Dodaj do ulubionych

Rowerzysta to nie pieszy !!!

18.08.03, 13:03
Rowerzysta to nie jest pieszy, który tylko inaczej przebiera nogami.
Rowerzysta to osoba kierująca POJAZDEM!!! Wielu rowerzystów na przejściach
DLA PIESZYCH usiłuje wymusić pierwszeństwo wobec pojazdów (w tym rowerów)
jadących wzdłuż jezdni uważając, że przysługują im tam uprawnienia pieszych.
Podobnie w sytuacjach, gdy na skrzyżowaniu ulic nie jest wyznaczone przejście
dla pieszych, lecz pieszy korzysta z pierwszeństwa wobec pojazdów
skręcających z ulicy poprzecznej. Piesi często nie korzystają z tego
uprawnienia (bo nie znają przepisów), natomiast z nieznanych powodów
rowerzyści usiłują w takiej sytuacji wymusić pierwszeństwo, jakby byli
pieszymi. Jest tylko jeden przypadek, w którym rower ma prawo jechać w
poprzek jezdni, w dodatku korzystając z pierwszeństwa: oznakowany PRZEJAZD
DLA ROWERÓW. W pozostałych przypadkach należy zejść z roweru i stać się na
czas przekraczania jezdni pieszym. A jeżeli już (łamiąc prawo) przejeżdża się
w poprzek jezdni, trzeba ZAWSZE ustępować pierwszeństwa innym pojazdom (w tym
rowerom).
Na razie. Pa.
Wasz Dziarski, który wczoraj cudem uniknął poważnej kraksy jadąc ROWEREM, gdy
inny rowerzysta myślał, że jest pieszym.
Obserwuj wątek
    • Gość: RED Re: Rowerzysta to nie pieszy !!! IP: 193.0.117.* 19.08.03, 09:07
      I tylko ból d... ściska bo po ulicy strach jechać ścieżki rowerowej nie ma a
      przejazdów dla rowerów też nie. Znaczy jak jadę do pracy i z powrotem to
      musiałabym z roweru zsiąść ok. 30 razy. Niby nic ale ja do pracy na rowerze
      codziennie i coś mi się zdawa że to cholernie niewygodne jest. Wobec tego
      leniwa jestem i przepisy łamię choć nad wyraz ostrożnie. Ktoś powie opracuj
      sobie ścieżkę rowerową może dłuższą ale legalną. A ja się pytam co szkodzi
      wzdłuż tej ulicy którą jadę zrobić ścieżkę rowerową i legalne przejazdy dla
      rowerów przez ulice podporządkowane. Chodnik ma w 95% szerokość powyżej 3 m,
      ale to nikomu nie wadzi że jest zastawiony w czambuł samochodami. A jak ja tam
      wjadę w pieszego bo nie mam ścieżki chociaż mogłaby być to mnie zabiją i
      zagryzą.

      Bo ŁATWIEJ O PRZEPIS ŻEBY Z ROWERU ZŁAZIĆ niż o ŚCIEŻKĘ ROWEROWĄ.Ha, ha, taka
      jest prawda! Na ulicy traktują jak intruza, na chodniku traktują jak intruza,
      najlepiej się człowieku teleportuj albo poruszaj tylko po 5 ścieżkach
      rowerowych bo więcej nie ma i nie będzie, no bo po co? Przecież to by szalenie
      ruch uliczny skomplikowało, n'est-ce pas?
      • emes-nju Re: Rowerzysta to nie pieszy !!! 19.08.03, 13:58
        Gość portalu: RED napisał(a):

        > I tylko ból d... ściska bo po ulicy strach jechać ścieżki rowerowej nie ma a
        > przejazdów dla rowerów też nie. Znaczy jak jadę do pracy i z powrotem to
        > musiałabym z roweru zsiąść ok. 30 razy. Niby nic ale ja do pracy na rowerze
        > codziennie i coś mi się zdawa że to cholernie niewygodne jest. Wobec tego
        > leniwa jestem i przepisy łamię choć nad wyraz ostrożnie. Ktoś powie opracuj
        > sobie ścieżkę rowerową może dłuższą ale legalną. A ja się pytam co szkodzi
        > wzdłuż tej ulicy którą jadę zrobić ścieżkę rowerową i legalne przejazdy dla
        > rowerów przez ulice podporządkowane. Chodnik ma w 95% szerokość powyżej 3 m,
        > ale to nikomu nie wadzi że jest zastawiony w czambuł samochodami. A jak ja
        tam
        > wjadę w pieszego bo nie mam ścieżki chociaż mogłaby być to mnie zabiją i
        > zagryzą.
        >
        > Bo ŁATWIEJ O PRZEPIS ŻEBY Z ROWERU ZŁAZIĆ niż o ŚCIEŻKĘ ROWEROWĄ.Ha, ha, taka
        > jest prawda! Na ulicy traktują jak intruza, na chodniku traktują jak intruza,
        > najlepiej się człowieku teleportuj albo poruszaj tylko po 5 ścieżkach
        > rowerowych bo więcej nie ma i nie będzie, no bo po co? Przecież to by
        szalenie
        > ruch uliczny skomplikowało, n'est-ce pas?


        A zeby dodac do tego co napisalas szczypte humoru napisze: rowerzysta musi
        ustepowac pieszym na sciezce dla rowerow :-) To po co sa sciezki...?
          • Gość: RED Rozwiązanie proste się nasuwa: IP: 193.0.117.* 19.08.03, 15:18
            3 rodzaje dróg - dla pieszych, rowerów i samochodów.
            2 rodzaje świateł - czerwone i zielone. Przy każdym skrzyżowaniu i przecięciu
            rzeczonych dróg. W razie bardziej skomplikowanym skrzyżowanie/przecięcie
            bezkolizyjne.
            Zielone-jedzie/ - idzie, czerwone - stoi.
            Za złamanie powyższego odstrzał na miejscu przez odpowiednie służby.

            A teraz budzimy się z marzeń i każdy wraca do swoich baranów... :P
                • perski_dziadzio Re: Rozwiązanie proste się nasuwa: 16.09.03, 18:02
                  Gość portalu RED napisała (w odpowiedzi na pytanie >a żółte niepotrzebne?<:

                  > a po co? żeby robic ścigantom apetyt, który pierwszy ruszy?

                  Światło żółte wyświetlane jest po ZIELONYM! O jakim więc ruszaniu mowa?
                  Idea zaćmiła świadomość? RED miała pewnie na myśli (o ile w danym momencie
                  myślała) sygnał czerwono-żółty (wyświetlany przez 2 sekundy) wymyślony na tym
                  zgniłym zachodzie, by zmniejszyć straty czasu przy ruszaniu spod świateł na
                  wjeździe na skrzyżowanie, a tym samym zwiększyć jego przepustowość. Ale co
                  obchodzi rowerzystkę przepustowość ulic? Im gorzej, tym lepiej? Chwała naszym
                  rowerom? Ch...m precz?

                  Na razie. Pa.
                  Wasz Dziarski (jeszcze nie Żyd, choć już cyklista, a także automobilista, w
                  zależności od pogody)
        • perski_dziadzio Re: Rowerzysta to nie pieszy !!! 16.09.03, 18:17
          emes-nju napisał:

          > A zeby dodac do tego co napisalas szczypte humoru napisze: rowerzysta musi
          > ustepowac pieszym na sciezce dla rowerow :-) To po co sa sciezki...?

          NIEPRAWDA !!! Rowrzysta na sciezce dla rowerów NIE MUSI ustępować pieszym!
          Ustępować musi:
          1. na ciągu pieszo-rowerowym,
          2. na chodniku, przy czym chodnikiem wolno mu jechać tylko w dwóch przypadkach
          (o ile chodnik jest odpowiednio szeroki): jeżeli sprawuje nadzór nad rowerzystą
          w wieku do lat 10-ciu lub na drodze, wzdłuż której biegnie chodnik,
          dopuszczalna jest prędkość POWYŻEJ 60 km/h.

          Na razie. Pa.
          Wasz Dziarski
      • woo-cash Re: Rowerzysta to nie pieszy !!! 25.12.03, 21:39
        Gość portalu: RED napisał(a):

        > Bo ŁATWIEJ O PRZEPIS ŻEBY Z ROWERU ZŁAZIĆ niż o ŚCIEŻKĘ ROWEROWĄ.Ha, ha, taka

        We Wrocławiu, gdzie mamy podobne problemy, nieoficjalnie urzędnik Zarządu Dróg
        przyznaje, iż pewne rozwiązania są tworzone dla prokuratora. chodzi szczególnie
        o przypadki, w których ścieżka kończy się przed skrzyżowaniem i zaczyna za,
        albo tworzy się ciąg p-r, ale bez przejazdu przez skrzyżowanie. Wówczas zawsze
        można powiedzieć: "To wina rowerzysty! Nie było przejazdu dla rowerów!".

        Niestety, tak długo, jak nie zmieni się sposób myślenia, tak długo, jak
        rowerzyści będą dyskryminowaną mniejszością, sytuacje takie będą powszechne.

        Pozdrawiam (z rowerowym pozdrowieniem)
        Woo.
        • gf_marlin Re: Rowerzysta to nie pieszy !!! 06.01.04, 11:50
          Wcale się nie dziwie twej opini, kierowco bombowco, bo jadąc na rowerku, sam
          pare razy wpadłbym pod mało roztropnych rowerkowiczów. Mimo, iż kierowcy
          blaszaków budzą mą pogardę, szczególnie kiedy za wszelką cenę próbują wyminąć
          mnie na trzeciego (albo te nie zapomniane chwile, gdy nagle na moim pasie
          znajduje się samochodziarz, walący 100 po dziurach, bo akurat musi kogoś
          wyprzedzić - można się z czasem przyzwyczaić do widoku jadącego na czołowe
          samochodu).
          A jak, kierowco bombowco, skomentujesz innych kierowców, którzy uniesieni
          ambicją wyprzedzają mnie na dziurawych, leśnych dróżkach, gdzie jazda
          samochodem z prędkością 20 km/h graniczy z debilizmem i złomowaniem - ich boli,
          że ja mogę szybciej.
          Pozwólcie nam, Rowerzystom, jeżdzić zgodnie z przepisami ruchu drogowego, a
          wtedy wy, Kierowcy, nie będziecie musieli się nas obawiać!!! To my
          niejednokrotnie musimy łamać przepisy, tylko dlatego, że jakiemuś baranowi nie
          chce się zdjąć nogi z gazu!
          Ufff! Się napisało...
          Więcej poszanowania i wyobrażni, kierowcy bombowcy.
    • Gość: biker Re: Rowerzysta to nie pieszy !!! IP: 209.25.165.* 28.10.03, 11:09
      perski_dziadzio napisał:

      > Rowerzysta to nie jest pieszy, który tylko inaczej przebiera nogami.
      > Rowerzysta to osoba kierująca POJAZDEM!!! Wielu rowerzystów na przejściach
      > DLA PIESZYCH usiłuje wymusić pierwszeństwo wobec pojazdów (w tym rowerów)
      > jadących wzdłuż jezdni uważając, że przysługują im tam uprawnienia pieszych.

      A czy przypadkiem nie ma takiego przepisu ze "zblizajac sie do przejscia dla
      pieszych nalezy zachowac szczegolna ostroznosc"? Jak ta ostroznosc wyglada
      mialem okazje zobaczyc na wlasne oczy - albo smigniecie metr przed pieszym,
      albo hamowanie z piskiem opon. Slyszalem o tym ze w cywilizowanych krajach
      przejechanie przez przejscie kiedy zbliza sie (w odlegosci 2-3 metrow) do niego
      pieszy konczy sie powtornym egzaminem. Ciekawe kiedy taki zwyczaj i u nas
      zapanuje...

      > Podobnie w sytuacjach, gdy na skrzyżowaniu ulic nie jest wyznaczone przejście
      > dla pieszych, lecz pieszy korzysta z pierwszeństwa wobec pojazdów
      > skręcających z ulicy poprzecznej. Piesi często nie korzystają z tego
      > uprawnienia (bo nie znają przepisów), natomiast z nieznanych powodów
      > rowerzyści usiłują w takiej sytuacji wymusić pierwszeństwo, jakby byli
      > pieszymi.

      To nie nieznajomosc przepisow tylko instynkt samozachowawczy - kto przy
      zdrowych zmyslach wyjdzie na przejscie dla pieszych widzac pedzace 60tka auto w
      odleglosci 10 metrow? Poza tym to kierowca ma sie zatrzymac przed przejsciem
      zeby przepuscic pieszych a nie pieszy wymuszac pierszenstwo. Kazdy kierowca
      ktory robi cos innego nadaje sie na liste do odstrzalu...

      > Jest tylko jeden przypadek, w którym rower ma prawo jechać w
      > poprzek jezdni, w dodatku korzystając z pierwszeństwa: oznakowany PRZEJAZD
      > DLA ROWERÓW. W pozostałych przypadkach należy zejść z roweru i stać się na
      > czas przekraczania jezdni pieszym. A jeżeli już (łamiąc prawo) przejeżdża się
      > w poprzek jezdni, trzeba ZAWSZE ustępować pierwszeństwa innym pojazdom (w tym
      > rowerom).
      Taaa, tylko tych przejazdow jakos malo, nawet jak sie zdarzy to i tak trzeba
      hamowac na rzesach, bo jakis debil w aucie MUSI przejechac, chociaz to dla mnie
      jest ZIELONE swiatlo. Za potracenie kogokolwiek na przejsciu zawsze ale to
      zawsze jest odpowiedzialny kierowca auta (wiekszosc cierpi na znieczulice
      prawej stopy i juz na przejsciu daje "po garach").

      Poki co cenie sobie swoje zycie i zdrowie i jezdze po chodnikach i przejsciach
      dla pieszych - zeby bylo jasne, nie wpadam na przejscie 30tka (nawet tam gdzie
      jest PRZEJAZD zwalniam do 10 - 15 kmh), nie roztracam pieszych na chodniku i
      potrafie wlec sie w tempie pieszego za lawa pieszych (jesli ktos mnie
      przepuszcza, zawsze uprzejmnie dziekuje).

      PS: Zamiast przepisow wiecej zdrowego rozsadku i wyobrazni. A i pare sciezek
      rowerowych tez by sie przydalo...
      • Gość: KA Re: Rowerzysta to nie pieszy !!! IP: 217.153.16.* 28.10.03, 14:39
        Gość portalu: biker napisał(a):

        > perski_dziadzio napisał:
        >
        > > Rowerzysta to nie jest pieszy, który tylko inaczej przebiera nogami.
        > > Rowerzysta to osoba kierująca POJAZDEM!!! Wielu rowerzystów na przejściach
        >
        > > DLA PIESZYCH usiłuje wymusić pierwszeństwo wobec pojazdów (w tym rowerów)
        > > jadących wzdłuż jezdni uważając, że przysługują im tam uprawnienia pieszyc
        > h.
        >
        > A czy przypadkiem nie ma takiego przepisu ze "zblizajac sie do przejscia dla
        > pieszych nalezy zachowac szczegolna ostroznosc"? Jak ta ostroznosc wyglada
        > mialem okazje zobaczyc na wlasne oczy - albo smigniecie metr przed pieszym,
        > albo hamowanie z piskiem opon. Slyszalem o tym ze w cywilizowanych krajach
        > przejechanie przez przejscie kiedy zbliza sie (w odlegosci 2-3 metrow) do
        niego
        >
        > pieszy konczy sie powtornym egzaminem. Ciekawe kiedy taki zwyczaj i u nas
        > zapanuje...
        >
        > > Podobnie w sytuacjach, gdy na skrzyżowaniu ulic nie jest wyznaczone przejś
        > cie
        > > dla pieszych, lecz pieszy korzysta z pierwszeństwa wobec pojazdów
        > > skręcających z ulicy poprzecznej. Piesi często nie korzystają z tego
        > > uprawnienia (bo nie znają przepisów), natomiast z nieznanych powodów
        > > rowerzyści usiłują w takiej sytuacji wymusić pierwszeństwo, jakby byli
        > > pieszymi.
        >
        > To nie nieznajomosc przepisow tylko instynkt samozachowawczy - kto przy
        > zdrowych zmyslach wyjdzie na przejscie dla pieszych widzac pedzace 60tka
        auto w
        >
        > odleglosci 10 metrow? Poza tym to kierowca ma sie zatrzymac przed przejsciem
        > zeby przepuscic pieszych a nie pieszy wymuszac pierszenstwo. Kazdy kierowca
        > ktory robi cos innego nadaje sie na liste do odstrzalu...
        >
        > > Jest tylko jeden przypadek, w którym rower ma prawo jechać w
        > > poprzek jezdni, w dodatku korzystając z pierwszeństwa: oznakowany PRZEJAZD
        >
        > > DLA ROWERÓW. W pozostałych przypadkach należy zejść z roweru i stać się na
        >
        > > czas przekraczania jezdni pieszym. A jeżeli już (łamiąc prawo) przejeżdża
        > się
        > > w poprzek jezdni, trzeba ZAWSZE ustępować pierwszeństwa innym pojazdom (w
        > tym
        > > rowerom).
        > Taaa, tylko tych przejazdow jakos malo, nawet jak sie zdarzy to i tak trzeba
        > hamowac na rzesach, bo jakis debil w aucie MUSI przejechac, chociaz to dla
        mnie
        >
        > jest ZIELONE swiatlo. Za potracenie kogokolwiek na przejsciu zawsze ale to
        > zawsze jest odpowiedzialny kierowca auta (wiekszosc cierpi na znieczulice
        > prawej stopy i juz na przejsciu daje "po garach").
        >
        > Poki co cenie sobie swoje zycie i zdrowie i jezdze po chodnikach i
        przejsciach
        > dla pieszych - zeby bylo jasne, nie wpadam na przejscie 30tka (nawet tam
        gdzie
        > jest PRZEJAZD zwalniam do 10 - 15 kmh), nie roztracam pieszych na chodniku i
        > potrafie wlec sie w tempie pieszego za lawa pieszych (jesli ktos mnie
        > przepuszcza, zawsze uprzejmnie dziekuje).
        >
        > PS: Zamiast przepisow wiecej zdrowego rozsadku i wyobrazni. A i pare sciezek
        > rowerowych tez by sie przydalo...

        Wszystko się zgadza tylko że ten dupek na rowerze zajechał drogę autorowi tego
        wątku który też jechał na rowerze.
        A swoją drogą jeśli chodzi o podziękowanie, od dwóch miesięcy staram się
        podniesieniem ręki dziękować kierowcą którzy zatrzymują się przed pasami i
        przejazdami mimo ze to ich obowiązek, metoda kija nie skutkowała a ta przynosi
        efekty, jako że codziennie jadę tą samą trasą do pracy więc natykam się też i
        na tych samych kierowców i ci robią się coraz bardziej skorzy do tego by mnie
        zauważać. POLECAM ta metoda jest lepsza od przypominania im wszystkich zawodów
        jakie wykonują oni i ich przodkowie do 10 pokolenia wstecz...
        Pozdrawiam KA
        • Gość: biker Re: Rowerzysta to nie pieszy !!! IP: 209.25.165.* 29.10.03, 13:49
          > Wszystko się zgadza tylko że ten dupek na rowerze zajechał drogę autorowi
          tego
          > wątku który też jechał na rowerze.

          Zasadniczo jest tu dylemat
          czy rower przejezdzajacy przez przejscie ma pierwszenstwo przed tym po asfalcie?
          czy pieszy idacy asfaltem ma pierszenstwo przed tym po przejsciu?

          > A swoją drogą jeśli chodzi o podziękowanie, od dwóch miesięcy staram się
          > podniesieniem ręki dziękować kierowcą którzy zatrzymują się przed pasami i
          > przejazdami mimo ze to ich obowiązek, metoda kija nie skutkowała a ta
          przynosi
          > efekty, jako że codziennie jadę tą samą trasą do pracy więc natykam się też i
          > na tych samych kierowców i ci robią się coraz bardziej skorzy do tego by mnie
          > zauważać. POLECAM ta metoda jest lepsza od przypominania im wszystkich
          zawodów
          > jakie wykonują oni i ich przodkowie do 10 pokolenia wstecz...
          Popieram metode marchewki bo metoda kija prowadzi do spirali agresji.
          Kierowcom ktorzy mnie przepuszczaja tez dziekuje - uklonem glowy.

          Nie wiem czym jezdzisz - ja teraz goralu, kiedys byl romet sport, ale na nasze
          chodniki to jedyny rozsadny wybor - ale ja mam obawy przed machaniem reka w
          czasie przejezdzania przez jezdnie (nie wiem czy nie bede musial gwaltownie
          zahamowac, a to z jedna reka na kierownicy skonczy sie w wiadomy sposob).

          Pozdrawiam
          • Gość: KA Re: Rowerzysta to nie pieszy !!! IP: 217.153.16.* 29.10.03, 15:01
            Gość portalu: biker napisał(a):

            > > Wszystko się zgadza tylko że ten dupek na rowerze zajechał drogę autorowi
            > tego
            > > wątku który też jechał na rowerze.
            >
            > Zasadniczo jest tu dylemat
            > czy rower przejezdzajacy przez przejscie ma pierwszenstwo przed tym po
            asfalcie
            > ?
            Rowerzysta na przejściu powinien w myśl przepisów (bzdurnych) przejść nawet
            gdy przejzdza nie ma prawa wjechać pod pojazd znajdujacy się na drodze, i
            pozostaje kwestia światła, teoretycznie rowerzysta jadący rowerem przez
            przejście dla pieszych na zielonym śiatle łamie przepisy ale ma pierwszeństwo
            przed użytkownikiem drogi który ma światło czerwone.
            > czy pieszy idacy asfaltem ma pierszenstwo przed tym po przejsciu?
            to już naginanie, ale pieszy na pasach jest uprzywilejowany więc ma
            pierwszeństwo

            Pozdrawiam KA
          • perski_dziadzio Re: Rowerzysta to nie pieszy !!! 14.11.03, 17:45
            Gość portalu: biker napisał(a):

            > Zasadniczo jest tu dylemat
            > czy rower przejezdzajacy przez przejscie ma pierwszenstwo przed tym
            > po asfalcie?

            Rower przejeżdżający przez przejście (w poprzek jezdni) nie ma pierwszeństwa
            wobec NIKOGO. Zgodnie z obowiązującym prawem (może złym, ale OBOWIĄZUJĄCYM)
            pojazd pn. rower nie ma prawa wogóle się w takiej sytuacji znajdować. Może
            jedynie jako przedmiot (a nie pojazd) być prowadzony przez pieszego.
            Na razie. Pa.
            Wasz Dziarski
            • Gość: biker Re: Rowerzysta to nie pieszy !!! IP: 207.44.154.* 24.11.03, 12:37
              perski_dziadzio napisał:

              > Gość portalu: biker napisał(a):
              >
              > > Zasadniczo jest tu dylemat
              > > czy rower przejezdzajacy przez przejscie ma
              pierwszenstwo przed tym
              > > po asfalcie?
              >
              > Rower przejeżdżający przez przejście (w poprzek
              jezdni) nie ma pierwszeństwa
              > wobec NIKOGO. Zgodnie z obowiązującym prawem (może
              złym, ale OBOWIĄZUJĄCYM)
              > pojazd pn. rower nie ma prawa wogóle się w takiej
              sytuacji znajdować. Może
              > jedynie jako przedmiot (a nie pojazd) być prowadzony
              przez pieszego.
              > Na razie. Pa.
              > Wasz Dziarski

              Ja bym to ujal w ten sposob - lamie prawo (zle ale
              obowiazujace), ale mam pierszenstwo (jesli panowie
              policjanci nie reaguja na to jak przejezdzam obok nich
              po chodniku, a potem przez przejscie, to chyba nie
              uwazaja tego za lamanie prawa).

              Idac tym skrotem myslowym - rower moze sie znalezc na
              przejsciu jako przedmiot - mozna dojsc do zainstalowania
              plugow na autobusach/tramwajach/autach ktorymi bedzie
              mozna zepchnac auto ktore stoi w poprzek skrzyzowania i
              tamuje ruch (tez nie ma prawa tam sie znalezc, ale jest)
              (jest zdaje sie taki przepis ze nie wolno wjechac na
              skrzyzowanie jesli nie mozna z niego zjechac).
              Pozdr
        • gf_marlin Re: Rowerzysta to nie pieszy !!! 11.12.03, 18:01
          Masz absolutną rację z tym kulturalnym zachowaniem. To naprawdę działa, kiedy
          podziękujesz za ustąpienie drogi, albo przepuszczenie na skrzyżowaniu (mimo, że
          miałem pierwszeństwo, ale przecież równie dobrze mógł mnie przejechać...).

          Może wartoby wprowadzić zwyczaj, że jesteśmy nadzwyczaj mili, grzeczni i
          wogóle?! Testuje to we własnej okolicy, choć czasem trzeba samemu zadbać o
          własne prawa (no ale później oczywiście dziękuję kierowcy, że był taki uprzejmy
          i pozwolił mi jechać zgodnie z obowiązującym na drogach prawem).

          A tak przy okazji - fajnie jest, gdy brać rowerowa pozdrawia się nawzajem.
          Szczególnie w bardziej zadupiasych miejscach. Działa trochę jak doping,
          oczywiście ten legalny, czyli kibiców.
            • perski_dziadzio Prawa zwierząt, prawa ludzi 16.12.03, 14:36
              Gość portalu: KA napisał(a):

              > często trudno o uśmiech gdy po 10 minutach jazdy
              > zaczynasz się czuć jak tarcza na strzelnicy....

              Otóż to. Dodam, nie całkiem na temat, że szlag mnie trafia na bezmyślnych
              właścicieli psów puszczających je wolno i bez kagańców. Wiele z tych psów
              traktuje rowerzystę jako uciekającą zdobycz, którą koniecznie trzeba dziabnąć w
              łydę. Na rowerze obronę mam w miarę opanowaną, ale z joggingu MUSIAŁEM, za
              sprawą nieodpowiedzialnych właścicieli psów, zrezygnować. Mam miotacz gazu, ale
              żal mi stworzenia. Przecież ono niewinne temu, że jest własnością debila.
              Na razie. Pa.
              Wasz Dziarski
    • Gość: sagar6 Re: Rowerzysta to nie pieszy !!! IP: 193.0.117.* 23.01.04, 18:14
      Gdy rowerzysta przejezdza przez skrzyżowanie gdzie nie ma drogi dla rowerów w
      kierunku jazdy rowerzysty to ma OBOWIĄZEK ZLEZIENIA Z ROWERU I PRZEJŚCIA JAK
      PIESZY BO JAK POTRĄCI GO SAMOCHÓD TO WINIEN BEDZIE ROWERZYSTA!! a nie kierujący
      samochodem.
      Wielokronie widziałem jak kierowcy samochodów wymuszają skręt gdy jest światło
      zielone dla pieszych .
      Jeżdze rowerem cały rok i przed skrzyżowaniem jeśli jade ścieżką lub po
      szerokim chodniku zatrzymuje się i przeprowadzam rower przez skrzyżowanie .
      Jeżdzę głównie po ścieżkach rowerowych i szerokich chodnikach .
      pozdrawiam wszystkich

      • Gość: SHP Re: Rowerzysta to nie pieszy !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.04, 19:59
        > Gdy rowerzysta przejezdza przez skrzyżowanie gdzie nie ma drogi dla rowerów w
        > kierunku jazdy rowerzysty to ma OBOWIĄZEK ZLEZIENIA Z ROWERU I PRZEJŚCIA JAK
        > PIESZY BO JAK POTRĄCI GO SAMOCHÓD TO WINIEN BEDZIE ROWERZYSTA!! a nie
        > kierujący samochodem (...)

        > (...) Jeżdze rowerem cały rok i przed skrzyżowaniem jeśli jade ścieżką lub po
        > szerokim chodniku zatrzymuje się i przeprowadzam rower przez skrzyżowanie .

        Jak już jesteś taki "drobiazgowy", to powiem Ci, że po miejskim (wiejskim)
        chodniku rowerem jeździć nie wolno ;-)

        POzdro
        Tomek

        Po chodnikach jeżdżę, przez przejścia przejeżdżam.
        • Gość: SHP Re: Rowerzysta to nie pieszy !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.04, 20:02
          > Gdy rowerzysta przejezdza przez skrzyżowanie gdzie nie ma drogi dla rowerów w
          > kierunku jazdy rowerzysty to ma OBOWIĄZEK ZLEZIENIA Z ROWERU I PRZEJŚCIA JAK
          > PIESZY BO JAK POTRĄCI GO SAMOCHÓD TO WINIEN BEDZIE ROWERZYSTA!! a nie
          > kierujący samochodem (...)

          Zapomniałem napisać. A jak rowerzysta będzie prowadził rower przez przejście i
          potrąci go samochód, to wina będzie kierowcy. Tylko co z tego, jak i tak
          poszkodowany w takim wypadku może być tylko jeden...

        • Gość: biker Re: Rowerzysta to nie pieszy !!! IP: 207.44.154.* 12.02.04, 09:31
          Jak juz jestesmy przy drobiazgach to po chodnikach wolno jezdzic rowerem -
          dokladnego przepisu nie pamietam ale jest tam cos o szerokosci chodnika,
          dostepnosci sciezki rowerowej i dozwolonej szybkosci na drodze.

          Pozdr

          PS. Sam jezdze po chodnikach i nawet przygotowalem sobie swoja "wersje" (Panie
          wladzo nie moge jechac po ulicy bo sie boje o zdrowie z powodu kierowcow
          lamiacych ograniczenie sybkosci...) - poniewaz jezdze w centrum Warszawy
          dozwolona jest tam szybkosc 50 km/h, ale niech mi ktos pokaze w centrum takie
          auto ktore jedzie wolniej niz 70!! Chyba w korku...
          • perski_dziadzio Re: Rowerzysta to nie pieszy !!! 24.03.04, 18:42
            Gość portalu: biker napisał:

            > Jak juz jestesmy przy drobiazgach to po chodnikach wolno jezdzic rowerem -
            > dokladnego przepisu nie pamietam ale jest tam cos o szerokosci chodnika,
            > dostepnosci sciezki rowerowej i dozwolonej szybkosci na drodze.
            >
            > Pozdr

            Poniżej - kilka fragmentów "Prawa o ruchu drogowym" określających zasady
            pierwszeństwa na przejściach i przejazdach oraz WYJĄTKOWEJ sytuacji, w której
            wolno jechać chodnikiem (drugi przypadek to opieka nad rowerzystą w wieku do 10
            lat). Ani tu, ani w innych artykułach nie ma słowa o możliowości korzystania
            przez rowerzystę z przejścia dla pieszych (gdyby taka możliwość istniała,
            przepis szczegółowo określałby prawa i obowiązki z niej wynikające, tak jak
            określa je na przejściach i przejazdach). Cytuję (z pominięciem podpunktów
            naprawdę nie związanych z tematem):

            Art. 26. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest
            obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu
            znajdującemu się na przejściu.

            2. Kierujący pojazdem, który skręca w drogę poprzeczną, jest obowiązany ustąpić
            pierwszeństwa pieszemu przechodzącemu na skrzyżowaniu przez jezdnię drogi, na
            którą wjeżdża.

            Art. 27. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu dla rowerzystów,
            jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerowi
            znajdującemu się na przejeździe.

            Art. 33. 1. Kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z drogi
            dla rowerów lub z drogi dla rowerów i pieszych. Kierujący rowerem, korzystając
            z drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność
            i ustępować miejsca pieszym.

            1a. W razie braku drogi dla rowerów lub drogi dla rowerów i pieszych kierujący
            rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z pobocza, a jeżeli nie jest to
            możliwe - z jezdni.

            4. Na przejeździe dla rowerzystów, kierującemu rowerem zabrania się:
            -wjeżdżania bezpośrednio przed jadący pojazd;
            -zwalniania lub zatrzymywania się bez uzasadnionej przyczyny.

            5. Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem
            jednośladowym jest dozwolone wyjątkowo, gdy szerokość chodnika wzdłuż drogi, po
            której ruch pojazdów dozwolony jest z prędkością większą niż 60 km/h, wynosi co
            najmniej 2 m i brak jest wydzielonej drogi dla rowerów.

            Pzdr

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka