Dodaj do ulubionych

Wycieczka w 32 rocznicę lądowania na księżycu:))

16.07.02, 21:29
No, prawie, bo lądowali 20 lipca, a my jedziemy w niedzielę, czyli 21:) Ale i
tak blisko.
Spotkanie jak zwylke pod Zygmusiem, ale musimy ustalić z Draconessą o której
i dokąd w końcu jedziemy:) Bo my tak zawsze na ostatnią chwilę:)
Chętni mile widziani, gnać nie będziemy, zwłaszcza jak będzie taki upał..puff.
Ot - tak, dla rekreacji i poznania tych nieszczęśników, którym urlopy
przyszło spędzać w stolicy:(
Pzdr,
Jane.
Obserwuj wątek
    • jane_blond_007 Re: Wycieczka w 32 rocznicę lądowania na księżycu 17.07.02, 14:46
      No dobra, bo teraz to mam zupełny mętlik w głowie...to jedziemy do Zegrza, czy
      taką trasą jaką proponował Chaladia - nad Zalew?
      Bo mnie to w sumie wsiorawno;) I tak się z Wami chętnie wybiorę, zwłaszcza, że
      tym razem to ja rozpętałam tą całą dyskusję;)
      Ale z decyzjami to śpieszcie się powoli, bo mamy dopiero środę. Spokojnie.
      Pzdr,
      Jane.
      • draconessa Re: Wycieczka w 32 rocznicę lądowania na księżycu 17.07.02, 15:55
        jedziemy nad Zalew do Zegrza, bo Zegrze jest nad Zalewem Zegrzynskim.
        proponuje, abysmny pod Zygmusiem spotkali sie o 9 rano, beata bedzie na nas
        czekac w miejscu wskazanym przez Chaladie ( mam nadzieje, ze Chaladia tez tam
        bedzie) - tylko w takim razie ile czasu potrzeba nam na dotarcie do Grabiny,
        wliczajac w to spoznienia uczestnikow na starcie ( co poniektorzy musza
        dojechac niezly kawalek) plus nasze ewentualne pomylki po rodze, co sie moze
        zdarzyc, mimo, ze Chaladia opisal doskonale dojazd. Chaladio, okresl czas -
        pamietajac, ze tuhanka jezdzi wytrwale, aczkolwiek -jak sama okreslila- nie
        szybko.
        • chaladia Re: Wycieczka w 32 rocznicę lądowania na księżycu 17.07.02, 17:18
          Dla mnie ta trasa to około godzina z kwadransem.
          Celem uniknięcia nieporozumienia w interpretacji opisu -
          "wzdłuż Auchan a i Leroya" oznacza "prostopadle do Modlińskiej" (zwanej też
          Stalingradzką) uliczką, której nazwy nie ponę, a którą się z Auchana wyjeżdża
          (są światła).
          Oceniam Wasze przybycie na 10:30.
          Myślę, że wyjadę Wam na przeciw.
          Uważajcie na grubego, łysawego, brodatego osobnika z arafatką w kolorze klanu
          al-Siabilów (jasno-szaro-czarna) na szyi jadącego na srebrnym nietypowo wysokim
          rowerze Giant Boulder Double Suspension.
          Jeśli będzie padać, to mi się nie będzie chciało,

          Ckaladia Bolandi
        • Gość: beata_ Re: Wycieczka w 32 rocznicę lądowania na księżycu IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 17.07.02, 20:44
          draconessa napisała:

          > jedziemy nad Zalew do Zegrza, bo Zegrze jest nad Zalewem Zegrzynskim.
          > proponuje, abysmny pod Zygmusiem spotkali sie o 9 rano, beata bedzie na nas
          > czekac w miejscu wskazanym przez Chaladie ( mam nadzieje, ze Chaladia tez tam
          > bedzie) - tylko w takim razie ile czasu potrzeba nam na dotarcie do Grabiny,
          > wliczajac w to spoznienia uczestnikow na starcie ( co poniektorzy musza
          > dojechac niezly kawalek) plus nasze ewentualne pomylki po rodze, co sie moze
          > zdarzyc, mimo, ze Chaladia opisal doskonale dojazd. Chaladio, okresl czas -
          > pamietajac, ze tuhanka jezdzi wytrwale, aczkolwiek -jak sama okreslila- nie
          > szybko.
          >
    • jane_blond_007 Re: Wycieczka w 32 rocznicę lądowania na księżycu 18.07.02, 21:20
      Ja tylko chciałam zauważyć, że powinniście się szykować na cały dzień, co
      oznacza obiad w terenie;) Szykujcie pieniążki;> Mam nadzieję, że Chaladia zna
      jakieś miejsce gdzie serwują coś po czym się nie....err..rozchorujemy;)
      No, chyba że będziemy sobą tak zdegustowani, że nic nie przejdzie nam przez
      gardło..;D Wyobraźcie sobie - co za oszczędność;))
      Pzdr,
      Jane.
      • draconessa Re: Wycieczka w 32 rocznicę lądowania na księżycu 18.07.02, 21:25
        Tam pewnie jest duzo roznych miejsc z jedzeniem, boc to miejscowosci
        wypoczynkowe = zarowno Nieporet ( o ktory zahaczymy pewnie) jak i Zegrze. Mam
        nadzieje, ze nie wydrenuja nam kieszeni do cna i nie zabija salmonella:)))
        Ja bym z takim postulatem jeszcze, ze moze w sobote wieczorem by sie wszyscy
        tutaj na watku okreslili - kto jedzie, zebysmy mieli liste obecnosci, bo
        zbieramy sie w dowch miejscach ( Chaladia nawet obiecal wyjechac naprzeciw
        grupie z Centrum) i zebysmy wiedzieli, na ile osob mamy czekac.
        A poza tym niech nam zyje Kierownik naszego Klubu!!!
          • Gość: beata_ Re: Wycieczka w 32 rocznicę lądowania na księżycu IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 18.07.02, 22:17
            jane_blond_007 napisała:

            > Zbieramy się w 2 miejscach? Chodzi Ci o to, że Marysia jedzie z innej
            > lokalizacji? No dobra. Ja się w sobotę odezwę i zaklepię miejsce;)
            > A z tym prezesem to zabrakło Ci "łubu - dubu" na początku. Akcent muzyczny
            musi
            >
            > być;D
            > Pzdr,
            > Jane.

            No i Prezes, a nie kierownik:-)))
            Dam znać, czy rower dziecka wyremontowałam - zrobię to (wyremontuję) w sobotę w
            dzień, albo wcale - i dziecko zostanie w domu!!!
            • jane_blond_007 Re: Wycieczka w 32 rocznicę lądowania na księżycu 18.07.02, 22:31
              Gość portalu: beata_ napisał(a):

              > Dam znać, czy rower dziecka wyremontowałam - zrobię to (wyremontuję) w sobotę
              w
              >
              > dzień, albo wcale - i dziecko zostanie w domu!!!

              Zastanów się przede wszystkim, czy dziecko da radę...a tak w ogóle, to ile toto
              ma lat? Jeśli mogę spytać:) Oczywiście, nie mamy nic przeciwko żeby jechało,
              ale pytanie czy kondycyjnie sprosta.
              Pzdr,
              Jane.
        • chaladia Jeśli chodzi o jedzenie... 18.07.02, 23:30
          Jeśli chodzi o jedzenie, to największa atrakcja jest w niedziele zamknięta.
          Ale po drodze jest pizzeria, nad Zalewem jest sporo sprzedawców kiełbasek
          (chleba żałują, może warto po drodze kupić), w Zegrzu parę knajp, tym więcej w
          Zegrzu północnym (wojskowym), jedna grillownia na końcu z baardzo pięknym
          widokiem na Zalew.
          Ja, jak Was podprowadzę, jadę po wale do Wieliszewa, bo tam rodzinka będzie na
          mnie czekać. A jak Wieliszew, to Barek Leśny i "Do Chama" też niedleko, że
          mniejszych piwożłopni z kiełbaskami nie liczę.

          Chaladia Bolandi
      • Gość: beata_ Re: Wycieczka w 32 rocznicę lądowania na księżycu IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 19.07.02, 20:29
        jane_blond_007 napisała:

        > My tu sobie chichy - śmichy, a ludzie się wykruszają:( Marysia nie
        > jedzie...Chaladia nas tylko podprowadzi i da dyla:(( Dziecko może nie zdążyć
        > naprawić roweru...ech...i jak tu cokolwiek organizować...:(
        > Pzdr,
        > Jane.

        Dziecko zdążyło - dęteczka nowa, jak malowanie! Rumak gotów do jazdy, a dziecko
        ma teraz nakaz zsiadania z roweru przed każdym krawężnikiem!!:-))))))
        Marysia niech się nie miga - dętka kosztuje 16 zł. z założeniem i
        napompowaniem:-)))) W razie czego mogę wspomóc:-))) Noooo, chyba że to jakaś
        bardzo specjalna dętka:((((
        • jane_blond_007 Re: Wycieczka w 32 rocznicę lądowania na księżycu 19.07.02, 21:29
          Gość portalu: beata_ napisał(a):

          > Dziecko zdążyło - dęteczka nowa, jak malowanie! Rumak gotów do jazdy, a
          dziecko
          >
          > ma teraz nakaz zsiadania z roweru przed każdym krawężnikiem!!:-))))))

          Nonono - żeby tylko obyło się bez jakiś urazów - ja tam apteczki pierwszej
          pomocy na plecach dźwigać nie będę;)

          > Marysia niech się nie miga - dętka kosztuje 16 zł. z założeniem i
          > napompowaniem:-)))) W razie czego mogę wspomóc:-))) Noooo, chyba że to jakaś
          > bardzo specjalna dętka:((((

          Marysia podobno jednak ma jechać. Zobaczymy - może jeszcze się odezwie. A nie -
          to jego strata:)
          Pzdr,
          Jane.
          • Gość: beata_ Re: Wycieczka w 32 rocznicę lądowania na księżycu IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 19.07.02, 21:32
            jane_blond_007 napisała:

            > Gość portalu: beata_ napisał(a):
            >
            > > Dziecko zdążyło - dęteczka nowa, jak malowanie! Rumak gotów do jazdy, a
            > dziecko
            > >
            > > ma teraz nakaz zsiadania z roweru przed każdym krawężnikiem!!:-))))))
            >
            > Nonono - żeby tylko obyło się bez jakiś urazów - ja tam apteczki pierwszej
            > pomocy na plecach dźwigać nie będę;)
            >
            > > Marysia niech się nie miga - dętka kosztuje 16 zł. z założeniem i
            > > napompowaniem:-)))) W razie czego mogę wspomóc:-))) Noooo, chyba że to jak
            > aś
            > > bardzo specjalna dętka:((((
            >
            > Marysia podobno jednak ma jechać. Zobaczymy - może jeszcze się odezwie. A
            nie -
            >
            > to jego strata:)
            > Pzdr,
            > Jane.

            Uraz(ę), to ona ma że ją dzieckiem na forumnie przezywam:-) Apteczki też nie
            biorę - zwykle plasterków nawet zapominam wziąć:(
            • jane_blond_007 Re: Wycieczka w 32 rocznicę lądowania na księżycu 19.07.02, 21:46
              Gość portalu: beata_ napisał(a):

              > Uraz(ę), to ona ma że ją dzieckiem na forumnie przezywam:-) Apteczki też nie
              > biorę - zwykle plasterków nawet zapominam wziąć:(

              Ee tam. Ja mam 15 letnią siostrzenicę i też ją nazywam "moim dzieciakiem";DD
              Bo jest po prostu jedyna taka na świecie:))
              A co do plasterków - a kto o nich pamięta;> Krew się leje, ale jedzie się
              dalej;)
              Pzdr,
              Jane.
              • Gość: beata_ Re: Wycieczka w 32 rocznicę lądowania na księżycu IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 19.07.02, 21:54
                jane_blond_007 napisała:

                > Ee tam. Ja mam 15 letnią siostrzenicę i też ją nazywam "moim dzieciakiem";DD
                > Bo jest po prostu jedyna taka na świecie:))
                > A co do plasterków - a kto o nich pamięta;> Krew się leje, ale jedzie się
                > dalej;)
                > Pzdr,
                > Jane.

                Może nie reaguje tak nerwowo, bo starsza jest:-D Moja sie zaraz nabzdycza i
                odgraża się, że coś tu zaraz dopisze! Nie mogę się ruszyć od kompa, bo coś
                zmaluje!:))
                Co do plasterków - w takim razie znów spokojnie o nich zapomnę:-))
    • jane_blond_007 Re: Wycieczka w 32 rocznicę lądowania na księżycu 20.07.02, 20:12
      No i co to ma być? Rowery jeszcze nie wyglancowane? Do roboty!
      Do Grabiny o 10'30? No dobra. A co jak zaszalejemy i dojedziemy wcześniej?
      Ja Ci radzę wyglądać na nas tak ok. 10'00. Albo wyślij (...cenzura...) na czaty.
      ;D Ja też nie chcę się narazić;))
      Acha - fajną powinniśmy mieć pogodę:) Wszyscy trzymamy kciuki za meteorologów!
      Może się nie pomylili;D
      Pzdr,
      Jane.
      • Gość: beata_ Re: Wycieczka w 32 rocznicę lądowania na księżycu IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 20.07.02, 20:21
        jane_blond_007 napisała:

        > No i co to ma być? Rowery jeszcze nie wyglancowane? Do roboty!
        > Do Grabiny o 10'30? No dobra. A co jak zaszalejemy i dojedziemy wcześniej?
        > Ja Ci radzę wyglądać na nas tak ok. 10'00. Albo wyślij (...cenzura...) na
        czaty
        > .
        > ;D Ja też nie chcę się narazić;))
        > Acha - fajną powinniśmy mieć pogodę:) Wszyscy trzymamy kciuki za meteorologów!
        > Może się nie pomylili;D
        > Pzdr,
        > Jane.

        Niech będzie - postaram się na 10.00 skoro chcecie szaleć. Zwracam tylko uwagę,
        że to Chaladia jest "Grabinowy", ja muszę kawałek dojechać razem z (...) :-)))
        Co do meteorologów, to jakos wszędzie mówią mniej więcej to samo - będzie
        dobrze!!!:-))
      • chaladia Szukran Dzezilan 21.07.02, 17:47
        Szukran Dzezilan (bardzo dziękuję)
        za miłą wycieczkę!

        Mam nadzieję, że nie ostatnią. Już mi chodzą pomysły po głowie:
        1. Do Wieliszewa drogą konserwacyjną Wodociągu Północnego (i powrót przez
        Zegrze - Nieporęt). Najlepiej w sobotę z powodu pierogów. Wracałem dziś
        z Wieliszewa tą trasą.
        2. Od promu wzdłuż Wisły do Nowego Dworu i powrót wzdłuż Bugonarwi przez
        tenże Wieliszew j.w.
        3. .....
        4. .....

        Do zobaczenia!

        Chaladia Bolandi
          • Gość: beata_ Re: Szukran Dzezilan IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 21.07.02, 18:26
            jane_blond_007 napisała:

            > Ja też właśnie wróciłam :)
            > Co do następnych wycieczek to dla mnie bomba...ale nie następny weekend;)) Bo
            > mam zarezerwowany:))))
            > Pzdr,
            > Jane

            Wróciliiiii!!!!!! Nie przepadli w fortach:-)))))))))))
            Dzięki, dzięki za wiele przyjemności dzisiejszych, w porę zakończone pozostały
            przyjemnościami:-)))
            • jane_blond_007 Re: Szukran Dzezilan 21.07.02, 18:34
              Gość portalu: beata_ napisał(a):

              > Wróciliiiii!!!!!! Nie przepadli w fortach:-)))))))))))
              > Dzięki, dzięki za wiele przyjemności dzisiejszych, w porę zakończone
              pozostały
              > przyjemnościami:-)))

              Cha..kto zakończył przyjemnościami, ten zakończył. Ja tam jeszcze glebę
              zaliczyłam i dziabnęła mnie osa..dobrze, że nie jestem uczulona:)
              Pzdr,
              Jane.
              • Gość: beata_ Re: Szukran Dzezilan IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 21.07.02, 18:36
                jane_blond_007 napisała:

                > Gość portalu: beata_ napisał(a):
                >
                > > Wróciliiiii!!!!!! Nie przepadli w fortach:-)))))))))))
                > > Dzięki, dzięki za wiele przyjemności dzisiejszych, w porę zakończone
                > pozostały
                > > przyjemnościami:-)))
                >
                > Cha..kto zakończył przyjemnościami, ten zakończył. Ja tam jeszcze glebę
                > zaliczyłam i dziabnęła mnie osa..dobrze, że nie jestem uczulona:)
                > Pzdr,
                > Jane.

                Tym bardziej wyszło na moje!:( Smutasek z powodu Twoich nieprzyjemności, które
                mnie ominęły.
                Nie dałybyśmy rady jednak - chociaż nas mieliście z głowy!:-)))
                • jane_blond_007 Re: Szukran Dzezilan 21.07.02, 18:44
                  Gość portalu: beata_ napisał(a):

                  > Tym bardziej wyszło na moje!:( Smutasek z powodu Twoich nieprzyjemności,
                  które
                  > mnie ominęły.
                  > Nie dałybyśmy rady jednak - chociaż nas mieliście z głowy!:-)))

                  Eee tam. Mnie żadna osa nie powali;> A Wy na pewno dacie radę następnym razem,
                  bo teraz macie doping w postaci fajnej grupy do wypadów:)) Nie Cię
                  (....cenzura...) trenuje, tylko bez przesady;D
                  Pzdr,
                  Jane.
                  • Gość: beata_ Re: Szukran Dzezilan IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 21.07.02, 19:10
                    jane_blond_007 napisała:

                    > Gość portalu: beata_ napisał(a):
                    >
                    > > Tym bardziej wyszło na moje!:( Smutasek z powodu Twoich nieprzyjemności,
                    > które
                    > > mnie ominęły.
                    > > Nie dałybyśmy rady jednak - chociaż nas mieliście z głowy!:-)))
                    >
                    > Eee tam. Mnie żadna osa nie powali;> A Wy na pewno dacie radę następnym raze
                    > m,
                    > bo teraz macie doping w postaci fajnej grupy do wypadów:)) Nie Cię
                    > (....cenzura...) trenuje, tylko bez przesady;D
                    > Pzdr,
                    > Jane.

                    Wszystko trzeba stopniowo:-))) A z tym trenowaniem, to tak nie do końca...(kto
                    kogo) :-)))))
                    • jane_blond_007 Re: Szukran Dzezilan 21.07.02, 19:27
                      Gość portalu: beata_ napisał(a):

                      >> Wszystko trzeba stopniowo:-))) A z tym trenowaniem, to tak nie do końca...
                      (kto
                      > kogo) :-)))))

                      Oooo...no ładne rzeczy;> W takim razie młodej coś obiecać na drugim końcu
                      Warszawy i niech gna rowerkiem...bo na prawo jazdy za młoda;D
                      Albo innym podstępem;)
                      W każdym razie Chaladia planuje nowe wypady, co oznacza, że nie było z nami tak
                      źle:) Może stworzymy jakąś stałą grupkę na lato:)
                      Pzdr,
                      Jane.
                      • Gość: beata- Re: Szukran Dzezilan IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 21.07.02, 19:32
                        jane_blond_007 napisała:

                        > Gość portalu: beata_ napisał(a):
                        >
                        > >> Wszystko trzeba stopniowo:-))) A z tym trenowaniem, to tak nie do końc
                        > a...
                        > (kto
                        > > kogo) :-)))))
                        >
                        > Oooo...no ładne rzeczy;> W takim razie młodej coś obiecać na drugim końcu
                        > Warszawy i niech gna rowerkiem...bo na prawo jazdy za młoda;D
                        > Albo innym podstępem;)
                        > W każdym razie Chaladia planuje nowe wypady, co oznacza, że nie było z nami
                        tak
                        >
                        > źle:) Może stworzymy jakąś stałą grupkę na lato:)
                        > Pzdr,
                        > Jane.

                        Z tym drugim końcem miasta to to ryzyko...Wiadomo jak się skończyła ostatnia
                        wyprawa po kartofelki na bazarek (trzy, dłuuuuuugie wprawdzie, przystanki
                        autobusowe) - nie nastarzę na dętki!:-)))))
                        Plany Chaladii bardzo mi się podobają - po dobrej stronie Wisły są:-)))
                        • draconessa Re: Szukran Dzezilan 21.07.02, 21:46
                          Chaladia dobrze kombinuje, i nawet pierogi daloby sie zaliczyc... A (...)
                          niech sie rusza, (...) duzo energii maja i musza ja rozladowac przeciez!!!
                          MOzna i na drugim koncu Warszawy jezdzic, Marysia juz tu pisala o urokach MPK
                          ( nie mylic z publicznym przewoznikiem) ale trasa pierogowa tez mi sie
                          podoba!!!
                          • Gość: beata_ Re: Szukran Dzezilan IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 21.07.02, 22:07
                            draconessa napisała:

                            > Chaladia dobrze kombinuje, i nawet pierogi daloby sie zaliczyc... A (...)
                            > niech sie rusza, (...) duzo energii maja i musza ja rozladowac przeciez!!!
                            > MOzna i na drugim koncu Warszawy jezdzic, Marysia juz tu pisala o urokach MPK
                            > ( nie mylic z publicznym przewoznikiem) ale trasa pierogowa tez mi sie
                            > podoba!!!
                            >
                              • tuhanka Re: Szukran Dzezilan 22.07.02, 11:37
                                A ja chciałabym bardzo wam wszystkim podziękować za superwycieczkę, naprawdę
                                wróciłam zadowolona i zrelaksowana, choć mocno zmęczona. W szczególności muszę
                                podziękować ekipie, która mnie zabrała do fortów - Jane za poratowanie wodą,
                                Robertowi i Draconessie za zajęcie się moim rowerem - no i wszystkim za to, że
                                czekali na mnie, gdy nie nadążałam (kondycja weekendowej rowerzystki pozostawia
                                nieco do życzenia, mam nadzieję, że następnym razem będzie lepiej :)).
                                Pozostałym też dziękuję za to, że mogłam przebywać w tak sympatycznym
                                towarzystwie.
                                Pozdrawiam i do zobaczenia na szlaku rowerowym (choć najwcześniej za dwa
                                tygodnie).
                                • jane_blond_007 Re: Szukran Dzezilan 22.07.02, 19:47
                                  tuhanka napisała:

                                  > A ja chciałabym bardzo wam wszystkim podziękować za superwycieczkę, naprawdę
                                  > wróciłam zadowolona i zrelaksowana, choć mocno zmęczona. W szczególności
                                  muszę
                                  > podziękować ekipie, która mnie zabrała do fortów - Jane za poratowanie wodą,
                                  > Robertowi i Draconessie za zajęcie się moim rowerem - no i wszystkim za to,
                                  że
                                  > czekali na mnie, gdy nie nadążałam (kondycja weekendowej rowerzystki
                                  pozostawia
                                  >
                                  > nieco do życzenia, mam nadzieję, że następnym razem będzie lepiej :)).
                                  > Pozostałym też dziękuję za to, że mogłam przebywać w tak sympatycznym
                                  > towarzystwie.

                                  A nam było miło Cię ze sobą zabrać:)
                                  Pzdr,
                                  Jane.
                                  • Gość: beata_ Re: Szukran Dzezilan IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 22.07.02, 19:55
                                    jane_blond_007 napisała:

                                    > tuhanka napisała:
                                    >
                                    > > A ja chciałabym bardzo wam wszystkim podziękować za superwycieczkę, napraw
                                    > dę
                                    > > wróciłam zadowolona i zrelaksowana, choć mocno zmęczona. W szczególności
                                    > muszę
                                    > > podziękować ekipie, która mnie zabrała do fortów - Jane za poratowanie wod
                                    > ą,
                                    > > Robertowi i Draconessie za zajęcie się moim rowerem - no i wszystkim za to
                                    > ,
                                    > że
                                    > > czekali na mnie, gdy nie nadążałam (kondycja weekendowej rowerzystki
                                    > pozostawia
                                    > >
                                    > > nieco do życzenia, mam nadzieję, że następnym razem będzie lepiej :)).
                                    > > Pozostałym też dziękuję za to, że mogłam przebywać w tak sympatycznym
                                    > > towarzystwie.
                                    >
                                    > A nam było miło Cię ze sobą zabrać:)
                                    > Pzdr,
                                    > Jane.

                                    I poznać:-)))
                                    Do następnego, zatem

                                    Ps
                                    Jak Ty jesteś weekendowa rowerzystka, to ja jestem chińska róża!!! Wymiękłam
                                    dobrze przed Tobą!:-)))
                                    • tuhanka Re: Szukran Dzezilan 23.07.02, 10:39

                                      > > A nam było miło Cię ze sobą zabrać:)
                                      > > Pzdr,
                                      > > Jane.
                                      >
                                      > I poznać:-)))
                                      > Do następnego, zatem
                                      >
                                      > Ps
                                      > Jak Ty jesteś weekendowa rowerzystka, to ja jestem chińska róża!!! Wymiękłam
                                      > dobrze przed Tobą!:-)))


                                      Jane, dzięki za ciepłe słowo :) Beato, może i wymiękłaś wcześniej, ale na pewno
                                      daleko mi do kondycji Jane, Draconessy i Roberta. Coś mi jeszcze zostało z
                                      kondycji ubiegłorocznej, kiedy jeździłam rowerem do pracy i po pracy, średnio
                                      20 km dziennie. Teraz takiej możliwości nie mam...
                                      Swoją drogą, chodzi mi po głowie pomysł na wycieczkę (tylko please, za dwa
                                      tygodnie, bo w ten weekend mnie nie ma). Na stronie www.wir.most.org.pl
                                      znalazłam trasę od mostu łazienkowskiego przez północne obrzeża Saskiej Kępy
                                      wzdłuż Jeziorka Gocławskiego i kanałów przez Gocław i później w lasy wawerskie.
                                      Co o tym sądzicie?
                                      Pozdrawiam
                                      Tuhanka

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka