w Wodniku frontem do klienta

28.06.11, 15:26
Zupełnie tego nie rozumiem, panie sprzedawczynie na stoisku z wędlinami za nic nie chcą napocząć świeżego kawałka wędliny dopóki do cna nie skroją poprzedniego kawałka. I tak kilka już razy rezygnowałam z zakupów, bo dostałam propozycję zakupu starej zeschniętej wędliny. W innych sklepach takie resztki sprzedaje się taniej np jako karmę dla psów.
    • mackowy1 Re: w Wodniku frontem do klienta 28.06.11, 18:48
      panie wodniku w ogóle są jak rodem z prlu, więc się nie dziw. tam klient traktowany jest bez szacunku i często słyszy 'zabawne' komentarze od sprzedawczyń ;/

      trochę lepiej jest na spożywczaku ostatnio, ale generalnie sklep pozostawia wiele do życzenia.

      • gildia72 Re: w Wodniku frontem do klienta 29.06.11, 07:33
        Tak, to prawda - na górze z kolei chodzą za człowiekiem, jak za złodziejem. Rozumiem, że są tacy co kradną i pilnować trzeba, ale może nie tak nachalnie. Nie można zakładać, że każdy klient to złodziej. W każdym razie chodzę tam, jak już nie mam wyjścia i oblecę wszystkie pozostałe sklepy w Seorcku. A na samoobsługowym trzeba bardzo pilnować rachunku i wydawanej reszty. Zdarzyło mi się już, że policzono mi towar 2 razy.
        • mackowy1 Re: w Wodniku frontem do klienta 29.06.11, 08:13
          oooo tak, Gildia! takie same mam odczucia.
          a najśmieszniejsze jest to, że nie daj Boże, jak pani się wyda, że czegoś nie policzyła, albo, że coś ukryłeś nie podając do liczenia, to sprawdza skrupulatnie paragon z zawartością koszyka. A jak TY CHCESZ sprawdzić, czy Ci za dużo nie policzono, to pani komentuje, przegania na bok i wścieka się, że śmiesz blokować kasę ;/

          żal. nie lubię tego sklepu. no i drogo drogo drogo, jak nie powiem co ;/
          • zenek-net Re: w Wodniku frontem do klienta 29.06.11, 12:52
            Wodnik jest jednym z najdroższych sklepów w Serocku różnica w cenie produktów spożywczych dochodzi nawet do 6 zł, radzę omijać...Ogólnie w sklepach w centrum i na rynku w Serocku jest bardzo drogo, brakuje tylko straganów z pamiątkami........;-(
        • ser-ck74 Re: w Wodniku frontem do klienta 04.05.12, 19:56
          O tak szczególnie na samoobsługowym zdarza się ze jest doliczona nieznana suma a towaru niema zdarzyło mi się to parę razy niestety po zorientowaniu się byłam już daleko od sklepu wiec nie interweniowałam -żałuje niestety. Pilnowanie paragonu to podstawa.Panie na mięsnym tez potrafią nieźle zamotać klienta.
      • modny.a.40 Re: w Wodniku frontem do klienta 17.04.12, 08:10
        Sklep Wodnik w serocku to pod komunistyczna dziura jeśli chodzi o sklep jak i o większość personelu .Panie kierowniku czas na zmiany bo się robi nudno widząc te same od kilku lat buźki.
        • fischi-kella Re: w Wodniku frontem do klienta 17.04.12, 10:30
          przykre to, że tak łatwo przychodzi Ci wypowiadanie takich słów. A może te panie pracują tam już x lat i są już w takim wieku, że trudno byłoby im znalezienie nowego zajęcia, a Ty tak po prostu rzucasz sobie swoje życzenia o zatrudnieniu nowych osób.

          Nie jestem też zwolenniczką wodnika, ale w życiu nie przeszłyby mi przez usta podobne słowa.
          • gildia72 Re: w Wodniku frontem do klienta 17.04.12, 19:44
            To może czas, żeby te panie się zmieniły, jeśli chcą utrzymać pracę. To w końcu one są dla klienta, a nie odwrotnie. Niestety czy stety, zależy jak kto woli, ale takie czasy, że trzeba się dostosować do wymagań ludzi, od których zależy nasza praca. W Wodniku chyba jeszcze o tym nie wiedzą... Okazuje się, że jak się klientowi nie podoba to jest potworem, a jak patrzą na niegoi jak na złodziej to wszystko w porządku?
            • znadrzeki Re: w Wodniku frontem do klienta 21.04.12, 21:37
              Uwielbiam pewną Panią pracującą na stoisku z wędlinami, kiedy odchodzi od kasy i z namaszczeniem ślini swoje paluchy, bierze do ręki torebkę i wkłada do niej wędlinę krojoną przez koleżankę ... dzięki Niej przestałam jeść smakowite wędlinki smile
    • annamanuela Re: w Wodniku frontem do klienta 01.07.11, 23:25
      Faktycznie wodnik jest dużo droższy od innych sklepów i jestem zdziwiona, że ma aż tylu klientów?
      Czasami tam bywam i prawie za każdym razem jest spora kolejka do kasy. W większości widuję starsze Panie emerytki, czyżby takie były bogate?

      A co do resztek wędlin, to może być tak, że szef wymaga żeby skrajały do końca i nie mają wyjścia.
      • mackowy1 Re: w Wodniku frontem do klienta 02.07.11, 10:17
        chyba wodnik wygrywa tym, że jest w dobrej lokalizacji i ma duże zaopatrzenie. a już pająk czy wład jest za daleko dla takich emerytek.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja