Dodaj do ulubionych

Rowerzyści bez wyobraźni

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.04, 11:13
To oburzające jak bezceremonialnie zachowują się rowerzyści w Śródmieściu,a
zwłaszcza na ul.Marszałkowskiej ,pomiedzy Placem Zbawiciela i Unii
Lubelskiej.Zarówno mlodzi jak starsi urządzaja wyścigi na wąskich
chodnikach,zajętych juz przez pakujące samochody i handlarzy.Niedawno byłam
świadkiem agresynego zachowania rowerzysty ,który nieomal najechał na starszą
panią mającą już trudności w poruszaniu.Żaliła mi sie potem ,że to kolejny
przypadek.Warto zastanowić się jak z sensem uregulować ten problem.Wreszcie
pieszy nie jest intruzem na chodniku.
Obserwuj wątek
    • Gość: KA Re: Rowerzyści bez wyobraźni IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 27.07.04, 11:22
      Ten problem jest od dawna uregulowany prawnie, proszę powiadomić Straż Miejską
      jak i Policje gdyż to są służby powołane do dbania o nasze bezpieczeństwo
      niezależnie od formy naszego przemieszczania się po mieście.
      Pozdrawiam KA
      PS warto poinformować ze się jest na miejscu i oczekuje na interwencje jak i o
      podanie przez ososbę której zgłasza się zagrożenie o podanie nazwiska jak i nr.
      służbowego.
      KA
    • michaues Re: Rowerzyści bez wyobraźni 27.07.04, 11:25
      Czemu nie zatytułowałaś postu "Handlarze bez wyobraźni" albo "Kierowcy bez
      wyobraźni"? Bo przyjęłaś, że te wynaturzenia stały się normą!
      Rowerzystów przybywa w Warszawie, to i problemów i sytuacji konfliktowych z ich
      udziałem będzie więcej. Ja bym tam raczej jechał ulicą, ale niektórzy bardziej
      się boją złośliwości czy nieotrożności kierowców niż gniewu pieszych.
      I zgadzam się: chodniki dla pieszych,a nie dla parkujących samochodów!

      pzdr
      MS
    • Gość: Piort Re: Rowerzyści bez wyobraźni IP: *.com.pl 17.08.04, 09:47
      Z uporem twierdzę, że tak naprawdę obowiązuje tylko prawo nauralne, to znaczy
      że silniejszy ma rację. Wmawianie uczestnikom ruchu, jak to robi AK, że słabszy
      ma więcej praw i że kierowcy w związku z tym powinni ustępować rowerzystom,
      konsekwentnie powinno odnosić się i do rowerzystów, to oni powinni ustępowac
      pieszym. Jak wiemy z praktyki, to piesi naogół są bardziej poszkodowani w
      kolizji z rowerzystą, a rowerzyści w kolizji z samochodem. Nie dajmy się
      zwariować! Niezależnie od prawa obowiązuje zdrowy rozsądek! A Draconessa coś
      pisze o rozdwojeniu jaźni - ja pisałem o ambiwalencji. A to że nie masz
      samochodu wcale mnie nie dziwi, przy takiej spostrzegawczości (nie zauważasz
      korzenia na ścieżce) masz małe szanse na zdanie egzaminu na prawo jazdy. Na
      szczęscie!
      • michaues Żal mi ciebie 17.08.04, 13:32
        Gość portalu: Piort napisał(a):

        > Z uporem twierdzę, że tak naprawdę obowiązuje tylko prawo nauralne, to znaczy
        > że silniejszy ma rację.

        Nie mogę się doczekać, kiedy to ty będziesz tym słabszym - zobaczymy, czy nadal
        będziesz głosił swoje nazistowskie teorie.
        Skąd w ludziach tyle nienawiści do innych? Piort, opowiedz coś o sobie, może
        więcej zrozumiemy.

        pzdr
        MS
        • Gość: Piort Żal mi ciebie michauesie IP: *.com.pl 18.08.04, 08:23
          Nie musisz mnie żałować, ja sam sobie współczuję, bo jestem stary i słaby. Ale
          ja wiem jak jest urządzony świat niezależnie od obowiązującego prawa i nie
          probuję tego zwalczać. Gdy zamierzam przejść przez jezdnię na zielonym świetle
          i widzę pędzący samochód a, znając prawa przyrody, oceniam że nie jest w stanie
          wyhamować, to nie wchodzę na jezdnię. Kierowca może nie zobaczył światła, może
          zasłabł, może uszkodziły mu się hamulce, a może to być tajny radiowóz pędzący
          do przestępstwa, wszystko jedno, on mnie może zabić. Gdybym jechał czołgiem, to
          oczywiście bym ich wszystkich olał i poruszał się zgodnie z przepisami, to oni
          musieli by się ze mną liczyć, ale muszę się liczyć z realiami gdy jestem
          słabszą stroną. To nie ma nic wspólnego z nazizmem, to po prostu rzeczywistość.
          Gdy widzę grupkę podpitych młodzieńców szukających draki, to nie zwracam im
          uwagi, bo mnie mogą obić lub zabić i podobnie postępuje policja, gdy spotykam
          na grzybach żubra (autentycznie!) to oddalam się dyskretnie i tak dalej. Na
          codzień jeżdżę samochodem osobowym i unikam (jak do tej pory) kolizji, wiem
          czego się spodziewać po innych samochodach, ale nie jestem w stanie przewidzieć
          zachowania rowerzystów. Na przejściu dla pieszych rzut oka wystarczy na ocenę
          możliwości bezkolizyjnego skrętu w prawo, ale nie gdy jedzie rowerzysta, bo on
          na tym przejściu jedzie szybciej niż skręcające samochody. I to ja mam
          odpowiadać za kolizję? A taki pedalarz nie może patrzeć przed siebie? Na
          szosach rowerzyści dezorganiują ruch zmuszając całe kolumny samochodów do
          wleczenia się za nimi i są częstymi sprawcami zderzeń czołowych (z
          nieustalonych przyczyn kierowca zjechał na przeciwległy pas ruchu...) i wcale
          nie liczą się ze swoim życiem. Jeżeli znajdę się w sytuacji albo zderzenie
          czołowe, albo rowerzysta, to oczywiście wybiorę rowerzystę. Czego mu nie życzę,
          ale on powinien wiedzeć, że to on jest najsłabszyn uczestnikiem ruchu. I mieć
          świadomość konsekwencji tego faktu.
          • michaues Stary i głupi 18.08.04, 11:39
            Opisane przez ciebie przypadki (przechodzenie przez jezdnię, omijanie dresiarzy
            etc.) to zwykła OSTROŻNOŚĆ. Nie ma ona nic wspólnego z głoszoną przez ciebie
            pochwałą prawa silniejszego. Dr. Mengele też pewnie miał rację?

            pzdr
            MS
            • Gość: Piort tylko chamski IP: *.com.pl 18.08.04, 11:59
              Jestem ostrożny gdy sytuacja może być groźna, nieliczne ślimaki na jezdni nie
              powodują u mnie zwiększonej ostrożności, bo mi nie grożą. Rowerzyście zagraża
              wszystko - i samochody i piesi, a jakoś nie widać aby dbali o swoje życie. Nie
              zajmuję stanowiska w kwestii moralnej, po prostu stwierdzam że choć było wiele
              przypadków zabicia rowerzysty przez samochód, to ani jednego aby rowerzysta
              zabił kierowcę samochodu (nie wyciągając go z niego)choć wielu pośrednio
              przyczyniło się do śmiertelnych wypadków. Dr. Mengele może był mordercą, ale
              niewątpliwie nie był chamem, czego o Tobie nie mogę powiedzieć.
              pzdr.
              Piort
              • michaues Re: tylko chamski 18.08.04, 12:08
                I dlatego, że zagrażają im kierowcy są słabsi. Jest to wystarczający powód,
                żeby byli traktowani w niedyskryminujący sposób.
                "Stary i głupi" to dość powszechnie używany zwrot, nie mający na pewno nic
                wspólnego z chamstwem. W przeciwieństwie do ciebie.

                pzdr
                MS
                • Gość: Piort Re: tylko chamski IP: *.com.pl 19.08.04, 08:00
                  Konswekwentnie - piesi są słabsi od rowerzystów (poza oczywiście Karolakiem) i
                  rowerzyści powinni im ustępować. Jak przestrzeganie zasad, to konsekwentnie! Co
                  do używanych zwrotów, to zależy od środowiska. W Twoim może jest powszechny, w
                  moim (geriatrycznym) uważany za chamski.
                  • michaues Karolak na księżyc 19.08.04, 16:26
                    Stawiam ci skrzynkę geriavitu :-) jak znajdziesz post, w którym bronię
                    rowerowych piratów na chodnikach.
                    Rzeczony zwrot słyszałem częściej od swojej Babci niż osób młodych. Dla mnie ma
                    żartobliwe zabarwienie, może zabrakło ":-)".

                    pzdr
                    MS
    • j_karolak Re: Rowerzyści bez wyobraźni 17.08.04, 12:48
      Prosty sposób. Należy mocno się ustawić. Zaprzeć na chodniku i trącić takiego
      rowerzystę. On się zachwieje i upadnie. Ja już to zrobiłem dwukrotnie - raz
      popchnąłem kobietę około 12 lat, która jechała tak, że prawie niebezpiecznie
      było, a za drugim razem mężczyznę około 14 lat, który w ogóle nie zważał na
      pieszych. Potem tylko trzeba się oddalić w miarę szybko, bo niektórzy ludzie są
      głupi i nie rozumieją, że ja chcę dla NICH SAMYCH dobrze.
      • Gość: Zielienian-san Re: Rowerzyści bez wyobraźni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 15:24
        Sa dwie mozliwosci albo sie wyglupiasz albo jestes glupi i mlody.
        Jezeli przewrociles 12 latke to tylko pogratulowac bicia dzieci i odwaznej
        postawy zaraz po tym. Pozatym bylo prawie niebezpiecznie czyli krotko mowiac
        niebylo.

        P.S. DO ADMINISTRATOROW: jezeli przedmowca uwaza dwunastolatke za kobiete to
        moze powinna sie zajac nim policja byc moze mamy tu przypadek pedofilii.
        • j_karolak Re: Rowerzyści bez wyobraźni 18.08.04, 16:04
          Ta kobieta moga komuś wyrzadzic ogromna krzywde tak szybko jechala po chodniku
          i nie wazne ile miala lat tylko to ze zagrazala DZIECIOM! poza tym nie potlukla
          sie tak bardzo, a ze jej sie nalezalo niech swiadczy to, ze nie zorzumiala,
          tylko mnie przeklinala jak juz sie oddalila.

          ps nie jestem pedofilem, bo pedofilia jest ponizej 10 klat chyba w polskim
          prawie
          • Gość: Michal_II Re: Rowerzyści bez wyobraźni IP: *.chello.pl 18.08.04, 21:17
            Proponuje poczytać KK Art 156 Ciężkie uszkodzenia ciała od roku do 10 lat typ kwalifikowany od 2 do 12 albo Art 157, 160 no podten byś sie Pan zapewne załapał czyli maks 3 lata może jeszcze 177.

            Natomiast Art 200 KK mówi o osobie poniżej 15 roku życia a nie 10 jak Ci sie zdaje.Proponuje poczytać to i owo i zastanowić się nad swoim działaniem bo nie Ty jesteś od wymierzania sprawiedliwości a tłumaczenie się przed sądem ze tylko lekko popchnąlem jest żałosne tak jak i to co wypisujesz.

            Michał
          • Gość: Michal_II Re: Rowerzyści bez wyobraźni IP: *.chello.pl 18.08.04, 21:21
            Zapomniałem jeszcze cos napisać.Proponuję żebys kupił czołg, spychacz cokolwiek byle było duże ciężkie wyjedz na ulice i rozwal kilka samochodów pozniej w triumfie stan przed kamerami TV i obwieść całemu światu że zrobiłeś to dla społeczeństwa, które niestety Cie nie rozumie, gdyz za szybko jadący kierowcy m-o-g-l-i narazić kogoś na śmierć.Dużo rozwagi i rozsądku Życzę no i zdrowia oczywiście.

            Michał
            • michaues Z troską do chorego 19.08.04, 12:27
              Panowie, wy mu tak strasznie poważnie odpisujecie, a to chory człowiek jest.
              Lekarz kazał przytakiwać. Więcej współczucia. I przede wszystkim: nie
              denerwować, nie denerwować! To może popsuć całą kurację...

              pzdr
              MS
                    • kawusia76 a ja wezwałam wczoraj policję 20.08.04, 09:53
                      scenka: ul. grochowska godz. 17.30. idziemy z koleżanką po
                      chodniku,przejeżdzający rowerzysta ( ok.30 lat) wpada na mnie i przewraca na
                      trwnik i krzyczy ,,jak idziesz q...". koleżanka,duża kobieta i nauczycielka wf
                      wali odjeżdzjącego faceta torbą w plecy,dosłownie ściąga z roweru i powala na
                      trawnik. zbiegają się ludzie,panie z apteki opatrują moją rekę i kolano ( jestem
                      dodatkowo w ciązy). dwóch chłopaków w wieku ok. 20 lat trzyma bluzgającego i
                      szarpiącego się rowerzystę. taksówkarz dzwoni po policję, koleżanka po mojego
                      męza. na policję czekamy tylko 15 minut.
                      zwijają rowerzystę,formalności trwają dużo dłużej,decydujemy się wnieśc
                      oskarżenie ( jakoś to inaczej się nazywa).
                      finał: 2 szwy na kolanie, dzidziusiowi nic się stało. i świadomośc że należy się
                      bronić przed chamstwem
                      • Gość: k100r Re: a ja wezwałam wczoraj policję IP: 83.2.1.* 20.08.04, 11:52
                        Wspolczuje i popieram.
                        Poza tym - jak to mozliwe - wpadl i pojechal dalej? Nie przewrocil sie? Jesli
                        tak to zrobil to znaczy ze specjalnie i jest na to paragraf: "rowerzysta moze
                        jechac po chodniku jezeli ustepuje pieszym i chodnik ma 2 metry szerokosci. i
                        jeszcze cos o ograniczeniu szybkosci na asfalcie - chyba powyzej 50"... Czy
                        jakos tak...

                        Takie "elementy" nalezy tepic jak stonke ziemniaczana ;) - zero litosci.

                        Ale ujme to tak: kazdy mezczyzna to facet, ale nie kazdy facet jest mezczyzna.
                        I tak samo jest wszedzie: w autobusie, na przystanku, na jezdni i na chodniku.

                        Pozdr

                        PS. Jak mozna to trzeba wystapic o odszkodowanie do takiego "osobnika".
                        Walniecie po kieszeni bardziej boli niz o beton...
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka