Dodaj do ulubionych

Kto z Was jeździ rowerem do pracy???

IP: *.chello.pl 03.05.04, 22:41
Zrobiło się na tyle ciepło, że ja zmarźluch (nawet w windstopperze)
postanowiłem do pracy pomykac na rowerku. Ktos jeszcze pomyka?
Obserwuj wątek
    • olecky Re: Kto z Was jeździ rowerem do pracy??? 05.05.04, 10:50
      ja. Wlasciwie to juz od kilkunastu lat - kiedys, chyba na poczatku szkoly
      sredniej, pomykalem w wakacje na Jubilacie zbierac porzeczki pod Warszawe ;-)
      Placa byla tak marna, ze gdybym chcial jechac autobusami, to nijak by sie mi nie
      kalkulowalo...
    • robertrobert1 Re: Kto z Was jeździ rowerem do pracy??? 07.05.04, 16:43
      I ja takze z tym, ze ja jezdze przez caly rok. Do niedawna do pracy mialem 10.5
      km w jednym kierunku ale ostatnio firma zmienila siedzibe i podroz wrosla do 14
      km. To juz jest niezla "poranna zaprawa". Zobaczymy jak przyjda mrozy i czy dam
      rade 40-50 minut jechac po nieodsniezonych drogach dla rowerow albu razem z
      kierowcami-rajdowcami po Trasie Siekierkowskiej i Sikorskiego. Sadze, ze na
      okres zasniezonych sciezek powiesze rower na haku.
    • roweroraffi Re: Kto z Was jeździ rowerem do pracy??? 08.05.04, 10:10
      Ja jeżdżę od kiedy pamiętam...natomiast mając 5 minut jazdy do szkoły
      podstawowej a potem do LO nie było sesnu ciągać rower (choć mi się zdarzyło).
      Natomiast od 2 lat do szkoły mam dalej (około 8km w jedną stronę) i niezależnie
      od pogody, pory roku itp jeżdżę rowerem...
      • Gość: gaweł2 Re: Kto z Was jeździ rowerem do pracy??? IP: *.plusgsm.pl 11.05.04, 23:50
        wstyd mi!! Ja też powinienem (ok 15 km, rowerem nawet mniej) a poruszam się
        blachosmrodem. Ale sen przedkładam ponad wszysko! Poza tym jazda na rowerze
        Puławską od 7:30 do 9:30 to ryzyko.
        Wyobraźcie sobie ul.Puławska 7:30 rano: (3 pasy ruchu) a poboczem płynie sznur
        samochodów tak na oko 90 km/h!!! a reszta stoi karnie w korku (zresztą o 7:30
        jest to jeszcze quick korek:) zagęszcza się on później) strach się bać gdyby
        poboczem jechał rowerzysta. jest jeszcze chodnik, jak go układali w latach 70-
        tych to była arteria!! - teraz dziury trawa i (jak mówi mój kolega z Kanady Co
        ZA SYF!!). Kiedyś pracowałem na Kłobuckiej (ok 8 km) mało mnie jakiś palant nie
        rozjechał na skrzyżowaniu Puławskiej z Poleczki. Zresztą dziurawa Kłobucka
        zbierała wtedy swoje żniwo, kilkunastu pieszych i kilku rowerzystów potrąconych
        bo kierowcy omijali dziurki w asfalcie!! Sam jeżdżę rowerem po pracy więc
        nauczyłem się "współpracy z rowerem" na ulicy i chcę by mnie też tak traktowano
        (ɭm odległości). Poza tym mam ciekawą obserwację z zimy: rower nieoświetlony
        nocą - kierowcy omijają około 1 m (pomimo widocznych odblasków), rower
        oświetlony migającą lampką diodową ɭ,5m ale w ostatniej chwili, rower
        oświetlony lampką z żarówką i zwierciadłem z rozpraszaczem: samochody jadą
        lewym pasem co najmniej 2 m od roweru. Cóś w tym jest...
          • roweroraffi Re: Kto z Was jeździ rowerem do pracy??? 17.05.04, 11:04
            maryska303 napisała:

            > ja jezdze rowerkiem, z Bielan na Swietokrzyska. Ale po sciuezkach i po
            > chodnikach czasami, Po ulicy? wole nawet nie myslec. Juz bym mnie nie bylo.

            25000km i póki co jestem chodzącym (jeżdżącym?) dowodem na to, że można jak się
            chce. Tylko trzeba nieco inaczej, bo ulice w Wawie to prawdziwe pole walki...
            pewne taktyki się przydają czasem i nawet za cenę usłyszenia klaksonu czasem
            muszę zablokować komuś drogę, by mnie nie wcisnął w krawężnik :-)

            > Niestety to nie Dania a nawet nie Niemcy.

            W Niemczech też zdarzają się niemiłe sytuacje... na ścieżce tam zgiąłem obręcz,
            a jak jedziesz szosą, gdy obok jest taka zdezelowana ścieżka to kierowcy są
            niewiele bardziej przyjemni od dresów-woźnic w Wawie.
        • roweroraffi Re: Kto z Was jeździ rowerem do pracy??? 17.05.04, 11:02
          Gość portalu: gaweł2 napisał(a):

          > Poza tym jazda na rowerze
          > Puławską od 7:30 do 9:30 to ryzyko.
          > Wyobraźcie sobie ul.Puławska 7:30 rano: (3 pasy ruchu) a poboczem płynie
          sznur
          > samochodów tak na oko 90 km/h!!! a reszta stoi karnie w korku (zresztą o 7:30
          > jest to jeszcze quick korek:) zagęszcza się on później) strach się bać gdyby
          > poboczem jechał rowerzysta.

          Jedź między pasami ruchu... u mnie na Modlińskiej jest rano taka sama sytuacja
          i między 1 a 2 pasem ruchu jest najbezpieczniej bo tam wszystko jedzie z
          podobnym speedem co ja na moim zdezelowanym zielonym. Mógłbym jeździć ścieżką
          rowerową ale tam rano wyrabiają się takie cuda jak u Ciebie na poboczu.

          > Poza tym mam ciekawą obserwację z zimy: rower nieoświetlon
          > y
          > nocą - kierowcy omijają około 1 m (pomimo widocznych odblasków), rower
          > oświetlony migającą lampką diodową ɭ,5m ale w ostatniej chwili, rower
          > oświetlony lampką z żarówką i zwierciadłem z rozpraszaczem: samochody jadą
          > lewym pasem co najmniej 2 m od roweru. Cóś w tym jest...

          Rower oświetlony + rowerzysta w kamizelce MPO, czy innej odblaskowej i
          większość omija lewym poboczem na szosach, a na ulicach Wawy zazwyczaj 2m albo
          więcej... choć jak powszechnie wiadomo zawsze znajdzie się debil jadący na
          grubość cienia... ale na takich ponoć są patenty w stylu drutu ostrego na 50cm
          w lewo od roweru ;-). Ale ja bym tak chyba nie mógł.
          • pimpf101 Re: Kto z Was jeździ rowerem do pracy??? 17.05.04, 17:40
            roweroraffi napisała:

            drutu ostrego na 50cm
            > w lewo od roweru ;-). Ale ja bym tak chyba nie mógł.
            Czego to ludzie nie wymyślą, toż to powinno (mimo wszystko) być karalne - nie
            wieżę, że i wy czasami się "konserwami" nie przemieszczacie ;P
            • roweroraffi Re: Kto z Was jeździ rowerem do pracy??? 17.05.04, 22:28
              > Czego to ludzie nie wymyślą, toż to powinno (mimo wszystko) być karalne - nie
              > wieżę, że i wy czasami się "konserwami" nie przemieszczacie ;P

              Też tak uważam i dlatego nie korzystam z tego typu patentów... konserwą się
              przemieszczam, rowerzystó wyprzedzam ujmując to delikatnie 'wystarczająco'
              daleko bowiem rzadko kiedy poniżej 3 metrów odelgłości schodzę... ale jakoś
              jako rowerzysta nie umiałbym chyba ot tak zamontować gwoździa czy innego
              patentu by rysować tych co za blisko mijają. Poza tym to zupełnie
              uniemożliwołoby jazdę w korku między autami :-)))))
            • olecky Re: Kto z Was jeździ rowerem do pracy??? 18.05.04, 10:24
              pimpf101 napisał:

              > Czego to ludzie nie wymyślą, toż to powinno (mimo wszystko) być karalne

              dlaczego? rower nalezy wyprzedzac w odleglosci _co najmniej_ 1 m. Jesli ktos
              sie zbliza na 50 cm do bagaznika (czyli na 20 cm do kierownicy), to znaczy ze ma
              zamiar popelnic morderstwo. Przejmowanie sie karoseria w takiej sytuacji to
              tak jak martwienie sie, zeby bandycie sie bejsbol nie zlamal jak sie czyms
              twardym zaslonimy.

              na glowne ulice to moim zdaniem moze byc fajny pomysl - gorzej jesli ktos
              chcialby jezdzic tez po sciezkach, alejkach parkowych, osiedlowych...
              • Gość: Iglo Re: Kto z Was jeździ rowerem do pracy??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.04, 13:35
                Ile masz lat synku??? Jak będziesz miał samochód (swój nie ,taty) to nawet nie pomyśliszo rysowaniu karoserii ,sam jestem rowerzystą ,ale mam też auto ,na które ciężko i długo pracowałem i jeszcze będę pracować ,więc jak by mi się coś takiego przydarzyło ,to występowałbyś w "pod napięciem" ,kręcone w szpitalu. Może noe jeżdzę za dużo rowerem (3000 sezon),ale naprawdę bliskie przejazdy aut są raczej nieczęste. Pozatym ,wybirając drogę publiczną jako miejsce do jazdy ,powinno się mieć jakie takie pojęcie i doświadczenie w prowadzeniu roweru ,przy którym przejazd < 1m nie jest zagrożeniem..
                • Gość: KA Re: Kto z Was jeździ rowerem do pracy??? IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 15.06.04, 14:01
                  Wyprzedzanie w odległości 1m rowerzysty samochodem jadącym z dużą prędkością
                  jest zawsze niebezpieczne, a i tak większość kierowców robi to w odległości o
                  wiele mniejszej i na dodatek bez uruchomienia kierunkowskazu co często
                  zaskakuje kierowcę z tyłu. Pojęcie i doświadczenie na niewiele sie zda przy
                  spotkaniu z idiota, a przyznasz że większość kierowców ma liczniki prędkości
                  zamiast mózgu.
                  KA
                • olecky Re: Kto z Was jeździ rowerem do pracy??? 15.06.04, 19:01
                  Gość portalu: Iglo napisał(a):

                  > mam też auto ,na które ciężko i długo pracowałem
                  > i jeszcze będę pracować

                  w takim razie powinno Ci zalezec, zeby wyprzedzac rowerzystow w odpowiedniej
                  odleglosci.

                  > Poza tym ,wybirając drogę publiczną jako miejsce do jazdy ,pow
                  > inno się mieć jakie takie pojęcie i doświadczenie w prowadzeniu roweru,
                  > przy którym przejazd < 1m nie jest zagrożeniem.

                  na drodze publicznej obowiazuje Prawo o ruchu drogowym. Jak chcesz prowadzic
                  samochod po drodze publicznej, to powinienes miec jakie takie pojecie o tym
                  prawie.

                  a jesli uwazasz, ze przejazd w odleglosci < 1 m nie jest zagrozeniem, to zycze
                  Ci serdecznie ladnej siateczki rys na karoserii i paru wgniecien na deser.
          • gawel2 Re: Kto z Was jeździ rowerem do pracy??? 18.05.04, 15:52
            Skąd wziąć kamizelkę MPO? To na pewno dobre, ale żarówka (halogen) w tylnej
            lampce z lusterkiem jest też niezła, tylo że co pewien czas trzeba naładować
            akumulator. (pisałem już na tym forum o moich "patentach" na oświetlenie roweru)

            Jedź między pasami ruchu... u mnie na Modlińskiej jest rano taka sama sytuacja
            > i między 1 a 2 pasem ruchu jest najbezpieczniej bo tam wszystko jedzie z
            > podobnym speedem co ja na moim zdezelowanym zielonym. Mógłbym jeździć ścieżką
            > rowerową ale tam rano wyrabiają się takie cuda jak u Ciebie na poboczu.

            Szkoda ryzykować zdrowia, fakt: około 9:00 po chodniku jechał rowerzysta który
            wyprzedzał wszystkich po kolei. Rowerzysta ten miał na oko 5 do 7 lat i boczne
            kółka przy rowerku:))).

            Jak mawia mój kolega: "wpuść chama do biura to samochód SE kupi..."
    • Gość: cbr Re: Kto z Was jeździ rowerem do pracy??? IP: *.wp-sa.pl 18.05.04, 09:40
      ja jezdze. dosc blisko - z rakowieckiej na domaniewska i raz w tygodniu z
      rakowieckiej na zurawia, na uni (gdzie rowery studentow parkuja obok rowerow
      wykladowcow). ale za to caly sezon (to znaczy od wczesnej wiosny do... wczesnej
      wiosny - bez przerwy).
      poza tym wczesniej zdazalo mi sie dojezdzac z targowka na czerniakow (rowniez
      caly sezon). zaczalem jakies 12-13 lat temu od dojezdzania do liceum (z
      targowka na prage kompletnie antyrowerowymi al. solidarnosci... btw z tym
      trzeba cos zrobic).
      teraz ciezko mi sobie wyobrazic inny sposob codziennego przemieszczania sie z
      miejsca na miejsce. a posiadajac spore doswiadczenie badawcze z radoscia
      zauwazam, ze takich dojezdzaczy jest coraz wiecej (jadac do pracy na 6 rano
      spotykam regularnie dwoch).
    • Gość: dree Re: Kto z Was jeździ rowerem do pracy??? IP: *.crowley.pl 03.06.04, 11:41
      ja swego czasu z targowka przez 1,5 roku bez wzgledu na pogode zasuwalem na
      mokotow do pracy
      najciekawiej wygladala sytuacja z zime tuz przed bozym narodzeniem ludzie
      skuleni zacina snieg mroz a ja na rowerku z muzyka na uszach i w tak pieknyk
      okolicznosciach przyrody czlowiek czuje ze zyje
      bardzo ekstremalne okazaly sie zjazd w dol na agrykole ale wbrew pozorom
      wywrotek doswiadczelem na zlodowaclaych chodnikach
      bikers rules
    • sniegi Re: Kto z Was jeździ rowerem do pracy??? 03.06.04, 12:40
      ja dopiero zaczynam się wdrażać
      z Mokotowa na Żoliborz/Bielany W sumie 21 km w jedną stronę. Czas przejazdu
      taki sam jak jazda tramwajem nr 33+dojście na przystanek

      jadę po chodnikach, ścieżką rowerową nad wisłą, krótkie odcinki ulicami
      (Pstrowskiego, Podchorążych)

      m.
    • yacc z Bielan na Wolę-Czyste 15.06.04, 15:58
      Witam,
      Od paru dni podróżuję rowerem. Wczoraj wypróbowałem trasę przez Powązkowską,
      Tatarską, Ostroroga, Płocką i jest nieco bliżej niż przez Las na Kole. Za
      cmentarzem jedzie się nieźle - szerokie jezdnie i w miarę równa nawierzchnia.
      A może ktoś z was zna ciekawszą czy lepszą trasę z Bielan na Wolę-Czyste?

      Pozdro.
      Yacc

        • yacc Re: z Bielan na Wolę-Czyste 16.06.04, 10:35
          > od Powazkowskiej do Ostroroga mozna skrocic przez Elblaska, sladem
          likwidowanej
          > bocznicy, sciezka wzdluz torow i Kozielska.

          Dzięki, rozumiem że jadąc od Woli Ostroroga nie skręcać w Tatarską, tylko
          prosto przez tory i gdzieś tam w prawo dojedzie się do skrzyżowania
          Powązkowska/Krasińskiego.
          Sprawdzę dziś ten wariant.

          yacc
          • olecky Re: z Bielan na Wolę-Czyste 16.06.04, 11:24
            yacc napisał:

            > Dzięki, rozumiem że jadąc od Woli Ostroroga nie skręcać w Tatarską, tylko
            > prosto przez tory i gdzieś tam w prawo dojedzie się do skrzyżowania
            > Powązkowska/Krasińskiego.

            tak wlasnie - jadac od Woli zaraz za przejazdem kolejowym skrecasz w prawo, k.
            budki droznika (uwaga - jazgoczacy pies), kawalek wzdluz torow, a potem, k.
            kolejnego budynku sciezka odbija w lewo. Pokonujesz niewielka gorke, dalej w
            lewo po sladzie bocznicy kolejowej i wyjedziesz na Elblaska (te czesc na
            poludnie od Powazkowskiej).

            alternatywnie mozna probowac na wprost, przez teren CWKS Legia - od Kozielskiej
            sie wjezdza bez problemu, ale przy drugiej bramie - od Elblaskiej - jak sie
            straznikowi nudzi, to potrafi miec jakies pretensje.
            • yacc Re: z Bielan na Wolę-Czyste 17.06.04, 14:06
              > tak wlasnie - jadac od Woli zaraz za przejazdem kolejowym skrecasz w prawo, k.
              > budki droznika (uwaga - jazgoczacy pies), kawalek wzdluz torow, a potem, k.
              > kolejnego budynku sciezka odbija w lewo. Pokonujesz niewielka gorke, dalej w
              > lewo po sladzie bocznicy kolejowej i wyjedziesz na Elblaska (te czesc na
              > poludnie od Powazkowskiej).

              Faktycznie skrót okazał się znaczny, tylko warunki tam kiepskawe. Zwłaszcza
              rozsypany tłuczeń po bocznicy jest uciążliwy. Psy nawet dwa, miałem szczęście,
              bo akurat przyłożył piorun i pies musiał uznać to za mój odzew na jego atak, bo
              wyrwał do przodu jak burza. A potem to samo na wstecznym z niespotykanym
              skowytem.

              Warto by było poprowadzić tamtędy ścieżkę, coś jak "szlak zwiniętych torów" w
              warszawskim wydaniu. Właściwie to wystarczyłoby podrównać teren i poszerzyć
              korytarz w chaszczach. Z dokładnością do kwestii własności terenu itp.

              yacc

    • chaladia Ja zacząłem jeździć. 15.06.04, 21:28
      Z Grabiny na Rondo1. Giantem Boulderem Double Shockiem.
      Cały czas po ścieżkach lub chodnikach, bo po jezdni strach. Jadę wzdłuż
      Płochocińskiej, Marywilską, Odrowąża, Starzyńskiego, Mostem Gdańskim, przez
      Nowe Miasto, Starówkę, Ogród Saski - razem zajmuje mi to (aż mi wstyd) 85 minut
      za 20,5 km. Ale wierzę, że w miarę jeżdżenia będzie się ten czas skracał...
    • Gość: 76339154 średni co drugi dzień IP: *.acn.waw.pl 25.06.04, 07:31
      ja, z bliskiej Woli na bliską Ochotę (ok. 4.5 km). Licząc od lata zeszłego roku
      średnio co drugi dzień dojeżdżam na rowerze.

      Jesienią i zimą stojak przy moim biurze był pusty - ja i okazjonalnie jakiś
      kurier. Ale od kilku dni jest komplet, a nawet nadkomplet. Pewien kolega
      dojeżdża nawet z Ursynowa.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka