Dodaj do ulubionych

ludzie - korzystajcie ze ścieżek rowerowych!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.08, 14:41
mieszkam na warszawskim ursynowie, gdzie akurat ścieżek jest pod
dostatkiem. A mimo to, odkąd zrobiło się cieplej - prawie codziennie
natykam się na rowerzystów jadących niespesznie ulicą obok, lejących
na to że stwarzają zagrożenie na drodze dla siebie i dla innych.

parę dni temu wieczorem 2 pasmową ulicą wlókł się ledwie widoczny
maniak - mimo że ścieżka biegnie wzdłuż ulicy. Cały sznur samochodów
za nim gwałtownie hamował, zmieniał pas.

przepisy ruchu drogowego są jasne - jeśli jest ścieżka rowerowa, nie
wolno jeździć ulicą!
Obserwuj wątek
      • Gość: Tomek Re: ludzie - korzystajcie ze ścieżek rowerowych! IP: *.merinet.pl 26.03.08, 21:42
        Ulice też się często nie nadają do jazdy, a samochody muszą po nich
        jeździć. Podobnie chodniki nie zawsze nadają się do użytku przez
        pieszych, a pomimo to nie wolno im chodzić po ulicy jeżeli obok niej
        jest chodnik. To samo dotyczy rowerzystów i ścieżek. Nie tobie
        decydować i oceniać czy nadaje się ona do jazdy. Jeżeli jest to
        obowiązkiem rowerzysty jest z niej korzystać.
        • shp80 Re: ludzie - korzystajcie ze ścieżek rowerowych! 27.03.08, 23:44
          Gość portalu: Tomek napisał(a):

          > Ulice też się często nie nadają do jazdy, a samochody muszą po
          > nich
          > jeździć.

          Gdyby ścieżki były chociaż w takim stanie, jak te ulice i tworzyły spójny system, to byłoby po prostu full-wypas.. Jak jedziesz samochodem, to też wjeżdżasz we wszystkie dziury, studzienki i koleiny, czy starasz się je omijać?

          > To samo dotyczy rowerzystów i ścieżek. Nie tobie
          > decydować i oceniać czy nadaje się ona do jazdy.

          W przypadku pobocza rowerzysta decydować może, a też ma przecież obowiązek korzystania z niego... Nieformalnie ścieżki nie różnią się przecież niczym od takiego pobocza.
        • Gość: glup Re: ludzie - korzystajcie ze ścieżek rowerowych! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.08, 21:44
          Jak można rządać aby rowerzyści postepowali zgodnie z przepisami i jeździli
          drogami dla rowerów, które są budowane wbrew przepisom i często wbrew logice?

          Rzadko zdarza się, że samochód jedzie chodnikiem czy drogą dla rowerów, bo to
          jest szybsze, wygodniejsze, bądź bezpieczniejsze od jazdy ulicą...Podobnie jest
          z pieszymi.

          Niestety jazda "ścieżką rowerową" w Warszawie często jest znacznie bardziej
          niebezpieczna niż ulicą wzdłuż której przebiega! I Prawie zawsze przejazd nią
          zabiera więcej czasu.

          -Na ulicy zaparkowane samochody nie blokują całkowicie przejazdu, tak jak na
          ścieżkach rowerowych.
          -Na ulicy nie ma straganów, ani wilekich skrzyń z piaskiem!
          -Na ulicę nie wchodzą przypadkowo piesi, niezauważywszy że zeszli z chodnika!
          -Na ulicy nie stawia się przypadkiem latarń czy znaków drogowych, tak aby
          zachować odpowiednią skrajnie ścieżki rowerowej. Za to odwrotnie owszem!
          -A jazda warszawską ścieżką rowerową prawie niczym nie różni się od jazdy
          chodnikiem. A często jest wręcz jazdą po chodzniku, bo w Warszawie połowa
          ścieżek rowerowych to faktycznie chodniki, po których pozwolono jeździc rowerem!

          Skoro budowniczowie i projektanci nie muszą przestrzegać przepisów, to ja też
          czuję się zwolniony, zwłaszcza, że chodzi tu o moje bezieczeństwo, oni zrobią
          swoje i maja to w dupie.
            • Gość: padi Kłamca z pogotowia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.08, 23:04
              Nie kłam motomaniaku. W ub.r. nie zginęło tylu ludzi w Warszawie na rowerach. A Ci co zginęli, to akurat tam gdzie nie ma ścieżek rowerowych. Np. zabity został rowerzysta przez autobus MZK na Marszałkowskiej koło Cepelii (scieżka zaczyna się 50m dalej).

              Jestem i rowerzystą i kierowcą i namawiam wszystkich rowerzystów jeżdzijcie ulicami (ale asertywnie, tj. daleko od krawężnika, by nie mógł was minąc samochód jadący tym samym pasem patrz przykład zabitego rowerzysty), a nie ścieżkami na których można mieć wypadek z powodu dziur, wymuszajacych pierwszeństwo aut, słupków na środku drogi, dziur wielkości nory w lesie. A jeśli innym kierowcom to przeszkadza, że mają rowerzystów na drodze, to niech sami zaczną chodzić po urzędach, by drogi rowerowe były dobrej jakości, tak jak obecnie remontowane ulice. Ja częściej jeżdzę rowerem, gdyz jestem na miejscu szybciej niż autem.



            • shp80 Re: ludzie - korzystajcie ze ścieżek rowerowych! 31.05.08, 11:42
              Gość portalu: xyz napisał(a):

              > Jeżdżę w Pogotowiu i nieraz zbieraliśmy takich "bohaterów", jeżdżących jezdnią
              > obok drogi dla rowerów. W zeszłym roku 4 tego nie przeżyło...

              Ciekawe, ilu zebraliście rowerzystów korzystających z tej infrastruktury (zwłaszcza z przejazdów dla rowerów). Bo coś mi się wydaje, że takich ofiar może być więcej..
    • Gość: uncja Re: ludzie - korzystajcie ze ścieżek rowerowych! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.08, 16:31
      wierzyć się nie chce czytając ten stek bzdur. Nikt mnie nie pyta,
      czy jazdę 50 km na godzinę uważam za dobry pomysł, i czy jest mi z
      tym wygodnie. Podobnie guzik mnie obchodzi czy pieskowi sąsiadki
      jest wygodnie na smyczy albo czy rowerzyście jest wygodnie na
      ścieżce rowerowej. Ma jeździć ścieżką, takie są przepisy, koniec
      kropka. Jak się nie podoba, to można pojechać na wieś, albo kupić
      sobie rower stacjonarny.

      po kiego grzyba ta walka o ścieżki, skoro rowerzyści mają je w
      głębokim poważaniu, podobnie jak innych użytkowników ruchu? ulica
      NIE SŁUŻY do tego, żeby sznur samochodów wlókł się za jakimś debilem
      10 km na godzinę.

      wychodzi na to, że zamiast budować i oznaczać ścieżki rowerowe,
      należałoby skupić sie na wieszaniu znaków "zakaz jazdy rowerem". Co
      prawda taki znak wisi na nowo wybudowanym zjeździe z wiaduktu na
      lotnisko, ale cóż z tego, jak parę dni temu kolejny debil pedałował
      sobie niespiesznie. Ciężarówka za nim ledwo wyhamowała. A szkoda.
      Do ludzi tak bezmyślnych należałoby strzelać bez ostrzeżenia.
        • Gość: Marek Chyba trzeba mieć teleporter IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.08, 06:44
          żeby móc wjechać na ścieżkę rowerową w Warszawie.
          Zgodnie z prawem rowerzysta jeździ ulicami. A jeśli już gdzieś zdarzy się ścieżka rowerowa, to nie ma jak na nią wjechać z ulicy.
          Jej oznakowanie jest często zupełnie niewidoczne dla jadącego ulicą
          rowerzysty. Skąd rowerzysta ma wiedzieć, że w ogóle gdzieś tu obok jest ścieżka?

          Infrastruktura rowerowa jest w Warszawie tak beznadziejna, że kierowcy samochodów mogliby sobie darować swoje wściekłe wpisy na forum rowerowym. Mogliby pokazać trochę kultury i zrozumienia dla dyskryminowanej grupy społecznej. Zwłaszcza, że duuuużo częściej nie przestrzegają przepisów i wypadki, które powodują są dużo groźniejsze w skutkach...
          • xun_vixx Re: Chyba trzeba mieć teleporter 27.05.08, 18:34
            Gość portalu: Marek napisał(a):

            > żeby móc wjechać na ścieżkę rowerową w Warszawie.
            > Zgodnie z prawem rowerzysta jeździ ulicami. A jeśli już gdzieś zdarzy się ścież
            > ka rowerowa, to nie ma jak na nią wjechać z ulicy.
            > Jej oznakowanie jest często zupełnie niewidoczne dla jadącego ulicą
            > rowerzysty. Skąd rowerzysta ma wiedzieć, że w ogóle gdzieś tu obok jest ścieżka
            > ?
            >
            > Infrastruktura rowerowa jest w Warszawie tak beznadziejna, że kierowcy samochod
            > ów mogliby sobie darować swoje wściekłe wpisy na forum rowerowym. Mogliby pokaz
            > ać trochę kultury i zrozumienia dla dyskryminowanej grupy społecznej. Zwłaszcza
            > , że duuuużo częściej nie przestrzegają przepisów i wypadki, które powodują są
            > dużo groźniejsze w skutkach...

            Coby nie byc goloslownym o wypadkach... garsc statystyk odnosnie Warszawy (w kontekscie tylko skrzyzowan z zielona strzalka):

            "(...) statystyki z lat 2004-2006 w Warszawie . Wynika z nich, że
            - właśnie w rejonie skrzyżowania miało miejsce ponad 50% zdarzeń z udziałem rowerzystów,
            - w tym 28% na skrzyżowaniach z działającą sygnalizacją (a tylko 7% jako skutek wjazdu na czerwonym świetle),
            - najczęstszą ich przyczyną było nieudzielenie pierwszeństwa przejazdu, nieco częściej przez kierowcę pojazdu silnikowego (115) niż rowerzystę (85).
            - w 72% były to zderzenia boczne pojazdów."

            wiecej danych i statystyk tutaj: www.zm.org.pl/?a=zdarzenia_rowerowe_2004_6
      • xun_vixx Re: ludzie - korzystajcie ze ścieżek rowerowych! 27.05.08, 18:32
        Gość portalu: uncja napisał(a):

        > wierzyć się nie chce czytając ten stek bzdur. Nikt mnie nie pyta,
        > czy jazdę 50 km na godzinę uważam za dobry pomysł, i czy jest mi z
        > tym wygodnie. Podobnie guzik mnie obchodzi czy pieskowi sąsiadki
        > jest wygodnie na smyczy albo czy rowerzyście jest wygodnie na
        > ścieżce rowerowej. Ma jeździć ścieżką, takie są przepisy, koniec
        > kropka. Jak się nie podoba, to można pojechać na wieś, albo kupić
        > sobie rower stacjonarny.

        Starczy doupic do roweru przyczepke dwusladowa i juz przepisy o obowiazku jazdy droga dla rowerow przestaja obowiazywac rowerzyste...
        Jako ze droga dla rowerow moga poruszac sie wylacznie rowery jednosladowe, rowery jednosladowe z przyczepa jednosladowa i inwalidzi :)

        >
        > po kiego grzyba ta walka o ścieżki, skoro rowerzyści mają je w
        > głębokim poważaniu, podobnie jak innych użytkowników ruchu? ulica
        > NIE SŁUŻY do tego, żeby sznur samochodów wlókł się za jakimś debilem
        > 10 km na godzinę.

        Zgdza sie.. ulica NIE SLUZY do wleczenia sie, tylko do przemieszczania sie, i zadna definicja nie precyzuje czy to ma byc 10km/h czy 110km/h, jelsi rowerzysta moze jechac dana ulica samochody maja obowiazek jechac tak by byl bezpieczny, wyprzedzac kiedy z przeciwka nic nie jedzie w odleglosci minimum 1m od tego rowerzysty...

        >
        > wychodzi na to, że zamiast budować i oznaczać ścieżki rowerowe,
        > należałoby skupić sie na wieszaniu znaków "zakaz jazdy rowerem". Co
        > prawda taki znak wisi na nowo wybudowanym zjeździe z wiaduktu na
        > lotnisko, ale cóż z tego, jak parę dni temu kolejny debil pedałował
        > sobie niespiesznie. Ciężarówka za nim ledwo wyhamowała. A szkoda.
        > Do ludzi tak bezmyślnych należałoby strzelać bez ostrzeżenia.

        To moze ja zaczne strzelac do kierowcow lamiacych przepisy, zakazy wjazdu, zakazy parkowania, ograniczenia predkosci, wyprzedzajacych mnie w odleglosci mniejszej niz metr (nieraz gdy z przeciwka jedzie inny pojazd)... Why not... Prawo dzungli :D
      • shp80 Re: ludzie - korzystajcie ze ścieżek rowerowych! 31.05.08, 11:53
        Gość portalu: uncja napisał(a):

        > wierzyć się nie chce czytając ten stek bzdur. Nikt mnie nie pyta,
        > czy jazdę 50 km na godzinę uważam za dobry pomysł, i czy jest mi z
        > tym wygodnie.

        A jeździsz 50km/h? Wybacz, ale nie wierzę.

        > Podobnie guzik mnie obchodzi czy pieskowi sąsiadki
        > jest wygodnie na smyczy albo czy rowerzyście jest wygodnie na
        > ścieżce rowerowej. Ma jeździć ścieżką, takie są przepisy, koniec
        > kropka. Jak się nie podoba, to można pojechać na wieś, albo kupić
        > sobie rower stacjonarny.
        >
        > po kiego grzyba ta walka o ścieżki, skoro rowerzyści mają je w
        > głębokim poważaniu, podobnie jak innych użytkowników ruchu?

        Odpowiedziałaś sobie sama na ten tekst akapit wyżej.

        > ulica
        > NIE SŁUŻY do tego, żeby sznur samochodów wlókł się za jakimś
        > debilem
        > 10 km na godzinę.

        Rowerzysta, który decyduje się na jazdę jezdnią, jedzie przeciętnie dwa razy szybciej, niż to napisałaś. Są tacy, którzy jeżdżą i cztery razy szybciej, więc chyba nie powinni zbytnio przeszkadzać kierowcom w miejscach, gdzie dopuszczona prędkość, to 50km/h?

        Co
        > prawda taki znak wisi na nowo wybudowanym zjeździe z wiaduktu na
        > lotnisko, ale cóż z tego, jak parę dni temu kolejny debil pedałował
        > sobie niespiesznie. Ciężarówka za nim ledwo wyhamowała. A szkoda.
        > Do ludzi tak bezmyślnych należałoby strzelać bez ostrzeżenia.

        Idź się przewietrzyć. Samochód zdecydowanie źle działa na twoje szare komórki.
    • Gość: Magda Re: ludzie - korzystajcie ze ścieżek rowerowych! IP: *.237.spine.pl 12.05.08, 15:48
      Ja proponuje również upomnieć pieszych by nie robili sobie spacerów po ścieżkach.
      W Krakowie wybudowano nowe rondo, chodników tam nie brakuje, ścieżek również i
      chętnie z nich korzystam, jednak piesi mnie dobijają. To co, że mają 3 metrowej
      szerokości chodnik i tak muszą chodzić po ścieżce. Nawet na oznaczenia nie
      zwracają uwagi.
      Kiedyś byłam świadkiem jak ktoś dwóm babą zwrócił uwagę to zaczęły szczekać.
        • xun_vixx Re: ludzie - korzystajcie ze ścieżek rowerowych! 27.05.08, 18:36
          Gość portalu: inka napisał(a):

          > Ciekawe, ale częściej to na wspólnych drogach dla rowerów i pieszych
          > można zauważyć rowerzystów jadących środkiem. Najczęściej to są dwa
          > rowery jadące obok siebie. Cykliści sami zachowują się jak świete
          > krowy, a pieszym zwracająuwagę z oburzeniem. Zacznijcie od siebie
          > zmiany!

          Nie znam przepisow mowiacych ze rowerzystom nie wolno jechac obok siebie na drodze dla rowerow, znam takie ktore mowia ze nie wolno jechac obok siebie na jezdni...
          • Gość: inka Re: ludzie - korzystajcie ze ścieżek rowerowych! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.08, 06:43
            To że nie ma zakazu, nie znaczy, że można jeżdzić jak się chce.
            Powinno wam zależeć, żeby jadący z naprzeciwka rower nie wjechał w
            was z impetem, bo nie ma miejsca na ścieżce żeby wykonać manewr
            mijania. Ja osobiście nie lubię takich gadających z sobą
            rowerzystów, bo kompletnie nie zwracają uwagi na to, co się dzieje
            na drodze. Sama nieraz musiałam w ostatniej chwili uskoczyć na
            trawnik, bo groziło mi rozjechanie. Na wspólnej drodze dla pieszych
            i rowerów cykliści zawłaszczają całą szerokość ścieżki.
    • Gość: Madissa Re: ludzie - korzystajcie ze ścieżek rowerowych! IP: *.elartnet.pl 18.05.08, 22:01
      Owszem, popieram, ale niestety!!! wiele ścieżek rowerowych (np w końcowym
      odcinku ul. Sobieskiego) jest zastawionych przez samochody. Po prostu ręce
      opadają! Kim są ludzie, którzy parkują na ścieżce rowerowej, mimo, że pomiędzy
      ścieżką a ulicą JEST wystarczająco dużo miejsca do zaparkowania? Pacjentami
      pobliskiego Szpitala dla Chorych z Problemami Psychicznymi??? ( bez urazy dla
      chorych, ale facet w kombi, który mi ostatnio zajechał na ścieżce drogę nie mógł
      być całkiem normalny!)
      A przy okazji apel do kierowców: nie ROZJEŻDŻAJCIE rowerzystów na zielonym (dla
      rowerzystów ) świetle. Nie trąbcie na nich, kiedy usiłują się przedostać na
      drugą stronę ulicy na zielonym, a ich rowery są prawidłowo oświetlone. Nie
      zajeżdżajcie im drogi, jak skręcacie - was 3 sekundy nie zbawią, a jeśli
      rowerzysta zdecyduje się was przepuścić, to sam nie zdąży przedostać się na
      drugą stronę ulicy!
        • robert_c Re: ludzie - korzystajcie ze ścieżek rowerowych! 10.06.08, 16:37
          shp80 napisał:

          > > Wiesz, na większość ścieżek rowerowych nie można wjechać z
          ulicy, bo są
          > > odgrodzone wysokimi krawężnikami:
          > >
          > > www.avissa.biz/kasprzaka/kasprzaka2.jpg
          >
          > Ale jej to nie obchodzi. Niech się rowerzysta połamie na takim
          krawężniku, ale
          > ma jechać śmieszką.

          O masz...
          Jeśli nie umiesz podbić przedniego koła, i wskoczyc na taki
          krawęznik, to znaczy, że nie umiesz jeździć na rowerze.

          Rowerzyści powszechnie krzycza, ze kierowcy łamia prawo, że ich
          rozjeżdżają. A sami prosza się o to zozjechanie, a obowiązujace
          prawo mają w głębokim powazaniu.
          Zielone Mazowsze od lat krzyczy o ściezki rowerowe.
          Jak te ściezki są, to zawsze coś nie pasi, a ci co bardziej
          agresywni rowerzyści i tak jeżdzą po ulicy i nawołują innych do
          łamania przepisów.

          Shp80.
          Chcesz korzystać z jezdni na takich samych prawach, co samochody.
          Ale oczywiście znajomośc przepisów Cię nie dotyczy. Dajesz tu wprost
          popis ignorancji w tym temacie.
          Chcesz korzystać z ulic, a:
          - nie znasz przepisów
          - nie musisz posiadac żadnego dokumentu potwierdzajacego twoją
          znajowośc owych przepisów oraz tego, że potrafisz kierowac
          jednośladem (z tego co widzę, to już wjechanie na krawęznik jest dla
          Ciebiue problemem)
          - nie musisz mieć żadnego ubezpieczenia, by w razie, gdy staniesz
          się sprawcą wypadku mieć z czego wypłacić odszkodowanie
          - nie musisz miec nawet żadnego oswietlenia swojego roweru, wszak Ty
          jestes rowerzysta, jesteś ponad prawem.

          A potem płacz, że rowerzysci są rozjeżdżani.

          Shp. specjalmnie dla Ciebie - w wolnej chwili bądź łaskaw to
          przestudiowac:
          Prawo o ruchu drogowym

          Polecam zwłaszcza (wybrałem Ci, żebyś nie musiał zbyt długo szukac):
          Art 11, Art 17, oraz cały Oddział 11 (od art 33):

          art. 33
          1. Kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z drogi
          dla rowerów lub z drogi dla rowerów i pieszych. Kierujący rowerem,
          korzystając z drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować
          szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.

          1a. W razie braku drogi dla rowerów lub drogi dla rowerów i pieszych
          kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z pobocza,
          z zastrzeżeniem art. 16 ust. 5, a jeżeli nie jest to możliwe - z
          jezdni.

          3. Kierującemu rowerem lub motorowerem zabrania się:
          1) jazdy po jezdni obok innego uczestnika ruchu,

          4. Na przejeździe dla rowerzystów, kierującemu rowerem zabrania się:
          1) wjeżdżania bezpośrednio przed jadący pojazd,
          ---

          Od razu też uprzedze Twoje odpowiedzi i ataki:
          - samochody nie powinny parkowac na ścieżkach.
          - samochody powinny ustępowac pierwszeństwo pieszym i rowerzystom na
          przejściach i przejazdach (chyba, że sygnalizacja świetlna stanowi
          inaczej).
          - zielona strzałka nie oznaca, że samochód może wjechac na
          przejście - musi ustapić pierwszeństwo pieszym i rowerzystom.

          Wszyscy uczestnicy ruchu powinni natomiast zachowywac ostrożność,
          niezaleznie, czy jada rowerem, samochodem, czy idą pieszo. Brak
          przestrzegania zasad ruchu drogowego dotyka wszystkich grup. Jednak
          zachowanie szczególnej ostrożności tyczy się zwłaszca pieszych i
          rowerzystów. Przyczyna prosta - ich nie chroni metalowy pancerz, jak
          kierowcę. W zderzeniu z pojazdem pieszy, czy rowerzystanie ma szans.
          Jest też róznica pomiędzy Tobą Shp, a mną - ja nie namawiam nikogo
          do łamania prawa, nie usprawiedliwiam łamania prawa i nie napisze
          nigdy, że "można zaparkowac na ścieżce rowerowej gdy parking obok na
          nieodpowiednią nawierzchnię". Ty Shp80 natomiast wielokrotnie
          publicznie olewasz podstawowe zasady bezpieczeństwa ruchu i wręcz
          nawołujesz do nieprzestrzegania prawa uważajac siebie i innych
          rowerzystów za święte krowy. Dorośnijcie może wreszcie. Jazda po
          ulicach to nie zabawa.

          Czuwaj.
          • Gość: Avissa Re: ludzie - korzystajcie ze ścieżek rowerowych! IP: 83.238.0.* 11.06.08, 10:35
            > Jeśli nie umiesz podbić przedniego koła, i wskoczyc na taki
            > krawęznik, to znaczy, że nie umiesz jeździć na rowerze.

            1) Na normalnym rowerze - nie potrafię podbić. Na wyczynowym rowerze do skoków z
            amortyzacja przodu i tyłu - być może. Ścieżki mają być dla wyczynowców na
            profesjonalnych rowerach za 10 tys. zł, czy dla normalnych ludzi ?

            2) Jak podbić tylne koło ?

            3) Jak tego dokonać przy kącie najazdu rzędu 10 stopni ?

            4) Jeśli zwiększyć kąt najazdu, to wystarczy ze środowego pasa skręcać, czy może
            z lewego, aby w miarę prostopadle podjechać pod ten krawężnik ?

            5) Najlepiej pokaż mi, jak to się robi, a później wypisuj pierdoły na forum.
            • robert_c Re: ludzie - korzystajcie ze ścieżek rowerowych! 11.06.08, 11:39
              Gość portalu: Avissa napisał(a):

              > > Jeśli nie umiesz podbić przedniego koła, i wskoczyc na taki
              > > krawęznik, to znaczy, że nie umiesz jeździć na rowerze.
              >
              > 1) Na normalnym rowerze - nie potrafię podbić.

              No widzisz. A ja potrafię podbić nawet na składaku.

              > Ścieżki mają być dla wyczynowców na
              > profesjonalnych rowerach za 10 tys. zł, czy dla normalnych ludzi ?

              Dla normalnych ludzi.
              Zrozum mnie dobrze. Wcale nie uważam, że progi są dobre i być
              powinny. Wręcz przeciwnie - zjazdy ze ścieżek na ulice powinny być
              łagodne.
              Jednak jeśli gdzies jest krawężnik to nie jest to tłumaczenie, że
              nie korzystam ze ściezki z tego powodu.
              Jeśli nie umiesz podbuić koła, to znaczy, że nie umiesz jeździc na
              rowerze, tylko po prostu umiesz pedałować. To zasadnicza różnica.
              To tak jakby kierowca umiał jeździć samochodem, ale np. nie umiał
              zaparkować.


              > 2) Jak podbić tylne koło ?

              Po podbiciu przedniego stajesz na pedałach przez co przenosisz
              cięzar ciała na przednie koło i wtedy tylne samo wskakuje. ABC jazdy
              na rowerze.
              Oczywiście prędkośc jazdy w tym momencie powina być około 5 km/h, a
              nie 35. I jest to również zalecane ze względu na twoje
              bezpieczeństwo jako rowerzysty. Przed zjechaniem na jezdnię
              powinieneś zwolnić do takiej prędkosci.

              > 3) Jak tego dokonać przy kącie najazdu rzędu 10 stopni ?

              Prosta sprawa. Ja to potrafię zrobic na zwykłum skłądaku nawet jeśli
              kąt jest 0 stopni.

              >
              > 4) Jeśli zwiększyć kąt najazdu, to wystarczy ze środowego pasa
              skręcać, czy moż
              > e
              > z lewego, aby w miarę prostopadle podjechać pod ten krawężnik ?

              No comments.

              > 5) Najlepiej pokaż mi, jak to się robi, a później wypisuj pierdoły
              na forum.

              Jeśli tego nie potrafisz, to powinieneś odstawić rower, bo po prostu
              nie umiesz na nim jeździć i stanowisz tym samym zagrożenie dla ruchu
              drogowego oraz pieszych.
              • xun_vixx Re: ludzie - korzystajcie ze ścieżek rowerowych! 11.06.08, 18:15
                robert_c napisał:

                > No widzisz. A ja potrafię podbić nawet na składaku.
                >

                Podbij na rowerze poziomym... Najlepiej nagraj to na video bo jeszcze nie mialem okazji widziec nawet jak zawodowcy takie cos robia...


                > Jednak jeśli gdzies jest krawężnik to nie jest to tłumaczenie, że
                > nie korzystam ze ściezki z tego powodu.

                Ale jest dostateczne tlumaczenie dla policjanta: jesli moge wjechac na droge dla rowerow jadac zgodnie z przepisami i jadac a nie wnoszac czy wprowadzajac rower to z niej korzystam, jesli nie... to sory, ale nie bede lamac przepisow tylko po to by zjechac na smieszke... Wole lamac przepis mowiacy o obowiazku jazdy rowerem JEDNOSLADOWYM po drodze dla rowerow... Kwestia mniejszego zla a na drodze jestem bezpieczniejszy niz na smieszce...

                > Jeśli nie umiesz podbuić koła, to znaczy, że nie umiesz jeździc na
                > rowerze, tylko po prostu umiesz pedałować. To zasadnicza różnica.
                > To tak jakby kierowca umiał jeździć samochodem, ale np. nie umiał
                > zaparkować.

                To tak jakby kierowca umial jezdzic samochodem ale nie umial podbic przedniego kola by oszczedzic zawieszeniu podjazdow na krawezniki... Rowerem tez sie jezdzi i parkuje, tak jak samochodem, ale samochodem nie trzeba nigdzie podbijac przedniego kola by wjechac...
                • robert_c Re: ludzie - korzystajcie ze ścieżek rowerowych! 11.06.08, 19:12
                  xun_vixx napisał:

                  > > No widzisz. A ja potrafię podbić nawet na składaku.
                  > >
                  >
                  > Podbij na rowerze poziomym... Najlepiej nagraj to na video bo jeszcze nie miale
                  > m okazji widziec nawet jak zawodowcy takie cos robia...

                  No, to rzeczywiście jest problem.
                  Jednak my tu rozprawiamy o typowych rowerach, typowych ludzi (o czym nawet napisał Avissa).
                  Jakoś nie widuję zbyt wiele osób na rowerach poziomych.
                  Ale OK. Może umówmy się, że jeśli jest krawężnik przy wjeździe na ściezkę, a ktoś jedzie na rowerze poziomym i nie chce mu się stawać i schodzić z roweru, to może jechać jezdnią, a nie ścieżką.

                  Jednak w tym wątku nie o to chodzi. Ja wielokrotnie widzę rowerzystów jadących jezdnią pomimo, ze obok jest ścieżka rowerowa. I wcale nie jadą na rowerach poziomych i wcale na wjeździe na ścieżkę nie ma krawężnika.
                  Jest to niezgodne z prawem i przepisami. Rowerzyści domagają się od kierowców, by przestrzegali prawa i narzekają, że ci łamią przepisy.
                  Całkowita zgoda. Jednak dajcie może dobry przykład. Bo inaczej można powiedzieć, że przyganiał kocioł garnkowi.


                  > Ale jest dostateczne tlumaczenie dla policjanta: jesli moge wjechac na droge dl
                  > a rowerow jadac zgodnie z przepisami i jadac a nie wnoszac czy wprowadzajac row
                  > er to z niej korzystam, jesli nie... to sory, ale nie bede lamac przepisow tylk
                  > o po to by zjechac na smieszke... Wole lamac przepis mowiacy o obowiazku jazdy
                  > rowerem JEDNOSLADOWYM po drodze dla rowerow... Kwestia mniejszego zla a na drod
                  > ze jestem bezpieczniejszy niz na smieszce...
                  >

                  Wybacz, ale jakoś nie potrafię chwycić sensu powyzszego wywodu.
                  Widac przedwczorajszy dziś jestem.


                  > To tak jakby kierowca umial jezdzic samochodem ale nie umial podbic przedniego
                  > kola by oszczedzic zawieszeniu podjazdow na krawezniki... Rowerem tez sie jezdz
                  > i i parkuje, tak jak samochodem, ale samochodem nie trzeba nigdzie podbijac prz
                  > edniego kola by wjechac...
                  >

                  Ale może mam propozycję. Jesli dyskutujemy, to róbmy to poważnie i na jakimś poziomie. Jeszcze możesz dać kolejne porównanie, że kierowcy nie muszą mieć prawa jazdy, ubezpieczenia, tablic rejestracyjnych, świateł i mogą jechać sciezką rowerową, jeśli rowerzysta jedzie jezdnią.
                  Jakoś mam dziwne wrażenie, że warszawskicm rowerzystom wszystko przeszkadza. Krawężniki, kostki, brak ścieżek, istniejące ściezki, łuki, zakręty, zielone strzałki, piesi, ... wiele można wymieniać.
                  Jeśli dla kogoś jazda rowerem jest taką katorgą, to niech nim nie jeździ. I po sprawie.
    • Gość: deczko Re: ludzie - korzystajcie ze ścieżek rowerowych! IP: *.adsl.inetia.pl 27.05.08, 11:30
      A ja mieszkam przy Al. Niepodległości i niedługo będę chodzić z kijem i wtykać w
      szptychy tym kretynom, którzy gwizdają chodnikiem między przechodniami. Zwykle
      to rośli młodzieńcy na grubszych oponach, szpanują swoją skrętnością. Bałwan
      jeden z drugim nie kuma że przechodzień może np nagle skręcić ku trawniczkowi bo
      zobaczył muszkę albo ku wystawie sklepowej i garaż z tyłka gotowy. Sama jeżdże
      chodnikiem bo inaczej do ściezki sie nie da, ale nie pełną szybkością!!! W końcu
      ktos kogos zabije. Jakis czas temu jeden taki rozjechał corke znajomego, nie
      zrobił jej krzywdy szpitalnej tylko siniaki i uraz na tle rowerów. No przecież z
      tym cymbalstwem trzeba coś zrobić. Jezeli rowerzyści sie kreują (i słusznie) na
      ekopozytywnych to nie moga tak jeżdzić. To samo jest zreszta na Bankplacu. Tam
      zawsze ciasno, no zsiadłby jeden z drugim i poprowadził rower. To nie, wsciekły
      i jeszcze dzwoni.
      • xun_vixx Re: ludzie - korzystajcie ze ścieżek rowerowych! 27.05.08, 18:41
        Gość portalu: deczko napisał(a):

        > A ja mieszkam przy Al. Niepodległości i niedługo będę chodzić z kijem i wtykać
        > w
        > szptychy tym kretynom, którzy gwizdają chodnikiem między przechodniami.

        Sugeruje pchac sie osobiscie pod kola... Kij w szprychy to bedzie podpadalo pod paragrafy o pobiciu i/lub niszczeniu mienia i/lub usilowaniu zabojstwa i/lub pobiciu ze skutkiem smiertelnym, tak czy siak to bedzie wina wlasciiela kija.
        Ale jelsi zostanie sie potraconym przez rowerzyste na chodniku to wzywac policje i karetke, mandat dla rowerzysty minimum, gratisowe przeglady zdrowia bez kolejki a i jak dobrze pojdzie calkiem atrakcyjne odszkodowania (takze za leczenie) od sprawcy wypadku... Tym razem pelna wina rowerzysty :)

        > Zwykle
        > to rośli młodzieńcy na grubszych oponach, szpanują swoją skrętnością. Bałwan
        > jeden z drugim nie kuma że przechodzień może np nagle skręcić ku trawniczkowi b
        > o
        > zobaczył muszkę albo ku wystawie sklepowej i garaż z tyłka gotowy. Sama jeżdże
        > chodnikiem bo inaczej do ściezki sie nie da, ale nie pełną szybkością!!! W końc
        > u
        > ktos kogos zabije. Jakis czas temu jeden taki rozjechał corke znajomego, nie
        > zrobił jej krzywdy szpitalnej tylko siniaki i uraz na tle rowerów.

        Wiecej szczegolow o tym wypadku prosze... Byla policja? Udalo sie rowerzyste zlapac w ogole? Scigac konkretnego debila a nie najezdzac na wszystkich prosze...


        No przecież
        > z
        > tym cymbalstwem trzeba coś zrobić. Jezeli rowerzyści sie kreują (i słusznie) na
        > ekopozytywnych to nie moga tak jeżdzić. To samo jest zreszta na Bankplacu. Tam
        > zawsze ciasno, no zsiadłby jeden z drugim i poprowadził rower. To nie, wsciekły
        > i jeszcze dzwoni.
        • porcella Re: ludzie - korzystajcie ze ścieżek rowerowych! 28.05.08, 22:03
          no pewnie z tym kijem w szprychy to przesada, ale faktem jest że w Al.
          Niepodległości po obu stronach w ciągu 10 minut na odcinku między Rakowiecką a
          Madalińskiego mija mnie zwykle kilku rowerzystów, zwykle z dużą szybkością.
          Ostatnio jeden z wesołym okrzykiem -No kur..zesz gdzie lezie ominął mnie w
          ostatniej chwili. Nadjeżdżał z tyłu. PO CICHU! Niektórzy jezdzą w sluchawkach i
          bardzo są zajęcie rozmową telefoniczną albo głośnym słuchaniem muzyki, więc już
          nie starcza rozumu na myślenie. Naprawdę, strach chodzić. Chodniki są dla
          pieszych. Różnego wieku i sprawności, w tym o kulach, starych, głuchych
          niedowidzących, świrów. Chodniki to jedyne miejsce w mieście, gdzie są
          bezpieczni, bo pasy na jezdni już nie. Generalnie chodzi o to, że skoro
          rowerzysta już łamie przepis i jedzie chodnikiem, to niech to robi bezpiecznie.
          • katleen Re: ludzie - korzystajcie ze ścieżek rowerowych! 04.06.08, 16:48
            często jeżdżę po chodnikach - jeśli nie ma ścieżki rowerowej...
            Na ulicę nie wjeżdżam wogóle bo chciałabym jeszcze trochę pożyć.
            Ale mnie również denerwują idioci, którym się bardzo na rowerze śpieszy... Wjedzie taki jeden z drugim na kogoś a potem ja obrywam, bo ich już dawno nie ma.
            Druga sprawa ścieżkami czasem po prostu jeździć się nie da... Studzienki kanalizacyjne wystające na 10cm, korzenie drzew przebijające się przez nawierzchnię, dziury w nawierzchni, słupy telefoniczne/lampy na środku drogi, albo po prostu zbyt wąska ścieżka na której mieści się... 1,5 roweru
            Ale jeśli jadę chodnikiem - jadę wolno!!!
            • Gość: Masa Krytyczna Re: ludzie - korzystajcie z Chodników !! IP: *.chello.pl 04.06.08, 19:42
              Po chodniku jesli już muszę jechać robię to tak by nie zagrozić żadnemu pieszemu
              omijam ich szerokim łukiem co by ich nie potrącić .
              Ostatnio nasłałem jednemu sku..elowi na rowerze stary ku.. dziad a zapie..ł
              chodnikiem jak Kubica i jeszcze wyskoczył z mordą do matki z Dzieckiem żeby
              pilnowała dziecko nawyzywał ją i dal dyla a że jestem wrażliwy pogoniłem za nim
              dorwałem h..a na pasach i posłałem mu taką wiązkę że jeszcze od ludzi oberwałem
              że krzyczę na starszego pana

              Ku.. mac patałachy jak korzystacie z chodników to ku.. pamiętać że tam rządzi
              pieszy a nie my , my rządzimy na ścieżkach i też mam apel do Pieszych nie
              wchodcie na scieżke jesli obok jest chodnik to samo proszę kierowców by nie
              parkowali na scieżkach swoich aut
    • el1001 Do Nikogo: 05.06.08, 09:45
      Poczytałam wypowiedzi... u Kaza, na Forum Warszawa i Rowerzyści i wyciągnęłam
      taki wniosek: WSZYSCY NIE JESTEŚMY BEZ WINY.

      Ja -bo zbyt mało jeżdżę na swoim składaku.

      Inni rowerzyści...
      1. że nie mają zamontowanych ostrzegawczych dzwonków,
      i nie przewidują:
      2. że przed nimi mogą być głusi piesi,
      3. że obok ścieżki idące dziecko lub zwierzak może znienacka wejść na drogę
      rowerową (dorośli też).
      i nie pamiętają:
      1. że na ścieżkach rowerowych nie można jeździć "energicznie" czyli zbyt szybko.

      Kierowcy samochodów i motorów:
      1. że rowerzysta to też człowiek a rower to pojazd tyle, że ekologiczny i cichszy.
      2. że parkowanie na drodze rowerowej i w miejscach zastrzeżonych napisem "TYLKO
      PIESI" jest zakazane.

      Piesi:
      1. że drogi rowerowe są przeznaczone dla rowerzystów.

      Władze miast:
      1. że trzeba rządzić tak by to rządzenie służyło ludziom a nie przeszkadzało.

      Podsumuję to co napisałam teraz;

      Ludziska, każdego z Nas obowiązuje posiadanie rozsądku!
      EL
    • kas_24 Re: ludzie - korzystajcie ze ścieżek rowerowych! 05.06.08, 21:52
      Polska to taki właśnie kraj, gdzie wszystko dzieje sie na opak. Ja z
      kolei jeżdzę ścieżkami, bo życie mi jeszcze miłe, ale nie rzadko są
      one zajęte przez pieszych. Widać wszystko się przesuwa, piesi
      ganiaja po ścieżkach, rowerzyści po ulicach... Może wszysko własnie
      zaczyna się tutaj, gdyby można było swobodnie jeździć po ścieżkach
      to nikt nie jeździłby po ulicy, coż piesi- święte krowy, nie czują
      się zobligowani do przestrzegania znaków...
      • Gość: jotka Do kas_24 i innych rowerzystów. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.08, 23:54
        Zauważyłam, że to raczej rowerzyści zachowują się jak święte krowy.
        Jeżdża slalomem między pieszymi, nie używają dzwonka, nie mają
        oświetlenia pojazdu. Jeśli im się nie ustąpi miejsca na chodniku, to
        potrafią puścic bluzga, aż uszy więdną. Nas, pieszych traktują jak
        przeszkodę na drodze. Chodzimy ścieżkami rowerowymi, bo na
        chodnikach pełno jest rowerzystów. Czemu? Ciągle to samo. Bo
        krawężnik za wysoki, bo drzewo rośnie, bo bo nierówno.
        Mają "górale", a chcą jeżdzić na idealnie płaskiej nawieżchni.
        ABSURD!
        P.S. Poza tym, koło mnie na Bielanach, chodniki w parku zamieniono
        na drogi dla pieszych i rowerzystów, tak więc teraz spaceruje się
        jak po autostradzie pełnej pojazdów. A gdzie mają się podziać
        spacerowicze???
        Pozdrawiam:)
    • pompompom Re: ludzie - korzystajcie ze ścieżek rowerowych! 09.06.08, 18:45
      Coraz cieplej. Na ulicach coraz częściej pojawia się ciche
      niebezpieczeństwo. Rowery. Ratuj się kto może. Przechodniu miej oczy
      dookoła głowy, bo nawet idąc chodnikiem możesz zostać stratowanym
      przez rowerzystę. Samochody po chodnikach raczej nie jeżdżą,
      wchodząc na jezdnię wiem czego się mogę spodziewać i przy zachowaniu
      odpowiedniej dla tego miejsca ostrożności (np. nie włażąc gwałtownie
      na jezdnię) jakoś ujdę z życiem. Z rowerzystą nie mam szans, bo on
      też zapiernicza po chodniku, gdzie ja powinnam być ważniejsza i ma
      wszystko i wszystkich w nosie. Ścieżka obok, albo po drugiej
      stronie, ale jaśnie panu wygodniej po chodniku. Jestem z natury
      osobą przestrzegającą przepisów i staram się niepotrzebnie nie
      włazić na ścieżki rowerowe, a jeśli już z jakieś przyczyny np.
      wymijając stojącą na chodniku przeszkodę to zawsze mam świadomość,
      że nie jestem na swojej połowie. I tego samego oczekuję od
      rowerzystów wjeżdżających na moją połowę. Niestety częściej słyszę
      wściekłe dzwonienie i inne goźne pomruki.
      • Gość: jotka Po co trwonić pieniądze na nowe ścieżki rowerowe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.08, 00:16
        Masz absolutną rację pompompom!
        We wtorek wieczorem szłam ze swoim chłopakiem i naszymi pieskami pod
        górkę ulicami Perzyńskiego i Podczaszyńskiego. Mimo, że po drugiej
        stronie ulicy JEST ścieżka rowerowa, mineły nas 3 rowery.
        Oczywiście, nikt nie użył dzwonka. Na zwrócenie uwagi
        usłyszeliśmy: "Proszę na mnie nie krzyczeć" i "Spadaj". Zero pokory.
        I kto tu zachowuje się jak święta krowa? Po co budować nowe ścieżki
        rowerowe?
        • cykler Perzyńskiego i Podczaszyńskiego 11.06.08, 07:24
          Gość portalu: jotka napisał(a):

          > ulicami Perzyńskiego i Podczaszyńskiego. Mimo, że po drugiej
          > stronie ulicy JEST ścieżka rowerowa,

          Parę sprostowań
          - owa "ścieżka rowerowa" nie została jak dotąd formalnie dopuszczona do użytkowania,
          - zawiera kilka elementów niezgodnych z prawem, więc nie da się po niej legalnie poruszać (np. www.zm.org.pl/?a=poetica-2 )
          - jej przebieg urąga podstawowym zasadom i wymogom bezpieczeństwa i wygody, więc nie można się dziwić osobom, które z niej nie korzystają (np. www.zm.org.pl/?a=rudnickiego-075
          www.zm.org.pl/?a=przejazd-bielany-074
          www.zm.org.pl/?a=czarne_swiatlo
          Nazywanie tego "wyrobu ścieżkopodobnego" drogą rowerową ma więc tyle wspólnego z prawdą, co awansowanie brukowanej wiejskiej drogi do miana autostrady.

          > Po co budować nowe ścieżki rowerowe?

          Pytanie zmierza w dobrą stronę, ale trzeba je nieco zmodyfikować.
          Powinno brzmieć: po co marnować nasze pieniądze na wyroby ścieżkopodobne, po których nie da się jeździć?

          • Gość: Jotka Re: Perzyńskiego i Podczaszyńskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.08, 17:30
            Zawsze się znajdzie powód, żeby łamać przepisy.
            Piszesz,że ścieżka ta nie jest formalnie oddana do użytku.
            Tymczasem, od paru lat jeżdża nią rowerzyści. Musi ktoś przyjść i
            przeciąć wstęgę?
            Drugą sprawą jest to, że rowerzyści zawsze krytykują istniejące
            ścieżki dla nich przeznaczone, żeby usprawiedliwić jeżdżenie po
            chodnikach. Na tamtej drodze dla cyklistów nie ma drzew na środku, a
            co do nierówności to powiem, że jak ma się "górala" to nie powinno
            się narzekać na to, że ścieżka nie jest idealnie gładka.
            Krytykujecie pieszych chodzących po drogach dla rowerów, a
            usprawiedliwacie cyklistów na chodnikach.
            • xun_vixx Re: Perzyńskiego i Podczaszyńskiego 11.06.08, 18:23
              Gość portalu: Jotka napisał(a):

              > Zawsze się znajdzie powód, żeby łamać przepisy.
              > Piszesz,że ścieżka ta nie jest formalnie oddana do użytku.
              > Tymczasem, od paru lat jeżdża nią rowerzyści. Musi ktoś przyjść i
              > przeciąć wstęgę?

              Masz przyklad podoby: oznakowana droga dla rowerow przy alejach jerozolimskich od wysokosci bliecity na zachod w strone ursusa i wloch... NIby jest, niby da sie nia lezdzic, ale oddana do uzytku nie jest - oddana bedzie dopiero po zakonczeniu remontu al jerozolimskich i zakonczenia budowy wszystkich wiaduktow.

              Problem jest z punktu widzenia prawa dosc zawily, bowiem puki nie jest oddana ubezpieczyciel nie zwroci kosztow naprawy roweru uszkodzonego na takiej drodze (chciazby), podobnie jesli nie jest oddana to przejazdy formalnie tez nie sa oddane, wiec rowerzysta nie ma prawa przejechac przez skrzyzowanie - musi rower przeprowadzac... I pare innych takich smaczkow...

              > Drugą sprawą jest to, że rowerzyści zawsze krytykują istniejące
              > ścieżki dla nich przeznaczone, żeby usprawiedliwić jeżdżenie po
              > chodnikach. Na tamtej drodze dla cyklistów nie ma drzew na środku, a
              > co do nierówności to powiem, że jak ma się "górala" to nie powinno
              > się narzekać na to, że ścieżka nie jest idealnie gładka.

              Krytykujemy bo nalezey. Nie kazdy jezdzi na goralu a co z rowerwmi szosowymi czy chocby miejskimi, gdzie kazda nierownosc jest znaczaca niewygoda?
              Chcesz dobre drogi dla rowerow? Takie tez powstaja, jak chocby nowa droga przy bitwy warszawskiej, tam mozna sie przyczepic tylko w jednym miejscu, bo projektant pozostawil latarnie na srodku drogi dla rowerow, ale droga ja wymija w dostateczny sposob i do tego zgodny z przepisami. Nie ma ani nierownosci ani innych przeszkod uniemozliwiajacych czy utrudniajacych poruszanie sie ta droga.

              > Krytykujecie pieszych chodzących po drogach dla rowerów, a
              > usprawiedliwacie cyklistów na chodnikach.

              Apel do pieszych: zacznijcie chodzic rownie czesto drogami dla samochodow jak drogami dla rowerow... :D Dlaczego sie koncentrujecie tylko na drogach dla rowerow?

              I zeby nie bylo, ja nie usprawiedliwiam rowerzystow na chodnikach - czasem trzeba skorzystac i czasem korzystam jak nie mam alternatywy, ale zawsze pieszy ma pierwszenstwo i potrafie sie wlec po cichutku za pieszym tyle ile trzeba by go bezpiecznie wyprzedzic... Nigdy nie uzywam dzwonka na chodniku...
              Co innego szalency jezdzacy ile sie da i robiacy slalomy giganty miedzy ludzmi, z takimi sie walczy...
              • Gość: jotka Re: Perzyńskiego i Podczaszyńskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.08, 22:00
                Po przeczytaniu twojego posta nasuneły mi się trzy komentarze:
                Primo: piszesz,że jeżeli ścieżka rowerowa nie jest formalnie oddana
                do użytku, to należy przeprowadzić pojazd na drugą stronę
                skrzyżowania. I tu się mylisz! Według przepisów zawsze należy tak
                robić, z tym że 99% cyklistów nie przestrzega tego nakazu. Jeśli
                nagle rowerzysta wjeżdża na jezdnię, to kierowca nie zawsze zdąży
                wyhamować...
                Secundo: większość rowerów które widuje u nas w mieście (80-90%) to
                rowery górskie. Tzw. holenderki widuje rzadko. Częściej można
                zobaczyć stare Wigry, albo inne "składaki".
                Trieto: Krytykuje rowerzystów jeżdżących po chodnikach, bo z nich
                korzystam (a nie jezdnii). Może zaczynę chodzić drogą dla rowerów,
                bo chodnik jest krzywy? Nie stosuj prawa Kalego!
                A z dzwonka korzystaj! Będe wiediała, ze coś nadjeżdża i zdąże
                uskoczyć w bok!
                Pozdrawiam:)
                • xun_vixx Re: Perzyńskiego i Podczaszyńskiego 17.06.08, 14:53
                  Gość portalu: jotka napisał(a):

                  > Po przeczytaniu twojego posta nasuneły mi się trzy komentarze:
                  > Primo: piszesz,że jeżeli ścieżka rowerowa nie jest formalnie oddana
                  > do użytku, to należy przeprowadzić pojazd na drugą stronę
                  > skrzyżowania. I tu się mylisz! Według przepisów zawsze należy tak
                  > robić, z tym że 99% cyklistów nie przestrzega tego nakazu. Jeśli
                  > nagle rowerzysta wjeżdża na jezdnię, to kierowca nie zawsze zdąży
                  > wyhamować...

                  Dlatego pisalem ze tylko na nieoddanych do uzytku, bo na oddanych rowerzysta ma pelne prawo PRZEJECHAC droge swoim oznakowanym przejazdem a kierowca ma OBOWIAZEK ustapic mu pierwszenstwa (o ile akurat rowerzysta nie ma czerwonego a kierowca zielonego swiatla)...



                  > Secundo: większość rowerów które widuje u nas w mieście (80-90%) to
                  > rowery górskie. Tzw. holenderki widuje rzadko. Częściej można
                  > zobaczyć stare Wigry, albo inne "składaki".

                  Ano, na obrzezach moze tak jest ale w srodmiesciu spokojnie 50-50 jest rowerow holenderskich/szosowych wzgledem gorskich, do tego czasem trafiaja sie riksze rowerowe, rowery transportowe, cuda z przyczepkami (ttakze tymi do przewozenia dzieci)...
                  • Gość: jotka Re: Perzyńskiego i Podczaszyńskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 21:20
                    Odpowiadam na posty "ja" i "xun vixx" łącznie.
                    uno) Doszło do nieporozumienia. Miałam na myśli tzw. "zebry", a nie
                    przejazdy dla rowerów. Na pasach rowerzysta jest zobowiązany
                    przeprowadzić swój pojazd na drugą stronę. Na mniejszych
                    skrzyżowaniach nie zawsze są namalowane poziome znaki P-11, które
                    wyznaczają taki przejazd. Odsyłam do przepisów ruchu drogowego:
                    www.rowery.org.pl/prawo.htm#pord
                    Polecam waszej uwadze art. 26 i art. 33 ust. 5 i 6!
                    Postaram wyrażać się precyzyjniej następnym razem;)
                    due) xun vixx, spójrz na temat swojego posta. Temat dotyczy Bielan i
                    ulic Perzyńskiego i Podczaszyńskiego. To na pewno nie jest
                    Sródmieście;) Nad kanałkiem, gdzie często chodzę, więcej jest górali
                    i tych cudaków-składaków niż "holenderek". Tak samo jest na w.w.
                    ulicach.
                    Skoro takie są przeszkody na ścieżkach, to może przesiądzcie się na
                    BMX-y;D
                    POZDRAWIAM:)
    • Gość: Emi Re: ludzie - korzystajcie ze ścieżek rowerowych! IP: *.elartnet.pl 02.07.08, 00:32
      He, he - na Ursynowie szczególnie lubię tę ścieżkę przy Lasku Brzozowym:
      brzózki, świeży cień, mnóstwo rozpędzonych rowerzystów, ścieżkochodniczek,
      matki z raczkującymi dziećmi, psy na rozciągajacych się smyczach (pan na
      chodniczku, piesek na smyczy na trawniczku, a środkiem zasuwa rowerzysta:).
      Generalnie: pan projektujący powinien wylądować w kiciu.

      A opodal - w górnym odcinku ul. Rosoła (na przeciwko "Szkoły Służby Cywilnej "
      i Pałacu Natolińskiego, na skrzyżowaniu z Aleją Kasztanową z drugiej stworzono
      CUDO dziesięciolecia:

      Oto jedziemy sobie od strony Kabat piękną ścieżką do w/w skrzyżowania aż tu
      nagle... na przejściu dla pieszych z Aleją ścieżka kończy się grubym łańcuchem
      (żeby cykliści skręcali wyłącznie prawo. a jak mają plany jechać dalej na wprost
      Rosoła, albo skręcić w lewo - to niech plany zmienią!)

      Skręcamy więc wraz ze ścieżką w prawo: tu są zebry i przejazd dla rowerów. A za
      przejazdem ...niespodzianka! ścieżki już nie ma. Znika. Nie ma nawet przyjemnego
      asfalciku, który jest, jakby się jednak pojechało na wprost.

      (nie, to nie są chwilowe trudności związane z budową/przebudową/remontem czegoś
      tam - to trwa od co najmniej trzech lat!)

      Serdecznie polecam odwiedzenie tego dziwnego miejsca i zgłaszam je w konkursie
      na bzdurę dziesięciolecia!

      Jadąc dalej (po przefrunięciu ok. 1 km) wjeżdżamy znowu na ścieżkę i
      napotykamy uroczy opisany powyżej odcinek przy Lasku Brzozowym (warto mieć przy
      sobie ubezpieczenie albo nr tel do prawnika), a potem kilka super ostrych
      zakrętów (co najmniej pod kątem 85 stopni i to przed samym przejściem dla
      pieszych albo przed światłami). Jest jeszcze taki sympatyczny odcinek, na którym
      ścieżka przylega do czyjegoś prywatnego kawałka gruntu, ogrodzonego lekko
      falującą na wietrze siatką drucianą. Ciekawe, kto się pierwszy na nią
      nadzieje...Jakiś km dalej ścieżka znowu się urywa i to ładnych kilka kilometrów....

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka