Dodaj do ulubionych

Serock i okolice - subiektywnie.

23.01.12, 23:08
No muszę to napisać. Znam to miejsce od ośmiu lat, mieszkam tu od sześciu, a wydaje mi się, że od zawsze. Poznawałem je jednak powoli. Hasłowo więc:

URZĄD SEROCKI
Tak przyjaznego ludziom urzędu nie znałem, a z racji zawodowej znam przynajmniej cztery warszawskie. Przez te lata, śmiem twierdzić, Warszawa doszlusowała do Serocka. A nie odwrotnie...

BURMISTRZ
Mówią o nim, że zbudował swój dwór, padały tu nawet takie zarzuty, że to bantustan. Otóż ja wolę taki bantustan od rządów, które znałem w Warszawie, nieudolnych i dętych, aroganckich i bezradnych. To tyczy i uwolskiego Święcickiego i PiSowskiego
Kaczyńskiego i obecnej Bufetowej Hanny.

Sporo mam jeszcze dobrego do powiedzenia, co oświadczam, będę w tym wątku publikował. Co złe też, trochę tego jest, ale " niech plusy nie przesłaniają nam tych minusów"....
Obserwuj wątek
    • zembaty66 Re: Serock i okolice - subiektywnie. 24.01.12, 04:20
      DROGI
      Nie jestem specjalistą od dróg, więc jeśli jakąś naszemu burgemeistrowi przypiszę niesłusznie -przepraszam. Droga Zegrze - Dębe kilka lat temu wyremontowana łącznie ze zbudowaniem nieistniejącego dotąd chodnika. Drogi wszelkie w mojej wsi utrzymywane są w stanie absolutnie przejezdnym. Mieszkam w oddali od siedzib ludzkich, a kilkusetmetrowy odcinek szutrówki jest, odkąd dokończyliśmy procedury budowlane, odśnieżany. Ta droga prowadzi tylko do mnie. Wcześniej, jesienią droga była równana i unikają, naprawdę jestem jedynym tu mieszkańcem... Jeździ się otóż po naszej gminie raczej komfortowo...
    • psychomaszyna Re: Serock i okolice - subiektywnie. 24.01.12, 04:29
      1. Co do ludzi w urzędzie gminy Serock większych zastrzeżeń nie mam. Są wyjątki, jak wszędzie.
      2. Co do burmistrza mam diametralnie inne zdanie. Mam porównanie z Legionowem i Wieliszewem, widzę co się dzieje w Nieporęcie, bo to są dobre punkty odniesienia, a nie Warszawa (w stolicy też mieszkałem spory szmat czasu). Widzę co można, a na czym zatrzymał się Serock. Czyste ulice i bruk wszędzie. I prawie tylko tyle.
          • saabb Re: Okolica nasza umiłownana 24.01.12, 09:42
            W urzędzie faktycznie wszystko załatwić można i bez nadmiernego wysilania się.
            Pierwsze moje zimy i zasypania drogi wymagały interwencji na wysokim szczeblu ale teraz pług śmiga aż miło. Jeden telefon i droga szutrowa wyrównana. Tu nie można złego słowa powiedzieć.
            Drogi - faktycznie ostatnio remontowane a ta co ją wspomina szanowny zembaty66 nie jest drogą gminną a powiatową i za remontem tym stoi Legionowo (przynajmniej tak mi tłumaczył jeden miły Pan w urzędzie w Serocku).
            Komunikacja - jest ZBUS, który kursuje do centrum Wawy. Częstotliwość kursów raczej nie powala ale od biedy można się przemęczyć 1h20min. Cena chyba 6 lub 7 PLN. I to tyle w temacie... no jest jeszcze jakiś PKS Ciechanów co jedzie drogą Zegrze - Dębe ale o jakiejś dziwnej godzinie, co nie ma nic wspólnego z kończeniem pracy. Pozostaje własne auto do samej Wawy lub do Legionowa do kolejki. To drugie rozwiązanie polecam, sam korzystam i jestem baaaardzo zadowolony. Szczególnie teraz kiedy króluje PESA. Odpytywałem radę gminy o ewentualne uruchomienie jakiejś lini dowozowej do S9 ale chyba nic z tego nie będzie.... A wydaje mi się, że łatwo można przedłużyć linię L10 bodajże, która ma pętlę przy zaporze. Kwestia dogadania się z Legionowem.
            Sklepy - tu szanowny zembaty66 popada w zachwyt nad wyborem miejsc gdzie super produkty można nabyć... pytam się zatem, które to??? Upadający Kolon, gdzie jeszcze kilka miesięcy temu choć półki z wódą były pełne a teraz i nawet tu widać gołe haki? Czy może jeszcze jeden sklep w Izbicy od strony rzeki (nazwy nie pamiętam) gdzie ceny wyrywają z butów (nawet tych sznurowanych) a zaopatrzenie jest na poziomie podstawowym... I tak można by określić pozostałe sklepy na linii Jachranka - Dębe. Pozostaje jeszcze wspomniany SAM w Stasim lesie. Tu oczywiście można kupić prawie wszystko (szczególnie dobre mają warzywa) ale ceny... zakupy tam można robić od wielkiego lenia jak nie chce się ruszyć gdzieś dalej. W Serocku raczej nie kupuję, byłem raz na targu ale trafiłem na jakiś nędzny dzień bo wyboru żadnego. Odwiedzam czasami cukiernię w rynku. I tak właśnie wygląda zaopatrzenie w gminie. Najbliższy market w Legionowie i Pułtusku (jak piszą inni bo ja nigdy tam nie byłem).
            Na zakończenie trzeba dodać, że wszystkie te niedociągnięcia pokrywa niewątpliwie urokliwe miejsce.... i to tyle smile
            • zembaty66 Re: Okolica nasza umiłownana 24.01.12, 23:24
              Do autobusów dodać jeszcze trzeba Zenka z Nasielska, ostatecznie od rana do wieczora co godzinę jest jakiś kurs, jak na rejon raczej słabo zaludniony narzekać nie wypada.
              Ze sklepem Kolona coś się faktycznie porobiło ale przy trasie jest jeszcze kilka, w głębi Jachranki także.
              Co do targu w Serocku to się nie zgadzam, nabiał kupuję tylko tam łącznie z mlekiem, warzywa i owoce też, no i tytoń. Co do tego czy gdzieś jest drogo to nie potrafię się wypowiedzieć, jedzenie jest ogólnie raczej tanie, tytoń jest drogi i olej napędowy, ale to pomysły unijnych głupków, a nie reguły rynku powodują.
              U mnie odśnieżają bez interwencji. No i ten UROK właśnie, to jest moje miejsce na ziemi, mam tu i Mazury i kawałek Krupówek (Góralska Chata) i lasy grzybne a piękne (wcale nie zaśmiecone jak ktoś pisał) i ludzi wiejskich, ciekawych...
              Dlatego szlag mnie trafia jak widzę jakiś taki zmasowany atak niezadowolenia, nie specjalnych podstaw do tego.
              • serocczanka Re: Okolica nasza umiłownana 24.01.12, 23:38
                bo może niektórym nie wystarcza do życia nabiał z targu, las, góralska chata (swoją drogą bardzo droga knajpa). Wspaniale, że odnalazłeś swoje miejsce na ziemi, ale to co Tobie pasuje innym niekoniecznie musi odpowiadać. Ty w Biedronce nie kupujesz, ale jakieś 90% ludzi z Gminy pewnie chętnie zobaczyłoby ten sklep w swojej okolicy.
                • zembaty66 Re: Okolica nasza umiłownana 25.01.12, 13:51
                  serocczanka napisała:
                  > bo może niektórym nie wystarcza do życia nabiał z targu, las, góralska chata
                  I Mazury, nie zapominać proszę, i czegóż chcieć więcej małostkowy ludzie?!

                  > Ty w Biedronce
                  > nie kupujesz, ale jakieś 90% ludzi z Gminy pewnie chętnie zobaczyłoby ten sklep
                  I znowu ta Stonka, czemu wszyscy się akurat na tę Portugalię uparli? A nie np. Bomi, Leclerc czy inne Tesco? Czy to jakiś zaplanowany lobbing jest? Bo ja dałem parę wpisów i zostałem posądzony o zorganizowaną akcję na rzecz władzy a tu ten sam sklep po raz kilkudziesiąty jest propagowany...
            • pawelkownacki Re: Okolica nasza umiłownana 25.01.12, 11:26
              > Drogi - faktycznie ostatnio remontowane a ta co ją wspomina szanowny zembaty66
              > nie jest drogą gminną a powiatową i za remontem tym stoi Legionowo (przynajmnie
              > j tak mi tłumaczył jeden miły Pan w urzędzie w Serocku).

              Pędzę z wyjaśnienia, iż powiat to nie Legionowo. Powiat to cała wspólnota wszystkich 5 gmin. Remont tej drogi odbył się dzięki współpracy 3 szczebli samorządu - gminy, powiatu i województwa oczywiście z przewagą tych dwóch ostatnich. Starosta wystarał się od Marszałka o środki unijne z RPO Mazowsza.

              Odpytywałem radę gminy o ewentualne uruchomieni
              > e jakiejś lini dowozowej do S9 ale chyba nic z tego nie będzie.... A wydaje mi
              > się, że łatwo można przedłużyć linię L10 bodajże, która ma pętlę przy zaporze.
              > Kwestia dogadania się z Legionowem.

              Znowu nie z Legionowem ale z Wieliszewem. Zapraszam do współpracy, ale jak wspominałem wcześniej linie L to spore obciążenie dla budżetu. Możliwe, iż dlatego burmistrz i radni ostrożnie podchodzą do tego tematu.
              Z pętli przy szkole w Komornicy (Dębem) od lutego odjeżdżać będzie około 11 autobusów L-9 do linii S9 i kilka w weekend.
              Jak w innym wątku napisałem w najbliższy wtorek odbędzie się konwent samorządowców, możliwe iż porozmawiamy o współpracy nie tylko z ZTM ale w sprawie współpracy by np. autobusy linii wieliszewskich zostały przedłużone.
              • saabb Re: Okolica nasza umiłownana 25.01.12, 11:32
                O dziękuję za sprostowania i wyjaśnienia. Wiedziałem, że gdzieś dzwoni... smile
                Co do Lini L... to domyślam się, że stworzenie jej tylko dla serocka jest trudne ale jeśli połączy się siły...
    • serocczanka Re: Serock i okolice - subiektywnie. 24.01.12, 10:50
      Zembaty66 ale dlaczego nie chcesz kandydować? Nie rób nam tego, proszę.
      Byłbyś kandydatem idealnym: masz w głębokim poważaniu ludzi, w tym przede wszystkim biednych, uważasz, że w Gminie mieszka się super i niczego więcej tu nie trzeba, jesteś przeciwny budowie marketów, uważasz, że wiesz wszystko najlepiej i nie znosisz krytyki. Ech, może w końcu mielibyśmy w kim wybierać wink

    • your-duzymisio Re: Serock i okolice - subiektywnie. 24.01.12, 21:41
      Odnosząc się do spostrzeżeń Zembatego:
      UMiG
      Zgadzam się z opinią Zembatego. Kompetencja i uprzejmość. Rok temu miałem do czynienia z urzędami w Grójcu i Magnuszewie. Czasy komuny - naburmuszone urzędniczki przy śniadaniu i zagubiony petent przy drzwiach. W Serocku tego nie ma.
      Burmistrz
      To, że urząd działa jak działa, to przede wszystkim jego zasługa. Podobno jest surowy wobec pracowników ale efekty są. Sprawny zarządca gminy. Wie o czym mówi. Rzadko ponoszą go nerwy. Nie miesza się do polityki. No i szacun za to, że wytrwał tyle lat bez "zmoki". A włodarzom gminnym różne wpadki się zdarzają.
        • zembaty66 Re: Serock i okolice - subiektywnie. 24.01.12, 23:02
          To nie tak... Sposób i forma działania urzędu zawsze jest pochodną wizji swojego szefa - Burmistrza, inaczej mielibyśmy w przypadku Serocka do czynienia ze zwykłym przypadkiem a tak nie jest. Podczas moich pierwszych wizyt w urzędzie wręcz, mając doświadczenie "warszawskie", nie wiedziałem gdzie się znalazłem...
          • serocczanka Re: Serock i okolice - subiektywnie. 24.01.12, 23:15
            Po czym to wnosisz? Jakie masz podstawy żeby wnioskować, że urzędnicy zostali wytresowani przez swoje kierownictwo i ich uprzejmość bierze się tylko z tego? Znasz któregoś z urzędników serockich prywatnie? Ja znam i uwierz mi - te osoby poza urzędem są równie w porządku jak w nim. To kwestia osobowości i kultury osobistej.
            Ciągłe porównywanie z Warszawą, urzędnikami w Warszawie jest nielogiczne. W W-wie jesteś zupełnie anonimowy, w Serocku jednak spora część ludzi się zna, powstają zupełnie inne relacje społeczne, przekłada się to również na pracę urzędników.
            • zembaty66 Re: Serock i okolice - subiektywnie. 24.01.12, 23:34
              Dlaczego "wytresowani"? Myślisz, że to jedyna metoda wpływania na podwładnych? Dobry, kompetentny szef nie musi się do takich metod uciekać. A Pan Sokolnicki jest i kompetentny i ma (tak mi się wydaje) spójną "autorską" wizję rozwoju tego rejonu. Ta wizja może się komuś nie podobać ale ona JEST. Nie ogranicza się jedynie do administrowania, jak większość naszych "władców" od samej góry poczynając.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka