Co przewożeniu rowerów w autobusach sądzą radni?

IP: *.28.mokotow.2a.pl 03.04.04, 15:18
Dziwne, że smród i brud ludziom nie przeszkadza, zaś rowery mogą. Pewnie
dlatego, że łatwiej usunąć :P
    • czajnik74 Re: Co przewożeniu rowerów w autobusach sądzą rad 05.04.04, 09:53
      nieustanna promocja blachosmrodu trwa. niedługo zakażą nam jeździć po starówce!
      bo jesteśmy kolizyjni jak to ujął urzednik z Zarządu Terenów Publicznych z
      jezuickiej! szczyt oszołomstwa... ale to warszawka prowincjonalna
      • d.z Re: Co przewożeniu rowerów w autobusach sądzą rad 05.04.04, 10:13
        W zasadzie to w większości polskich miast rowerów środkami komunikacji
        miejskiej przewozić nie wolno.
        W Warszawie jest podobnie. Dlaczego?
        Ponoć niebezpiecznie i można innych pobrudzić a przy nagłym hamowaniu rower
        może innym zrobić krzywdę.
        Może jednak na niektóych liniach, droga eksperymentu warto by spróbować?
        Wszak jeśli się nie spróbuje to nigdy nie będzie wiadomo co i jak.
    • Gość: Roberto Re: Co przewożeniu rowerów w autobusach sądzą rad IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.04, 22:48
      > Joanna Fabisiak (PO): - Jestem za, ale pod warunkiem, że to nie będzie
      zakłócać podróży innym ludziom. Jeśli będą protesty, trzeba będzie się wycofać
      z tego pomysłu.

      Zawsze znajdzie sie kilka osob, ktorym bedzie cos przeszkadzac:
      - a to, ze autobus za wolno jedzie
      - a to, ze autobus za szybko jedzie
      - a to, ze autobus jest brudny
      - a to, ze w autobusach sa grubasy
      - a to, ze plecak jest za duzy

      Przy takim podejsciu to nigdy nie mozna byloby wprowadzic przepisow dla ludzi.
      • niech Jestem za 05.04.04, 22:58
        Pod warunkiem ze bedzie sie to laczyc z likwidacja sciezek rowerowych i zakazem
        jazdy rowerami po ulicach.
        • szaser Re: Jestem za 06.04.04, 08:39
          niech napisała:

          > Pod warunkiem ze bedzie sie to laczyc z likwidacja sciezek rowerowych i
          zakazem
          >
          > jazdy rowerami po ulicach.
          Dodam, że równiez z zakazem jazdy po chodnikach!
          • olecky Re: Jestem za 06.04.04, 09:58
            i co jeszcze? zakazem trzymania rowerow na balkonach?
        • Gość: studentka Re: Jestem za IP: 5.2.* / *.chello.pl 06.04.04, 20:02
          > Pod warunkiem ze bedzie sie to laczyc z likwidacja sciezek rowerowych i
          >zakazem jazdy rowerami po ulicach

          ?????????????????????
          A czemu chcecie zabronić ludziom jeżdżenia na rowerze?

    • warzaw_bike_killerz To juz 3 artykul w ciagu 2 dni o wpychaniu zlomu 06.04.04, 09:45
      do komunikacji miejskiej.

      Po to tyle inwestycji w sciezki rowerowe? Gdzie nie jade widze sciezki rowerowe.
      Cale miasto jest zasypane sciezkami rowerowymi. Nagle sie okazalo, ze jednak
      wazniejsze jest przewozenie zlomu na pokaz w autobusie, niz jezdzenie na nim. Ja
      rozumiem intencje GW. Przeciez jak sie juz wszystkie ulatwienia da ludziom ze
      zlomem, to luzniej bedzie na ulicach dla naszych samochodow (waszych w gazecie -
      macie fajne sluzbowe, az dziw bierze, ze to nie rowery - i naszych zagorzalych
      kierowcow). Ale to tak nie bedzie. Pozwolcie w godzinach szczytu wpakowac zlom
      do autobusu 175. Albo niech taki delikwent wpakuje na petli i potem zechce
      wysiadac z tlumu pod Marriotem tym zlomem. W sumie to bedzie fajnie, bo bedzie
      mogl jezdzic od petli do petli - przeciez ludzie w autobusie jak sardynki i
      nawet plecakow nie powinno sie trzymac na plecach, a tu jakis "rofetyszysta"
      bedzie egzekwowal swoje prawo do wysiadania ze zlomem.

      Cale centrum jest strefa ograniczenia do 50 km/h. Nie ma w centrum ulicy, na
      ktorej nie moze jechac rofetyszysta, sa cale tasiemce pustych sciezek
      rowerowych, a oni dla kilku krzykaczy beda walczyc o przewoz rowerow komunikacja
      miejska. WSTYD Wyborczo. Zamiast zajmowac sie z troska o niepelnosprawnych,
      biednych rencistow, braku koszy na smieci, to zajmujecie sie prawami dla
      zdrowych ale leniwych mlodych krzykaczy.

      Ale znam badania czytelnictwa - Gazeta wypada blado w tym targecie, Axel sie
      chwalil, ze do piet im nie dorastacie. No coz, zajmujcie sie palmami, rowerami,
      plakaty z wiaty itp. Szczerze wierze w to, ze to wam nie wyjdzie. Im bardziej
      bedziecie sie zajmowac glupimi tematami, tym gorzej moze sie dla was to skonczyc.
      • miszka44 Czy jest na sali lekarz? 06.04.04, 11:38
        warzaw_bike_killerz napisał:

        > do komunikacji miejskiej.
        >
        > Po to tyle inwestycji w sciezki rowerowe? Gdzie nie jade widze sciezki
        > rowerowe.

        Acha, a na nich białe myszki? Pora na odwyk. Bełkot na to wskazuje.

        Pzdr
        M44
      • Gość: studentka Re: To juz 3 artykul w ciagu 2 dni o wpychaniu zl IP: 5.2.* / *.chello.pl 06.04.04, 20:12
        >Gdzie nie jade widze sciezki rowerowe
        A gdzie jeździsz?
        >Pozwolcie w godzinach szczytu wpakowac zlom do autobusu 175.
        Dyskusja nie dotyczy przewożenia rowerów w godzinach szczytu w zatłoczonych
        autobusach.
        >to zajmujecie sie prawami dla
        > zdrowych ale leniwych mlodych krzykaczy.
        Kto powiedział, że na rowerze jeżdżą tylko młodzi?
        Czy leniwym jest ktoś kto chce pojeździć po Kampinosie a nie centrum W-wy?

      • Gość: Michał Re: To juz 3 artykul w ciagu 2 dni o wpychaniu zl IP: *.chello.pl 07.04.04, 00:13
        wiem że piszesz żeby prowokowac ale i ja coś napiszę.Gdzie nie jedziesz to widzisz sciezki rowerowe.Hmmm no cóż to słabo patrzysz a może ze wzrokiem juz coś nie tak?Po drugie chyba nie byłeś kolego w krajach takich jak Holandia Dania czy Szwecja skoro twierdzisz że w Wawa jest zasypana ścieżkami.Po trzecie przejedz się ściezka a zrozumiesz że te chwalone przez Ciebie inwestycje są poprostu zmarnowane.Droga dla rowerów z kostki do pomyłka.Przejedż się drogą rowerową wzdłuż większości dróg a zobaczysz że drogi dla rowerów mają tragicznie wyprofilowane zakręty a kosta jest wybrzuszona.Po czwarte jakis debil wprowadził przy przejadach (niektórych) przyciski do włączenia świtała zielonego co spowalnia ruch a czy czynie go bezpiecznym wątpie.Po szóste nie mam problemu z przejchaniem ponad 100 km ale nie każdy dziadek czy rodzinna chcąc pojeżdzić rowerem po Kampinosie czy innych lasach podwarszawskich jest w stanie o własnych siłach tam dojechać tylko nie pisz że mogą wziąć taxi bo i tak napisałes sporo bzdur w tym temacie nie każdy ma samochód.Po osme dla Ciebie złom a myślę że zazdrościsz niektórym tych ich "złomów" o których Ty z Twojej czy innych winy możesz tylko pomażyć i zrzera Cie zazdrość stad pewnie ten cynizm.Piszesz że ludzie jak sardyniki.i Co to wina rowerzystów?To przewoźnik powinien dostosowac ilośc autobusów do potrzeb żeby ludzie nie byli przewożeni jak bydło i to niezaleznie czy można wozic rowery w autobusie czy nie.

        Są miejsca w Centrum gdzie rowerzysta nie może wg przepisów o ruchu drogowym jechać ulicą więc zanim coś napiszesz zastanów się a jak nie wiesz to nie pisz bzdur sam się dyskwalifikujesz jako osobę do dyskusji.

        Michał
    • olecky Re: Co przewożeniu rowerów w autobusach sądzą rad 06.04.04, 09:57
      a mnie ciekawi dlaczego najglosniej przeciwko rowerom w autobusach jazgocza ci,
      ktorzy po miescie jezdza samochodem?
      • capricornn Re: Co przewożeniu rowerów w autobusach sądzą rad 06.04.04, 10:12
        masz rację w-b-k znowu prowokuje! o co mu chodzi? on przeciez przemieszcza się
        samochodem (blachosmrodem- jak okreslaja cykliści) a co do ilości artykułów i
        postów w tej sprawie, to widać że wiele osób wybiera ostatnio właśnie rower
        jako dobry sposób na pokonanie korków, prawdziwy rowerzysta tylko w
        ekstremalnych warunkach będzie korzystał z podwiezienia przez MZA.

        pozdrawiam
    • Gość: bajsikl Jestem przeciw, choć sam jeżdżę czasem rowerem IP: *.crowley.pl 06.04.04, 16:22
      To krepujące pchać rower do autobusu. Jak potem wysiąść, gdy dosiądzie się
      więcej pieszych? Autobus jest do przewożenia ludzi, jak taksówka, mają prawo
      protestować. Robi się im kłopot dużym kanciatym sprzętem i daje powód do
      awantur.
      Szkoda ponadto wnętrz niektórych nowoczesnych i starannie wykończonych np.
      Solarisów.
      • skeler Re: Jestem przeciw, choć sam jeżdżę czasem rowere 06.04.04, 16:47
        w cywilizowanych krajach rowery wozi sie w koszach z przodu autobusu, a jak juz
        jakiemus pasazerowi przeszkadza rower na przednim zderzaku, to sie na to nic
        nie poradzi - jak bedzie mozliwosc przewozu rowerow autobusem, to miastu
        latwiej bedzie kupic takie kosze, bo znajdzie sie sporo osob, ktorym rower
        bedzie przeszkadzal nawet na drugim koncu autobusu i beda go chcieli wystawic
        na zewnatrz.
      • Gość: studentka Re: Jestem przeciw, choć sam jeżdżę czasem rowere IP: 5.2.* / *.chello.pl 06.04.04, 20:06
        > Szkoda ponadto wnętrz niektórych nowoczesnych i starannie wykończonych np.
        > Solarisów
        ? sądzisz, że rowerzysta postawi rower na siedzeniu? ;)
    • Gość: rowerzysta Re: Co przewożeniu rowerów w autobusach sądzą rad IP: *.acn.waw.pl 06.04.04, 21:08
      Powinno się przynajmniej zezwolić na przewóz roweru z awarią: przebita guma,
      zerwany łańcuch itp.
      • tuhanka Re: Co przewożeniu rowerów w autobusach s?dz? rad 07.04.04, 16:10
        Oczywiscie, masz racje. Wiadomo, ze nie mozna pchac roweru do zatloczonego do
        granic mozliwosci autobusu i zapewne zaden zdroworozsadkowo myslacy rowerzysta
        tego by nie zrobil, ale przeciez zdarzaja sie awarie. Ja sama nie zapomne, jak
        musialam telepac sie z Powsina 20 km na piechote prowadzac rower, bo mi poszla
        detka, a nie mialam mozliwosci wymiany. Rower nie byl duzy - skladak (teraz mam
        duzo wiekszy), byl dlugi weekend, autobusy jezdzily puste - ale przewiezc nie
        lzia. I niech mi nikt nie mowi o metrze, bo akurat bylo mi zupelnie nie po
        drodze. Czy nie wystarczyloby wprowadzic w regulaminie dopuszczajacym przewoz
        rowerow cos w rodzaju klauzuli: "...pod warunkiem, ze nie bedzie to w znaczacy
        sposob utrudnialo pasazerom..." itd. Oczywiscie, to trzeba by jakos sensownie
        sformulowac (w tej chwili nie mam do tego glowy), tak zeby taki wiecznie
        niezadowolony jegomosc nie zglaszal pretensji do roweru jadacego na drugim
        koncu pustego autobusu (zglaszac zapewne bedzie, ale nie mialby podstaw
        prawnych do tego), a jednoczesnie, zeby z przepisu wynikalo domyslnie, ze nie
        wolno sie pchac z dwukolowcem do zapchanego z czubem pojazdu. Krotko mowiac -
        luz w autobusie - rower mile widziany, tlok - rower czeka na inny srodek
        transportu. Zreszta pokazcie mi rowerzyste, ktory wybralby dobrowolnie stanie i
        trzymanie roweru w scisku, zamiast pedalowania na swiezym (powiedzmy)
        powietrzu. W koncu takze po to jezdzi sie na rowerze, zeby sie nie tloczyc w
        publicznym transporcie. A z czasem moze by faktycznie pojawily sie te kosze na
        rowery z przodu...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja