Szlak rowerowy przez Puszczę Kampinoską (zielony)

IP: *.polcard.com.pl 26.08.02, 15:53
Czy ktoś z Państwa miał już może okazję jeżdżenia tym szlakiem? Jeżeli nie to
nic straconego. Oprócz 2 fragmentów, które od biedy nadają się do w miarę
bezstresowej jazdy (Dąbrowa Leśna - okolice Palmir oraz Górki-Granica) i
fragmentów szosowych cała reszta "to jakieś Qui pro quo". Zawsze gdy pojawia
się szlak rowerowy, gdy jedziecie zwykłym szlakiem turystycznym możecie
spodziewać się kłopotów w postaci kopnego piasku. Oczywiście można zrzucić
przerzutkę np. na 1 - 2, ale szlak ma w sumie około 130 km. Długo tak
pojedziecie? Niestety ktoś w z K.P.N. nie pomyślał i patrząc na mapę
wyznaczył szlak istniejącymi drogami, nie zważając na ich jakość. W związku z
tym dla rowerzystów szlak Opaleń-Tułowice-Żelazowa Wola-Granica-Zaborów-
Opaleń stał się niestety mało przydatny :-( A może to celowa akcja? W końcu
władze wielu parków nie życzą sobie na swoim terenie rowerzystów np.
Bieszczadzki, Białowieski. Mam nadzieję jednak, że to zwykłe niedopatrzenie i
może kiedyś drogi będą nieco zmodernizowane (czyt. utwardzone -gliną,
cementem). Wtedy park mógłby lepiej spełniać jedną ze swoich funkcji tj.
dostępność turystyczną!
    • Gość: Tomek GI Re: Szlak rowerowy przez Puszczę Kampinoską (ziel IP: *.chello.pl 26.08.02, 16:33
      Witam !

      Zielony przynajmniej do roztoki i troche dalej jest w niektorych miejscach do
      bani, jakbym mial jakies 26x2,3 :D to moze byloby lepiej.
      Ja poleca czerwony.
    • yuurei Re: Szlak rowerowy przez Puszczę Kampinoską (ziel 26.08.02, 17:17
      Hmm... jeździłem po KPNie zielonym, czerwonym, czarnym,
      żółtym (nie pytajcie się mnie dokąd - to nie ja
      prowadziłem) i na pewno do Roztoki dojeżdzaliśmy.
      Generalnie w Kampinosie piach jest wszędzie. To taki
      urok. Ale z reguły też obok głownej ścieżki są zrobione
      (wyjeżdzone) ścieżki między drzewami, które dają większy
      "phun" i na pewno nie są aż tak zapiaszczone.
      Chyba... że to inny zielony :/
      • dante_waw Boczkiem boczkiem 26.08.02, 20:09
        jezeli jest piach to rzeczywiscie bokiem jest sciezynka wyjezdzona przez
        rowerzystow, problem polega na tym ze te boczne sciezynki to gorki i dołki nie
        polecam na wypady z bobasem w koszyku. (mozna wrocic bez bobasa)
        • yuurei Re: Boczkiem boczkiem 26.08.02, 21:50
          dante_waw napisał:

          > jezeli jest piach to rzeczywiscie bokiem jest sciezynka
          wyjezdzona przez
          > rowerzystow, problem polega na tym ze te boczne
          sciezynki to gorki i dołki nie
          > polecam na wypady z bobasem w koszyku. (mozna wrocic
          bez bobasa)

          błehehe.. wiem coś o tym. Mi w czasie jazdy w którymś
          momencie urwał się cały koszyk z bidonem. Niby bidon to
          nie to samo co bobas (chociaż też na "b") ale... jeśli na
          początku wycieczki, w 35 stopniowym upale gubi się wodę,
          to jest ona droższa niż dziecko ;))))
          Na szczęscię tryb cyborga zadziałał i udało się zrobić
          coś koło 60 km bez picia :)
      • Gość: trollbk Re: Szlak rowerowy przez Puszczę Kampinoską (ziel IP: *.polcard.com.pl 27.08.02, 08:41
        Obawiam się że nie chodzi nam o ten sam zielony szlak. Ja pisałem o stricte
        rowerowym (oznaczonym rowerzystą z zielonym podkreśleniem). Takie szlaki
        powinny być moim zdaniem nieco lepiej przygotowane do jazdy rowerem, właśnie
        przez utwardzenie, zakrycie co większych korzeni i wyrównanie dołów. W
        Kampinosie wyznaczający opisany przez mnie szlak ograniczyli się jedynie do
        wymalowania z rzadka znaków na drzewach. A co do szlaków turystycznych (niby
        pieszych) w różnych kolorach to ścieżki wyjeżdżone przez rowerzystów są jedynie
        w okolicy Warszawy - wschodnia część parku (do drogi z Nowego Dworu do
        Leszna). Dalej na zachód niestety ich nie spotkacie :-(
        • yuurei Re: Szlak rowerowy przez Puszczę Kampinoską (ziel 27.08.02, 20:00
          To są niestety dwie strony medalu. Są ludzie, dla których
          to jest męka. Te korzenie, piach, dziury. Dla innych
          (m.in. dla mnie) jest to wielka frajda. W końcu po to
          kupowałem rower do XC.
          • Gość: trollbk Re: Szlak rowerowy przez Puszczę Kampinoską (ziel IP: *.polcard.com.pl 28.08.02, 08:36
            No i super, ale tak przejedziesz z 50 km w 3 godziny i do widzenia. A szlak ma
            całościowo około 140 km tj. 7-9 godz jazdy. Jazdę po korzeniach, dołach i
            piachu można realizować gdzie indziej np. na szlakach pieszych lub w ogóle nie
            oznakowanych. Ścieżka rowerowa zaś (szlak rowerowy) powinien być w miarę łatwo
            przejezdny bo poruszają się po nim kolarze o różnym stopniu: zaawansowania,
            wytrzymałości i przygotowania!
    • Gość: AeR Szlaki rowerowe przez Puszczę Kampinoską IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.02, 11:01
      Witam,

      No coz...wydaje mi sie, ze Park Narodowy to nie teren dedykowany z
      zalozenia "pod rower"...
      Stad - podziekowania :) dla Dyrekcji KPN za dopuszczenie rowerzystow do
      jezdzenia po Parku - czytam bowiem, ze inne Parki nie przewiduja takich opcji...
      Drogi sa momentami trudne, to fakt :), ale dzieki temu wioda przez
      najladniejsze i momentami najdziksze ( np Rezerwat Zurawiowe ) fragmenty lasu...
      Ktos tu slusznie zauwazyl, ze tuz obok trudno przejezdnych fragmentow sa
      sciezki wsrod drzew...to jasne :) i tylko trzeba sobie troszke "pokombinowac".
      Jedyna moja uwaga dotyczaca organizacji tras dotyczy ich oznakowania.
      Powiem tak: wolalbym koncetrowac sie na jezdzie, a nie na szukaniu znakow
      szlaku, szczegolnie tam, gdzie powinny byc widoczne jak "wol" :))), a wiec na
      rozstajach, krzyzowkach itd. Ta uwaga dotyczy szlakow rowerowych i pieszych...
      w kazdej chwili szlag moze trafic szlak, he, he...

      Pozdrawiam,

      AeR

    • Gość: AeR Szlaki... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.02, 11:06
      Witam,

      No coz...wydaje mi sie, ze Park Narodowy to nie teren dedykowany z
      zalozenia "pod rower"...
      Stad - podziekowania :) dla Dyrekcji KPN za dopuszczenie rowerzystow do
      jezdzenia po Parku - czytam bowiem, ze inne Parki nie przewiduja takich opcji...
      Drogi sa momentami trudne, to fakt :), ale dzieki temu wioda przez
      najladniejsze i momentami najdziksze ( np Rezerwat Zurawiowe ) fragmenty lasu...
      Ktos tu slusznie zauwazyl, ze tuz obok trudno przejezdnych fragmentow sa
      sciezki wsrod drzew...to jasne :) i tylko trzeba sobie troszke "pokombinowac".
      Jedyna moja uwaga dotyczaca organizacji tras dotyczy ich oznakowania.
      Powiem tak: wolalbym koncetrowac sie na jezdzie, a nie na szukaniu znakow
      szlaku, szczegolnie tam, gdzie powinny byc widoczne jak "wol" :))), a wiec na
      rozstajach, krzyzowkach itd. Ta uwaga dotyczy szlakow rowerowych i pieszych...
      w kazdej chwili szlag moze trafic szlak, he, he...

      Pozdrawiam,

      AeR
Pełna wersja