelkich obowiązujących zasad, wnoszących istotne wartości do medycyny lub pozwalających rejestrować nowe substancje lub tzw. leki odtwórcze, tańsze i równie skuteczne odpowiedniki oryginalnych leków." Firma, która stworzyła oryginalny preparat powinna móc odtworzyć środki przeznaczone na badania, a wręcz je pomnożyć, by kontynuować prace nad tworzeniem nowych oryginalnych leków. Postęp w medycynie i farmacji jest konieczny i nie przyczyni się do niego firma, którą stać tylko na produkcję leków odtwórczych! Temu powinna służyć ochrona patentowa. Ale niezależnie od rozgrywek pomiędzy firmą oryginalną a odtwórczą, należy pamiętać o tym, że lekarze są partnerami przemysłu farmaceutycznego. Co z tego wynika dla przemysłu? Nie łudźcie się, że nie rozumiemy celów waszych działań, zwłaszcza tak niewyszukanych jak ANKIETY. Bądźcie wobec nas lojalni - nie twórzcie sytuacji wątpliwych pod względem etycznym i / lub prawnym. TEŻ LEKARZ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyja to jeszcze nic ! IP: *.one.pl 02.01.04, 18:29 Byłam na Sylwestrze, zostalam zaproszona, wiem, ze koszt był 50 zł od pary, impreza zamknieta dla wtajemniczonych. Impreza super!!! Kawior, łosoś wędzony, krem z borowików...wódka Absolut, Whisky, szampany ile kto chce! Po północy odwiedził imprezę szef firmy cateringowej, który zaczął sie delikatnie mówiac do mnie przystawiać, ale to juz inna opowieść, w każdym razie spytałam jak za 50 zł od pary zorganizował takie jedzenie, picie, wystrój sali itd. Gość uświadmi mnie, że na sali bawi sie trzech przedstawicieli farmaceutycznych różnych firm. Przed świętami zorganizowali fikcyjnie kilka spotkań wigilijnych dla lekarzy, za te spotkania zapłaciły firmy farmaceutyczne, a jedzenie i picie z tych spotkań właśnie konsumujemy. To dla niego podobno najlepszy interes, firmy "organizują" kilka takich spotkań szkoleniowych miesięcznie, więc dochody są duże... Oczywiście żadnego lekarza nie było na sylwestrze. Oficjalnie więc odbyło sie kilka spotkań wigilijnych dla lekarzy, zapłaciły za to firmy farmaceutyczne, czyli chorzy kupujący leki. A Sylwester? Nie było Sylwestra. Proponuję więc sprawdzić kto wziął kasę za wypisywanie leków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: farmaceuta Re: to jeszcze nic ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.04, 20:19 To wszystko, co tu napisane, to prawie czysta prawda! Wszystkie te działania są mi znane "do wymiotów". Lecz także prawdą jest głos MS (niestety trochę drętwy, lecz trudno, by cytowanie prawa było fascynujące). Jest bardzo ważne, by w łatwej nagonce na korupcjogenne akcje światka firm farmaceutycznych nie spowodować zniszczenia postępu medycyny, o paradoksie, możliwego właśnie dzięki tym samym firmom farmaceutycznym. Co do polskich firm farmaceutycznych, nie myślcie Państwo, że powinny pozostawać pod ochronnym parasolem! Podsatwowym "narzędziem marketingowym" największej polskiej firmy farmaceutycznej są właśnie owe żałosne "ankiety" za pieniądze. Nie ma to nic wspólnego z badaniami klinicznymi, prowadzonymi w Polsce przez wiele zachodnich i parę krajowych koncernów, badaniami z prawdziwego zdarzenia, z zachowaniem wszelkich obowiązujących zasad, wnoszących istotne wartości do medycyny lub pozwalających rejestrować nowe substancje lub tzw. leki odtwórcze, tańsze i równie skuteczne odpowiedniki oryginalnych leków. Ludzie! Nie dajcie się całkiem omamić pismakom szukającym taniej sensacji, piszącym niepełne prawdy. Od czego macie "to coś" pomiędzy uszami? Walczcie z nieuczciwością lecz nie dajcie się całkiem ogłupić! Odpowiedz Link Zgłoś
antykagan Re: Koncern płaci lekarzowi 100 zł za każdą stwie 02.01.04, 21:36 Gość portalu: Lukasz napisał(a): > Ale u nas przeciez nie ma lobbingu a lekarze to najuczciwsi > ludzie w Polsce.Wraz z pania Radziszewska z PO chca tylko dobra > pacjentow a nie firm farmaceutycznch:) A ty drogi Lukaszku - komuszku nie zauwazyles dzialalnosci tow. Lapinskiego, Naumana i innych? PO ci sola w oku? moze wreszcie ta komunistyczna banda zostanie odstawiona przez nich od koryta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: regen Re: Koncern płaci lekarzowi 100 zł za każdą stwie IP: *.btk.net.pl / *.btk.net.pl 05.01.04, 21:48 antykagan napisał: " A ty drogi Lukaszku - komuszku ... PO ci sola w oku?... " Łukaszki-komuszki! Wara od PO! " Świętości nie szargać ! " Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stino Re: Koncern płaci lekarzowi 100 zł za każdą stwie IP: *.chello.pl 03.01.04, 12:33 Eli Lilly poteguje korupcje w Polsce. Nie od dziś wiadomo ze amerykanski koncern eli lilly korumpuje kogo sie da. Za przepisanie zyprexy lekarze dostaja 100 zl. Eli Lilly w swoim czasie oplacalo Łapińskiego z Naumannem. Dobrze ze tych zlodzieji juz nie ma. Celowo i skutecznie wstrzymywane było podpisanie list refundacyjnych z Zolafrenem i innymi polskimi generykami. W tym czasie mocno po kieszeni dostali polscy pacjenci i równie mocny był obrót amerykanów w Polsce. Na szczęście w grudniu sprzedaż zyprexy spadła do zera. hahahahahahahahahaha A wejście do UE gówno im pomoże. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: STINO Re: ELI LILLY TO ZŁODZIEJE I OSZUŚCI IP: *.chello.pl 03.01.04, 12:42 Przeczytjacie komentarze do tego artykułu. Ile Polaków zostaje naciągnietych na lek za 100 zł mimo że istnieje Polski odpowiednik za 2,5 ??????????????? Na całe już szczęście coraz więcej już się o tym mówi, a sprzedaż zyprexy spada do zera. Najwięksi oszuści w Polsce toną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prawda Re: ELI LILLY TO ZŁODZIEJE I OSZUŚCI IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 06.01.04, 13:55 znam doskonale srodowisko firm farmaceutycznych bo w trzech pracowałem i wiem ze jest to jeden ujawniony przypadek. wszystkie firmy (Polskie takze) praktykuja placenia za recepty. Nie ma ani jednej firmy ktora nie płaci. Jest to na pewno w duzej mierze wina firm ze doprowadziły do tego ale winni sa przede wszystkim lekarze. Z całą stanowczością oznajmiam iz wiekszosc lekarzy nie chce nawet słyszeć o przepisywaniu leków bez tzw. ankiety( nawet za leki najtańsze) Odpowiedz Link Zgłoś