Sikorski: gabinety będą otwarte po południu

IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.04, 10:02
Zupełnie nie rozumiem po co zmieniać dotychczasowy system, który
się w miare sprawdził. Dlaczego lekarze muszą w tym roku
otwierać gabinenty w nocy, natomiast maja je zamykać w wolne
soboty / w ub r. w soboty gabinenty pracowały/. Przecież w
przychodniach były informacje gdzie w nocy mozna uzyskać pomoc
lekarską.
    • Gość: andre_ BAJKA O JASIU MURARZU IP: *.acn.waw.pl 05.01.04, 10:17
      lekko i przyjemnie wyjaśni sytuację

      www.poz.republika.pl/murarz/

      pozdrawiam

      andre_
      • Gość: calipso O CZYIM KROKU MOWA ? IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 06.01.04, 04:53
        Czy moze Matka Jola Wszystkich Polakow , najpowazniejsza
        kandydatka na najwyzszy urzad w kraju bylaby w stanie swoim
        krokiem zalatwic ta sprawe ?
        • Gość: niezdziwiony Juz myslalem ze nie ma ludzi nie przekupnych IP: *.zec.lodz.pl 06.01.04, 09:32
          Juz wygladalo na to ze lekarze zainicjuja integracje narodu przeciw
          ... . Ale nie , udalo sie zlamac porozumienia nawet lekarzy .
          Szkoda ... i nic dziwnego (?).
    • Gość: Rak Re: Gdzie moje pieniądze? IP: 157.25.139.* 05.01.04, 10:52
      Jedno małe pytanko lekarze którzy leczą w gabinetach państwowych
      nie prywatnych (swoich własnych), który z nich lecząc prywatnie
      za pieniądze, odlicza z pieniędzy prywatnych wodę, energię,
      dzierżawę pomieszczeń, pralnia, zużycie narzędzi publicznych .
      Bardzo w to wątpię aby który pokrył koszty z własnych pieniędzy
      tylko wlicza to w koszt jaki dostaje z funduszu.
      Dlaczego nie zrobić ścisłej rejestracji według ilości pacjentów,
      czasu ich obsługi oraz numeru choroby. Obecnie moje pieniądze
      gdzieś ulatują zjadane przez złodziejską administrację. Dlaczego
      nie odkładać pełnej gotówki na konto osobiste, z możliwością
      opłacania tylko mojej choroby. Ustawowo kosztowne choroby
      powinny być dotowane z mojego podatku zgodnie z gwarancją
      Konstytucji. Podejrzewam że gdy ja się rozchoruje to zdechnę, a
      nikt mi nie pomoże, bo moje pieniądze dawno ktoś inny przeje.

      • Gość: andre_ Re: Gdzie moje pieniądze? IP: *.acn.waw.pl 05.01.04, 11:07
        Gość portalu: Rak napisał(a):

        > Jedno małe pytanko lekarze którzy leczą w gabinetach
        > państwowych nie prywatnych (swoich własnych), który z nich
        > lecząc prywatnie za pieniądze, odlicza z pieniędzy prywatnych
        > wodę, energię, dzierżawę pomieszczeń, pralnia, zużycie
        > narzędzi publicznych .

        Jezeli nie placą, to oznacza ze dyrektor Panstwowego osrodka
        popelnia przestepstwo niegospodarnosci, zadluzajac przy tym
        gminny osrodek. No tak ale ten dyrektor podpisal kontrakt ... i
        bedzie tak robil dalej.

        Lekarze placa za wynajem tych gabinetow. I to ciezkie pieniadze.

        > Obecnie moje pieniądze gdzieś ulatują zjadane przez
        > złodziejską administrację. Dlaczego
        > nie odkładać pełnej gotówki na konto osobiste, z możliwością
        > opłacania tylko mojej choroby. Ustawowo kosztowne choroby
        > powinny być dotowane z mojego podatku zgodnie z gwarancją
        > Konstytucji.

        Pa Pan pelne poparcie Wszystkich lekarzy (z wyjatkiem
        administracji na cieplych posadkach panstwowych)

        pozdrawiam
        • Gość: WinNieT KPRM: Bardzo, bardzo oszczędzamy 1 mln zł. IP: *.swarzedz.sdi.tpnet.pl 06.01.04, 02:18
          Cytat z 7thguard.net:

          Okienka i spinacze za milion.
          Czy tutaj też mówimy o zaciskaniu pasa?
          Jak podaje Chip.pl Talex podpisał umowę na dostawę oprogramowania
          firmy Microsoft (systemy operacyjne i aplikacje biurowe) dla
          Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Wartość podpisanego kontraktu
          wynosi blisko 1 mln zł. Koszty wdrożenia są kosztami wdrożenia,
          ale wybór OpenOffice (pomijając już użycie alternatywy Windows)
          prawdopodobnie mógł zdecydowanie ograniczyć koszty związane z
          zakupem licencji. Niemałą trudność sprawia wpisanie owych opłat
          licencyjnych w proponowaną przez rząd politykę zaciskania pasa i
          cięć budżetowych. Jestem daleki od nazwania kogoś złodziejem albo
          uprawiania pieniactwa. Jednak mam wrażenie, że te pieniądze można
          było lepiej wykorzystać. Zachęcam do kulturalnego wypowiedzenia
          się na forum KPRM lub również kulturalnego kontaktu przez email.
      • Gość: gość Re: Gdzie moje pieniądze? IP: Autlinux:* 05.01.04, 11:53
        Gość portalu: Rak napisał(a):

        > Jedno małe pytanko lekarze którzy leczą w gabinetach
        państwowych
        > nie prywatnych (swoich własnych), który z nich lecząc
        prywatnie
        > za pieniądze, odlicza z pieniędzy prywatnych wodę, energię,
        > dzierżawę pomieszczeń, pralnia, zużycie narzędzi publicznych .
        > Bardzo w to wątpię aby który pokrył koszty z własnych
        pieniędzy
        > tylko wlicza to w koszt jaki dostaje z funduszu.
        > Dlaczego nie zrobić ścisłej rejestracji według ilości
        pacjentów,
        > czasu ich obsługi oraz numeru choroby. Obecnie moje pieniądze
        > gdzieś ulatują zjadane przez złodziejską administrację.
        Dlaczego
        > nie odkładać pełnej gotówki na konto osobiste, z możliwością
        > opłacania tylko mojej choroby. Ustawowo kosztowne choroby
        > powinny być dotowane z mojego podatku zgodnie z gwarancją
        > Konstytucji. Podejrzewam że gdy ja się rozchoruje to zdechnę,
        a
        > nikt mi nie pomoże, bo moje pieniądze dawno ktoś inny przeje.
        >
        a wiesz ile kosztuje leczenie naszego premiera, miedzy innymi z
        twoich pieniedzy.Reszte sobie dopowiedz dlaczego nie moze byc
        inaczej
        • Gość: Rak Re: Gdzie moje pieniądze? IP: 157.25.139.* 05.01.04, 13:56
          No właśnie, dlaczego moje pieniądze przepadają w worku bez dna.
          Nie idą na moje indywidualne konto z możliwością wglądu. Gdy ja
          pójdę do lekarza to dla mnie braknie limitu lub innych
          wymyślonych przez idiotów głupot. Przy okazji przepraszam tych
          lekarzy którzy pokrywają zgodnie z udziałem koszt zużycia, z
          pewnością są również i tacy. Choć nie wieżę aby wszyscy byli
          tacy uczciwi.
      • Gość: sneer Re: Gdzie moje pieniądze? IP: *.net.kn.pl / 10.104.49.* 05.01.04, 14:46
        Gość portalu: Rak napisał(a):

        > Jedno małe pytanko lekarze którzy leczą w gabinetach
        państwowych
        > nie prywatnych (swoich własnych), który z nich lecząc
        prywatnie
        > za pieniądze, odlicza z pieniędzy prywatnych wodę, energię,
        > dzierżawę pomieszczeń, pralnia, zużycie narzędzi publicznych .
        > Bardzo w to wątpię aby który pokrył koszty z własnych
        pieniędzy
        > tylko wlicza to w koszt jaki dostaje z funduszu.
        > Dlaczego nie zrobić ścisłej rejestracji według ilości
        pacjentów,
        > czasu ich obsługi oraz numeru choroby. Obecnie moje pieniądze
        > gdzieś ulatują zjadane przez złodziejską administrację.
        Dlaczego
        > nie odkładać pełnej gotówki na konto osobiste, z możliwością
        > opłacania tylko mojej choroby.
        Ponieważ , jesśli zachorujesz na białaczkę , będą ci potrzebne
        bye-pasy, lub trzeba cię będzie dializować to twej wspaniałej
        kasy starczy na 2 dni leczenia, ubezpieczenie zdrowotne opiera
        się (jak i każde inne np samochodowe)na zasadzie wszyscy płacą
        kilku korzysta. Tylko tutaj nie wszyscy płacą ( chłopi,
        bezrobotni , dzieci itp. ) a wielu korzyta.

        Ustawowo kosztowne choroby
        > powinny być dotowane z mojego podatku zgodnie z gwarancją
        > Konstytucji. Podejrzewam że gdy ja się rozchoruje to zdechnę,
        a
        > nikt mi nie pomoże, bo moje pieniądze dawno ktoś inny przeje.
        >
    • Gość: kruk Re: Sikorski: gabinety będą otwarte po południu IP: *.acn.waw.pl 05.01.04, 10:54
      Pani Lampa jest nierzetelna, nieuczciwa, prorządowa i
      niedoinformowana. Słowem - co z niej za dziennikarz? Podaje
      uzyskane zapewne z drugiej ręki informacje w sposób tendencyjny
      i wywołujący wrażenie, że to ci paskudni lekarze ciągle
      zmieniają zdanie, wprowadzają ministerstwo w błąd i blokują
      wszelkie możliwości porozumienia.
      Pani Lampa wspomina, że lekarze zjawili się w Poznaniu na
      spotkaniu Sikorskiego z samorządowcami "mimo, że nie byli
      zaproszeni", ale nie raczy już zająknąć się ani słowem, że
      lekarzy do rozmów NIKT NIE ZAPRASZA OD TRZECH MIESIĘCY!!!
      Gadanie o woli negocjacji, uskuteczniane przez pana Panasa i
      Sikorskiego, jest niepoparte niczym, żadnymi
      działaniami. "rozmowami" nazwano jedno spotkanie, na którym
      Porozumienie Zielonogórskie wyłuszczyło swoje argumenty, nie
      doczekawszy się zni jednego słowa odpowiedzi czy komentarza!
      Oferta NFZ nie zmieniła się ani na jotę, a władze z właściwą
      sobie arogancją, każą lekarzom podpisać cyrofraf, że zgadzają
      się na wszsytko, co się im podyktuje.
      Radzę pani Lampie po pierwsze: udać się na stronę
      www.poz.republika.pl - skąd może dowie się, jak wygląda cała
      sprawa i na czym polega
      a po drugie zapytać czasami też drugiej strony, co może
      zapobiegnie populistycznym, demagogicznym i po prostu
      NIEPRAWDZIWYM tekstom jej wątpliwej stalówki pióra
      Pozdrawiam
      a Panią Autorkę zapraszam (o ile nie stchórzy) do rozmowy
      kthulu@tlen.pl
    • Gość: roalex Re: Sikorski: gabinety będą otwarte po południu IP: 80.51.242.* 05.01.04, 11:12
      www.poz.republika.pl/ Polecam lekture. Na pewno rozjaśni
      to wielu osobom o co chodzi w finansac sł€żby zdrowia.
    • Gość: xxxxxxlll Re: Sikorski: gabinety będą otwarte po południu IP: *.ozimek.net.pl 05.01.04, 11:19
      Jeżeli za Buzka zaczynano reformę pod hasłem że może da się coś poprawić
      (chociaz było wiadomo że za te pieniadze niewiele da sie zrobić),to czerwone
      ścierwa prowadzą badania pod tytułem co by tu jeszcze dołożyć i nie zapłacic.
      Zaczęło się od pracy 8.00-18.00 ( bo tak paru kretynów widziało w Anglii) wbrew
      jakimkolwiek normą .Następnie dołożono zabezpieczenie 24 godz w ambulatorium ,
      a teraz usiłowano dołozyć 24 godz pomocy wyjazdowej.Już te wszystkie działania
      stanowią zaprzeczenie idei lekarza rodzinnego , bo mała praktyka (z 1 ,2 czy
      nawet 3 lekarzami) nie wytrzyma tego po prostu fizycznie, a opłacenie pomocy
      innych lekarzy zrujnuje ją finansowo
      Doskonale rozumię dlaczego tak "świetnie" poszły rozmowy z podmiotami
      samorządowymi.Oni po prostu albo 24 godzinnej pomocy nie zorganizują , a za
      transport sanitarny(karetkę) po prostu nie zapłacą na co prywatny NZOZ
      chociażby ze względu na coś takiego jak przyzwoitość(tak , tak panie Panas i
      Panie Sikorski istnieje takie słowo w j.polskim) nie może sobie pozwolic.
      Wojewoda Śląski dziwi się lekarzą.Niech baran poprosi o wyniki finansowe
      jednostek opieki zdrowotnej dla których jest (he!he!) organem założycielskim.
      Za prywatnym NZOZ-em nie stoi dobry wójek ze starostwa lub z urzędu
      wojewódzkiego który będzie odpowiadał za długi.To Nasi lekarze zostaną z długami
      jeżeli podpiszą kretyńskie umowy.
      Tak to prawda że chodzi o kasę.Panas z Sikorskim osiągneli coś co się nie udało
      nikomu przez ostatnie 58 lat.Z oporami bo z oporami ale tak masowego protestu
      służby zdrowia jeszcze nie mielismy.I nie zrobiono tego z powodu pazerności na
      kasę,lecz z powodu umiejętności liczenia w zakresie klasy piątej.Za te
      pieniądze w takim zakresie uczciwie się tego nie da zrobic.I nie pomoże tu
      solidaryzm społeczny ani to że w Centrali NFZ słupki się zgadzają i sa nawet
      wyższe.
      A pacjent.Jeżeli nie masz dziś lekarza przeslij mu parę "jobów" stojąc pod
      drzwiami zamkniętej poradni, ale też pomyśl.On Cię po prostu nie chciał
      oszukiwać za pieniądze z Twojej składki.
      A jeżeli masz czynną poradnię to się ciesz.Leczy Cię ekonomiczny "cudotwórca "
      i pozostaje tylko życzyć by na medycynie znał się o wiele lepiej niż na
      rachunkach a cuda nie omijały jego działań czysto medycznych
      • Gość: Tarkin Niezłe IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.04, 13:40
        Stary, to co piszesz trzyma się kupy, ale skąd u Ciebie tyle
        elementarnych błedów ortografiznych?
        • Gość: xxxxxxlll Re: Niezłe IP: *.ozimek.net.pl 05.01.04, 19:09
          Stąd co u Ciebie.Częśc literówki a częśc po prostu starość.Szkoły skończyłem
          dawno.Ty w 2 linijkach przynajmniej jeden
    • Gość: doral2 Re: Sikorski: gabinety będą otwarte po południu IP: *.man.polbox.pl 05.01.04, 11:34
      1. Zlikwodować NFOZ - który udaje że płaci.
      2. Zaprzestajemy płacenia składek zdrowotnych W OGÓLE.
      3. Kiedy zachorujemy - płacimy z własnej kieszonki bezpośrednio
      lekarzowi i to temu, którego lubimy, cenimy, albo mamy do niego
      blisko.
      4. Chorujemy poważnie - płaci Urząd Gminy ze złupionych z nas
      podatków i zaoszczędzonych na ministerstwie zdrowia pieniędzy na
      utrzymanie bezużytecznej administracji, ale dopiero po
      zapoznaniu się dokładnie w którym to szpitalu leżymy, na co
      konkretnie chorujemy i co nam będzie czynione tamże. Tylko Urząd
      Gminy musi podejmować decyzje błyskawicznie, a nie po zgonie
      pacjenta.
      5. Ponieważ słono płacimy za zdrowie - lepiej o nie dbamy - na
      przykład przestajemy kopcić paierosy, uprawiamy sport,
      przestajemy żreć a zaczynamy odżywiać się.

      I na koniec pytanie - jeżeli prywatnie leczę się u stomatologa,
      ginekologa, laryngologa, ortopedy i tak dalej - to KTO DO JASNEJ
      CHOLERY LECZY SIĘ ZA MOJE PIENIĄDZE?????????????
      Dlaczego cały rok płace składki - dowiaduję się w październiku
      że limit wyczerpany i nie mogę się za własne pieniądze leczyć w
      tym roku, ale jeszcze mogę zapłacic składki za następne trzy
      miesiące.....TO JEST CHORE!!!
      • maretina Re: Sikorski: gabinety będą otwarte po południu 05.01.04, 15:43
        Gość portalu: doral2 napisał(a):

        > 1. Zlikwodować NFOZ - który udaje że płaci.
        jestem za!
        > 2. Zaprzestajemy płacenia składek zdrowotnych W OGÓLE.
        to nie wykonalne, bo skladki te nie sa dobrowolne, tylko
        przymusowe. marze o tym, aby moc sie ubezpieczyc w alternatywnym
        miejscu. chrzanie zusy i nfz.ale placze i musze tym zlodziejom
        placic:(
    • Gość: Toni patrz : http://www.zpnoz.a4.pl/ IP: *.telia.com 05.01.04, 11:45
      GW niestety, przyczynia się do dezinformacji społeczeństwa !
      Proszę rozpowszechnić adres www.zpnoz.a4.pl/
      i pobierać informację prosto z oficjalnej strony Porozumienia
      Zielonogórskiego !
      • Gość: kruk Re: patrz : http://www.zpnoz.a4.pl/ IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.01.04, 11:56
        niestety, dezinformacja jest straszna. Dopiero teraz rozumiem, jaką potężną
        bronią są media. A media są głównie prorządowe.
        Na stronie zpnoz są linki do strony Porozumienia Zielonogórskiego (zpnoz.
        zabrze) - tam są najświeższe informacje. Obecnie trwa protest śląskich nzozów w
        Katowicach. Dlaczego nikt O TYM nic nie powie? Dlaczego GW i inne nie zająkną
        się ani słowem o naciskach, jakie NFZ stosował wobec zozów w Świętokrzyskim? o
        groźbach samorządów, że wypowie lokale, jeśli lekarze nie podpiszą cyrografów?
        Pieprzą cały czas o "zbuntowanych lekarzach", demagogia, której Bierut by się
        nie powstydził! Co to cholera jest, demokracja i wolność słowa, czy Wielkie
        Mydlenie Oczu?
        • inaww Re: patrz : http://www.zpnoz.a4.pl/ 05.01.04, 16:50
          Jeżeli Ty, "kruk" wszystkie informacje masz takie aktualne jak ta że "...media
          są głównie prorządowe...", co od kilku dobrych lat jest absolutną nieprawdą, to
          znaczy, że żyjesz na zupełnie innej planecie niż my wszyscy. No i w takim razie
          Twoje spostrzeżenia są równie dalekie od rzeczywistości.
          • Gość: andre_ TV a planety IP: *.acn.waw.pl 05.01.04, 23:24
            inaww napisała:

            > Jeżeli Ty, "kruk" wszystkie informacje masz takie aktualne
            > jak ta że "...media
            > są głównie prorządowe...", co od kilku dobrych lat jest
            > znaczy, że żyjesz na zupełnie innej planecie niż my wszyscy.

            O sorry, jak oglądam relację z "występów Sikorskiego w Poznaniu
            w TVP1 ("minister zaproponował dialog buntownikom") i to samo w
            TVN ("Najpierw otwórzcie gabinety a potem zaczniemy rozmawiać")
            To naprawdę mam wrazenie, że te stacje nadają na innych
            planetach.
          • Gość: kruk Re: patrz : http://www.zpnoz.a4.pl/ IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.01.04, 00:08
            wiesz, inaww, nie wystarczy znaleźć w sowniczku definicji słowa "demokracja "
            i pojęcia "wolność słowa", którą niby mamy. Trzeba jeszcze mieć rozeznanie i
            dojście do faktycznego stanu rzeczy. Wtedy może się (niesamowite,, prawda?)
            okazać, że Twoje wiadomości i podawane w mediach informacje są sprzeczne.
            W tej konkretnej sprawie mam informacje z pierwszej ręki. Są one rażąco
            odmienne od tego, co się podaje do wierzenia naiwnemu naszemu społeczeństwu.
            Zanim będziesz krytykować czyjekolwiek wypowiedzi, Inaww, bądź łaskawa najpierw
            się zorientować w temacie. Ignoranctwo nie jest cnotą. Dobranoc.
            Aha.. polecam www.poz.republika.pl Może ta strona Cię trochę oświeci. Osóbko
            nie za bardzo światła.
    • Gość: jac ALBO JA GLUPI JESTEM, ALBO???? IP: 213.17.204.* 05.01.04, 12:08
      ALBO JA GLUPI JESTEM, ALBO????

      Jak moze negocjowac minister, nie majacy wlasciwych pelnomocnictw????? ?
      (oczywiscie dobrze ,ze sie stara, ale dlaczego sam)
      Czy tak trudno dojechac na negocjacje Panasowi???
      Czy Premier nie moze Panasowi nakazac wziecia sie do roboty, kiedy jego firma
      lezy i kwiczy????

      A moze tak ma byc????

      Minister udaje, ze rozmawia, rzad udaje, ze mu zalezy, a chodzi tylko o to
      zeby wina za balagan obciazyc lekarzy??????

      No i o co jeszcze chodzi????? Ile den ma ta sprawa???
      Kto tu piecze swoje pieczenie?????
    • Gość: rud Re: Sikorski: gabinety będą otwarte po południu IP: 62.89.80.* 05.01.04, 12:11
      Kwaśniewski jak zwykle gada bez sensu.To że nie ścinał by
      głów,winnym katastrofy w służbie zdrowia,czyli tym którzy
      narażają naród na utraę zdrowia i śmierć,czyli winnym
      ludobójstwa[premier,były min. zdrowia]nie dziwi.Wszak swymi
      podpisami lub wetem paru ludobójców wywodzących się z jego
      formacji już uratował przd odp. karną.Dziwi natomiast brak
      poczucia winy za sytuację w służbie zdrowia,a przecież ktoś te
      idiotyzmy o NFZ podpisywał.
    • Gość: jcm Re: Sikorski: gabinety będą otwarte po południu IP: *.ciechanow.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.04, 12:13
      To znaczy, że z chorobą muszę poczekać do popołudnia, a kto
      będzie odpowiadał jeśli nie doczekam?
      Natomiast do południa będzie się przyjętym za pieniądze w
      prywatnym gabinecie tego samego lekarza.
      Paranoja!!!
      • Gość: andre_ Re: Sikorski: gabinety będą otwarte po południu IP: *.acn.waw.pl 05.01.04, 12:25
        Gość portalu: jcm napisał(a):

        > Natomiast do południa będzie się przyjętym za pieniądze w
        > prywatnym gabinecie tego samego lekarza.

        To jest właśnie dowód, że lekarze chcą leczyć, tylko NFZ nie
        jest zainteresowany FINANSOWANIEM LECZENIA.

        I wymieniona sytuacja nie powinna dziwić.
    • Gość: RM Krotka wypowiedz po dyzurze IP: 195.205.170.* 05.01.04, 12:15
      Niedawno wrocilem z dyzuru nocnego w Pogotowiu Ratunkowym.

      Rejon 140 tys ludzi.

      Obsluga 2 karetki z lekarzem (erka+wypadkowa) i jedna
      transportowa.

      Pracuje jako Ratownik Medyczny.

      Dzis dyzur na karetce W - 15 wyjazdow w ciagu 12 godzin.
      Karetka R - 8 wyjazdow.

      Dzieki dyspozytorowi ,ktory ludzi "chodzacych" kierowal
      bezposrednio na Izbe przyjec,ludzie czekali na wyzyte pogotowia
      tylko godzine.
      Coraz glosniej mowi sie o likwidacji karetek transportowych
      (NFZ nie placi) wiec bedzie ich slownie ZERO.Jak dowiesc
      polamanych ludzi do ortopedy z gipsem udowym,jak przewiesc
      krew ,czy tez dializowanych lub przywiesc - odwiesc chorych z
      Izby Przyjec - nikt nie pomyslal.
      Zostana pozostawieni sami sobie.

      Wchodzimy do UE - 2 karetki na rejon 150 tys ludzi.

      Gratuluje poczucia humoru NFZ.

      PS: drogi czytelniku zanim wyladujesz sie slownie na zalodze
      pogotowia ,ze przyjechali po godzinie-dwoch,zadzwon do NFZ.Oni
      Ci wszystko ladnie wytlumacza.
    • Gość: Gość W Polsce mój pies ma lepszą opieke medyczną odemnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.04, 12:25
      Musiałem leczyć mojego psa.
      Miał załamaną łape i wymagał przeprowadzenia operaji.
      Weteraynarz zrobił dwa prześwietlenia, operacje, pies 3 dni był
      w lecznicy, potem przez około 3 tygodnie dostawał zastrzyki i
      kontrolowany był przepieg leczenie. Wszyscy byli mili zarówno
      dla mnie jak i dla psa.
      Nie trzeba było czekać w kolejkach a jak powiedziane było że
      trzeba przyjechać na 10 to około tej godziny byliśmy
      przyjmowani.
      Wszystko kosztowało około 170 PLN.

      Ja płace skłatki miesiecze około 130 złotych bez potrzeby nawet
      jak jestem zdrowy, a nic z tego nie ma i za wszystko i tak
      musze jeszcze raz potem płacić.
      Może w nasępnej reformie zdrowia ktoś wyśle pacentów do
      weterynarzy ?

      • Gość: blase I tu jest pies pogrzebany IP: sopot:* / 192.168.0.* 05.01.04, 12:39
        Skladka na ubezpieczenie zdrowotne wielkosci 0.25% jest
        katastrofalnie za niska, 8 - 9 razy za niska!
        (Reszta: 7.75% jest odpisywana od PODATKU, czyli przemieszczana
        z jednej kieszeni do drugiej, kosztem utrzymania darmozjadow w
        Urzedzie Skarbowym, ZUS i NFZ ) !
        Skad takie wysokie bezrobocie ?


        Gość portalu: Gość napisał(a):

        > Musiałem leczyć mojego psa.
        > Miał załamaną łape i wymagał przeprowadzenia operaji.
        > Weteraynarz zrobił dwa prześwietlenia, operacje, pies 3 dni
        był
        > w lecznicy, potem przez około 3 tygodnie dostawał zastrzyki i
        > kontrolowany był przepieg leczenie. Wszyscy byli mili zarówno
        > dla mnie jak i dla psa.
        > Nie trzeba było czekać w kolejkach a jak powiedziane było że
        > trzeba przyjechać na 10 to około tej godziny byliśmy
        > przyjmowani.
        > Wszystko kosztowało około 170 PLN.
        >
        > Ja płace skłatki miesiecze około 130 złotych bez potrzeby
        nawet
        > jak jestem zdrowy, a nic z tego nie ma i za wszystko i tak
        > musze jeszcze raz potem płacić.
        > Może w nasępnej reformie zdrowia ktoś wyśle pacentów do
        > weterynarzy ?
        >
      • Gość: Greg Re: W Polsce mój pies ma lepszą opieke medyczną o IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.01.04, 14:27
        Z Pana składki (130 zł miesięcznie),do lekarza rodzinnego
        dociera ok 3,50zł.Co z resztą pieniędzy-proszę pytać ....no
        właśnie -gdzie?
        To pytanie dla wszystkich!!
      • Gość: kangur Re: W Polsce mój pies ma lepszą opieke medyczną o IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 05.01.04, 16:07
        Ale Pana Pies nie jest ubezpieczony w Psim Fuduszu Zdrowia. Dlatego stać Go na
        leczenie prywatne. Gratuluję Panu posiadania tak inteligentnego zwierzęcia.

        Pozdrawiam.
      • Gość: szerszeń Re: W Polsce mój pies ma lepszą opieke medyczną o IP: *.tvsat364.lodz.pl 05.01.04, 18:38
        Gość portalu: Gość napisał(a):

        > Musiałem leczyć mojego psa.
        > Miał załamaną łape i wymagał przeprowadzenia operaji.
        > Weteraynarz zrobił dwa prześwietlenia, operacje, pies 3 dni
        był
        > w lecznicy, potem przez około 3 tygodnie dostawał zastrzyki i
        > kontrolowany był przepieg leczenie. Wszyscy byli mili zarówno
        > dla mnie jak i dla psa.
        > Nie trzeba było czekać w kolejkach a jak powiedziane było że
        > trzeba przyjechać na 10 to około tej godziny byliśmy
        > przyjmowani.
        > Wszystko kosztowało około 170 PLN.
        >
        > Ja płace skłatki miesiecze około 130 złotych bez potrzeby
        nawet
        > jak jestem zdrowy, a nic z tego nie ma i za wszystko i tak
        > musze jeszcze raz potem płacić.
        > Może w nasępnej reformie zdrowia ktoś wyśle pacentów do
        > weterynarzy ?
        >
        A wiesz, to NAPRAWDĘ WSPANIAŁY POMYSŁ !!!
      • Gość: załamany Re: W Polsce mój pies ma lepszą opieke medyczną o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.04, 23:04
        Kilka liczb:
        składka roczna lekarza na Izby: 360 PLN
        składka roczna przeciętnego Polaka średnio na NFZ: 900 PLN
        godzina pracy lekarza w stanach: 300 USD
        dochód MIESIECZNY lekarza w polsze w ośrodku 3 stopnia referencyjnego: 1500 PLN
        czyli 400 USD... wiec lekarz tu zarabia lepiej niz w stanach

        A Izby niech sie może wreszcie wezma za obrone i ksztaltowanie interesow
        ekonomicznych ich platników czyli Lekarzy i PACJENTÓW w starciu z NFZ (nOWA
        fORMA żYCIA???)!
        No ale sami sobie wybieramy przedstawicieli do Izb...
        Wniosek: weterynarze mają mądrzejszych przedstawicieli w Izbach
        BTW założę się, że weterynarz "zarabia" za obejrzenie mięcha po uboju świni 12-
        15 razy więcej niż histopatolog oglądsając wycinek tkanki podejrzanej o nowotwór
      • Gość: asz Re: W Polsce mój pies ma lepszą opieke medyczną o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.04, 00:23
        Lecznice weterynaryjne sa prywatne. Pieniądze płacisz
        bezpośrednio a nie przez jakieś szemrane fundusze. Gdyby opieka
        lekarska była prywatna od początku do końca to poziom usług
        również byłby wyższy.
    • Gość: brewerius LAMPA jest the BEST IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.04, 12:40
      Lampa Gratulacje. Dobrze, ze to wytrzymałaś i piszesz jak jest!
    • Gość: jasio A jak nie będą otwarte ? IP: *.ipt.aol.com 05.01.04, 13:08
      Czy minister-nieudacznik poda się do dymisji ?
      • Gość: szerszeń Re: A jak nie będą otwarte ? IP: *.tvsat364.lodz.pl 05.01.04, 18:43
        Gość portalu: jasio napisał(a):

        > Czy minister-nieudacznik poda się do dymisji ?

        Jasie, padło ci na umysł?

        A ty byś sam zrezygnował z 50 000 miesięcznie??
        • Gość: dekapitator Re: A jak nie będą otwarte ? IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.01.04, 03:11
          My ludzie SLD-UP mamy jeda zasade, ktorej sie trzymamy. Do
          dymisji nie podajemy sie NIGDY.
    • Gość: Bnadem Gratuluję SLD - myślałem, że rząd premiera Buzka IP: *.wszib.krakow.pl 05.01.04, 13:54
      to już najniższe stadium upadku polskiego życia politycznego;
      myliłem się.
      • Gość: szerszeń Re: Gratuluję SLD - myślałem, że rząd premiera Bu IP: *.tvsat364.lodz.pl 05.01.04, 18:47
        Gość portalu: Bnadem napisał(a):

        > to już najniższe stadium upadku polskiego życia politycznego;
        > myliłem się.

        No właśnie.Pociesz się,że nie tylko ty się myliłeś!
        Acha, zajrzyj sobie tu...
        www.offmusic.pl/farben/index.html
    • Gość: Rak Re: Wniosek IP: 157.25.139.* 05.01.04, 14:08
      Powinno być jak najwięcej zgłoszeń do prokuratury o popełnienie
      przestępstwa, złożonych przez osoby publiczne i lekarzy oraz
      wniosek o postawienie przed Trybunał Stanu odpowiedzialnych za
      ten bałagan. Również Referendum na temat wyłączenia z ZUS
      likwidacji Funduszu i Stworzenia systemu kont osobistych z
      możliwością sprawdzenia własnych wkładów.No coś w tym rodzaju.
    • Gość: Iza Re: Sikorski: gabinety będą otwarte po południu IP: *.a.pppool.de 05.01.04, 15:01
      Ladne zdiecie, ale ten orzelek,cos mu brak.
    • inaww Z kim i po co umowy??? 05.01.04, 15:56
      Przeczytałam tę stronę o organizacji służby zdrowia i moje
      wnioski są zupełnie inne od tych prezentowanych przez autora.
      No bo jeżeli POZ-ty są sprywatyzowane to dlaczego NFZ (czyli
      urząd gospodarujący naszymi pieniędzmi) ma zawierać z nimi
      jakieś umowy? I dlaczego ma płacić cokolwiek za EWENTUALNYCH
      pacjentów? Dlaczego nie ma być tak, że Fundusz płaci TYLKO za
      udzielone porady, badania i leczenie? Dlaczego prywatne gabinety
      lekarskie (albo prywatne przychodnie) mają mieć jakieś listy
      pacjentów którzy MOŻE (?) zechcą kiedyś przyjść? Dlaczego za
      posiadanie takiej listy przez prywatnego lekarza ktoś ma płacić?
      Co mnie niepokoi to to KTO i DLACZEGO doprowadził do tego, że w
      małych miejscowościach są TYLKO prywatne przychodnie? Jak to się
      stało, że sprzedano społeczną własność, oddając budynki w
      których poprzednio były przychodnie uspołecznionej służby
      zdrowia? Niech by w swoich domach "lekarze domowi" pootwierali
      prywatne gabinety i byli konkurencją dla uspołecznionej opieki
      zdrowotnej. Wtedy byśmy mieli wybór, a tak jak jest - kiedy
      prywatny lekarz zamyka JEDYNY w tej miejscowości gabinet -
      chorzy są pozbawieni jakiejkolwiek opieki. Mieszkam w dużym
      mieście i nie mam (moje szczęście) takiego problemu, ale jeżeli
      autor tej strony z której dowiedziałam się jak jest
      zorganizowana opieka zdrowotna pisze prawdę (nie mam takiej
      pewności) to sprzedanie wszystkich przychodni prywatnym lekarzom
      za czasów niesławnej pamięci kas chorych - spowodowało
      dzisiejsze kłopoty. A wracając do umów - jeżeli "lekarze domowi"
      to są prywatni "przedsiębiorcy" - to co nas, ewentualnych
      klientów, obchodzi czy im się opłaca prowadzenie działalności?
      Dlaczego NFZ ma zawierać z nimi jakiekolwiek umowy - pytam
      jeszcze raz? Gdyby szef stołówki w fabryce wykupił tę stołówkę
      to czy kierownictwo fabryki miało by obowiązek zawierać z nim
      umowę o prowadzenie działalności i płacić za każdego pracownika
      (np.3 zł.) nawet jeżeli ten pracownik woli jadać gdzie indziej?
      Jeżeli kierownictwo fabryki zbiera od pracowników składki na
      wyżywienie to owszem, powinno płacić za tych którzy naprawdę z
      tej sprywatyzowanej stołówki skorzystają, ale TYLKO za nich.
      TYLKO za to co zjedli, a nie za to, że WŁAŚCICIEL stołówki
      sporządzi sobie listę pracowników. Inną sprawą jest to, że
      kierownictwo fabryki powinno zadbać o to, żeby na terenie
      fabryki były DWIE stołówki: prywatna OPRÓCZ fabrycznej. Żeby
      pracownicy mieli wybór. Bo jak nie to MONOPOLISTA, PRYWATNY
      WŁAŚCICIEL PRYWATNEJ STOŁÓWKI zawsze może ją zamknąć i zostawić
      pracowników głodnych.
      Powiecie, że stołówka to nie to samo co przychodnia, ale to
      przecież tylko porównanie.
      Porozumienie zielonogórskie to nic innego jak "grupa trzymająca
      władzę" w dziedzinie zdrowia, która wykorzystuje swoją
      monopolistyczną pozycję żeby zmusić NFZ do płacenia więcej niż
      NFZ proponuje (z naszych składek!) nie tylko za to, że ktoś z
      nas się leczy, ale i za to że mieszka w pobliżu PRYWATNEJ
      PRZYCHODNI, czy PRYWATNEGO GABINETU.
      Czy lekarze powinni więcej zarabiać? Oczywiście! Ale tylko ci
      których my, pacjenci obdarzymy zaufaniem i do których pójdziemy
      się leczyć, bo znają sie na tym co robią. Dlatego takie ważne
      jest, żeby NFZ płacił WYŁĄCZNIE za WYKONANĄ pracę lekarzom, a
      nie za to, że należą do Porozumienia Zielonogórskiego, albo
      innego. Nie za GOTOWOŚĆ i nie za posiadanie dyplomu.
      Pacjent swoim podpisem PO BADANIU, LECZENIU - powinien
      potwierdzać, że lekarzowi się należą pieniądze, a NFZ
      powinien "w zębach" natychmiast te pieniądze przekazywać, a
      wysokość honorarium powinna być przedmiotem negocjacji: np. im
      wiecej pacjentów, tym wyższe stawki! Dopiero wtedy NAPRAWDĘ
      DOBRY LEKARZ zarobi odpowiednio do swojej pracy i kwalifikacji.
      To że przy okazji partacze zbankrutują to już nie nasz problem
      • Gość: kangur Re: Z kim i po co umowy??? IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 05.01.04, 16:26
        1. To ,że lekarzom sprzedano gabinety, i teraz gdzieniegdzie są tylko
        prywatne, niejest niczym gorszym ani lepszym niż sprzedaż hut, sklepów czy
        banków. Może to się komuś podobać lub nie , ale tak jest.
        2. Umówmy się, że NIKT nie jest ubezpieczony w NFZ. Ubezpieczenie, to nie tylko
        składki ( które NFZ pobiera), ale także polisa, wktórej są warunki
        ubezpieczenia-co,komu i w jakich okolicznościach z tyt. zawarcia ubezpieczenia
        przysługuje.
        Tymczasem teraz mieszkańcowi Poznania,( "lumpowi" który nigdy nie płacił nic)
        kiedy przytrafi mu się zawał serca, będzie leczony w najnowocześniejszy na
        świecie sposób, bo tam tak jest. Jeśli zaś zdarzy się to w np. Gorzowie ( 100
        km od Poznania) człowiekowi,który majątek co miesiąc odprowadza w postaci
        składek do NFZ to otrzyma leczenie takie, jakie było najnowocześniejszym ok. 8-
        10 lat temu, BO TAM TAK JEST.
        w epoce Kas Chorych było to logiczne.
        Dzisiaj w epoce NFZ jest to niewytłumaczalne i mam nadzieję ze stanie się
        powodem pozwów obywateli przeciwko NFZ o naruszenie art. konstytucji o
        równości obywateli.
        Pozdrawiam
      • Gość: krzych Re: Z kim i po co umowy??? IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.04, 16:29
      • Gość: Borek Re: Z kim i po co umowy??? IP: 192.11.224.* 05.01.04, 17:03
        > inaww napisała:
        > Przeczytałam tę stronę o organizacji służby zdrowia i moje
        > wnioski są zupełnie inne od tych prezentowanych przez autora.
        > No bo jeżeli POZ-ty są sprywatyzowane to dlaczego NFZ (czyli
        > urząd gospodarujący naszymi pieniędzmi) ma zawierać z nimi
        > jakieś umowy? I dlaczego ma płacić cokolwiek za EWENTUALNYCH
        > pacjentów? Dlaczego nie ma być tak, że Fundusz płaci TYLKO za
        > udzielone porady, badania i leczenie?

        Umowy stałe per pacjent NFZ z lekarzami i limity dawane szpitalom są robione
        właśnie po to aby OGRANICZYĆ koszty. Jeżeli lekarzowi płacono by per usługę to
        zaręczam Ci że z katarem musiała byś odwiedzić go przynajmniej ze 4 razy bo za
        każdą konsultację byłaby opłata z NFZ. Oczywiście dla pacjenta to było by
        lepiej, ale po pół roku budżet NFZ jest rozsadzony. W umowach na 2003 rok
        lekarze rodzinni dostawali stałą sumę na każdego pacjenta i nią musieli
        gospodarować.

        Chyba że proponujesz aby NFZ płacił lekarzowi i szpitalom "PER WYLECZNIE".
        Jeżeli tak by było to Ci gwarantuję że pacjenci ze skomplikowanymi chorobami:
        kardiologiczne, neurologiczne, onkologiczne, dawno by pozdychali bo nikomu nie
        opłacało by się ich leczyć.
      • Gość: Janek Oj naiwny naiwny :)) IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.04, 18:43
        PUBLICZNA SŁUŻBA ZDROWIA już od ponad roku jest BANKRUTEM tylko się głośno o
        tym nie mówi, bo by społeczeństwo zaczęło domagać się ukarania złodziei,
        którzy to spowodowali. Po prostu nie ma pieniedzy na oddłużenie szpitali.
        Pieniądze byłyby, gdyby nie dokonano wielomilionowych oszustw przy uchwalaniu
        przepisów i ustaw dotyczących zwolnień podatkowych i odpłatności za leki dla
        firm farmaceutycznych.
        To co przetrwało to prywatna służba zdrowia, która działa na wariackich
        papierach.
        Podam dwa przykłady :
        1) Szpital likwiduje przychodnię specjalistyczną podlegajacą szpitalowi.
        Przychodnia była potrzebna społeczności lokalnej. Co wiecej- była jedyną
        publiczną przychodnią specjalistyczną w danej miejscowości. Co wiecej -
        przynosiła szpitalowi dochód, bo lekarze tam pracujący byli przez dyrektora
        szpitala żenująco nisko wynagradzani. Co wiecej - lekarze mieli licznych,
        stałych i wieloletnich pacjentów i kasa chorych, za ich usługi sporo
        szpitalowi płaciła. Powstaje pytanie : Dlaczego dyrektor szpitala wydał
        decyzję o likwidacji przychodni specjalistycznej ? Odpowiedź : Bo sprzedając
        budynek przychodni szpital zyskiwał środki na częściowe spłacenie długów i
        przetrwanie szpitala na kolejny rok. Co wiecej - dyrektor szpitala chwalił
        się, że dokonał restrukturyzacji, bo wywalił lekarzy z przychodni na bruk, i
        teraz liczy na rząd, czyli na oddłużenie szpitala z budżetu państwa.
        2) Lekarze wywaleni na bruk szukaja pracy, bo przecież do emerytury daleko.
        Idą do prywatnej przychodni. Podejmuja pracę niekiedy w pokrewnej
        specjalności, ale nie tej która wykonywali przez 25 lat w zlikwidowanej
        przychodni. ( Dobrze, że pacjenci o tym nie wiedzą , bo by "..rali" ze strachu
        chodząc do takiej prywatnej przychodni ). Właściciel przychodni prywatnej nie
        pozwala lekarzom wystawiać skierowań do specjalistów z innych placówk służby
        zdrowia znajdujących się w innych miejscowościach. Lekarze podejmują szalone
        ryzyko i się na to godzą, bo musza dotrwać do emerytury i mają nadzieję, że
        nic się nie stanie i nie będzie ich scigał prokurator ( Dobrze, że pacjenci o
        tym nie wiedzą , bo by "..rali" ze strachu chodząc do takej prywatnej
        przychodni ).
        Uwaga. W dużych maistach jest podobnie.
        • Gość: Janek Kto złapie złodzei, odpowiedzialnych za BANKRUCTWO IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.04, 18:48
          publicznej służby zdrowia.
        • Gość: andre_ Re: Oj naiwny naiwny :)) IP: *.acn.waw.pl 05.01.04, 19:08
          Gość portalu: Janek napisał(a):

          > chodząc do takiej prywatnej przychodni ). Właściciel
          > przychodni prywatnej nie pozwala lekarzom wystawiać skierowań
          > do specjalistów z innych placówk służby
          > zdrowia znajdujących się w innych miejscowościach.

          W śląskiej kasie POZ nie placil za wizyty u specjalistow, mieli
          oni osobne umowy z NFZ i NFZ placil za porade. Stawka na
          pacjenta POZ byla przez to nieco nizsza, ale nie istanial
          wspomniany problem. I ten model bylby dobry gdyby nie to ze
          teraz NFZ ograniczyl stawke specjalistom z 20zl za wizyte
          do ... 6 zł.

          andre_
      • Gość: szerszeń Re: Z kim i po co umowy??? IP: *.tvsat364.lodz.pl 05.01.04, 19:07
        inaww napisała:

        > Przeczytałam tę stronę o organizacji służby zdrowia i moje
        > wnioski są zupełnie inne od tych prezentowanych przez autora.
        > No bo jeżeli POZ-ty są sprywatyzowane to dlaczego NFZ (czyli
        > urząd gospodarujący naszymi pieniędzmi) ma zawierać z nimi
        > jakieś umowy? I dlaczego ma płacić cokolwiek za EWENTUALNYCH
        > pacjentów? Dlaczego nie ma być tak, że Fundusz płaci TYLKO za
        > udzielone porady, badania i leczenie? Dlaczego prywatne
        gabinety
        > lekarskie (albo prywatne przychodnie) mają mieć jakieś listy
        > pacjentów którzy MOŻE (?) zechcą kiedyś przyjść? Dlaczego za
        > posiadanie takiej listy przez prywatnego lekarza ktoś ma
        płacić?
        > Co mnie niepokoi to to KTO i DLACZEGO doprowadził do tego, że
        w
        > małych miejscowościach są TYLKO prywatne przychodnie? Jak to
        się
        > stało, że sprzedano społeczną własność, oddając budynki w
        > których poprzednio były przychodnie uspołecznionej służby
        > zdrowia? Niech by w swoich domach "lekarze domowi"
        pootwierali
        > prywatne gabinety i byli konkurencją dla uspołecznionej
        opieki
        > zdrowotnej. Wtedy byśmy mieli wybór, a tak jak jest - kiedy
        > prywatny lekarz zamyka JEDYNY w tej miejscowości gabinet -
        > chorzy są pozbawieni jakiejkolwiek opieki. Mieszkam w dużym
        > mieście i nie mam (moje szczęście) takiego problemu, ale
        jeżeli
        > autor tej strony z której dowiedziałam się jak jest
        > zorganizowana opieka zdrowotna pisze prawdę (nie mam takiej
        > pewności) to sprzedanie wszystkich przychodni prywatnym
        lekarzom
        > za czasów niesławnej pamięci kas chorych - spowodowało
        > dzisiejsze kłopoty. A wracając do umów - jeżeli "lekarze
        domowi"
        > to są prywatni "przedsiębiorcy" - to co nas, ewentualnych
        > klientów, obchodzi czy im się opłaca prowadzenie
        działalności?
        > Dlaczego NFZ ma zawierać z nimi jakiekolwiek umowy - pytam
        > jeszcze raz? Gdyby szef stołówki w fabryce wykupił tę
        stołówkę
        > to czy kierownictwo fabryki miało by obowiązek zawierać z nim
        > umowę o prowadzenie działalności i płacić za każdego
        pracownika
        > (np.3 zł.) nawet jeżeli ten pracownik woli jadać gdzie
        indziej?
        > Jeżeli kierownictwo fabryki zbiera od pracowników składki na
        > wyżywienie to owszem, powinno płacić za tych którzy naprawdę
        z
        > tej sprywatyzowanej stołówki skorzystają, ale TYLKO za nich.
        > TYLKO za to co zjedli, a nie za to, że WŁAŚCICIEL stołówki
        > sporządzi sobie listę pracowników. Inną sprawą jest to, że
        > kierownictwo fabryki powinno zadbać o to, żeby na terenie
        > fabryki były DWIE stołówki: prywatna OPRÓCZ fabrycznej. Żeby
        > pracownicy mieli wybór. Bo jak nie to MONOPOLISTA, PRYWATNY
        > WŁAŚCICIEL PRYWATNEJ STOŁÓWKI zawsze może ją zamknąć i
        zostawić
        > pracowników głodnych.
        > Powiecie, że stołówka to nie to samo co przychodnia, ale to
        > przecież tylko porównanie.
        > Porozumienie zielonogórskie to nic innego jak "grupa
        trzymająca
        > władzę" w dziedzinie zdrowia, która wykorzystuje swoją
        > monopolistyczną pozycję żeby zmusić NFZ do płacenia więcej
        niż
        > NFZ proponuje (z naszych składek!) nie tylko za to, że ktoś z
        > nas się leczy, ale i za to że mieszka w pobliżu PRYWATNEJ
        > PRZYCHODNI, czy PRYWATNEGO GABINETU.
        > Czy lekarze powinni więcej zarabiać? Oczywiście! Ale tylko ci
        > których my, pacjenci obdarzymy zaufaniem i do których
        pójdziemy
        > się leczyć, bo znają sie na tym co robią. Dlatego takie ważne
        > jest, żeby NFZ płacił WYŁĄCZNIE za WYKONANĄ pracę lekarzom, a
        > nie za to, że należą do Porozumienia Zielonogórskiego, albo
        > innego. Nie za GOTOWOŚĆ i nie za posiadanie dyplomu.
        > Pacjent swoim podpisem PO BADANIU, LECZENIU - powinien
        > potwierdzać, że lekarzowi się należą pieniądze, a NFZ
        > powinien "w zębach" natychmiast te pieniądze przekazywać, a
        > wysokość honorarium powinna być przedmiotem negocjacji: np.
        im
        > wiecej pacjentów, tym wyższe stawki! Dopiero wtedy NAPRAWDĘ
        > DOBRY LEKARZ zarobi odpowiednio do swojej pracy i
        kwalifikacji.
        > To że przy okazji partacze zbankrutują to już nie nasz problem

        Nareszcie powiedziałaś coś z sensem!

        TAK WŁAŚNIE POWINNO BYĆ JAK NAPISAŁAŚ!!!

        A wiesz dlaczego nie jest?
        Ponieważ NFZ - używając twoich porównań - chce płacić
        kierownikowi stołówki za obiad wart 3 zł tylko 50 groszy!
        Natomiast ten kierownik chce 3.50, żeby coś zostało i dla niego
        To jest wypisz -wymaluj sytuacja Lekarzy Rodzinnych z PZ!
        - Próbują wytłumaczyć Funduszowi że jak zrobią zupę za
        kompromisowe 80 groszt to i tak nikt tego nie zje - bo to będą
        najwyżej pomyje..

        O o wspomnianym przez ciebie normalnym obiedzie, powiedzmy - za
        15 zl to jak narazie nikt nie mówi!
        Obawiam się, że nawet Zielonogórscy o tym nie myślą ani nie
        walczą to!
        • inaww Re: Z kim i po co umowy??? 06.01.04, 05:42
          Szerszeń, przecież ci z ministerstwa nie dlatego proponują tak niskie stawki,
          że (co niektórzy sugerują) kradną nasze pieniądze, nie doceniają wartości pracy
          lekarzy, albo są idiotami. Nie mam dostępu do danych, ale suma naszych składek,
          choć w liczbach bezwzględnych wygląda imponująco to kiedy z niej wyjmiemy
          refundację leków, dopłaty do sprzętu rehabilitacyjnego dla inwalidów, zakupy
          specjalistycznego sprzętu, badania naukowe (pewnie nie wszystko wymieniłam) to
          już nie jest taka ogromna. Zgodnie z konstytucją państwo jest zobowiązane do
          zapewnienia nam, pacjentom, podstawowej opieki, ale w ramach posiadanych
          pieniędzy więc same dobre chęci żeby każdemu dać te (trzymajac się Twojego
          porównania) 15 złotych - to za mało. Pozatem nie czuję się na siłach rozwiązać
          wszystkie problemy i mój głos w dyskusji dotyczył raczej potrzeby istnienia
          równolegle sieci przychodni państwowych i prywatnych, a nie stawek za
          poszczególne badania, czy zabiegi. Jestem najzupełniej prywatną osobą i poza
          sporadycznymi (mam szczęście!) kontaktami z medycyną nie mam ani dostatecznej
          wiedzy, ani wpływu na to co się dzieje. Wyraziłam tylko swoje zdanie. Zdumiała
          mnie informacja, że jakiś "lekarz domowy" może (ale jak to sprawdzić?) za mnie,
          jako nazwisko na liście, otrzymywać jakiekolwiek pieniądze od NFZ-tu, mimo że
          mnie nie leczył i nigdy nie widział. A taką właśnie informację znalazłam na tej
          (wspomnianej na początku mojej wypowiedzi) stronie informatyka. I tylko tyle.
      • Gość: juzef tkaczók [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.04, 00:30
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: rafal Re: Z kim i po co umowy??? IP: *.proxy.aol.com 06.01.04, 03:18
        Ty jestes albo tepy albo glupi.
        Lekarz otwierajacy gdziekolwiek, jakakolwiek prywatna praktyke w Europie ma
        tylko jedngo kontrahenta tzw. Kasy Chorych (w kazdym panstwie EU jest ich
        dziesiatki o roznej wysokosci skladek i roznym zakresie platnosci za uslugi).
        To sa organizacje, gdzie jego pacjenci sa ubezpieczeni, tam placa skladki.
        I te organizacje ustalaja wartosc pracy lekarza: kazdego badania, kazdej formy
        leczenia.
        W wypadku polskim mozna mowic o DYKTACIE BANDY indolentow, ktora na wszelkie
        sposoby chce przedstawic jednostronny dyktat (na wzor komunistyczny, bez analiz
        i porozumien z wykonawca ich zlecen.
        W interesie BANDY, nie do zaakceptowania jest stworzenie wielu PRYWATNYCH Kas
        Chorych,o roznych skladkach ubezpieczeniowych i roznych form bezplatnych porad.
        BANDA NIE CHCE wypuscic z LAP waszych skladek.
        Powod: BANDA w panstwie obsadza SWOIMI ludzmi tzw. system ubezpieczen
        zdrowotnych.
        Sa to dziesiatki miejsc tzw. pracy czy zadekowania dla gamoni z BANDY.
      • Gość: Sławek Re: Z kim i po co umowy??? IP: *.lomza.rtd2.4lan.pl 06.01.04, 06:30
        Szanowny Panie , jest powszechna opinia, że gabinety prywatne
        obsługują pacjentów znacznie sprawniej niż publiczne, ma Pan
        też spaczone pojecie na temat własności lokali , gdzie
        funkcjonują praktyki. Nie jest tak , że wszystkie gabinety
        prywatne "dostały" do prywatyzacji istniejące "państwowe
        przychodnie", wiele praktyk funkcjonuje w lokalach całkowicie
        niezależnych od dawnej służby zdrowia, a ci lekarze , którzy
        się sprywatyzowali w budynkach spolecznej służby zdrowia
        przejęli je w stanie często tragicznym i wyłożyli własne
        pieniądze, żeby to jakoś wyglądało. Jeżeli chodzi o konieczność
        posiadania list pacjentów i placenie "za pacjenta" to niech Pan
        się pofatyguje i spawdzi na czym oprócz leczenia polega funkcja
        lekarza poz , może wówczas nie będzie Pan wysuwał może ładnie
        brzmiących , ale nierealnych pomysłow.
    • Gość: AS [...] IP: 62.233.185.* 05.01.04, 16:54
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Bronek [...] IP: 192.11.224.* 05.01.04, 17:09
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: juzef tkaczók Re: Sikorski: gabinety będą otwarte po południu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.04, 00:31
        A ty czerwona swołocz.
    • Gość: Michal [...] IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.04, 18:06
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Aker Re: Sikorski: gabinety będą otwarte po południu IP: *.ipt.aol.com 05.01.04, 18:34
      prowokator
    • Gość: Tygiel... Jutro manifestuję pod siedzibą złodziei z SLD!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.04, 19:21
      Lepiej ginąć cicho w jakiejś rewolucji niż zapomniany, chory w
      barłogu!
    • Gość: WT Niech premier idzie się leczyc do publicznego lekarza IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 05.01.04, 19:41
      Premier chory i w szpitalu, więc powinien doskonale rozumieć
      problemy z którymi spotykają się jego chorzy obywatele.
      Powinien, ale nie rozumie, bo nie leczy się w NFZ, tylko w
      rządowym szpitalu. Moze okaże jedność z innymi chorymi i zacznie
      biegać od przychodni do przychodni, stać w kolejkach itd.
      Wowczas natychmiast znalazłyby się pieniądze dla lekarzy!
    • Gość: perseo postanowilem teraz kazdemu lekarzowi ktory zawola o IP: 213.37.121.* 05.01.04, 19:44
      de mnie pieniadze odebrac Je - po zakonczeniu choroby i
      napewno zrobie to sila!!!!Niech sie licza teraz !!!
      • Gość: KTO [...] IP: *.client.attbi.com 05.01.04, 22:43
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Pełna wersja