tututka
16.05.10, 22:41
Witam,
córka mojej koleżanki strąciła ceramiczą umywalkę z szafki. Rozbiła
się w drobny mak. W sklepie zażądali oczywiście zapłaty za
zniszczony towar.
Z jednej strony ich rozumiem, ale z drugiej...
umywalka była nieprzymocowana do szafki, a szafka stała na palecie.
Wszystko to stało na sali sprzedaży. Po prostu chodzi się między
wyekponowanymi towarami i ogląda.
Jak sądzicie - musi zapłacić?
JMusi zapłacić?