Dodaj do ulubionych

mandat50zł za jazde na rowerze

IP: *.chello.pl 29.07.04, 00:13
Wracalem z pola mokotowskiego. Policjańci stoja na skrzyzowaniu z
rakowiecka, kupa ludzi wraca tamtendy z pola na ursynów i mokotów (szeroki
jest tam chodnik). Wlepili mi mandat za przejazd rowerem po pasach!!! to
chyba jakas prowokacja. W czasie jak mnie Karali conajmiej z 20dziestu
rowerzystów przejechalo przez te pasy.
Jak pani policjantka wypisywala mandat to sie pytala pana policjanta czy
w krateczke można tylko jedną literke wpisać.- szcunek dla funkcjonariuszy
we mnie wzrasta.
Obserwuj wątek
    • czlowiek_za_kierownica Re: mandat 50zł za jazde na rowerze 30.07.04, 14:45
      Gość portalu: kubak napisał(a):

      > Wlepili mi mandat za przejazd rowerem po pasach!!! to chyba jakas prowokacja.

      to nie jest prowokacja, ale proste egzekwowanie prawa, o które wszyscy
      (podobno) walczymy. Odpowiednie przepisy mówią o tym, że rower należy przez
      pasy przeprowadzać (były już długie dyskusje na tym forum na ten temat), ale
      oczywiście koledzy i koleżanki na rowerach wiedzą swoje.


      > W czasie jak mnie Karali conajmiej z 20dziestu rowerzystów przejechalo przez
      > te pasy.

      ale to nie ma nic do rzeczy. kiedy policja na trasie zatrzymuje kierowcę za
      przekroczenie prędkości i wypisuje mu mandat, to w tym czasie innych
      przekraczających nie łapie. to normalne. zakończy jedną czynność i rozpocznie
      następną. z pewnością kiedy odjechałeś zatrzymali następnego... doświadczyłeś
      uczucia zawiści, że innym się udało przejechać po pasach bez konsekwencji, a
      Ciebie akurat zatrzymali. może jakbyś jechał wolniej, to zatrzymaliby tego
      przed Tobą... na pewno by Cię nie zatrzymali, gdybyś rower przeprowadzał ;-)


      > Jak pani policjantka wypisywala mandat to sie pytala pana policjanta czy
      > w krateczke można tylko jedną literke wpisać.- szcunek dla funkcjonariuszy
      > we mnie wzrasta.

      nie przesadzaj, miła policjantka zapewne z nowego poboru, jeszcze się uczy ;-)

      pozdrawiam
      • Gość: Automobilista Re: mandat 50zł za jazde na rowerze IP: 62.233.175.* 30.07.04, 15:16
        > to nie jest prowokacja, ale proste egzekwowanie prawa, o które wszyscy
        > (podobno) walczymy. Odpowiednie przepisy mówią o tym, że rower należy przez
        > pasy przeprowadzać (były już długie dyskusje na tym forum na ten temat), ale
        > oczywiście koledzy i koleżanki na rowerach wiedzą swoje.

        Czy ty zawsze przestrzegasz przepisów drogowych?

        Ja na przykład notorycznie łąmie ograniczenia prędkosci, więc hipokryzją z
        mojej strony byłoby, gdybym czepiał się rowerzystów za przejeżdżanioe po pasach.

        A jak jest u ciebie? Pomykasz 50 km/h w tunelu na WIsłostradzie?

        > ale to nie ma nic do rzeczy. kiedy policja na trasie zatrzymuje kierowcę za
        > przekroczenie prędkości i wypisuje mu mandat, to w tym czasie innych
        > przekraczających nie łapie. to normalne. zakończy jedną czynność i rozpocznie
        > następną. z pewnością kiedy odjechałeś zatrzymali następnego... doświadczyłeś
        > uczucia zawiści, że innym się udało przejechać po pasach bez konsekwencji, a
        > Ciebie akurat zatrzymali. może jakbyś jechał wolniej, to zatrzymaliby tego
        > przed Tobą... na pewno by Cię nie zatrzymali, gdybyś rower przeprowadzał ;-)

        Ciszej nad tą trumną, bo w odpowiedzi na powszechne uczucie zawisci u
        zatrzymywanych wprowadzono swojego czasu bardzo egalitarny fotoradar.
        • czlowiek_za_kierownica do Automobilisty... 04.08.04, 19:14
          Gość portalu: Automobilista napisał(a):

          > Czy ty zawsze przestrzegasz przepisów drogowych?
          - staram się jak mogę, co nie znaczy, że jestem ideałem...

          > A jak jest u ciebie? Pomykasz 50 km/h w tunelu na WIsłostradzie?
          - tu się zapewne zdziwisz, ale tak... może 55? w każdym razie jestem zawsze
          najwolniej jadącym i wszyscy mnie wyprzedzają... co nie oznacza, że akceptuję
          takie kretyńskie ograniczenie, albowiem tu 70 wystarczyłoby zupełnie...


          > Ciszej nad tą trumną, bo w odpowiedzi na powszechne uczucie zawisci u
          > zatrzymywanych wprowadzono swojego czasu bardzo egalitarny fotoradar.
          - jest to rozwiązanie stosowane na całym świecie, więc nie rozumiem, dlaczego u
          nas miałoby go nie być.... a co powiesz na telefonowanie do policji z trasy z
          informacją, że samochód taki a taki jedzie szybciej, niż pozwalają przepisy?
          bardzo popularne i często spotykane w Skandynawii (zwłaszcza Norwegia)? u nas
          zalicza się to do donosicielstwa, nieprawdaż? a jakby tak wprowadzić?

          pozdrawiam serdecznie
          • Gość: Automobilista Re: do Automobilisty... IP: 62.233.175.* 01.09.04, 12:19
            > > A jak jest u ciebie? Pomykasz 50 km/h w tunelu na WIsłostradzie?

            > - tu się zapewne zdziwisz, ale tak... może 55? w każdym razie jestem zawsze
            > najwolniej jadącym i wszyscy mnie wyprzedzają... co nie oznacza, że akceptuję
            > takie kretyńskie ograniczenie, albowiem tu 70 wystarczyłoby zupełnie...

            Skoro nie akceptujesz takiego ograniczenia, to po co robisz z siebie
            zawalidrogę i utrudniasz zycie innym kierowcom? Jadąc w tym tunule 55/kmh
            stwarzasz znacznie większe niebezpieczeństwo, niż jakbyś jechał 90 km/h. Pomyśl
            o tym.


            > > Ciszej nad tą trumną, bo w odpowiedzi na powszechne uczucie zawisci u
            > > zatrzymywanych wprowadzono swojego czasu bardzo egalitarny fotoradar.

            > - jest to rozwiązanie stosowane na całym świecie, więc nie rozumiem, dlaczego
            > u nas miałoby go nie być....

            I co, miałby pomagac w egzekwowaniu tych kretyńskich ograniczen prędkości?
            Totalny bezsens. Najpierw powinno się zmienic ograniczenia kretyńskie na
            normalne, a dopiero potem próbować je egzekwować.


            > a co powiesz na telefonowanie do policji z trasy z
            > informacją, że samochód taki a taki jedzie szybciej, niż pozwalają przepisy?
            > bardzo popularne i często spotykane w Skandynawii (zwłaszcza Norwegia)? u nas
            > zalicza się to do donosicielstwa, nieprawdaż? a jakby tak wprowadzić?

            Byłoby to właśnie donosicielstwo. Norwegowie, wstyd!
            • Gość: k100r Re: do Automobilisty... IP: 83.2.1.* 01.09.04, 12:58
              > > > Ciszej nad tą trumną, bo w odpowiedzi na powszechne uczucie zawisci
              > u
              > > > zatrzymywanych wprowadzono swojego czasu bardzo egalitarny fotorada
              > r.
              >
              > > - jest to rozwiązanie stosowane na całym świecie, więc nie rozumiem, dlac
              > zego
              > > u nas miałoby go nie być....
              >
              > I co, miałby pomagac w egzekwowaniu tych kretyńskich ograniczen prędkości?
              > Totalny bezsens. Najpierw powinno się zmienic ograniczenia kretyńskie na
              > normalne, a dopiero potem próbować je egzekwować.

              Tak, mialby pomagac. Dostalbys elegancka fotke z mandatem. I punktami. A po
              kilku takich fotkach wybralbys sie na powtorny egzamin. A takich fotek dziennie
              byloby np. 300. Moze niektore niewyrazne, ale dobrych byloby ze 100. Takiej
              skutecznosci nie ma zaden policjant z suszarka...
              Jakie wedlug Ciebie ograniczenie szybkosci jest normalne? Do 70, 90 czy 120?

              > > a co powiesz na telefonowanie do policji z trasy z
              > > informacją, że samochód taki a taki jedzie szybciej, niż pozwalają przepi
              > sy?
              > > bardzo popularne i często spotykane w Skandynawii (zwłaszcza Norwegia)? u
              > nas
              > > zalicza się to do donosicielstwa, nieprawdaż? a jakby tak wprowadzić?
              >
              > Byłoby to właśnie donosicielstwo. Norwegowie, wstyd!
              Taaa, wstyd. Ale lamanie przepisow jest OK. Kierowcy powinni nauczyc sie
              plynnej jazdy a nie zap...nia od swiatel do swiatel ile fabryka dala...
              A do ograniczen (tych idiotycznych rowniez) podejdziesz inaczej kiedy sam
              osobiscie sie z nimi zetkniesz (oby nie, bo wtedy bedzie za pozno).

              Ja widzialem taki przypadek (kretynowi ktory odwalil ten numer zabralbym prawo
              jazdy, samochod i dla duzy mlotek na miesiac od 6 do 22): zapala sie czerwone
              swiatlo, gosc chce skrecic w prawo, ale przed nim stoi jakies auto, wiec mija z
              je z lewej (w tym czasie zapala sie zielo swiatlo i na przejscie wychodza
              piesi, w tym kobieta z dzieckiem), zasuwa przez przejscie (kobieta biegiem
              lapie dziecko na krawedzi pasa, przed bokiem jego auta) i skreca spokojnie w
              prawo.

              A Norwegowie sa po prostu myslacym narodem ktory dla wyzszego celu
              (Bezpieczenstwa na drodze - czyli zeby setka ludzi mogla spokojnie i
              bezpiecznie dojechac do domow) zglaszaja odpowiednim organow jednostki nie
              stosujace sie do ogolnych norm. Widziales jak sie jezdzi w Norwegii - jak jest
              80 nikt nie przekracza 90tki, nawet przy wyprzedzaniu (na wielopasmowkach).
              A u nas sie mnoza krzyze przy drogach... ale jakos nikt nie wprowadzi przepisu
              o konfiskacie auta prowadzonego przez pijanego, albo jesli jakis wariat jechal
              160 tam gdzie dozwolone jest 60.
              • Gość: k100r Re: do Automobilisty... IP: 83.2.1.* 01.09.04, 15:40
                Co do pijanych za kierownica.

                Podobno w Turcji maja na takich super patent - wywozka cos 25 km od miejsca
                zamieszkania i powrot na piechote (korzystanie z czegos innego niz nogi jest
                karane aresztem)...
                Mozna sobie po drodze to i owo przemyslec...
                I to na trzezwo.

                Moze warto byloby przeniesc na nasz grunt? W grudniu to sie nie sprawdzi, ale w
                lipcu i sierpniu efekt murowany...
            • olecky Re: do Automobilisty... 01.09.04, 13:08
              Gość portalu: Automobilista napisał(a):

              > Jadąc w tym tunule 55/kmh
              > stwarzasz znacznie większe niebezpieczeństwo, niż jakbyś jechał 90 km/h.
              > Pomyśl o tym.

              jakis czas temu byla na forum warszawskim wielka dyskusja po tym, jak jakis
              kretyn zawinal sie wokol latarni na wyjezdzie z tego tunelu jadac cos kolo 100 km/h.

              pomysl o tym.
            • Gość: Slawek.K Re: do Automobilisty... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 17:27
              > Skoro nie akceptujesz takiego ograniczenia, to po co robisz z siebie
              > zawalidrogę i utrudniasz zycie innym kierowcom? Jadąc w tym tunule 55/kmh
              > stwarzasz znacznie większe niebezpieczeństwo, niż jakbyś jechał 90 km/h.
              Pomyśl o tym.


              Jadąc z prędkością niedozwoloną na danym odcinku, zgodnie z prawem, to Ty
              stwarzasz niebezpieczeństwo i utrudniasz życie jadącym zgodnie z ograniczeniem.
              Pomyśl o tym.

              PS.
              Chyba jednak nie łamiesz tego zakazu tak nagminnie. Tam jest fotordar. Miałbyś
              spora kolekcję zdjęć do albumu. :D
      • Gość: ajman Re: mandat50zł za jazde na rowerze IP: 195.94.193.* 01.09.04, 12:00
        > no coż; kretynizm nie kretynizm ale takie mamy przepisy.

        A jakie jest uzasadnienie tego przepisu? Chyba nie bezpieczeństwo pieszych?
        Czym różni się przejechanie po pasach od przejechania w innym miejscu, np tam,
        gdzie jezdnię przecina ścieżka rowerowa? Zwłaszcza że wiele takich miejc nie
        jest wogóle oznakowanych pionowo ani poziomo, więc z punktu widzenia kierowców
        różnica chyba żadna...



        • Gość: 000000000 Re: mandat50zł za jazde na rowerze IP: *.aster.pl 01.09.04, 21:12
          Dla kierowcy jest roznica - jesli ma znak ze jest przejazd rowerowy ma podwojna
          bacznosc na wyskok cyklisty, jak ma normalny znak przejscie dla pieszych, jego
          kat widzenia i przewidywanie sytuacji (czyli predkosc poruszania sie
          uczestnikow ruchu) jest kompletnie inna. Rowerzysta jedzie szybciej niz idzie
          pieszy. Kiedy przejdzie ostatni pieszy moze ruszyc - nagly wjazd rowerzysty,
          moze zabic tego ostatniego.
          • madrider1 Re: mandat50zł za jazde na rowerze 01.09.04, 22:29
            Oj z tą podwójną bacznością to grubo przesadzone. Raz zatrzymał się radiowozik na grubość włosa na nodze na skrzyżowaniu przy Stodole. Miałem zielone, jechałem wolno (8-10km/h). I tak i tak jak kierowca nie uważa może się źle skończyć. A jeśli rowerzysta jest rozsądny to nie przelatuje przez pasy przy 30 kilosach na szfafie jak coś się zbliża. Nie sądzę żeby puszczało się przez pasy inaczej człowieka czy rowerzystę jeśli porusza się rozsądnie wolno. Powiecie, że rowerzysta może przecież zdarzyć się głupi i przeleci szybko? A ja powiem, że pieszy może przebiec np. do tramwaju. I co Wy na to?
              • Gość: k100r Re: mandat50zł za jazde na rowerze IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.09.04, 20:41
                > Pieszemu nie wolno przebiegać przez przejście, to raz.
                Masz racje w 200%. Ale akurat spozniona mamusia biegla zeby zdarzyc po dziecko
                do przedszkola...
                Kierowca ma jednak obowiazek zachowania szczegolnej ostroznosci w rejonie
                przejsc - czy 50 km/h odzwierciedla ta szczegolna ostroznosc? Poza tym wydaje
                mi sie ze przepis mowi o tym ze pieszy ma pierszenstwo na jezdni (na
                przejsciu), ale jednoczesnie nie moze nagle wtargnac na to przejscie. Czyli
                rozsadny pieszy zwykle stoi i czeka az wszyscy sciganci juz przejada - tak to
                wyglada w warszawskich realiach.

                > Dwa to cały czas inna prędkość - pieszy biegnący do tramwaju, to jadący wg
                > Ciebie wolno rowerzysta
                Zwawo maszerujacy pieszy to jakies 5 km/h, biegnacy to jakies 10 gora 15 km/h.
                A rowerzysta spokojnie wyciaga 25-30 km/h. A juz jak ktos ma charakter w nogach
                i nie boi sie spocic to i 40 km/h wyciagnie...
                • madrider1 Re: mandat50zł za jazde na rowerze 14.09.04, 00:17
                  Gość portalu: k100r napisał(a):

                  > > Pieszemu nie wolno przebiegać przez przejście, to raz.

                  > Masz racje w 200%. Ale akurat spozniona mamusia biegla zeby zdarzyc po dziecko do przedszkola...

                  Dokładnie o to mi chodziło. Przepis nie eliminuje w 100% biegania po pasach.

                  > Zwawo maszerujacy pieszy to jakies 5 km/h, biegnacy to jakies 10 gora 15 km/h.
                  > A rowerzysta spokojnie wyciaga 25-30 km/h. A juz jak ktos ma charakter w nogach i nie boi sie spocic to i 40 km/h wyciagnie...

                  A sprinterzy biegają poniżej 10 sekund 100 metrów, samochody produkują wyciągające ponad 300km/h, a jak się za dużo wypije to można umrzeć. TYLKO NIE ZAWSZE TRZEBA OSIĄGAĆ LUB PRZEKRACZAĆ GRANICĘ!
                  Rowerem da się pojechać szybciej niż 40 spokojnie. Ale czy o tym tu mowa? Czy na prawdę nie jesteście w stanie pojąć o co mi chodziło?
                  Kto przejeżdża przez przejście przy 40 km/h ryzykuje nie tylko swoim zdrowiem. Ale rowerzysta może się również poruszać z prędkością pieszego. Czy to może jest tak, że jak na rowerze wjadę na przejście przy 5 km/h to będę innaczej widziany przez kierowcę niż pieszy przy tej samej prędkości wchodzący na jezdnię? Szczerze wątpię.
                  I proszę czytajcie dokładnie jak odpowiadacie.
          • Gość: ajman Re: mandat50zł za jazde na rowerze IP: 195.94.193.* 03.09.04, 09:10
            Rozumiem.
            Ale napisałem, że wiele skrzyżowań dróg ze ścieżkami rowerowymi nie jest wogóle
            oznakowanych pionowo ani poziomo. Czy nie należałoby w pierwszym rzędzie ukarać
            zarządców dróg, którzy do tego dopuszczają?

            A z innej strony - zamiast całkowitego zakazu wystarczyłoby nałożenie na
            rowerzystę obowiązku zwolnienia na pasach do np. 5 km/h. Wtedy byłby takim
            samym obiektem jak pieszy.

            ajman

              • madrider1 Re: rower nie jest takim samym obiektem jak piesz 14.09.04, 00:55
                Gość portalu: Oshin napisał(a):

                > nigdy, nawet jeśli rower stoi. Naprawdę nie wiesz dlaczego?

                Wymień mi więc istniejące różnice między pieszym poruszającym się z prędkością 5 km/h, a rowerzystą poruszającym się z prędkością 5 km/h (lub jak kto woli 1,4 m/s). Proszę o zaznaczenie różnic istotnych dla bezpieczeństwa ruchu.
                • Gość: Oshin istotne różnice - z perspektywy pieszego IP: *.acn.pl 15.09.04, 01:03
                  Jeśli wpadniesz na pieszego poruszającego się z prędkością 5 km/h, to możesz
                  się poobijać, przewrócić albo jeszcze co gorszego (jeśli masz pecha). Ale
                  możesz być pewien, że żadna szprycha nie przebije Ci płuca, a kierownica nie
                  połamie żeber. Inny przechodzień raczej nie poharata Cię tak jak np. łańcuch od
                  roweru. Generalnie - rower jest po prostu trochę twardszy i łatwiej o urazy.
                  Może dla Ciebie to nie ma znaczenia, ale akurat ja jestem dość przywiązana do
                  swoich organów wewnętrznych, czy kości (włączając zęby). Dziwne?
                  Poza tym, z perspektywy kierowcy, wydaje mi się, że pieszy jest mimo wszystko
                  bardziej przewidywalny. Między innymi dlatego, że łatwiej się chodzi, niż
                  jeździ na rowerze i przeważnie łatwiej się panuje nad swoimi nogami, niż nad
                  rowerem, który (inaczej niż się wielu wydaje) nie jest integralną częścią
                  rowerzysty.
                  • madrider1 Re: istotne różnice - z perspektywy pieszego 15.09.04, 02:29
                    To niestety należałoby się zabezpieczać też wychodząc na ulicę na wypadek wpadnięcia na betonowy śmietnik, bo one są jeszcze twardsze od rowerów i też można na nie wpadać do woli. Kluczem do rozwiązania problemu jest uświadomienie rowerzystom, że nie wolno przejeżdżać szybko przez przejścia, pieszym, że nie są niepodzielnymi władcami miejskiej dżungli, a kierowcom, że mają na prawdę uważać na przejściach (dla niektórych człapiący pieszy jest za szybki i ich "zaskakuje"). Jeśli przedstawiciele tych grup nie będą używać mózgu, a zamiast tego uważać się za panów wszelakich przejść, chodników, ulic to będziemy się ścigali z organizacją komumikacji w Zimbabwe. Świadomość własnych czynów i oczy szeroko otwarte, szczypta rozsądku dla smaku, a każdy będzie się czuł lepiej. Tylko, że znając mentalność szanownych rodaków, jadąc ścieżką rowerową napotkam jakiegoś delikwenta co to nawet kawałek na bok nie zejdzie, a jeszcze wiąchę puści. A tacy powyższego tematu nie mają szans zrozumieć nawet na obrazkach.
                    • Gość: Oshin no tak, betonowy śmietnik - pirat drogowy IP: *.aster.pl 15.09.04, 10:01
                      ciekawe, kto nimi kieruje?
                      Kluczem do wyszystkiego, poza kulturą, jest przestrzeganie prawa, a nie
                      dywagowanie, czy to prawo jest głupie, czy nie. Bo KD wyraźnie mówi, że po
                      przejściu dla pieszych nie wolno jeździć na rowerze, czy się to komuś podoba,
                      czy nie. A pieszy jest najbardziej uprzywilejowanym uczestnikiem ruchu
                      drogowego nie dlatego, żeby dokuczyć rowerzystom, tylko dlatego, że w razie
                      jakiejkolwiek kolizji, pieszy jest najbardziej poszkodowany.
                      • madrider1 Re: no tak, betonowy śmietnik - pirat drogowy 18.09.04, 02:03
                        Gość portalu: Oshin napisał(a):

                        > ciekawe, kto nimi kieruje?

                        Stojąc też są niebezpieczne (na "szczęście" jest ich malutko)

                        > Kluczem do wyszystkiego, poza kulturą, jest przestrzeganie prawa, a nie
                        > dywagowanie, czy to prawo jest głupie, czy nie. Bo KD wyraźnie mówi, że po
                        > przejściu dla pieszych nie wolno jeździć na rowerze, czy się to komuś podoba,
                        > czy nie.

                        Z przestrzeganiem prawa zgadzam się, pod warunkiem, że jest dostosowane do rzeczywistości, a nie oderwane od niej zupełnie. Nie jestem zwolennikiem zmiany wszystkich przepisów na "wygodniejsze", ale ten przy dokładniejszym wglądzie nie jest szczególnie ważny dla bezpieczeństwa.

                        > A pieszy jest najbardziej uprzywilejowanym uczestnikiem ruchu
                        > drogowego nie dlatego, żeby dokuczyć rowerzystom, tylko dlatego, że w razie
                        > jakiejkolwiek kolizji, pieszy jest najbardziej poszkodowany.

                        Zgadzam się z wrażliwością pieszych (rowerzysta to też człowiek jednak, i mogę przytoczyć w razie czego historyjkę w której rowerzysta ucierpiał znacznie przez głupotę pieszego). I nie mówię, że złe jest uprzywilejowanie pieszych, a o tym, że utrudniają oni życie samemu się narażając przez głupotę i złośliwość.

                        A kultura jest szalenie ważna. Sam przepuszczam samochody i pieszych kiedy tylko sytuacja na to pozwala, dziękuję jeśli ktoś mi ustąpi. Trzeba starać się żyć po jednej stronie barykady, a po drugiej zostawić paskudną infrastrukturę.
                        Polacy potrafią urządzać powstania, umierać za ojczyznę, ale zupełnie nie potrafią dla niej żyć.
    • okrim Re: mandat50zł za jazde na rowerze 25.08.04, 09:42
      Bardzo mi przykro, ale przez pasy przeprowadza się rower a nie jedzie na nim,
      tak było od lat.
      Natomiast, co do mandatu to uważam, że policjanci mogli udzielić upomnienia
      prawdziwy cyklista zapamiętałby udzieloną mu uwagę.
      Zauważa się na naszych chodnikach coraz więcej młodzieży jeżdżącej na rowerach.
      Czyżby policja szukała pieniędzy wśród młodzieży zamiast inkasować kasę za
      niewłaściwie zaparkowane samochody na chodnikach utrudniające poruszanie się
      pieszych.
      Panowie policjanci więcej ścieżek rowerowych ( tak jak przy Galerii Mokotów) a
      nie będziecie musieli wyłapywać dzieci by zarobić na ćwiartkę chleba.
      • very_martini Re: mandat50zł za jazde na rowerze 26.08.04, 16:31
        > Bardzo mi przykro, ale przez pasy przeprowadza się rower a nie jedzie na nim,
        > tak było od lat.

        Szczególnie w okolicznościach opisanych przez autora:Policjańci stoja na
        skrzyzowaniu z rakowiecka, kupa ludzi wraca tamtendy z pola na ursynów i
        mokotów.

        > Natomiast, co do mandatu to uważam, że policjanci mogli udzielić upomnienia
        > prawdziwy cyklista zapamiętałby udzieloną mu uwagę.

        Szansa trafienia na prawdziwego cyklistę, który przyjmie upomnienie do
        wiadomości, obieca poprawę, dostanie rozgrzeszenie i się poprawi jest
        zdecydowanie mniejsza od szansy trafienia na cyklistę, który zainkasuje
        reprymendę, pokiwa głową, odjedzie, a potem na horyzoncie zamajaczy jego
        środkowy palec.

        > Czyżby policja szukała pieniędzy wśród młodzieży zamiast inkasować kasę za
        > niewłaściwie zaparkowane samochody na chodnikach utrudniające poruszanie się
        > pieszych

        Po kilku incydentach, którym miałam okazję niedawno się przypatrywać, zaczynam
        to rozumieć. Jak policjant raz upomni czternastoletniego szczeniaka, że to, co
        robi, jest "be", to ten szczeniak zapamięta to dużo lepiej niż kierowca, który
        codziennie łamie przepisy i weszło mu to w krew.

        > Panowie policjanci więcej ścieżek rowerowych ( tak jak przy Galerii Mokotów)
        a nie będziecie musieli wyłapywać dzieci by zarobić na ćwiartkę chleba.

        Może ja mam kiepski dostęp do świata i informacji z niego płynących, ale liczba
        i długość ścieżek rowerowych nie zależy od policjantów. Oni mogą coś
        zasugerować odpowiedniej instytucji, która i tak się na te sugestie oleje.


        16%VOL
        22%VAT

        Takie tam... Forum homeopatia
    • rysiek_z_klanu Re: mandat50zł za jazde na rowerze 07.09.04, 14:04
      Gość portalu: kubak napisał(a):

      > Wlepili mi mandat za przejazd rowerem po pasach!!! to chyba jakas
      prowokacja.

      Pewnie kolejny co to porysowałby samochód lub rozjechał przechodnia w imię
      świętej i nietykalnej ścieżki rowerowej. Więc wbij sobie pod ten kask twarozwy
      informację, że wymienione przez Ciebie "pasy" zwą się "przejściem dla ...
      (UWAGA !!!!) PIESZYCH" , a co za tym idzie, po pasych owych się "idzie" nie
      jeździ na jakimś bicyklu. A jak się jeździ to czasem trzeba beknąć - szpan tez
      kosztuje.

      -------------------------------------------------------------------------------
      kolarze na tour de France
      • madrider1 Re: mandat50zł za jazde na rowerze 08.09.04, 00:22
        Hmmm.Jesteś kolejnym prowokatorem szukającym zadymy, gotowym nazwać każdego na rowerze szpanerem i debilem? Czy może zastanowisz się o co we wlepianiu mandatów za przejeżdżanie rowerem przez pasy? Oj przepraszam - przejście dla pieszych. A skoro uważasz, że kask to tylko twarzowy dodatek, to muszę powiedzieć, że może dla Ciebie tak. Niektórym natomiast kask służy jako ochrona mózgoczaszki (czasem równierz i części twarzowej), w której jak nazwa wskazuje znajduje mózg. Użycie go mogłoby u Ciebie spowodować: a) dojście do wniosku, że mandaty za coś takiego nie są konieczne i istnieją inne metody którymi dałoby się rozwiązać problem (specjalnie dla Ciebie zaznaczam: cywilizowane), b)wstrząs.
        • rysiek_z_klanu Re: mandat50zł za jazde na rowerze 08.09.04, 10:16
          madrider1 napisał:

          > Hmmm.Jesteś kolejnym prowokatorem szukającym zadymy, gotowym nazwać każdego
          na
          > rowerze szpanerem i debilem? Czy może zastanowisz się o co we wlepianiu
          mandató
          > w za przejeżdżanie rowerem przez pasy? Oj przepraszam - przejście dla
          pieszych.

          A może skończysz myśl (pytanie) bo tak się zacietrzewiłeś na myśł o twarzowym
          nowomodnym "berecie" rowerowym, że aż Ci się wątek urwał. ))).



          > A skoro uważasz, że kask to tylko twarzowy dodatek, to muszę powiedzieć, że
          mo
          > że dla Ciebie tak. Niektórym natomiast kask służy jako ochrona mózgoczaszki
          (cz
          > asem równierz i części twarzowej), w której jak nazwa wskazuje znajduje mózg.
          U
          > życie go mogłoby u Ciebie spowodować: a) dojście do wniosku, że mandaty za
          coś
          > takiego nie są konieczne i istnieją inne metody którymi dałoby się rozwiązać
          pr
          > oblem (specjalnie dla Ciebie zaznaczam: cywilizowane), b)wstrząs.

          Od dawna korzystam z bicykla w celach różnych ale bez ideologii i bez
          utożsamiania się w masą taka czy inną tłuszą. Natomiast nie mam zamiaru wozić
          się chełmie, bo upadek z roweru mi nie nowość ale też w przypadku normalnej
          jazdy prawdopodobientwo urazu jest porównywalne z prawdopobieńtwem urazu w
          ruchu pieszym a jakoś piesi jeszcze (dzieki Bogu) w kaskach nie defilują.
          Niestety gdy prowadzę samochód widok rowerzysty powoduje u mnie odruchowe
          poszukiwanie spustu na jego szczeście nie produkuje sie jeszcze seryjnie
          samochodów w wbudowanym karabinem maszynowym. Są setki pseudokierowców ale oni
          są ciency w porównaniu do bezczelności, tupetu i chamstwa drogowego rowerzystów.
          Przykładów jest mnóstwo, że od notorycznego "wyprzedzania" prawą stroną (gdy
          samochody oczekują na czerwonym świetle) zacznę
      • Gość: XIRTAM Re: mandat50zł za jazde na rowerze IP: 195.94.193.* 10.09.04, 16:49
        > "pasy" zwą się "przejściem dla ...
        > (UWAGA !!!!) PIESZYCH" , a co za tym idzie, po pasych owych się "idzie" nie
        > jeździ na jakimś bicyklu.

        Święta racja!!!!
        Inwalidzi na wózkach i niemowlaki w tychże - precz z pasów !!!
        Rolkarze wyskakiwać z rolek i na święte pasy na bosaka jak do meczetu albo
        ćwiczyć skok w dal !!!
        I na chodnikach to samo, bo po nich się (UWAGA !!!!) CHODZI (no może czasem za
        pośrednictwem podwozia samochodu, ale to przecież wyższa konieczność).

        A już te ptaki co przelatują nad pasami zamast przejść, i w dodatku na
        czerwonym świetle - toż to trzeba wytruć i wystrzelać.

        XIRTAM

        • rysiek_z_klanu jak Lepper w pijanym widzie 11.09.04, 20:02
          ... chranisz XIRTAM czy jak ci tam.

          Próbujesz pod "roweroideologię" podciągnąc wózki inwalidzkie i dziecięce. Tyle
          tylko, że ich użytkownicy nie domagają się traktowania tego sprzetu jako
          pojazdu w pojęciu kodeksu ruchu drogowego. Zaś obłudni cykliści raz się
          domagają traktowania roweru jako pojazdu, a gdy trzeba smignąc przez przejście
          dla pieszych to chętnie poudawaliby wózek inwalidzki. Załosna dwulicowość.
          Nie można i mieć ciastka i zjeść ciastka.
          Hipokryzja na dwóch kołach
          • Gość: xitram Re: jak Lepper w pijanym widzie IP: 195.94.193.* 15.09.04, 08:36
            > Próbujesz pod "roweroideologię" podciągnąc wózki inwalidzkie i dziecięce.

            Pokazałem tylko absurdalność gier słownych w rodzaju zastosowanej przez Ciebie.
            Zanim zarzucisz stronniczość i hipokryzję innym, może włącz do swych analiz
            brak i jakość ścieżek rowerowych i np. miejsca, gdzie ścieżka przecina jezdnię
            na pasach, bo wykonawca nie raczył wymalować odpowiedniego oznaczenia.

            Tematem swego postu - jak rozumiem - dokonałeś samookreślenia ....
            Jesteś fanem działalności owego demagoga na przejściach dla (uwaga!) pieszych
            ale i poza tymi przejściami ?

            X.
            • terenia.nasweter Re: jak Lepper w pijanym widzie 18.09.04, 12:40
              Gość portalu: xitram napisał(a):

              > > Próbujesz pod "roweroideologię" podciągnąc wózki inwalidzkie i dziecięce.
              >
              > Pokazałem tylko absurdalność gier słownych w rodzaju zastosowanej przez
              Ciebie.
              >
              > Zanim zarzucisz stronniczość i hipokryzję innym, może włącz do swych analiz
              > brak i jakość ścieżek rowerowych i np. miejsca, gdzie ścieżka przecina
              jezdnię
              > na pasach, bo wykonawca nie raczył wymalować odpowiedniego oznaczenia.
              >
              > Tematem swego postu - jak rozumiem - dokonałeś samookreślenia ....
              > Jesteś fanem działalności owego demagoga na przejściach dla (uwaga!) pieszych
              > ale i poza tymi przejściami ?
              >
              > X.
              Jak to się stało, że Polska jest nadal we władzy ateistów publicznych ? -
              zauważył ks. prof. Czesław S. Bartnik.
              • Gość: xirtam ot IP: 195.94.193.* 23.09.04, 10:19
                > Jak to się stało, że Polska jest nadal we władzy ateistów publicznych ? -

                To proste - Bóg ją pokarał za to, że go ciągle poprawia i uważa za jego
                rzeczniczkę prasową.

                xirtam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka