Dodaj do ulubionych

Czuć wiosnę :)

02.02.04, 11:41
rumaki gotowe?
:)
Obserwuj wątek
      • kubajek Re: Czuć wiosnę :) 02.02.04, 12:00
        podziwiam cię :)
        a na marginesie - zimą w supermarkecie Geant Jubilerska
        nie można kupić dętki, rower mozna ale dętki i innych akcesoriów nie można.
        oni tam mają handlowców - geniuszy,
        ciekawe jak jest w innych sklepach
        :)
        • Gość: KA Re: Czuć wiosnę :) IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 02.02.04, 15:55
          Kupiłem ochraniacze na buty a SPD-ów nie używam więck chciałem kupić
          plastykowe pedały by ich nie podrzeć, w E.Leclerc jest podobnie, stoi kilka
          rowerów części brak, odrobinę lepiej jest w Carrefourze, wiele sklepów
          rowerowych zamienia się na narciarskie i tam też brak podstawowych części a
          jeśli są to drogie(do zimowej jazdy używa się najtańszych - sól, woda i niskie
          temperatury powodują że jakościowo części SIS jak i Deore spisuje się tak samo)
          W wolnej chwili poszukam tego co mi przebiło dętkę i może uda się ją załatać
          pianką pompująco-uszczelniającą.
          KA
            • kubajek a jednak :) 03.02.04, 19:55
              Pierwszy oblot - 2004-02-01

              W dniu dzisiejszym pszczelarze z okolic Gorzowa mogli zaobserwować pierwszy
              oblot swoich pszczół.

              Jeszcze wczoraj pokrywa śniegowa sięgała 10 cm, w nocy wiatr przywiał ciepły
              deszcz, który stopił większość śniegu. Rano temperatura sięgała 7'C.
              Ostatni to moment na ewentualne przestawianie uli. W południe słońce wywabiło
              pszczoły, na pierwszy w tym roku oblot.

              cytat z portalu www.pozytki.pl/
              (bez wiedzy i zgody admina portalu za co go serdecznie przepraszam i proszę o
              wyrozumiałość)

              Jolu, na pewno nie chcesz czegoś oblecieć jak te pszczółki?
              :)
        • Gość: KA Re: Czuć wiosnę :) IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 04.02.04, 11:52
          Nie ma czego się bać, jedyne co psuje urok jazdy rowerem to silny wiatr,
          deszcz, zimno i mróz jest do pokonania odpowiednim strojem i to wszystko.Przez
          całą zimę włożyłem na siebie tylko trzy razy cienki polar i tylko raz był
          potrzebny, dwa pozostałe spowodowały że się strasznie spociłem. To jest moja
          pierwsza zima na rowerze i cały czas uczę się co na siebie wkładać by się nie
          przegrzać (tak! ani razu nie zmarzłem a wielokrotnie się zapociłem co jest
          niebezpieczne na postojach) Jedyne co naprawdę marznie to tyłek i palce u nóg.
          Podkoszulka odprowadzająca pot,lekko ocieplana koszulka i wiatro i wodoodporna
          kurtka zapewniały mi komfort termiczny do - 15 stopni, przy temp. poniżej - 7
          stopni dodatkowe rękawki były konieczne.
          Pozdrawiam KA
          • Gość: Robert Re: Czuć wiosnę :) IP: 212.76.52.* 04.02.04, 12:22
            Gość portalu: KA napisał(a):

            > Nie ma czego się bać, jedyne co psuje urok jazdy rowerem to silny wiatr,
            > deszcz, zimno i mróz jest do pokonania odpowiednim strojem i to wszystko.

            Nie do konca... Przed zimnem (mrozem) mozna sie zabezpieczyc ale przed deszczem
            to zdecydowanie nie! Obojetnie jakie ubranko na siebie naciagniesz to zawsze
            bedziesz mokry:
            - albo od deszczu
            - albo od potu.

            > Przez
            > całą zimę włożyłem na siebie tylko trzy razy cienki polar i tylko raz był
            > potrzebny, dwa pozostałe spowodowały że się strasznie spociłem.

            Tak wlasnie jest.

            > To jest moja
            > pierwsza zima na rowerze i cały czas uczę się co na siebie wkładać by się nie
            > przegrzać (tak! ani razu nie zmarzłem a wielokrotnie się zapociłem co jest
            > niebezpieczne na postojach)

            Widze, ze poszedles w moje slady a moje doswiadczenia calorocznego rowerowania
            tez sie przydaly, nieprawdaz?

            > Jedyne co naprawdę marznie to tyłek i palce u nóg.

            Oj chyba z tylkiem to troche przesadzasz...
            Na marznace palce jest tylko jeden sposob: kupno rowerowych butow zimowych ,
            ktore sa w ofercie Shimano. Ja sam mam na nie chrapke ale cena mnie odstrasza
            (700 PLN).

            > Podkoszulka odprowadzająca pot,lekko ocieplana koszulka i wiatro i
            wodoodporna
            > kurtka zapewniały mi komfort termiczny do - 15 stopni, przy temp. poniżej - 7
            > stopni dodatkowe rękawki były konieczne.

            Podobnie i ja sie ubieram ale zongluje nastepujacym zestawem:
            - bielizna antypotna
            - bielizna ocieplana
            - polar z membranom
            - polar 100

            > Pozdrawiam Robert


            • Gość: KA Re: Czuć wiosnę :) IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 04.02.04, 15:13
              Ulew jak do tej pory nie było a to co z nieba do tej pory leciało jakoś mnie
              nie przemoczyło, kurtka była mokra od wewnątrz(skroplony pot) ale pozostałe
              warstwy (jeśli z nimi nie przesadziłem- bo jak pisałem dwa razy polar zamókł
              od potu) były suche. Co do dolnych partii ciała to przemakał tyłek od strug
              wody wyrzucanych tylnym kołem mimo spodni wodo i wiatroodporych -
              www.callida.com.pl/callida/spodnie.htm - ale oddychających, pomogła
              zmiana kurtek ( za 75 zł kupiłem kurtkę Callidy z długim zachodzącym tyłem -
              www.callida.com.pl/callida/kurtki.htm ) i było po problemie. Nowe
              spodnie Solenu z membranom Stop Wind przeszły próbę pod prysznicem i przy
              małym deszczu (bez wcześniej wspomnianej kurtki) W zimę jeżdżę w zwykłych
              koszykarskich butach Pumy, skarpety narciarskie i ew. polarowe przy mrozach
              _10 st. Teraz przetestuje jeszcze ochraniacze na buty z tego samego materiału
              co spodnie Solen-u ( nie podaje linku na ich stronę bo opisy na stronie są
              niezgodne z rzeczywistością - kilkakrotnie zmienili materiały.
              A tak Robercie skorzystałem z twoich rad jak i poszperałem po Internecie i
              poczytałem o jeździe zimą. Fajne buty zimowe do SPD-ów np. Adidasa bywają na
              Allegro za max 300 zł (a paluchy u nóg marzną jak diabli tym bardziej że nie
              wiem co to tępo spacerowe więc dochodzi dodatkowy czynnik chłodzenia :))) co
              dziwne palce u rąk -mimo tego że zakładam tylko rękawiczki polarowe na to
              rowerowe bez palcy przy mrozach polarowe zmieniam na polarowe z membranom- nie
              marzną, co do tyłka to polarowe bokserki wyeliminowały problem) Twarz osłaniam
              neopropenową maską podszytą czymś w rodzaju polaru a na głowie polarowa czapka
              pod kask. Kupiłem też gogle ale jak dotąd nie korzystałem (wyglądam jak mucha)
              Pozdrawiam KA
            • olecky Re: Czuć wiosnę :) 04.02.04, 15:16
              Gość portalu: Robert napisał(a):

              > to zdecydowanie nie! Obojetnie jakie ubranko na siebie naciagniesz to zawsze
              > bedziesz mokry:
              > - albo od deszczu
              > - albo od potu.

              zalezy jak czlowiek jezdzi, Ty jezdzisz szybko i agresywnie - i fajnie - ale
              mozna tez jechac ze srednia rzedu 16 km/h i wtedy sie czlowiek wlasciwie nie poci.
                • Gość: KA Re: Czuć wiosnę :) IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 05.02.04, 09:40
                  Hi Hi skąd ja to znam, tak też mówi moje słoneczko. Bidulka ma od dwóch
                  tygodni nowy rowerek i nie może się doczekać "dobrych" warunków do jazdy.
                  Nawet nie pozwoliła wystawić rowerka na balkon by nie zamarzł... :)))
                  A gdzie ty trzymasz swój rowerek????
                  Jadąc dziś do pracki faktycznie czułem wiosnę. :))))
                  Pozdrawiam KA
                  • capricornn Re: Czuć wiosnę :) 05.02.04, 12:05
                    Gość portalu: KA napisał(a):

                    > Hi Hi skąd ja to znam, tak też mówi moje słoneczko. Bidulka ma od dwóch
                    > tygodni nowy rowerek i nie może się doczekać "dobrych" warunków do jazdy.

                    Skąd ja to znam???

                    > Nawet nie pozwoliła wystawić rowerka na balkon by nie zamarzł... :)))
                    > A gdzie ty trzymasz swój rowerek????

                    Wisi sobie biedak w garażu.

                    > Jadąc dziś do pracki faktycznie czułem wiosnę. :))))

                    Ja też czułam i ptaki nawet głosniej ćwierkały.
                    Ale chyba aura z nas żartuje i nas zwodzi.
                    Jechałeś do pracy rowerkiem?
                    Gdzie Twoje "Słoneczko" lubi jeździć, ja unikam zgiełku i spalin miasta, wolę
                    ścieżki w Mazowieckim Parku Krajobrazowym (górki, pagórki, wszystko tam
                    znajdziesz, polecam).





                    • Gość: KA Re: Czuć wiosnę :) IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 05.02.04, 12:28
                      Witaj
                      Rowerkiem jak najbardziej do pracki przyjechałem. Jakoś w ubiegłym roku nie
                      chciało mi się przestać jeździć i tak mi zostało że przez całą jesień i zimę
                      do pracy jadę sobie te ok. 10 km rowerem. Ja moje Słoneczko jak i dwóch
                      jeszcze kolegów jeździmy sobie gdzie się da i gdzie nam do głowy strzeli. W
                      ubiegłym roku Byliśmy na zamku w Czersku, Kazimierzu,Płońsku, Złotopolicach
                      (sklepu w którym pracuje Józek nie ma) w Kampinosie kilka razy np. Uroczysko
                      Zamczysko, Grunwald i w trzy dni w trójkę (bez Słoneczka które dojechało
                      pociągiem) dojechaliśmy do Ustronia Morskiego a tam zwiedziliśmy okolice, no i
                      wiele innych wycieczek po okolicach dalszych i bliższych( do dalszych
                      pociągiem i dalej rowerem)Podobnie jak ty uwielbiamy lasy, w tym roku w
                      planach zrowerkowanie Mazur. Nasze tereny to Lasek Bielański, Młociny i
                      Kampinos.
                      Pozdrawiam KA
                    • kubajek Re: Czuć wiosnę :) 05.02.04, 12:54
                      MPK jest świetny dla rowerowców, to fakt
                      domniemywam żeś z Wawra :)
                      przes Siekierkowski blizej teraz do G. Kalwarii
                      pieknymi i odludnymi ale cywilizowanymi trasami
                      potem można wrócić przez Karczew i Otwock
                      a Marymont i Bielany to tez dobry wybór
                      na krótki wypad z Wawra
                      no i traska nad Wisełką jest urocza,
                      ach, rozmarzyłem się...
                      :)
                      • Gość: Robert Re: Czuć wiosnę :) IP: 212.76.52.* 05.02.04, 14:25

                        kubajek napisał:
                        > no i traska nad Wisełką jest urocza

                        Z tym to chyba lekka przesada. W okol Warszawy nie ma praktycznie UROCZYCH tras
                        rowerowych, no moze za wyjatkiem trasy wzdluz kanalu Zeranskiego. Reszta tras
                        jako tako nadaje sie do jazdy.
                        W poszukiwaniu uroczych tras nalezy sie oddalic 30-50 km od Warszawy a
                        najlepiej wyjechac do innego panstwa.
                        • jolajola1 Re: Czuć wiosnę :) 05.02.04, 15:18
                          robert, bo ty to jestes maxymalista ...
                          jak się nie ma, co sie lubi - to się lubi, co się ma

                          po kilkuletnim mieszkaniu na głębokiej siedleckiej wsi - to ja ci mówie !
                          Warsiawa ma piekne ściezki, bo je ma !
                        • Gość: KA Re: Czuć wiosnę :) IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 05.02.04, 16:11
                          Jęsli popatrzymy na to biorąc pod uwagę nie tylko wrażenia estetyczne a i
                          trudność trasy to masz racje tam gdzie naprawdę ładnie drudno dojechać z
                          dzieckiem (jak choćby drogi w Puszczy Kampinoskiej). W ubiegłym roku spędziłem
                          kilka dni na Mazurach i popatrzyłem na nie nie od strony jezior, jest tam
                          sporo dobrych leśnych traktów jak i wiele asfaltowych dróg o bardzo małym
                          natężeniu ruchu. Lasy są piękne, jeziora też i naprawdę jest gdzie jeździć
                          więc w tym roku Mazury zostaną zrowerkowane :)))
                          Pozdrawiam KA
                                  • Gość: KA Re: ubranko dla pieszczochow IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 06.02.04, 11:03
                                    Jakie zniechęcanie, toż to jawna prowokacja ;)))
                                    Odpowiednie ubranko sprawia że jazda nawet w ekstremalnych warunkach pozostaje
                                    przyjemnością i pozostawia miłe wrażenia a nie zapalenie płuc i odmrożenia.
                                    W zimę szczególnie trzeba unikać zapocenia się, bo inaczej nawet krótki postój
                                    może skończyć się zlodowaceniem ubranka i gwałtownym oziębieniem organizmu (a
                                    do domu może być daleko). Ja już raz miałem przyjemność, gdy po przyjechaniu
                                    do pracy z rękawa kurtki po dłoniach spłynęły mi kawałki lodu w który zamienił
                                    się mój pot (ubranko było ok. ale rękawki były zbyteczne- nadmiar szkodzi
                                    bardziej, jeśli ubierzesz się za cienko to zawsze możesz jechać energiczniej).
                                    Tak jak pisałeś wcześniej można jeszcze (co chyba jest nagminne u zimowych
                                    rowerzystów) jeździć w normalnych ciuchach ale w tempie max 16 - 17 km/h.
                                    wtedy faktycznie trudno się spocić. Ja każdorazowo staram się dojechać do
                                    pracy jak najszybciej a to wyzwala sporo potu. Mam do pokonania ok.10 km i w
                                    sezonie zajmuje mi to 25-28 minut a zimą 30 - 45 minut. Te 45 minut to czas
                                    przejazdu w dniu gdy miasto zostało sparaliżowane przez śnieg.
                                    Pozdrawiam KA
        • Gość: SHP Re: Czuć wiosnę :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.04, 23:41
          Ja jestem strasznym zmarźluchem. Serio. Temperaturę w domku nastawioną mam na
          20.5 C. Wystarczy, że będzie chłodniej chociażby o jeden stopień, a już to
          wyczuwam i zaraz idę sprawdzać, czy termostat działa i załącza ogrzewanie ;-P
          A na rowerze jeżdżę cały rok, bo zawsze jest mi ciepło. Kwestia odpowiedniego
          ubioru i przełamania jakichś dziwnych stereotypów. W tym roku mam już zaliczony
          większy dystans: 90km przy temp. ok. +3 C).

          POzdro
          Tomek

          PS. Robert, widziałem, że zapisałeś się na ultramaraton do Świnoujścia. Dasz
          radę trzy pętle przejechać? Ja tylko jedną spróbuję pokonać. No, chyba, że
          jakieś siły we mnie wstąpią, ale wątpię.
          • Gość: Robert Re: Czuć wiosnę :) IP: 212.76.52.* 09.03.04, 18:18
            3 petle to jednak sporo ale poniewaz w swoim zyciu juz nie jednego dokonalem
            wiec pewne doswiadczenie juz mam. Dla mnie to bedzie nieustanna walka psychiki
            z cialem. Cialo mam mocne wiec jesli tylko psychika nie pusci to mam szanse
            ukonczenia pelnych 3 petli.
            Na ta probe wybieram sie z trekkingiem gdyz:
            - kola 28" powinny lepiej sie spisywac na tak dlugich dystansach
            - oponki do 28" ma bardzo waskie, 28/700, a poniewaz w maratonie dopuszczoni sa
            szosowcy wiec teren nie bedzie grzaski
            - na trekingu mam kierownice triatlonowa i to jest nieodzowny element w
            dugodystansownej jezdzie
            - i rowerek ma Brooksa wiec dlugotrwale siedzenie na tylku nie bedzie katorga
            • Gość: SHP Re: maraton IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.04, 04:34
              > - kola 28" powinny lepiej sie spisywac na tak dlugich dystansach

              Pewnie tak, ale ja jadę na uszosowionym góralu 26".


              > - oponki do 28" ma bardzo waskie, 28/700,

              Ja mam slicki 26x1.5.


              > a poniewaz w maratonie dopuszczoni > sa
              > szosowcy wiec teren nie bedzie grzaski

              Raczej 100% asfalt. Chyba, że ktoś znajdzie sobie jakieś skróty przez las, ale
              wątpię ;-)

              > - na trekingu mam kierownice triatlonowa i to jest nieodzowny element w
              > dugodystansownej jezdzie

              Ja mam zamontowaną lemondkę. Baaaardzo ułatwia życie na długich dystansach.

              > - i rowerek ma Brooksa wiec dlugotrwale siedzenie na tylku nie bedzie katorga

              Ja mam zwykłe siodło. Ale gacie z pampersem działają w miarę łagodząco :)

              POzdro
              Tomek
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka