Dodaj do ulubionych

Zakaz jazdy po wale

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 07:27
Wczoraj we Fakcie pisali ze S.M. przywala mandaaty do 500 zl za jazde po
walach przeciwpowodziowych. chory kraj, chorzy ludzie
Obserwuj wątek
      • Gość: Artek2003 Re: Zakaz jazdy po wale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 14:27
        Napisali, ze za pierwszym razem pouczenie. Recydywa - mandat. Nie sadze, ze
        kazdy na ich wezwanie bedzie uciekac. Trzeba miec zreszta gdzie.
        Ciekawe jak mamy jezdzic np. na koronie walu miedzesz. w kierunku poludniowym od
        trasy siekierkowskiej. Przeciez tam legalna, oznakowana sciezka (fragment)
        rowerowa "leci" walem i konczy sie na wale.
        Zreszta tyle lat ludzie jezdza rowerami po wale i jakos nie widac degradacji.
    • chaladia Re: Zakaz jazdy po wale 25.09.04, 16:17
      Każde następne posunięcie kaczki i jego ekipy jest głupsze od poprzedniego i
      coraz bardziej zraża do tych ludzi kolejne tysiące Warszawiaków.
      Kiedyż będzie koniec tego nonsensu?!!?
      • Gość: Mirosław Re: Zakaz jazdy po wale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 19:36
        O zakazie jazdy rowerem po wałach przeciwpowodziowych mówi Ustawa Prawo Wodne w
        art.85 oraz Kodeks Wykroczeń art.80.Rower w świetle Prawa Drogowego jest takim
        samym pojazdem jak każdy inny.Można nim jechać po wale jeśli istnieje tam
        utwardzona droga wybudowana za zgodą Woj. Zarządu Melioracji i Budowli
        Wodnych.Tydzień temu dziennikarze Gazety popisali się nakłanianiem czytelników
        do łamania wspomnianych tu przepisów.Jest to skandaliczne. Szanująca się gazeta
        nie powinna nawet sugerować, że prawo można łamać.Dyskusja czy prawo jest mądre
        czy głupie to zupełnie inna kwestja.To prawo jest OBOWIĄZUJĄCE.Może następnym
        razem Pan Śmietana będzie namawiał czytelników do jazdy po trawnikach bo to
        jest bardziej ekstremalne. Na jedno wychodzi.
      • Gość: Kolega po fachu Każda twoja wypowiedź jest głupsza od poprzedniej IP: *.crowley.pl 28.09.04, 11:59
        a "kaczka" zabetonowała sie na trwale w twojej głowie. Kiedyż pójdziesz do
        lekarza zakładowego?
        Po pierwsze nie wiadomo czy to jego "posunięcie", po drugie wały
        przeciwpowodziowe nie są drogami komunikacyjnymi, być może nawet dla rowerów.
        Niedawno widziałem jakichś kołków, co zaparkowali i rozbili namioty na koronie
        wału.
        chaladia napisał:

        > Każde następne posunięcie kaczki i jego ekipy jest głupsze od poprzedniego i
        > coraz bardziej zraża do tych ludzi kolejne tysiące Warszawiaków.
        > Kiedyż będzie koniec tego nonsensu?!!?
        • madrider1 Re: Każda twoja wypowiedź jest głupsza od poprzed 28.09.04, 14:32
          Gość portalu: Kolega po fachu napisał(a):

          > ...po drugie wały przeciwpowodziowe nie są drogami komunikacyjnymi, być może nawet dla rowerów.
          > Niedawno widziałem jakichś kołków, co zaparkowali i rozbili namioty na koronie wału.


          Tylko wydaje mi się, że chodzi o to dlaczego rowerem nie można poruszać się po koronie wału? Czy pieszy lub rowerzysta są w stanie tak znacząco zdewastować taką konstrukcję przez samo poruszanie się po niej? Jeśli tak to Warszawa nie jest absolutnie zabezpieczona przed powodzią skoro mamy wały tak delikatne i należy je wzmocnić.
          • Gość: Kolega po fachu Czy pieszy lub rowerzysta mogą zdewastować? IP: *.crowley.pl 28.09.04, 15:47
            Na zdrowy rozum nie, ale myślę że tu chodzi o co innego. Jest w tym zapewne
            obawa, że wydeptana korona zamieni się w spływające błoto.
            Ale też i znajomość reakcji naszego społeczeństwa. Jak można rowerem to i
            motorowerem, jak motorowerem to przecie i motocyklem, motory mogą a mały
            samochód nie? itd.
            Tymczasem jest to osobne i kosztowne w konserwacji urządzenie hydrotechniczne,
            i tak jak droga dojazdowa dla strażaków doceniana dopiero gdy zdarzy się
            nieszczęście. Wtedy pretensje do władzy że nie zabezpiecza.
            • Gość: Mirosław Re: Czy pieszy lub rowerzysta mogą zdewastować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 11:18
              Proszę mi wierzyć, rowerzyści mogą zniszczyć wał.Po wale młocińskim co wekend
              przewalają się tysiące rowerów. W ciagu ostatnich lat korona uległa znacznemu
              obniżeniu.W razie powodzi woda nie przelewa się przez wał, a poprostu go
              rozmywa.Większość warszawskich wałów to budowle kilkudziesięcioletne, a nawet
              starsze.Pracuję na Wiśle prawie 30 lat i zagrożenie z tej strony oceniam na
              bardzo duże.Co do aspektu prawnego to uważam, że prawo jeśli jest głupie należy
              zmienić , a nie łamać.W tym wypadku głupie jednak ono nie jest.
              • olecky Re: Czy pieszy lub rowerzysta mogą zdewastować? 29.09.04, 11:30
                Gość portalu: Mirosław napisał(a):

                > Proszę mi wierzyć, rowerzyści mogą zniszczyć wał.Po wale młocińskim co wekend
                > przewalają się tysiące rowerów. W ciagu ostatnich lat korona uległa znacznemu
                > obniżeniu.

                i oczywiscie to wina tych tysiecy rowerow, a nie dziesiatkow tysiecy
                spacerowiczow? albo zwyczajnej erozji nie konserwowanego walu?

                > W razie powodzi woda nie przelewa się przez wał, a poprostu go
                > rozmywa.

                chyba trudniej rozmyc ziemie ubita niz luzna?

                > W tym wypadku głupie jednak ono nie jest.

                pokaz jakiekolwiek powazne opracowanie, ktore szacowaloby wplyw ruchu rowerowego
                na trwalosc walow przeciwpowodziowych, a bedzie podstawa do dyskusji.
                • chaladia A gdzieś Ty mechanikę gruntów kończył, człowieku?! 29.09.04, 17:20
                  > Proszę mi wierzyć, rowerzyści mogą zniszczyć wał.

                  No, u Rymszy to byś po tym stwierdzeniu nie miał szans zdać nawet po 40
                  podejściu. U ś.p. Czarnoty-Bojarskiego też. Rower waży z cyklistą max. 150 kG.
                  Wpływ takiego nacisku na nawierzchnię wału jest pomijalny. Wały niszczą nornice
                  i inne zwierzaki ryjące nory oraz rośliny zapuszczające korzenie. Szkodliwe
                  byłoby niewątpliwie zjeżdżanie po stoku, zwłaszcza pod kątem, ale i to tylko w
                  przypadku świeżego wału z nieukorzeniopną darnią. Generalnie każda lekka
                  wibracja od ruchu pojazdów jest korzystna, po powoduje zagęszczanie gruntu
                  rozpulchnionego czy to przez wysadzinę mrozową, czy przez ryjące gryzonie,
                  ponadto obecność ludzi płoszy gryzonie - tak więc ci rowerzyści są dla wałów
                  korzystni.
                  • Gość: Wheelie A gdzieś Ty mechanikę gruntów kończył, chaladio IP: *.crowley.pl 12.10.04, 10:54
                    chaladia napisał:
                    > No, u Rymszy to byś po tym stwierdzeniu nie miał szans zdać nawet po 40
                    > podejściu. U ś.p. Czarnoty-Bojarskiego też. Rower waży z cyklistą max. 150 kG
                    > Wpływ takiego nacisku na nawierzchnię wału jest pomijalny.

                    Byłby pomijalny, gdyby rower i rowerzysta leżeli na gruncie i nie
                    ruszali się.
                    150 kG wagi jadącego roweru ciśnie na kilkanaście centymetrów kwadratowych
                    śladu dość wąskich opon. Na centymetr kwadratowy gruntu jest to nacisk nogi
                    słonia, panie inżynierze. Do zobaczenia w innym terminie.
                    • Gość: KA Re: A gdzieś Ty mechanikę gruntów kończył, chalad IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 12.10.04, 11:50
                      Gość portalu: Wheelie napisał(a):
                      > Byłby pomijalny, gdyby rower i rowerzysta leżeli na gruncie i nie
                      > ruszali się.
                      > 150 kG wagi jadącego roweru ciśnie na kilkanaście centymetrów kwadratowych
                      > śladu dość wąskich opon. Na centymetr kwadratowy gruntu jest to nacisk nogi
                      > słonia, panie inżynierze. Do zobaczenia w innym terminie.

                      No cóż wał tego nie wytrzyma a skoro nie wytrzyma tego to już napewno nie
                      wytrzyma naporu setek ton wody panie inżynier
                      KA

                    • chaladia Pożałowania godne... 12.10.04, 20:56
                      150 kG to 100 kG na tył i 50 kG na przód.
                      Pomijając ten przód, zajmijmy się tyłem. Opona 26" od "górala" (zakładam, że po
                      koronie wału nikt nie jeździ na "szytkach") ma szerokość dotyku rzędu 4 cm i
                      długość rzędu 10 cm. To 40 cm2. 100/40 = 2,5 kG/cm2. A takie obciążenie dla
                      dobrze zagęszczonego gruntu spoistego o dobranym składzie uziarniania (a takie
                      przecież powinny być włay przeciwpowodziowe) to jest "bułka z masłem". Tym
                      bardziej, że 5 cm głębiej następuje dystrybucja obciążenia na taką powerzchnię
                      (kilkaset cm2), że o jakichkolwiek naprężeniach w gruncie nie ma co gadać.


                      Rzecz jest do udowodnienia empirycznie - wał nad Zalewem Zegrzyńskim i dalej
                      wzdłuż Bugonarwi do Nowego Dworu Mazowieckiego służy dobrze cyklistom
                      motocyklistom też czasami i krzywda mu się z tego powodu nie dzieje. Za to
                      różne gryzonie ryjące nory uszkodziły go w wielu miejscach całkiem poważnie...

                      Może lepiej nasi dzielni Obrońcy Wałów kupiliby sobie wiatrówki i zaczęli
                      odstrzał szczurów wodnych itp szkodników?
            • Gość: Roberto Re: Czy pieszy lub rowerzysta mogą zdewastować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 10:17
              Gość portalu: Kolega po fachu napisał(a):


              > Ale też i znajomość reakcji naszego społeczeństwa. Jak można rowerem to i
              > motorowerem, jak motorowerem to przecie i motocyklem, motory mogą a mały
              > samochód nie? itd

              I tu sie mylisz. Pieszy i rowerzysta maja zblizone masy (rowerzysta o 15 kg
              wiecej) czyli okolo 60-110 kg a motor juz ma mase 300 kg i co za tym i nacisk
              na jedna os wynosi ponad 150 kg a taki nacisk moze w sposob znaczacy
              doprowadzic do dewastacji korony walu.
              • Gość: Kolega po fachu Ja to wiem, ale społeczeństwo wie swoje i będzie IP: *.crowley.pl 26.10.04, 13:54
                jeździło w końcu busami a Ty będziesz się plątał w dyskusje z tymi co
                myślą "przepisy są dla głupich"

                Gość portalu: Roberto napisał(a):
                > Gość portalu: Kolega po fachu napisał(a):
                > > Ale też i znajomość reakcji naszego społeczeństwa. Jak można rowerem to i
                > motorowerem, jak motorowerem to przecie i motocyklem, motory mogą a mały
                > > samochód nie? itd
                >
                > I tu sie mylisz. Pieszy i rowerzysta maja zblizone masy (rowerzysta o 15 kg
                > wiecej) czyli okolo 60-110 kg a motor juz ma mase 300 kg i co za tym i nacisk
                > na jedna os wynosi ponad 150 kg a taki nacisk moze w sposob znaczacy
                > doprowadzic do dewastacji korony walu.



      • pkownacki Re: Zakaz jazdy po wale 27.10.04, 20:05
        kurcze...ale podobno mozna wchodzi i jezdzic rowerem... to juz nic nie
        rozumiem...moze u nas waly w Wieliszewie jakies inne??
        nie mozna niszczyc ale jakie to niszczenie - jazda rowerem??
        co innego Konie
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka