przybłąkał się pies

02.02.11, 12:10
od wczoraj posiadamy trzeciego psa, mały, rudawy, mocno kudłaty, bardzo domowy i wybredny-jada tylko mięsne kawałki z puszki, nie jada psich bobków, spłaszczona gęba i wyłupiaste oczy, ładny i sympatyczny, może komuś zginął i ktoś za nim płacze? mamy już dwóch burków, więc trzeci jakoś nam niepotrzebny, a to byłby już kolejny pies który się ludziom "znudził" w okolicach naszego domu...no i jest to on-płeć męska, mamy maleńkie dziecko a ten pies dosłownie pcha się do domu-ewidentnie dobrze się tam czuje i ktoś go trzymał w domu,a my sobie na to nie możemy pozwolić, kontakt 507800947,
no i nie mamy co liczyć że służby się nim zajmą, bo wcześniej już interweniowaliśmy jak inny się przybłąkał i wiemy jak to wygląda....
    • next_milky Re: przybłąkał się pies 02.02.11, 18:33
      To może warto się ruszyć,zrobić ogłoszenie o znalezieniu psa i wywiesić w Serocku i okolicach ?Większe prawdopodobieństwo znalezienia właściciela pieska.Może ktoś na niego czeka bo się tylko zgubił.Dzwoniąc do Straży Miejskiej skazuje go pani na schronisko, a tam ten psiak nie przeżyje skoro był chowany w domu.A co jeśli nie znajdzie się właściciel ? Wyrzuci go Pani i skaże na śmierć z zimna, rozszarpanie przez psy czy przejechanie przez samochód?Jeśli nie może pani go zatrzymać to proszę się skontaktować z działającą w Jabłonnie Fundacją "Przyjaciele Braci Mniejszych" Na pewno pomogą w znalezieniu nowego domu dla pieska. Podaję namiary: fpbm_adopcje@wp.pl 506 403 514 e-mail do wolontariuszki Oli Rusak
      prentis@onet.pl lub fpbm_adopcje@wp.pl
      telefon 503 14 33 55

      Tyle się teraz słyszy złego o losach zwierząt proszę nie być obojętnym.
      • kasia-gal Re: przybłąkał się pies 03.02.11, 09:03
        Niech się Pan nie martwi, tak się składa że nie wyrzucamy z domu żadnych zwierząt, mamy 2 psy i 2 koty, moi rodzice dostali od nas już 3 pieski i kocura, wszystko przybłędy lub-szkoda, bo ktoś oddawał na siłę, a wieziemy nawet po 300km (kocura wieźliśmy z Łodzi, a rodzice nie mieszkają w Serocku tylko kawał dalej)
        Właściciel się znalazł, bo ja wypytywałam wszystkich sąsiadów i spotkanych ludzi, niestety cytuje-może sobie pani go zatrzymać, bo już go oddawałem, a znów wrócił. Wiem tyle, że pies ma rok, pekińczyk i bardzo lubi dzieci. Jest naprawdę ładny i sympatyczny, szybko pogodziliśmy się z trzecim psem w domu, już nawet kupiłam dla niego tabletki na odrobaczanie. Tylko my mamy maleńkie dziecko, a pies drapie w drzwi i koniecznie chce do domu, po za tym gania nasze kocice.
        Jest jeszcze jeden powód dla którego nie możemy go trzymać w domu-mieszkamy przy lesie i na podwórku czasami przyplątują się dzikie zwierzęta - lisy, wiewiórki, psy wygrzebują krety, nornice,czasami jak jeden wyjdzie na spacer za bramę potrafi przynieść kawał padliny, szczepimy nasze psy, dostają wszystkie potrzebne leki, ale nie możemy sobie pozwolić na psa w domu...Nasze psy są duże z tych lubiących zimno i nie muszą być w domu tylko budy im wystarczają. Szybko zakumplowały się z nowym i pewnie będzie nasz, tylko co wtedy kiedy ktoś wyrzuci następnego w okolicach naszego domu....bo to jest już kolejny...
        A tego do schroniska nie oddamy, bo jest naprawdę śliczny, no i wybrednywink
      • gildia72 Re: przybłąkał się pies 04.02.11, 08:45
        Chyba to właśnie Kasia wykazała duże zainteresowanie i wrażliwość na los zwierząt.
        Next-milky - tak jakoś Twój wpis zabrzmiał w kontekście tego co pisze Kasia - bardzo nieprzyjemnie - wręcz, jak atak. Oby każdy z nas miał taki stosunek do zwierząt jak Kasia i jej rodzina. Brawo!
        • next_milky Re: przybłąkał się pies 04.02.11, 10:41
          gildia72 napisała:

          > Chyba to właśnie Kasia wykazała duże zainteresowanie i wrażliwość na los zwierz
          > ąt.
          > Next-milky - tak jakoś Twój wpis zabrzmiał w kontekście tego co pisze Kasia - b
          > ardzo nieprzyjemnie - wręcz, jak atak. Oby każdy z nas miał taki stosunek do zw
          > ierząt jak Kasia i jej rodzina. Brawo!

          Jeśli tak to odebrałaś to przepraszam Panią Kasię, oby więcej takich osób pomagającym zwierzakom, bo z tego co Pani Kasia napisała pies ma nieodpowiedzialnego właściciela któremu obojętny jest jego los.
    • mariannajeden Re: przybłąkał się pies 02.02.11, 20:49
      mój pies ciągle gdzieś ginie i wraca , wygląd ma podobny więc proponuje pogonić go, a wróci do macierzy, teraz jest okres rozrodczy wiele pań tego gatunku pachnie w sposób szczególnie interesujący dla samców, nie ma możliwości utrzymać kawalera w ryzach
      • aganiok32 Re: przybłąkał się pies 03.02.11, 10:59
        mariannajeden napisał:

        > mój pies ciągle gdzieś ginie i wraca , wygląd ma podobny więc proponuje pogonić
        > go, a wróci do macierzy, teraz jest okres rozrodczy wiele pań tego gatunku pac
        > hnie w sposób szczególnie interesujący dla samców, nie ma możliwości utrzymać k
        > awalera w ryzach

        Zapewniam Cię, że jest na to sposób. Przede wszystkim trzeba tylko chcieć.
        Wkurza mnie taka niefrasobliwość. Psy biegają po mieście luzem, wchodzą na jezdnię powodując zagrożenie dla kierowców. Dla właścicieli, których psy biegają samopas powinny być wysokie mandaty.
        • krolewnasniezkaa Re: przybłąkał się pies 03.02.11, 23:04
          świetnie, że pojawiła się informacja o tym, że istnieje w poblizu fundacja, która się zajmuje takimi sprawami. Wiadomo straż miejska czy policja może najwyżej wywieść zwierzaka do schroniska, a wiadomo jak to wygląda.
          Dobrze byłoby gdyby tylko ta fundacja postarała się bardziej o nagłośnienie swojej działalności, bo o błąkających się zwierzętach słyszymy wiele razy, a nie wszyscy mogą sobie pozwolic na zatrzymanie takich zwierzaków u siebie.

          A co do tego co napisał marian to właściciel powinien pilnować swojego pupilka większość potrafi upilnować swoje psy. Nie rozumiem jak to pies ucieka i wraca?
        • gildia72 Re: przybłąkał się pies 04.02.11, 08:36
          W pełni Cię popieram, ja też miałam psy i to duże i nigdy nie biegały luzem, bo wiem, że ludzie różnie reagują i mają prawo po prostu się bać, nawet, jeżeli pies jest łagodny. Poza tym właściciele psów powinni pamiętać, że możę właściciele suk wcale nie chcą takich odwiedzin! Teraz właśnie mam sukę i proszę mi wyjaśnić dlaczego to ja mam pilnować, żeby cudze psy do niej nie przychodziły - bo to ja ponoszę później konsekwencje! jak się chce mieć psa to trzeba wykazać chociaż minimum odpowiedzialności. najprościej jest powiedzieć nie przejmuj się - wróci - tylko może warto zastanowić się co będzie robił w międzyczasie i czy kogoś nie skrzywdzi. Popieram - wysokie mandaty, tylko jak ustalić właściciela hordy psów biegających luzem? Dopóki ludzie nie dorosną do swoich obowiązków, dopóki nadal będą tacy niby-właściciele i niby-odpowiedzialni - to się niestety nie zmieni.
          • tomik.w Re: przybłąkał się pies 04.02.11, 11:56
            Oczywiście popieram pogląd, że każdy właściciel powinien pilnować swoje psy i nie pozwalać im biegać poza posesją bez opieki jak równiez być karany i ponosić konsekwęcje za ich "wycieczki".

            Co do konsekwencji po wizycie u suki niechcianego amanta. Sprawę można szybko rozwiązać. Wystarczy wysterylizować sukę i problem z głowy. Nie będzie miała potrzeby szukania amanta i nie będzie problemu z ewentualnymi szczeniakami którym trzeba znaleść dom. Jak nie bedzie niechcianych szczeniaków to może zmiejszy się ilość psów w schroniskach i tych biegających po polach. Czytałem jakiś czas temu, że w okolicach Wieliszewa błąkają się watachy zdziczałych psów i atakują nie tylko zwierzyne leśna ale i ludzi. W Serocku też widzaiłem stadka wałęsających się psów. Oby sie to nie skończyło jakąś tragedią.
            • gildia72 Re: przybłąkał się pies 04.02.11, 13:15
              Tak, oczywiście, żeby jednak nie podejmować tak ostatecznej decyzji, nasza dostaje co pół roku zastrzyki, chociaż sama nigdy nie szukała towarzystwa, ale za to miewaliśmy "gości" na podwórku. teraz jest spokój, tylko nie wiem do końca jaki te zastrzyki mają wpływ na jej zdrowie.
              Chodzi mi głównie o to własnie, że dzięki m.in. takim ludziom, jak next_milky problem spada na włascicieli suk. Prawdę mówiąc jest to jednak, tak jak napisałeś do załatwienia. Przede wszystkim masz rację co do tych hord wałęsających się psów, które głównie zagrażają ludziom, a zwłaszcza dzieciom. Grożne bywają nie tylko duże psy i nie ma reguły - pies bardzo łagodny na woim terenie, w gromadzie może zaatakować. Poza tym nigdy do końca nie możemy być pewni zachowania psa. A zresztą dlaczego człowiek ma czuć, nawet irracjonalne, ale jednak, zagrożenie ze strony psa, którego właściciel nie potrafił lub nie chciał upilnować - bo co? piesek musi sie wyszaleć? nawet kosztem innych....
              • gildia72 Re: przybłąkał się pies 04.02.11, 13:24
                Rety przepraszam next_milky - pomyliły mi się nicki - oczywiście chodziło mi o mariannajeden
                • krolewnasniezkaa Re: przybłąkał się pies 04.02.11, 13:48
                  Niestety tak to wygląda, że często spotykamy się z postawą, ze piesek musi się wyszaleć nawet kosztem bezpieczenstwa ludzi. No ale przecież kiedy zwraca sie komus uwagę jak pies biega luzem i bez kagańca po ulicy to mozna sie co najwyżej dowiedzieć, że jest się bez serca, a pies łagodny i napewno nikomu nie zrobi krzywdy. Fakt, że to zwierzę, które nie może kontrolować tego co robi zupelnie zostaje pominiety. A sprawa sprzątania po psach to kolejna tragedia. Jak widzi się takiego czlowieka, którego pies narobi gdzie popadnie i nic z tego sobie nie robi to tylko ręce opadaja i przypomina się pamiętna scena z "Dnia świra". Cóż nam pozostaje- samemu zachowywac sie jak należy i uczyc dzieci, bo pewnym dorosłym to już chyba nic nie pomoże.
                  • gildia72 Re: przybłąkał się pies 04.02.11, 14:10
                    Masz rację - tylko, kto nauczy dzieci tych pesudo-odpowiedzialnych właścicieli, albo raczej czego nauczą ich rodzice?
Pełna wersja