Dodaj do ulubionych

Kupujecie podróbki, tak szczerze?

19.02.10, 22:20
Czy kupujecie rzeczy podrobione lub podobne do innych, markowych?
Obserwuj wątek
      • niespodziewany22 Re: Kupujecie podróbki, tak szczerze? 23.02.10, 15:29
        O czym wy mowicie?Prawie 100% wszystkiego co na topie produkowane
        jest poza granica kraju projektanta ,wiec o zadnej podrobie nie
        mozna mowic?..........bo jakos nie slyszalem zeby
        toyota ,mazda,honda ,bmw,mercedes czy jakakolwiek inna marka
        skarzyla sie na koreanczykow ze podrabiaja ich samochody ,to samo
        moge powiedziec o komputerach,czy
        telefonach............kosmetykach ,itp itd..........bo jakos nie
        widze zeby ktokolwiek zastrzegal patenty na torebke ,kosmetyk ,czy
        tym podobne ,a ze wzor taki sam?......wybaczcie ,ale jak ktos
        wymysli taka sama rzecz w tym samym czasie co inna osoba ,
        to nie jest to podrobka.........bo nic ja nie jest...mozna tylko
        powiedziec o kopii..........a czy ktos ma patent na
        snieg?,wode????........HAHAHAH..........to tylko biznes chce zeby w
        te ich bajeczke wierzyc ,tak samo jak i walka z
        terrozyzmem ,,,,,,,,,najpierw napadamy a pozniej jak sie bronia
        nazywa sie to terroryzmem.........
        • julija_primic Re: Kupujecie podróbki, tak szczerze? 23.02.10, 22:14
          Są patenty dotyczące kosmetyków (to tak samo jak z lekami), podobnie jak są
          wzory przemysłowe dla torebek. W telefonach i komputerach jest więcej "patentów"
          niż Ci się wydaje smile Patent i wzór przemysłowy służą do ochrony dwóch zupełnie
          różnych rzeczy.
          jakie są szanse, że ktoś wymyśli DOKŁADNIE taką samą rzecz w tym samym momencie
          co druga osoba?
          Nie można dostać patentu na "śnieg" czy "wodę" ponieważ te rzeczy są wykluczone
          z prawa patentowego (podobnie jak np. części ludzkiego ciała - nie możesz
          opatentować ręki, ale możesz opatentować jej protezę). Patenty na sztuczny śnieg
          jak najbardziej są smile
          Jeśli ktoś wymyśli jak zrobić wodę w proszku to też pewnie patent dostanie.

          A wracając do pytania autorki: nie, nie kupuję podróbek. Jeśli nie stać mnie na
          oryginał, to sobie odpuszczam. A jeśli ktoś się zna na takich rzeczach, to i tak
          z kilometra pozna, że coś jest podrobione.
          smile
        • viking2 Re: Kupujecie podróbki, tak szczerze? 07.07.10, 04:58
          niespodziewany22 napisał:

          > O czym wy mowicie?

          Wyjasnie Ci: sa dwa rodzaje artykulow, powszechnie nazywanych "podrobkami".
          Jeden rodzaj, to falszywka - wyobrazmy sobie, ze kupuje kilka roznych torebek
          damskich Louis Vuitton albo Bulgari, rozpruwan na wzor wykroju, a potem
          produkuje torebki o identycznym wygladzie, z nieco moze gorszym wykonczeniem i z
          zupelnie innego, taniego i tandetnego materialu. Opatruje te torebki podrobionym
          znakiem firmowym LV (albo Bulgari, albo jakimkolwiek innym) - wbrew pozorom,
          taki znak firmowy jest dosc latwy do podrobienia - i sprzedaje torebki jako
          "oryginalne". Inaczej mowiac, falszuje towar.
          Drugi rodzaj podrobki to imitacja, czyli artykul ludzaco podobny: pozostanmy juz
          przy tych torebkach, ktore beda takiego samego (lub ogromnie podobnego) koloru,
          kroju i fasonu, ale znak firmowy, czyli charakterystyczne "splecione" LV u mnie
          bedzie podobnie "splecionym" LU, a wyrob oficjalnie bedzie nazywal sie "Leo Uiton".

          Na marginesie, znak firmowy LV (tak, jak chyba wszystkie inne) jest zastrzezony
          - uzywanie go przez kogos innego jest przeciwko prawu. Oczywiscie Louis Vuitton
          sam sie podklada, zlecajac produkcje w Wietnamie, Laosie, na Tajwanie, w Hong
          Kongu i jeszcze stu innych miejscach, gdzie jest "taniej". Poniewaz to oficjalna
          produkcja, to LV sam daje w rece producenta wzory, kroje, osprzetowanie linii
          produkcyjnej (wykrojniki do skory, formy, dratwe, stemple do znakow firmowych,
          tusz i wszystko inne). Tyle, ze kontraktuja azjatyckiego producenta na
          wyprodukowanie, powiedzmy, 10 tys. torebek - a on produkuje 25 tys.
          Nadprogramowe 15 tys wezma od niego Triady, ktore potem rozprowadza towar do
          swoich handlarzy na wszystkich bazarach Dalekiego Wschodu, a pewnie i dalej.

          Z tym problemem nie boryka sie Hermes. Oswiadczyli, ze "stac ich na francuskiego
          rzemieslnika" i nie musza zamawiac produkcji w Sri Lance. Nic zreszta dziwnego:
          jesli za ich torebke kobieta placi sumy rzedu 1400-1800 euro, to z pewnoscia ich
          stac...
    • iksigrekzet111 Re: Kupujecie podróbki, tak szczerze? 23.02.10, 09:28
      Nie kupuję żadnych nike, adidas i innych które na wierzchu kłują w oczy swoimi
      znaczkami firmowymi. Ble... Podroby są w tym jeszcze gorsze. Nie ważne co -
      ważne ze na pół pleców napisano ..... (tu wstaw nazwę firmy). Wolę zwykłe
      przeciętniaki noszone dla wygody a nie dla napisu.
      • kpopialo Re: Krótko i na temat: 23.02.10, 13:59
        Tak i nie. Nie kupuje podrobki markowych ubran, perfum itp z *lekko*
        zmienionym logo, dodana literka itp. Szkoda pieniedzy. Ale zdarzylo
        mi sie kupic rzeczone slodycze w biedronce i byly niczego sobie.

        Co do lepszej i gorszej jakosci - to niestety prawda, nie ma nic za
        darmo. Moj kuzyn pracuje przy produkcji sokow, dla Biedronki ida te
        gorszej jakosci warzywa. W ogole 70% ich produkcji idzie dla
        Biedronki... Ciocia meza ma sklep, w hurtowni czlowiek wskazuje
        ktory towar ma brac, bo jest partia niczym nie rozniaca sie z
        wygladu, niby tego samego, ale z partii dla Biedronki... cos w tym
        chyba jest. (a kuzyn nie pija tych sokow wcale, nie tylko tych dla
        Biedronki)
        • ira_07 Re: Krótko i na temat: 23.02.10, 18:17
          Słodycze z biedronki czy lidla to NIE podróbki. Kto powiedział, że napowietrzana czekolada to musi być Aero? Jest jeszcze Lufle, Bąbolada...Jest i biedronkowa.

          Podróbki to coś, co ma udawać oryginał. Wspomniane ciastka Paryskie nie udają Delicji z Wedla. Ale koszulka z napisem PUMP udaje PUMĘ. I takich rzeczy nie kupuję.
      • kgsz A piłaś Freeway Cola z Lidla? 23.02.10, 20:24
        Tylko _zwykłą_ (koniecznie (absolutnie NIE[1] "light")) - w smaku praktycznie
        nie do odróżnienia od Coca Coli.


        [1] nawet mój tytanowy żołądek trawiący śruby i małe kawałki asfaltu protestuje.
        Bardzo gwałtownie... Takiego stężenia słodzików (w składzie: aspartam, sorbitol,
        acesulfam K i chyba też sacharyna) nie widziałem nigdzie indziej suspicious
    • fourchet Re: Kupujecie podróbki, tak szczerze? 23.02.10, 14:00
      Nie. Kupując, kieruję się raczej jakością produktu niż marką - sięgam zarówno po
      rzeczy obrandowane znanymi logotypami jak i produkty no name, jeśli spełniają
      moje oczekiewania. W przypadku rzeczy, których jakość trudno mi zweryfikować
      (np. artykułów spożywczych) często jednak sięgam po znane marki, ufając że
      rozpoznawalne logo to także gwarancja jakości.

      Kupowanie ewidentnych podróbek - typu dres z czterema paskami uważam za
      kradzież. Testowanie na sobie podróbek produktów takich, jak kosmetyki czy
      wyroby chemiczne uważam za głupie i nieodpowiedzialne.
    • venettina Re: Kupujecie podróbki, tak szczerze? 23.02.10, 15:02
      Bawia mnie "damy" czesto spotykanie w warszawskich galeriach
      handlowych dumnie kroczace ze swoimi z podrobkami np. Louis
      Vuitton, podrobki ktore w Polsce kosztuja 300-600zl, a na straganie
      w Czechach czy we Wloszech mozna je kupic za max 10-20 euro.
      W dodatku na pierwszy rzut oka widac, ze to podrobka.

      Jeszcze jak mloda dziewcztyna niesie podrobke - to dla mnie pol
      biedy. Wiadomo - nie stac jej, a marzy. Ale udajaca zamozna "dama"
      niesie podrobke. Komediodramat.

      Niedawno widzialam takowa w kolejcie w jednej z najdrozszych
      cukierni w Warszawie (maly kawalek ciasta ok 22 zl). Z trudem sie
      powstrzymalam od pytania "nie wstyd pani?".
      • litera_n Re: Kupujecie podróbki, tak szczerze? 29.06.10, 11:45
        to ja sie ciebie zapytam, nie wstyd ci? jak ktos juz powiedzial,
        jestesmy totalnie zmanipulowani przez marki ! i ty i te dziewczyny z
        ceratowymi LV

        jakby mi sie spodobala plastikowa podrobka chanel to bym sie z nia
        obnosila wszedzie gdzie tylko sie da! i co z tego, ze gorszej
        jakosci, i co z tego ze nie oryginal??

        wiekszosc ludzi to snoby
        • hanna26 Re: Kupujecie podróbki, tak szczerze? 30.06.10, 10:39
          Zapewne TAK.
          Kupuję to, co mi się podoba, na marki nigdy nie zwracałam specjalnej
          uwagi. Podoba mi się, jest na moją kieszeń - kupuję. I nie ma dla
          mnie większego znaczenia, co tam jest napisane na tym dresie, torbie
          czy koszulce. (no, chyba że jest to coś obscenicznego wink) A że nie
          zdarza mi się raczej wydawać jakichś wielkich sum na jeden produkt,
          to zapewne trafiłam nie raz na podróbkę.
          Że się szybko rozwali? He he. big_grin I tak plamię rzeczy w tempie
          błyskawicznym, nich się rozwala, kupię sobie nowe.
          A tych słów "co sobie ktoś pomyśli", to już zupełnie nie rozumiem.
          Co mnie u licha może obchodzić, co tam jakaś nieznana mi osoba myśli
          o moim ubraniu?! A nich sobie myśli co jej się podoba, nie podoba
          jej się - to już nie mój problem tylko jej.

          Produkty spożywcze: w ogóle nie kupuję takich, które się podrabia.
          Nie kupuję żadnych batonów, chipsów, delicji - bo uważam, że są
          niezdrowe i niesmaczne, niezależnie od tego czy są poodrobione czy
          niepodrobione. Colę kupuję wyłącznie w celach leczniczych, i tu
          najlepiej działa oryginał.

          Kosmetyki: mam swoje ulubione, które kupuję w ulubionej drogerii,
          więc te zapewne nie są podrobione. Wyjątek stanowią perfumy, które
          zdarzyło mi się kupić na straganach. Perfum używam tylko od czasu do
          czasu, i nie sądzę, żeby te kilka kropel za uchem poczyniło w moim
          organiźmie jakieś straszliwe spustoszenie.

          No, to chyba tyle.
    • sevennationarmy Po co? 23.02.10, 16:13
      Kupuję najlepsze rzeczy, na jakie mnie stać. Podróbki prawie zawsze są tandetne,
      gorszej jakości, nie tylko w porównaniu z oryginałami, ale również w porównaniu
      z dobrej jakości produktami z trochę niższej półki. Osoby, które je kupują,
      wyglądają śmiesznie i nie nabiorą nikogo, dla kogo marka miałaby znaczenie. Ja
      wolę kupić dobrej jakości, ładny produkt nieznanej lub tańszej firmy niż podróbkę.
    • mika_007 Re: Kupujecie podróbki, tak szczerze? 23.02.10, 18:45
      stety/niestety w każdej "plotce" jest odrobina prawdy
      i tym posobem w necie można znaleźć artykuły np. o "firmowych"
      kosmetykach
      różnice są tylko w marce -wszystko rozlewa się z jednego "baniaka" -
      czy to tusz,puder czy szminka
      firmy jedynie gwarantują sobie w umowie np. kolory 2-3 inne które
      nie pojawią się w palecie konkurencji
      cena ostateczna to nakład na reklamę,"wartość" wyrobionej marki na
      rynku

      teraz we wszystko pakują chemię,hipoalergiczne kosmetyki to tylko
      slogan-uczulają tak samo jak najtańsze
      kremy czy za 300 czy za 13 dają takie same efekty,a nawet czasem
      tańsze dają lepszy
      "firmowe" ciuchy są z tak samo kiepskich materiałów jak te bez metki
      czy to Puma czy Adidos - też się rozwalić mogą (moja przyjaciółka
      reklamowała Pumy już z 6 razy)
      torebki Kazara puszczają na szwach tak samo jak te "bazarowe"

      kupić coś dla metki i być śmiesznym?
      nie dziękuję
      mogę zapłacić drożej jeśli widzę,że jakość jest super
      ale nie przepłacę dla metki

      poza tym,w czasach outletów widać ile warte są "firmówki"
      Puma za 89zł w outlecie i za 300parę w salonie
      Kazar po 99 i 499
      można bez końca

      śmieszna jest wiara w metkę i cenę
      przecież Wrangler,Diverse czy Mustang szyją u nas
      z tej samej szwalni wychodzą np. spodnie z tego samego
      materiału,nawet z "firmowymi" guzikami tylko nazwą inną wink
      to samo tyczy się bluz czy koszulek
      ale przecież to obciach nie mieć naszywki a tyłku
      choć to żadna podróbka,bo inne modele szyją dla znanej firmy a inne
      dla mniej znanej
      ale z tego samego smile



      • koldbrann Re: Kupujecie podróbki, tak szczerze? 24.02.10, 12:50
        czasem marka to faktycznie dobra jakość, a podróbka to chłam. przekonałam się o
        tym przy butach emu. tak, tak, wiem, że "kapcie", "pokraki" i w ogóle… big_grin ale
        dla mnie to najwygodniejsze, najcieplejsze butki na zimowe chłody smile
        nabyłam kiedyś podróbkę, bo spodobał mi się ten "kapciowy" fason, a
        niekoniecznie chciałam płacić cztery razy tyle za oryginał. podróbka wyglądała
        bardzo sympatycznie przez pierwsze dni, po czym zaczęła przemakać, rozklejać
        się, podeszwa się rozwarstwiła, a całość oklapła. no i nogi marzły, bo
        niewiadomego pochodzenia materiał zamszopodobny słabo grzeje.
        poszłam po rozum do głowy i 400 zł do bankomatu, żeby kupić oryginał smile i teraz
        mam butki bardzo solidnie szyte, zaimpregnowane, z mięciutkim futerkiem w środku
        i naprawdę je sobie chwalę. sprawdziły się zwłaszcza przy styczniowych -20
        stopniach smile
    • kgsz Nie 23.02.10, 20:17
      Bo to żerowanie na marce.
      Natomiast produkty "bezmarkowe"? Czemu nie - decyduje iloczyn jakości i ceny smile
    • kakadu.pl Re: Kupujecie podróbki, tak szczerze? 24.02.10, 20:07
      Chętnie kupię, ale nie wiem gdzie. A dlaczego nie, warto chociaż raz spróbować,
      czy to rzeczywiście taka szmira, a może będzie się super nosić?? Kto wie.
      Nie widzę w tym nic złego, przynajmniej zarabiają na tym nieuczciwi biedacy a
      nie "uczciwe" korporacje i ich zarządy, które wykorzystują tanią siłę roboczą z
      Azji, a dlatego sprzedają swoje ubrania tak drogo, bo sprytnie robią ludziom
      wodę z mózgu za pomocą reklamy.

      Ja chcę podróbkę!! kupię i napiszę czy fajnie czy nie fajnie!!!!

      Widziałam na Allegro mnóstwo podróbek spodni jeansowych, ale ja zdecydowanie
      wolę przymierzyć, np takie podróbki Armani - może ktoś wie gdzie w Polsce można
      kupić, ale nie na Allegro??? Kupię, pochodzę i wtedy będę się wypowiadać, bo na
      razie nie mam doświadczeniasmile))) Kto wie niech pisze.
    • kakadu.pl Re: Kupujecie podróbki, tak szczerze? 24.02.10, 20:52
      Podróbki czasami mogą być wielką sztuką, nie jest łatwo podrobić coś
      perfekcyjnie. A co Wy na taką podróbkę niemowlaka z przymrużeniem oka:
      www.allegro.pl/item914927492_lalka_jak_prawdziwe_niemowle_reborn.html
      To trzeba mieć talent, żeby taką "podróbkę" stworzyć!!!!!!!
    • asfo Re: Kupujecie podróbki, tak szczerze? 15.06.10, 19:00
      Podróbek nie kupuję. Paradowanie z wielkim logo jakiejś firmy uważam za przejaw
      złego smaku. Wolę już jakiegoś no-name'a.

      Zdarzało mi się kupować anty-podróbki, czyli np. szyte w Indiach markowe ciuchy
      które poszły w świat poza główną dystrybucją i w związku z tym trafiły na rynek
      z usuniętym logo.
    • Gość: heniahenkowska Re: Kupujecie podróbki, tak szczerze? IP: *.218.151.59.static.telsat.wroc.pl 15.06.10, 21:52
      Podobne tak, podrobionych nie. Co innego ciuszek polskiego
      producenta wzorowany na czyms markowym (na czyms wzorowac sie
      trzeba, żeby było modnie),a co innego kłamstwo, że dana (odgapiona)
      rzecz jest danej marki (ma fałszywą metkę). Pomijam, że to
      złodziejstwo ze strony "producenta",to dla mnie wiocha.
      Często kupuję tanie rzeczy polskich producentów, ale nigdy podróbek.
      Nie wstydzę się kupić bluzki na targowisku (nie niby markowej, tylko
      zwykłej),ale spalilabym sie ze wstydu, gdybym miała nosić torebkę
      niby dolce&gabana.
    • maggi9 Re: Kupujecie podróbki, tak szczerze? 16.06.10, 10:41
      Zależy co.
      Nie kupuję ubrań, kosmetyków "adibas" czy "dolce&cabana".Oraz tych "idealnych"
      podróbek, które można znaleźć np na allegro(100ml perfum chanel za 60zł)itp.O
      ile ciuchy to obciach najzwyklejszy to podrabiane kosmetyki są moim zdaniem po
      prostu niebezpieczne i bym się bała ich używać.
      Kupuję za to np artykuły "podobne" w biedronce czy lidlu jakieś tam batony
      kokosowe wzorowane na bounty np.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka