strzeż się tych miejsc

07.03.12, 21:44
.... np. ulicy Napoleońskiej - traktu łączącego okolice szkoły, przedszkola, oraz odremontowanego parku, o którym tyle wcześniej pisaliśmy na tym forum z plażą miejską.
Ul. Napoleońska to piękne miejsce, ale pełno tam lumpów pijących tanie wina, wagarowiczów z pobliskich szkół palących fajki i inne zioła oraz podejrzanych typów, którym strach w oczy spojrzeć.
A najgorszy jest panujący tam syf świadczący o nas ... mieszkańcach Serocka oraz o totalnej ignorancji służb miejskich - oni chyba nie wiedzą o istnieniu takiego miejsca.
Nie zna tego miejsca ani policja ani straż miejska ani KZB, a na pewno zapomniał o niej burmistrz Sokolnicki, bo pewnie tam nie chodzi. Jego szlaki są zawsze wyczesane.
A podobno na coś płacimy te podatki .... WSTYD sad
A może znacie podobne tak zaniedbane miejsca w naszej gminie ??? Może warto i o nich niektórym przypomniec ...
    • chce_dobrze Re: strzeż się tych miejsc 07.03.12, 23:08
      Kilka lat temu to sam wracając z dyskotek na plaży wolałem "wdrapywać" się pod brukową niż iść tamtędy bo było ciemno i niebezpiecznie, dużo osób piło tam alkohol, i pije nadal. Jest to bardzo niebezpieczne miejsce, awantury przeważnie w lato. Kolejnym nie zbyt ciekawym miejscem są schodki koło cmentarza prowadzące na ulicę rybaki. Młodzież spędza tam ostatnio sporo czasu, hałasują i śmiecą, aż strach podchodzić wiedząc jak ta młodzież zaczyna być "dorosła" oraz odważna, zero szacunku do starszych.
      • di-laila Re: strzeż się tych miejsc 08.03.12, 08:19
        swietnie, ze ktos poruszyl taki temat. ja dorzuce jeszcze ulice Zdrojowa, szczegolnie tzw. mostek, gdzie tez sie zbiera mlodziez pijaca/palaca i padaja z jej stron rozne zaczepki oraz drugie miejsce - "mostki" koło traktu spacerowego i tzw. "altanka" koło barbarki. sama barbarka zresztą też zamiast być miejscem przyciągającym turystów, mieszkańców- zniechęca przez młodzież, którą ją 'okupuje' i patrzy wściekle na każdego kto tam wejdzie przeszkadzając im w paleniu fajek.

        swoja droga szkoda, ze straz nie przespaceruje sie tez po parku miejskim, gdzie mlodziez szkolna (nie tylko ze szkoly sredniej, ale tez gimnazjalisci!) pali fajki- a przypominam, ze jest to miejsce publiczne.
    • dorotammc Re: strzeż się tych miejsc 09.03.12, 00:39
      Nie jestem z Serocka, ale często w nim bywam. Pytam, czemu nikt z mieszkańców nie zgłosi sprawy do wladz? Dlaczego tylko zgłaszacie problem na forum (brzmi zresztą przerażająco i aż sie wierzyć nie chce, że policja nie zagląda w te miejsca). Wydaje sie, że w niedużym mieście bliżej i na policję, i do władz miejskich.
      • mackowy1 Re: strzeż się tych miejsc 09.03.12, 13:24
        dorota, z doświadczenia wiemy, że jak się zgłosi gdzieś osobiście sprawę, to np. mail utknie w stercie papierów, albo pani sekretarka połączy rozmowę z odpowiednim działem,z której nic nie wyniknie. w przypadku zgłoszenia na policję jest jeszcze gorzej.
        a już niejednokrotnie przekonaliśmy się, że poruszenie tematu na forum odnosi pozytywne skutki.
        • dorotammc Re: strzeż się tych miejsc 10.03.12, 15:43
          Ale z tego co wiem, urzędnik ma obowiązek odpowiedzieć na pismo obywatela w ciągu bodajże miesiąca, a jeśli straż miejska nie interweniuje, tudzież policja, to chyba ci panowie maja nad sobą jakieś zwierzchnictwo, do którego można skargę na uchylanie się od obowiązków zgłosić. No sorry, ale nie wierzę, że się tak w Serocku wszystko od głuchej ściany odbija. Myślę, że to kwestia chęci obywateli, żeby coś skutecznie zmienić np. przez skuteczne i konsekwentne zgłaszanie problemu.
      • strabag44 Re: strzeż się tych miejsc 10.03.12, 09:12
        Właśnie, forum to nie rozwiązanie problemów.
      • mellaverde Re: strzeż się tych miejsc 02.04.12, 15:36
        widać, że nigdy nie miałaś, i oby tak zostało, wątpliwej przyjemności zgłaszać czegokolwiek na policji w Serocku.... podejście "czy się stoi czy się leży, 2000 tysiące się należy".
        Panowie są specjalistami w umarzaniu spraw jedynie.
    • aganiok32 Re: strzeż się tych miejsc 09.03.12, 16:41
      Napoleońska jest niebezpieczna od lat, okolice Barbarki również.
      Dodam jeszcze skwerek na trakcie spacerownym między Radzymińską a Rynkiem, współczuję ludziom, którzy mieszkają w tej okolicy, latem balangi trwają tam całe noce. A Straż Miejska nie zagląda, niestety z samochodu nie wszystko da się zauważyć uncertain
      • dorotammc Re: strzeż się tych miejsc 02.04.12, 17:21
        No i co? Trwa impreza w nocy, dzwonisz na policję, a oni zgłoszenie olewają? Bo jakoś nie rozumiem tego toku myślenia. Po prostu ludzie w 99 przypadkach na 100 nie zgłaszają, bo się boją albo czekają, aż zrobi to sąsiad. Gdyby przy takiej balandze dostali 20 zgłoszeń, myślę,że by coś się jednak wydarzyło. ALe ludziska mają tylko postawę roszczeniową, ale żeby samemu rękę przyłożyć, to niechętnie.
        • mellaverde Re: strzeż się tych miejsc 02.04.12, 17:28
          nie wiesz o czym mówisz.
          ja usłyszałam od policjanta coś podobnego co Ty napisałaś " wszysycy wszystko wiedzą, ale nikt nie chce powiedzieć", a zatem ja powiedziałam, ryzykując przy tym, wiedziałam, że ta informacja w tak małej miejscowości wcześniej czy później dotrze do "zainteresowanego". i co? I NIC!! usłyszałam, że to za rękę złapać trzeba.
          • dorotammc Re: strzeż się tych miejsc 02.04.12, 19:23
            W jakim sensie "za rękę"? Chyba mówimy o balangach pod gołym niebem, całymi nocami, tak? Wszystkie znane mi przypadki tego typu przebiiegały tak, że wykonywany był tel. na policję,że jest zakłócenie ciszy nocnej (a tu tez picie w miejscu do tego niedozwolonym) i proszę o interwencję. Bez przedstawiania się - policja NIE MA PRAWA ŻADAĆ nazwiska. Ale po zgłoszeniu MA OBOWIĄZEK podjąc interwencję. O tym mówię. Nadal twierdzisz, że mijam się z rzeczywistością?
    • paba49 Re: strzeż się tych miejsc 02.04.12, 18:41
      A w weekendowe nocki w podcieniach przy poczcie zabawa wre! Na głowę nie pada i jest w pobliżu dzwon przy kościele, w który możne walnąć kilka razy.Jest wesoło. Rankiem, w poniedziałek Pani sprzątająca okolice posesji, powstrzymując odruch wymiotny, usuwa butelki, puszki po piwie i inne paskudztwa, które ulały się z "balangowiczom" z pyska i nie tylko.
      Strach zwrócić uwagę, bo lecą inwektywy. Schody przy kościele toteż teren "zabaw"
      • di-laila Re: strzeż się tych miejsc 02.04.12, 19:36
        dorota, ale chodzi o sytuację, kiedy nie widzisz, że kogoś okradają, tylko zgłasza się kradzież już po fakcie, kiedy już ktoś jest okradziony. nic policja z tym nie robi, nie zbiera śladów, albo tylko dla pozorów, nie szukają winnych, tylko jak najszybciej umożają sprawę.
        • dorotammc Re: strzeż się tych miejsc 02.04.12, 19:39
          Ale my nie rozmawiamy o kradzieżach przecież, tylko o burdach na ulicy, na które policja ma obowiązek reagować. (spójrz też na mój wpis srzed kilkunastu minut)
        • di-laila Re: strzeż się tych miejsc 02.04.12, 19:40
          ah, trochę nie w tym wątku to napisałam, ale nic to. sama byłam świadkiem sytuacji, kiedy grupa łepków niszczyła czyjś samochód, najpierw jakiś gość, który wyprowadzał psa zwrócił im uwagę, oczywiście oberwał, zadzwoniłam na policję, policja przyjechała po 20 minutach jak już było po sprawie. odszukała zaatakowanego mężczyznę, który wskazał im, gdzie chuligani się udali, ale policjant stwierdził, że jest sam i nie może się za nimi udać.
          fajnie?
          • mellaverde Re: strzeż się tych miejsc 02.04.12, 20:20
            nic dodać, nic ująć.
            Dorota, gratuluję Ci wiary w policję i obyś nigdy nie musiała sama doświadczyć jak Oni faktycznie NIE działają.
            • dorotammc Niemoc? 03.04.12, 10:44
              No właśnie chodzi o to, że moja wiara w policję jest zbudowana na podstawie interwencji, do których dwukrotnie doszło na moje "wezwanie" - do głośnego zachowania sąsiadów (impra w środku nocy, co prawda w mieszkaniu, ale chyba to jeszcze większe wyzwanie dla policji, prawda?). Historia nie dotyczy Serocka, tylko większego miasta, ale fakt pozostaje faktem. Dlatego po raz setny powtórzę - nie wierzę, że wina leży tylko po stronie policji. Jest bur*del na ulicy, zakłocenie ciszy nocnej, chlanie i wezwana policja musi się pojawić (trzeba ją tylko, kurde, wezwać odważyć się, nawet nie podając swoich danych, więc to żadna odwaga tak naprawdę) Widze po sąsiadach swoich, jak niemrawo reagują na hałasy, a rano narzekają, że głośno było. ALe zrobili coś? Nic. Niech inni zrobią za nich, niech interweniują, im się nie chce lub Bóh wie co.
              A jeśłi policja w Serocku notorycznie nie przyjeżdża na wezwanie i olewa takie sprawy, to powtarzam, chyba mają swoich wierzchników wyżej? Tylko piszecie na forum i narzekacie (na wiele tematów, sądząc po innych wątkach na tym forum), a może by tak trochę więcej obywatelskiej solidarności i chciejstwa?
              • mellaverde Re: Niemoc? 03.04.12, 11:49
                a więc zapraszam latem nad Zegrze... wzywam, przyjeżdżają, odjeżdżają, po 15 minut jest jjeszcze głośniej, wzywam, przyjeżdżają, odjeżdżają, po 20 minutach sytuacja się powtarza...
                ostatecznie zamykam okno aby nie słyszeć, niektórzy z nas rano wstają, bo muszą jechać do pracy.

                czy mają zwierzchników? a i owszem, w legionowie mają, w warszawie mają - wszędzie tam już byłam, interweniowałam. Byłam w oddziale RPO w KG w Warszawie...

                Tylko ten ostatni podjął rzeczowe działania wyjaśniające postępowanie policji.

                cała reszta - "rączka rączkę myje". swój na swojego złego słowa nie powie.
                • krolewnasniezkaa Re: Niemoc? 03.04.12, 17:37
                  Działanie policji to temat rzeka, można by tomy książek o tym niestety pisać. A to jak ludzie potrafią się zachowywać to już inna sprawa. Ale wiadomo jak ktoś się dobrze bawi to się nie przejmuje, że ktoś obok spać chce. Brak wyrozumiałości jest straszny.
                  • malwina142 Re: Niemoc? 03.04.12, 18:51
                    Jeżeli realia w Serocku są takie jak w pozostałej części kraju - a z pewnością takie są, to zapewne w nocy jest jedna załoga (może dwie - w co wątpię) na całą gminę.
                    • aganiok32 Re: Niemoc? 03.04.12, 21:27
                      jest jedna załoga. Kiedyś musieliśmy wezwać w nocy policję, okazało się, że załoga wyjechała na interwencję i trzeba było czekać 3 godziny. W końcu przyjechał patrol z Legionowa.
                      W Legionowie bodajże miasto finansuje dodatkowy patrol policji.
                      Tak sobie myślę, że gdyby Straż miejska w Serocku była taka jak powinna być, to może nie odczulibyśmy tak bardzo braku policjantów. Tymczasem panom z SM już nawet rano nie chce się przeprowadzać dzieci przez przejście. Uznali, że w związku z otwarciem obwodnicy już nie muszą. Strach patrzeć jak maluchy same przechodzą, często tuż przed nadjeżdżającymi samochodami.
                      • obi_oba_ma Re: Niemoc? 03.04.12, 22:16
                        Widocznie rodzicom na maluchach nie zależy - jakby zależało to by w Urzędzie walczyli o sygnalizację świetlną (taką jaka jest przy Wodniku), obecnie droga zdaje się do Miasta przynależy i coś tam w sprawie jej modernizacji (parkingi) Urząd zamierza, dołożenie "światełek" to byłby "pikuś". Z tym przeprowadzaniem przez Straż to i tak fikcja "Urzędowa" była, bo tylko 0.5h z rana "strażacy" stali. A dzieci jak wracały ze szkoły, to już same - tyle że jak obwodnicy nie było to auta w korku stały, a teraz śmigają.
                        • tomik.w Re: Niemoc? 04.04.12, 09:36
                          Nie przesadzajcie z tymi samochodami śmigającymi po Serocku. Odkąd otworzyli obwodnicę w mieście jest pusto. Ja również chodziłem do szkoły ponad 2 km i jakoś żyję. Może trzeba włoży trochę wysiłku i wytłumaczyć dziecku zasady bezpieczeństwa przy przechodzeniu przez ulicę. Nie róbcie ze swoich dzieci sierot które trzeba za rączkę przeprowadzać. A SM przeprowadza rano dzieci w Woli Kiełpińskiej. Tam nie ma obwodnicy i jest dużo tirów więc niech pomagają przy przechodzeniu. Serock to małe miasteczko i wiekszość mieszkańców pewnie się zna więc wiedzą kto " rozrabia" i mogliby wskazać delikwentów po nazwisku. W takiej społeczności jak serocka "rozrabiającym" trudno sie ukryć i jakby ludzie interweniowali to byłby spokój. Widocznie nie każdemu zależy na spokoju. Rada jest jedna: poznajcie swoich sąsiadów i zwracajcie uwagę na obcych. Jak pojawi się osoba nieznajoma to pytajcie kto, po co, do kogo? W Szwecji jest zasada: jak stoisz przed czyimś domem dłużej niż 5 min. to sąsiedzi wzywaja patrol i jesteś legitymowany. U nas pewnie patrol nie przyjedzie, ale jak ktoś będzie wiedział, że sąsiedzi patrzą i pytają to Jakby co zainterweniują. Chyba nikt sie nie zmeczy jak przy okazji zwróci uwagę na dom sąsiadów. To się nazywa postawa obywatelska.
                          • aganiok32 Re: Niemoc? 04.04.12, 09:55
                            Jeśli przeprowadzają na Woli to zwracam honor. W Serocku jednak przed 8 też nie jest różowo. Gdybym miała dziecko w wieku szkolnym to wolałabym aby przechodziło na światłach obok Wodnika.
                            • tomik.w Re: Niemoc? 04.04.12, 15:17
                              Z moich obserwacji wynika, że przed 8 w okolicach szkoły robi się większy ruch, bo wszyscy odwożą swoje pociechy. Mam nadzieję, że odwożąc swoje zwracają uwagę na te dzieci które idą pieszo lub jadą rowerem. Po porannym "przesileniu" zwiększony ruch samochodów zaczyna się po południu. W pozostałych porach jest spokojnie i leniwie. Nie ma za wielkiego ruchu. Cieżarówki to raczej rzadkość jak się kierowca zagapi lub GPS pokieruje przez miasto, ale to już rola Policji, żeby gapowiczów wyłapywać i pouczać. Panowie Policjanci nie od razu trzeba sięgać po bloczek - można pouczyć. Oni tego specjalnie nie robią.
                              • mellaverde Re: Niemoc? 04.04.12, 21:00
                                piękny apelsmile))
                                na drogach pouczać Panowie Policjanci nie potrafią, za to w innych sprawach wyłącznie pouczają, zamiast zająć się dochodzeniem. ehhhh....

Pełna wersja