Gość: trollbk
IP: *.polcard.com.pl
26.08.02, 15:53
Czy ktoś z Państwa miał już może okazję jeżdżenia tym szlakiem? Jeżeli nie to
nic straconego. Oprócz 2 fragmentów, które od biedy nadają się do w miarę
bezstresowej jazdy (Dąbrowa Leśna - okolice Palmir oraz Górki-Granica) i
fragmentów szosowych cała reszta "to jakieś Qui pro quo". Zawsze gdy pojawia
się szlak rowerowy, gdy jedziecie zwykłym szlakiem turystycznym możecie
spodziewać się kłopotów w postaci kopnego piasku. Oczywiście można zrzucić
przerzutkę np. na 1 - 2, ale szlak ma w sumie około 130 km. Długo tak
pojedziecie? Niestety ktoś w z K.P.N. nie pomyślał i patrząc na mapę
wyznaczył szlak istniejącymi drogami, nie zważając na ich jakość. W związku z
tym dla rowerzystów szlak Opaleń-Tułowice-Żelazowa Wola-Granica-Zaborów-
Opaleń stał się niestety mało przydatny :-( A może to celowa akcja? W końcu
władze wielu parków nie życzą sobie na swoim terenie rowerzystów np.
Bieszczadzki, Białowieski. Mam nadzieję jednak, że to zwykłe niedopatrzenie i
może kiedyś drogi będą nieco zmodernizowane (czyt. utwardzone -gliną,
cementem). Wtedy park mógłby lepiej spełniać jedną ze swoich funkcji tj.
dostępność turystyczną!