psychomaszyna
19.11.10, 05:45
Przyglądając się przebiegowi kampanii wyborczej w Serocku obawiam się, że łatwy z góry do przewidzenia wynik wyborczy gwarantuje dalszy ciąg dziadostwa w Serocku. Dziadostwa na każdym kroku i w każdym aspekcie.
Spotkanie wyborcze udowodniło, że obecny układ władzy w Serocku spoczął na laurach i brak mu jakichkolwiek większych ambicji na przyszłość. Brak też jakichkolwiek ambitniejszych kontrkandydatów, bo jeżeli jedna z młodych kandydatek na radną chwali się, że jej głównym dorobkiem życiowym jest 3 dzieci, a nic nie słychać o jakimkolwiek programie, to ja wysiadam. Kontrkandydatka na burmistrza też nie zadała sobie trudu, aby zorganizować jakiekolwiek spotkanie ze sobą.
Burmistrz na spotkaniu przedwyborczym udowodnił, że podobnie jak francuski król Ludwik XV uważa, że "Serock to ja" waląc przydługaśną przemowę i unikając zadawania mu konkretnych pytań. Przewodniczący rady także gminy udowodnił, że reprezentuje kiepski poziom, a o życie pewnie przyniesie nowe, ciekawe fakty o jego karierze.
P.S. Panie Burmistrzu to nie jest tak, że łatwo pisać w Internecie bo jest anonimowy. Anonimowo się pisze, bo ma pan i pewnie niestety dalej będzie pan miał w swoich rękach władzę. A władza daje okazję do zemsty. A poza tym nie daje się z panem otwarcie dyskutować, co się niedawno okazało na spotkaniu.