Dodaj do ulubionych

Kopenhaga - milion mieszkanców, milion rowerów

IP: 193.0.117.* 28.05.09, 19:36
a co najmniej pół miliona...
jak zobaczyłam te tabuny ludzi na dwóch kółkach, to aż mi gardło ścisnęło ze
wzruszenia.

I wzajemny szacunek rowerzystów do kierowców i wicek wersa. Że o pieszych nie
wspomnę.
Chlip...
Wróciłam, ale zastanawiam się, czy nie wyemigrować.
Ot, niewiele trzeba, żeby zdradzić ojczyznę, jak dla mnie, dobre drogi dla
rowerów i kultura wzajemnych kontaktów :(
Obserwuj wątek
    • zgibek Re: Kopenhaga - milion mieszkanców, milion roweró 28.05.09, 20:32
      W Danii nie byłem (jeszcze), ale się wybieram - może jeszcze da radę w tym roku. W zeszłym natomiast byłem w Amsterdamie. I masz rację, to, że wcześniej czytałem, że oglądałem zdjęcia itp itd, kompletnie ma się nijak do uczucia, gdy zobaczyłem to na własne oczy.
      Jedyne, co muszę przyznać, to fakt, że łatwo się do tego przyzwyczaiłem. Gorzej było, gdy wróciłem...
      Amsterdam moim okiem: http://zgibek.blogspot.com/search/label/Amsterdam, niekoniecznie pokazujący samych rowerzystów, ale rozwiązania z nimi związane.
          • Gość: bolo Re: Kopenhaga - milion mieszkanców, milion roweró IP: *.chello.pl 01.06.09, 01:14
            Przypadkowo akurat jechałem rowerem w piątek około 17-tej przez śródmieście
            (choć nie na masę oczywiście). I na paru skrzyżowaniach miałem sytuację, że
            samochód albo tramwaj celowo podjeżdżał tak, aby zatarasować przejazd rowerowy,
            abym musiał go omijać. Korek, piesi idący po pasach, samochód podjeżdża do
            samych pasów, zatrzymując się akurat na przejeździe rowerowym...
            Przypadki, wynikające z nerwów, korków, pośpiechu, czy odreagowywanie masy
            krytycznej na przypadkowym rowerzyście?
                    • dr_olek Re: Kopenhaga - milion mieszkanców, milion roweró 03.06.09, 23:48
                      Tak bolo wiemy. Jest to na pewno dowód na szkodliwość, akurat TEJ piątkowej
                      masy. Czy twierdzisz tym samym, że wcześniejsze masy nie przeszkadzały warszawiakom?

                      Pomijam oczywiście fakt, że kierowcy mają codziennie co najmniej dwie masy;
                      jedną ok 8 rano, drugą ok 17 i jakość inni ludzie nie stękają co chwilę tak jak
                      Ty, a wyobraź sobie, że ludzie w autobusach czy blokowanych tramwajach też
                      chcieliby szybko dojechać do pracy, tymczasem egoiści w samochodach im to
                      uniemożliwiają.
                      • Gość: bolo Re: Kopenhaga - milion mieszkanców, milion roweró IP: 217.116.102.* 04.06.09, 01:05
                        > Czy twierdzisz tym samym, że wcześniejsze masy nie przeszkadzały
                        > warszawiakom?
                        No właśnie jeśli już, to jest to zgniły owoc tych wcześniejszych mas, że na
                        hasło "dzisiaj za godzinę masa" występuje zwiększony poziom złośliwości wobec
                        przypadkowych rowerzystów poruszających się o tej porze po mieście.

                        > a wyobraź sobie, że ludzie w autobusach czy blokowanych tramwajach też
                        > chcieliby szybko dojechać do pracy, tymczasem egoiści w samochodach im to
                        > uniemożliwiają.
                        I znowu beznadziejne odwracanie kota ogonem. KAŻDY chce szybko dotrzeć do pracy
                        i z niej wrócić i żadna z grup (ci w samochodach i ci w zbiorkomie) nie robi
                        nic, żeby z premedytacją utrudnić to pozostałym grupom. Tylko masa jest z
                        premedytacją organizowana w piątek, choć nie ma żadnych przeszkód (poza wolą
                        organizatorów), by ją przesunąć na weekend.
                        • dr_olek Re: Kopenhaga - milion mieszkanców, milion roweró 04.06.09, 08:12
                          No właśnie jeśli już, to jest to zgniły owoc tych wcześniejszych mas, że nahasło
                          "dzisiaj za godzinę masa" występuje zwiększony poziom złośliwości wobec
                          przypadkowych rowerzystów poruszających się o tej porze po mieście.

                          Wybacz, ale ludziom zawsze coś będzie przeszkadzać i zawsze znajdą sobie jakiś
                          powód do narzekań. Jednym wystarczy, że ktoś się krzywo spojrzy, innym jeszcze
                          coś innego.
                          W Twoim przypadku znalazłeś sobie masę krytyczną i nie wiem może wizyta u
                          lekarza pomoże, bo nie wiem czy wiesz, ale Twoje wnioskowanie zakrawa na humor z
                          zeszytu :)

                          I znowu beznadziejne odwracanie kota ogonem. KAŻDY chce szybko dotrzeć do pracy
                          i z niej wrócić i żadna z grup (ci w samochodach i ci w zbiorkomie) nie robi
                          nic, żeby z premedytacją utrudnić to pozostałym grupom. Tylko masa jest
                          zpremedytacją organizowana w piątek, choć nie ma żadnych przeszkód (poza wolą
                          organizatorów), by ją przesunąć na weekend.

                          Ha ha ha. Nie robi nic? Mówisz, że całkowicie przypadkowo kierowcy wsiadają do
                          samochodów? Mówisz, że całkowicie przypadkowo blokują tramwaje na skrzyżowaniach
                          ładując się na pomarańczowym, albo i czerwonym, a potem nie mogąc zjechać?
                          Wszystko jest przypadkowe i losowe. Może jeszcze przypadkowo kupują sobie
                          samochody. Tak naprawdę oni by nie chcieli, ale...
                          • Gość: bolo Re: Kopenhaga - milion mieszkanców, milion roweró IP: 217.116.101.* 04.06.09, 10:55
                            > W Twoim przypadku znalazłeś sobie masę krytyczną i nie wiem może wizyta u
                            > lekarza pomoże, bo nie wiem czy wiesz, ale Twoje wnioskowanie
                            > zakrawa na humor z zeszytu :)
                            No niestety, wcześniej sam bym w to nie uwierzył, bo dotychczas złośliwości
                            kierowców w czasie jazdy na rowerze praktycznie nie zauważałem. Aż tu nagle w
                            ciągu godziny i kierowcy i motorniczy tramwaju blokują mi przejazd. Przypadek?
                            Czy uogólniona niechęć do rowerzystów, rozbudzona zapowiadaną za godzinę masą?

                            > Ha ha ha. Nie robi nic? Mówisz, że całkowicie przypadkowo kierowcy wsiadają do
                            > samochodów?
                            Aaaa, kupują te samochody, potem zrywają się co rano i wsiadają i jadą na
                            miasto, żeby celowo spowolnić ruch tramwajów i autobusów? Potem widzi taki jeden
                            z drugim tramwaj, to sru od razu na tory, żeby z narażeniem życia zablokować mu
                            drogę? To chyba Ty powinieneś się leczyć...
                            • dr_olek Re: Kopenhaga - milion mieszkanców, milion roweró 04.06.09, 19:31
                              Aaaa, kupują te samochody, potem zrywają się co rano i wsiadają i jadą na
                              miasto, żeby celowo spowolnić ruch tramwajów i autobusów? Potem widzi taki jeden
                              z drugim tramwaj, to sru od razu na tory, żeby z narażeniem życia zablokować mu
                              drogę? To chyba Ty powinieneś się leczyć...

                              A ktoś powiedział, że celowo? Wystarczy być bezmyślnym, bezrefleksyjnym egoistą.
                                • dr_olek Re: Kopenhaga - milion mieszkanców, milion roweró 04.06.09, 22:20
                                  Ależ nie drogi bolusiu. Ci rowerzyści jeżdżą na masę celowo i będą robić dopóki
                                  nasze kochane władze będą tak nieudolne jak do tej pory w obszarze zrównoważonej
                                  polityki transportowej.
                                  Ale nie bój się, zapewne już w niedługo w ostatni piątek miesiąca znowu spotkasz
                                  się z prawdziwą bądź wydumaną agresją z bardziej lub mniej wydumanego powodu.
                                  Jakby się pogorszyło, daj znać. Jako lekarz mogę Ci polecić paru specjalistów.
                                  • Gość: bolo Re: Kopenhaga - milion mieszkanców, milion roweró IP: 217.116.104.* 05.06.09, 00:22
                                    No to wróciliśmy do punktu wyjścia.
                                    Niektórzy kierowcy z bezmyślności blokują tramwaje czy skrzyżowania.
                                    Natomiast niektórzy rowerzyści z premedytacją jadą na masę, która jest
                                    najzupełniej celowo organizowana w piątek po południu. Nie ma żadnych
                                    formalnych przeszkód do przeniesienia masy na weekend, ale organizator ma kaprys
                                    robić ją w piątkowym szczycie i jest to działanie zamierzone.
                                    • dr_olek Re: Kopenhaga - milion mieszkanców, milion roweró 05.06.09, 09:00
                                      Ależ oczywiście, że są takie przeszkody, tylko nie formalne drogi bolusiu. Każda
                                      władza w tym kraju nic dobrowolnie z siebie nie zrobi. Gdyby masa odbywała się
                                      w weekendy mało kto by w ogóle o niej wiedział i o tym, że rowerzyści chcą
                                      pewnych zmian i jak zwykle byłoby olanie całkowite. Pogodź się z faktem, że
                                      każdemu się na tej kuli ziemskiej nie dogodzi. Zawsze ktoś będzie miał jakieś "ale".
                                      Pozostaje jeszcze sprawa frekwencji. W weekend stolica jedzie w końcu do domu.
                                      • Gość: bolo Re: Kopenhaga - milion mieszkanców, milion roweró IP: 217.116.104.* 05.06.09, 11:32
                                        > władza w tym kraju nic dobrowolnie z siebie nie zrobi. Gdyby masa odbywała się
                                        > w weekendy mało kto by w ogóle o niej wiedział i o tym, że rowerzyści chcą
                                        > pewnych zmian i jak zwykle byłoby olanie całkowite.
                                        A tak - poodbijacie sobie na przypadkowych osobach, które akurat wracają z
                                        pracy. Pewnie kończyli o 18tej, a więc nie są to urzędnicy, odpowiedzialni za
                                        budowę ścieżek. Co za hipokryzja. Równie dobrze ja żądając budowy autostrad i
                                        obwodnic mógłbym podejść i zrzucić z roweru przypadkowego rowerzystę na mieście.
                                        Ten rowerzysta byłby pewnie równie odpowiedzialny za budowę autostrad, co osoby
                                        zablokowane w autobusach i samochodach po 18tej za budowę ścieżek.
                                        • dr_olek Re: Kopenhaga - milion mieszkanców, milion roweró 05.06.09, 14:56
                                          A czy ja napisałem, że masa ma uderzać w urzędników czy też ma do nic docierać?
                                          kto Ci powiedział, że aby urzędnicy usłyszeli o masie muszą stać w korkach nią
                                          powodowanych? Zapewne ten sam głos, który powiedział, Ci że ktoś się wobec
                                          Ciebie zachowywał agresywnie z powodu piątkowej masy. Naprawdę znam dobrego
                                          specjalistę.
                                          Ależ bolusiu, mamy wolny kraj i możesz w granicach prawa demonstrować ile i jak
                                          chcesz. Jak Ci nie podoba wyjedź na Kubę, tylko się pośpiesz i koniecznie nie
                                          płyń statkiem, bo możesz nie zdążyć.
                                                • dr_olek Re: No a kto sieje wiatr - zbiera burzę... 06.06.09, 10:54
                                                  Po pierwsze może nie Wasza, bo każdy kto uczestniczy w masie może mieć inne
                                                  poglądy odnośnie przebiegu w takiej, a nie innej formie. Ja swoje wyłuszczyłem
                                                  parę postów wcześniej. W przeciwieństwie do Ciebie nie czuję się ani
                                                  upoważniony, ani powołany do wypowiadania się w imieniu innych.
                                                  Po drugie, zobacz co napisałem wcześniej, a następnie sprawdź znaczenie słowa
                                                  "hipokryzja". Polecam www.pwn.pl. Warto znać znaczenie słów, których się używa.
                                                  Po trzecie jednak czasami cierpisz jednak za miliony.
                                                  • Gość: bolo Re: No a kto sieje wiatr - zbiera burzę... IP: 217.116.104.* 06.06.09, 12:16
                                                    > W przeciwieństwie do Ciebie nie czuję się ani
                                                    > upoważniony, ani powołany do wypowiadania się w imieniu innych.
                                                    No doprawdy? Po pierwsze, to gdzie ja się wypowiadam w imieniu innych? A po
                                                    drugie, to co niby robi masa i jej aktywiści, "walcząc" i wypowiadając się w
                                                    imieniu ogółu rowerzystów?

                                                    > Po trzecie jednak czasami cierpisz jednak za miliony.
                                                    Chyba jednak nie uważałeś na polskim.
                                                  • dr_olek Re: No a kto sieje wiatr - zbiera burzę... 06.06.09, 12:26
                                                    Nie wypowiadasz się? Interesujące:
                                                    "W ustach tego, który przyczynia się do tych problemów, takie słowa brzmią jak
                                                    obelga i wyzwanie rzucone społeczeństwu. Wasza hipokryzja i wasza buta
                                                    brzydzi mnie. "
                                                    A skąd wiesz, że społeczeństwo tak postrzega masę? A może jest całkowicie
                                                    inaczej? Głosy w mojej głowie...
                                                    A co mnie obchodzi co robi masa i jej aktywiści? Napisałem Ci już dlaczego
                                                    wg. mnie przybiera taką formę i dlaczego ją akceptuję. Nie zamierzam i
                                                    jak napisałem nie czuję się upoważniony do wypowiadania się ani w imieniu innych
                                                    masowiczów, ani rowerzystów, ani społeczeństwa, co jak widać Tobie przychodzi z
                                                    łatwością, tak samo jak oskarżanie niepoparte żadnymi dowodami, poza tym, że mi
                                                    się wydaje.
                                                • 4g63 Re: No a kto sieje wiatr - zbiera burzę... 21.08.09, 16:47
                                                  również jestem przeciwny masie, dostają niewinni ludzie a i tak nic się nie zmienia (niewinni stojący w korkach, a potem niewinni rowerzyści których ci pierwsi gnębią za karę), jak chcecie uzyskać jakiś efekt masy albo jakiegokolwiek ruchu, utrudnijcie życie tym którzy faktycznie cokolwiek mogą z tym zrobić czyli - np prezydenta państwa, prezydenta miasta, urzędników itp itd...
                                                  • jan-w Re: No a kto sieje wiatr - zbiera burzę... 21.08.09, 20:59
                                                    4g63 napisał:
                                                    > również jestem przeciwny masie, dostają niewinni ludzie

                                                    Oczywiście. To czysty terroryzm. "Świetlisty szlak" mordował lekarzy, pielęgniarki, misjonarzy, członków misji humanitarnych, wychodząc z założenia że im gorsze będą warunki życia ludności, tym większa szansa na rewolucję socjalistyczną. To inna skala, ale podobne myślenie. Dowalić przypadkowym, niewinnym ludziom, to może zrozpaczeni wywrą presję na decydentów.

                                                    > utrudnijcie życie tym którzy faktycznie cokolwiek mogą z tym zrobić czyli -
                                                    > np prezydenta państwa, prezydenta miasta, urzędników itp itd
                                                    To już wymaga odwagi, albo mozolnej pracy. Czy nie prościej i weselej zrobić od czasu, do czasu zadymę kosztem bezbronnych ludzi?
          • Gość: turysta Re: Kopenhaga - milion mieszkanców, milion roweró IP: 194.156.48.* 02.06.09, 10:20
            > No właśnie... Gdyby Masa Krytyczna nie zamieniała życia Warszawiaków
            > w piekło to i stosunek kierowców do rowerzystów byłby inny...

            Nie wiadomo, czy wpierw było jajko, czy kura, jednak w przypadku masy sprawa jest jasna - masa wzięła się z ignorowania rowerzystów, jako uczestników ruchu. Ktoś powiedział dość i tak się zaczęło.. Masa umrze śmiercią naturalną, jeśli zabraknie powodów, by na nią jeździć. Z pewnością nie zmienią tego teskty typu: to ja was błotem, to ja was zepchnę do krawęznika itp..
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka