Gość: Osjan
IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl
05.01.04, 21:30
LUDZIE ! RATUJCIE NAS !
Małgorzata Bujara 05-01-2004
Robert Kwiatkowski chce startować do Europarlamentu z Podkarpacia - mówi się
nieoficjalnie. - Wybrał nasz region, bo liczy, że będzie tu miał słabą
konkurencję - komentują regionalni politycy SLD
W podkarpackim banku kandydatów SLD do Parlamentu Europejskiego oficjalnie na
razie jest tylko jedno nazwisko: szefa wojewódzkich struktur partii,
Krzysztofa Martensa.
Inne pojawiają się tylko jako spekulacje. Tak jak nazwisko Roberta
Kwiatkowskiego, prezesa TVP.
- Słyszałem o tym na giełdzie, ale nieoficjalnie - przyznaje Norbert
Mastalerz, wiceprzewodniczący rady wojewódzkiej SLD na Podkarpaciu.
Martens z kolei nie chce ani zaprzeczyć, ani potwierdzić informacji o
planowanym starcie Kwiatkowskiego z list podkarpackiego SLD. - Jeśli tak
miałoby się stać, to przypuszczam, że Kwiatkowski chciałby stąd startować, bo
pochodzi z Przemyśla, a poza tym może liczy na słabą konkurencję w naszym
województwie - komentuje Martens.
Wszyscy politycy lewicy, z którymi rozmawialiśmy, zastrzegają, że start
Kwiatkowskiego do Europarlamentu jest uzależniony od wyników prac komisji
śledczej badającej sprawę Rywina.
- Jeżeli odrzucić całe odium, o którym pisze "Gazeta Wyborcza", to
Kwiatkowski byłby dobrym kandydatem. Jeśli jednak komisja śledcza oceni, że
pan Robert jest winny w tej aferze, to nie będzie ani dobry,ani zły, po
prostu nie będzie kandydatem - ocenia Bogdan Kasperek, szef podkarpackiego
oddziału stowarzyszenia Ordynacka.
Kwiatkowski często ostatnio pojawia się na Podkarpaciu. W listopadzie był w
Rzeszowie na jubileuszowym koncercie Tadeusza Nalepy. Przy okazji obiecał
wtedy 50 tysięcy złotych dla głodnych dzieci, uczestniczył też w zebraniu
wojewódzkich struktur stowarzyszenia Ordynacka. W grudniu otwierał redakcję
Telewizji Rzeszów w Stalowej Woli.
O zamiar startu w eurowyborach chcieliśmy zapytać samego prezesa
Kwiatkowskiego. Jego sekretarka oznajmiła nam jednak, że jest to niemożliwe i
odesłała do rzecznika Jacka Snopkiewicza. Ten skomentował: - Pytanie o
ewentualny start prezesa w wyborach od Europarlamentu jest przedwczesne, bo
przecież nie ma jeszcze ordynacji wyborczej. Poza tym nie można łączyć
stanowiska prezesa TVP z mandatem eurodeputowanego.