Jak nie dać się złapać na marketingowe sztuczki

20.09.09, 21:38
Przed pójściem do supermarketu większość z nas sporządza listę rzeczy, jakie
chce kupić. Wybierając się do centrum handlowego na zakupy nie zamierzamy
spędzić w nim całego dnia. Co powoduje zatem, że kupno sukienki trwa kilka
godzin i do domu wracamy także z butami i dwiema parami spodni? Albo dlaczego
w koszyku lądują produkty, których nie zamierzaliśmy kupić i, których nie było
na naszej liście?
portalwiedzy.onet.pl/4868,57556,1568135,1,czasopisma.html
    • nuova Re: Jak nie dać się złapać na marketingowe sztucz 21.09.09, 12:12
      -realnie oceniam co z ubrań jest mi potrzebne, a nie kupuje na zasadzie jest
      obnizka cen spodni to kupie, chociaz mam kilka par w niezlym stanie.
      -na zakupy spozywcze chodze z lista
      -jak ide do SH, to planuje kupic np bluzke, z wychodze ze strojem kapielowym...
      dlatyego, ze akurat nie bylo w asortymencie odpowioednich spodni smile
      -a czasem anwet ide z lista a zapoamina kupioc z niej wszystkie art. big_grinDD
    • magdalaena1977 Re: Jak nie dać się złapać na marketingowe sztucz 21.09.09, 14:06
      sibeliuss napisał:

      > Wybierając się do centrum handlowego na zakupy nie zamierzamy
      > spędzić w nim całego dnia.
      > Co powoduje zatem, że kupno sukienki trwa kilka godzin
      Może brak sensownego planowania ? Ja już wiem, że obejście centrum handlowego (z
      mierzeniem ciuchów) trwa co najmniej kilka godzin i zwykle przeznaczam na to
      cały dzień (powszedni, nie weekend), żeby wszystko spokojnie obejrzeć i
      zastanowić się nad zakupem. Może nie wszyscy mogą sobie tak ustawić pracę, ale
      na pewno warto z doświadczenia ocenić ile czasu zajęły nam poprzednie zakupy.
Pełna wersja