Najstraszniejszy ciuch w Waszej szafie...

14.12.09, 11:09
Zrobiliśmy wczoraj porządki w szafach. Ja jego, a on moje ciuchy. To
mniej boli. Popatrzyłem co on mojego wywalił - no jak ja mogłem
zajmować wieszaki takim chłamem, słodki Dzizas.
A co u Was wisi, bo szkoda tego jeszcze wyrzucić?
    • nioma Re: Najstraszniejszy ciuch w Waszej szafie... 14.12.09, 12:37
      Nic.
      Czesc nietrafionych zakupow wystawiam na allegro, reszte przekazuje
      odobom potrzebujacy. Moje rzeczy, jego rzeczy, Młodego tez.
    • zettrzy Re: Najstraszniejszy ciuch w Waszej szafie... 14.12.09, 14:24
      te cztery wielkie pudla (kazde wyzej metra szesciennego) w ktorych
      obecnie zalegaja ciuchy "do przejrzenia"
      no jasne ze chyba nic nie wyrzuce, bo teraz bedzie to idealne do
      pracy w ogrodzie tongue_out zwlaszcza jak pada deszcz big_grin
      • irenka82 Re: Najstraszniejszy ciuch w Waszej szafie... 14.12.09, 15:36
        żółty, paskudny, śmierdzący gumą sztormiak. na szczęście był tani.
        • osiemnastadynastia Re: Najstraszniejszy ciuch w Waszej szafie... 14.12.09, 20:44
          Witam

          ja tu pierwszy raz więc taki oficjalny począteksmile

          najstarszy ciuch w mojej szafie to ukochane dżinsy typu bojówki.
          Mają chyba z 10 lat. Kocham je ale ostatnio niestety przetarły mi
          się i z przodu zrobiło sie dziursko crying bo dziur na tyłku nie liczę..

          Więc wkrótce wylądują w koszu na śmieci, buuuuu
          • zawle Re: Najstraszniejszy ciuch w Waszej szafie... 15.12.09, 21:12
            Mam dwa pudła w rozmiarze 34. Odkąd rzuciłam fajki, nie wchodzę. Od
            dwóch lat kurzeją.Kużwa.
            • b-b1 Re: Najstraszniejszy ciuch w Waszej szafie... 17.12.09, 13:26
              Dużo wisi i szkoda wyrzucić!
              Najstarsze-501 z 1992r z tego samegoż roku koszule big_grin
              • anus85 Re: Najstraszniejszy ciuch w Waszej szafie... 08.01.10, 15:54
                średnio co pare miesiecy zbieram pare ciuszkow, ktore sa nienoszone
                podejrzanie dlugo albo zrobily sie za duze/za male i wywoze do mamy,
                ktora dysponuje duuuzym strychem z masa takich "perełek".Czasem jak
                dam tam nura to wyciagne cos ekstra, o czy zapomnialam a co mi sie
                znowu podoba-to taka wyprawa do lumpeksuwinkA moje ciuchy, ktore
                wywoze najczesciej nosza siostry, albo ja jak pojade do mamy..
Pełna wersja