Dodaj do ulubionych

Pakowanie zakupów do torby przy kasie

15.06.10, 18:54
Ktoś tu napisał, że denerwują go ludzie, którzy płacą kartą za drobne zakupy.
Mnie denerwują ludzie, którzy zamiast włożyć skasowane rzeczy z powrotem do
wózka, odjechać od kasy i się na spokojnie spakować, pakują zakupy od razu
przy kasie do toreb blokując przy okazji kolejkę. wink Szczególnie starszym
osobom potrafi to zająć sporo czasu, ale nie tylko.

W tym czasie kasjerka często zdąży już skasować część rzeczy należących do
kolejnej osoby, i potem się trzeba dodatkowo zastanawiać, który majonez jest czyj.

Cała kolejka posuwała by się znacznie szybciej gdyby ludzie umieszczali
skasowane rzeczy z powrotem w koszyku i pakowali je po odejściu od kasy.
Ciekawa jestem, czemu prawie nikt nie wpada na ten pomysł. wink
Obserwuj wątek
    • skiela1 Re: Pakowanie zakupów do torby przy kasie 15.06.10, 23:53
      "Cała kolejka posuwała by się znacznie szybciej gdyby ludzie umieszczali
      skasowane rzeczy z powrotem w koszyku i pakowali je po odejściu od kasy.
      Ciekawa jestem, czemu prawie nikt nie wpada na ten pomysł."

      A ja sie zastanawiam nad tym dlaczego nikt jeszcze nie wpadl na to,zeby robila
      to kasjerka.
      Po prostu uchwyty z torbami (albo na torby klientow) powinny byc tak
      usytuowane,zeby kasjer mogl swobodnie do nich pakowac towar.
    • error_05 Re: Pakowanie zakupów do torby przy kasie 16.06.10, 15:31
      nie, to jest wyłącznie wina sklepu. Kasjerki dosłownie rzucają
      produktami i walą wszystko na kupę. Może pracują na akord?
      W Wielkiej Brytanii kasjerzy czekają aż osoba spakuje swoje zakupy i
      dopierow wtedy "kasują" następnego klienta. I to jest moim zdaniem
      ok.
      • kkokos Re: Pakowanie zakupów do torby przy kasie 02.07.10, 19:44
        Kasjerki dosłownie rzucają
        > produktami i walą wszystko na kupę. Może pracują na akord?

        na tym forum (chyba) był już wątek o tym, z czego rozliczane są ekspedientki i
        tam któreś z nich pisały, że owszem, poniekąd pracują na akord - są rozliczane z
        tempa przesuwania rzeczy przed skanerem. dlatego nie reagują na prośby, by nie
        kasowały w takim zawrotnym tempie, że klient nie nadąża z pakowaniem i robi się
        jakaś koszmarna kupa towaru, dodatkowo to pakowanie utrudniająca.
        jeśli najpierw zapakujesz, potem zapłacisz, "opóźnienie" (to chore, by nazywać
        tę przerwę opóźnieniem) idzie na karb klienta. wszelkie przerwy w równym tempie
        nabijania cen idą na karb "lenistwa" lub "nieporadności" kasjerki. taki chory
        system.
        nie wiem, czy to prawda, ale niestety brzmi prawdopodobnie.
    • error_05 Re: Pakowanie zakupów do torby przy kasie 17.06.10, 16:41
      dzisiaj w kauflandzie glag mnie trafił.
      Starsza kobitka nie zdarzyłą sobie spakować produktów, a kasjerka
      zaczęła liczyć moje rzeczy i walić to wszystko na kupię. Za mną
      nikogo nie było.Ja miałam 10 produktów. Czy nie można było zaczekać
      z tym liczeniem moich zakupów. Świat by sie nie zawalił.
      • allija Re: Pakowanie zakupów do torby przy kasie 19.06.10, 01:17
        > dzisiaj w kauflandzie glag mnie trafił.
        > Starsza kobitka nie zdarzyłą sobie spakować produktów, a kasjerka
        > zaczęła liczyć moje rzeczy i walić to wszystko na kupię. Za mną
        > nikogo nie było.Ja miałam 10 produktów. Czy nie można było
        zaczekać
        > z tym liczeniem moich zakupów. Świat by sie nie zawalił.


        to czemu nie powiedziałas tego kasjerce? trzeba było od niej zażądać
        żeby poczekała z liczeniem. A jeśli starsza kobitka zabrałaby twoje
        zakupy, nawet przez nieuwagę mogłoby się tak stać.
    • catn1p Re: Pakowanie zakupów do torby przy kasie 18.06.10, 02:22
      Ja akurat sporych zakupów nigdy nie robię sama, więc problem się rozwiązuje, bo
      dodatkowa osoba jest w stanie na bieżąco uwinąć się z pakowaniem. Ale nawet
      jeżeli ktoś się z pakowaniem grzebie i wszyscy muszą czekać... hm, nie
      przeszkadza mi to za bardzo, świat się nie wali, nigdy nie robię zakupów na
      szybko, więc nie stresuję się tego typu sytuacjami, 5 minut w markecie w tę czy
      w tę, co za różnica. Uważam, że lepiej dać się babciom spokojnie spakować, a nie
      nad nimi warczeć. wink
      • lukrecja34 Re: Pakowanie zakupów do torby przy kasie 18.06.10, 08:03
        po pierwsze-j.w.,nie stresuję się bo po co? nie robię zakupów biegiem więc te 3
        minuty dłużej w kolejce mnie nie zbawi.zresztą każdy z nas kiedyś będzie stary i
        mniej sprawny wię c staram się być wyrozumiała
        po drugie ja pakuję zakupy na bieżąco-tzn. siatka naszykowana i to co już
        kasjerka nabije od razu pakuję.mam to opanowane do perfekcjismile i nawet jak nie
        zdążę przed zapłaceniem to i tak mam czas bo płacę zazwyczaj kartą więc mam
        dodatkową chwilę na dopakowanie
    • zettrzy Re: Pakowanie zakupów do torby przy kasie 18.06.10, 15:40
      dopiero w Polsce zaobserwowalam ten zwyczaj i dziwi mnie niepomiernie - w
      Stanach gdzie by sie nie poszlo (do najbardziej badziewnego marketu) ZAWSZE stoi
      przy kasie osobny czlowiek do pakowania i pakuje, o wiele lepiej i bardziej
      inteligentnie niz ja bym to zrobila... to od tych ludzi nauczylam sie ze
      konserwy kladzie sie na sam spod a chleb na wierzch, bo inaczej chleb sie
      pogniecie wink
      jesli ktos natomiast kupuje tylko sixpack i paczke lodow to jest osobna kasa
      express i wtedy sie pakuje sobie samemu, ale przy takiej ilosci towaru pakowanie
      trwa ulamek sekundy
      • allija Re: Pakowanie zakupów do torby przy kasie 19.06.10, 01:11
        to od tych ludzi nauczylam sie ze
        > konserwy kladzie sie na sam spod a chleb na wierzch, bo inaczej
        chleb sie
        > pogniecie wink


        to ciekawe... wydawało mi się, że zorientowanie się, iż konserwa
        jest cięższa od chleba i raczej ją właśnie kładzie się na spód torby
        nie wymaga jakiejś specjalnej inteligencji i nauk.
        A co do tematu wątku to warto mieć na uwadze nie tylko swój osobisty
        koniec nosa, w końcu sklep to nie twoja prywatna zagroda, wszyscy
        mają równorzędne prawa do zrobienia zaukpów. To że komuś nie chce
        się czekac kilka minut dłużej do kasy nie znaczy, że mam pełen wózek
        zakupów przerzucać dodatkowo po kilka razy "wte i wewte" czy pakować
        sie za kasą na podłodze bo nie widzę innej możliwosci przepakowania
        kilkudziesięciu produktów - robię duże zakupy i rzadziej.
        Jeśli tobie nie odpowiadają markety to zawsze są osiedlowe sklepiki
        gdzie nikt ci kasy nie zablokuje. Jak dla mnie to możesz sobie nawet
        pełen wózek zostawić pod kasą, mało mnie to ruszy. I tak bedę przy
        kasie pakować zakupy bo mam do tego prawo. I nie tylko nie płacę
        przed zapakowaniem tychże ale także nie płacę kiedy trzeba np.
        przynieść kod towaru z półki na hali, nie mam zamiaru czekać potem
        dodatkowo.
        • asfo Re: Pakowanie zakupów do torby przy kasie 19.06.10, 14:10
          > A co do tematu wątku to warto mieć na uwadze nie tylko swój osobisty
          > koniec nosa, w końcu sklep to nie twoja prywatna zagroda, wszyscy
          > mają równorzędne prawa do zrobienia zaukpów.

          Nie masz racji, ja raczej uprawiam altruizm - zwalniam szybciej kolejkę, dzięki
          czemu inni krócej w niej stoją. Nie stoję krócej, bo reszta społeczeństwa nie
          współpracuje. Co najwyżej sobie westchnę w duchu.

          Zakupy robię głównie w osiedlowym sklepie, gdzie nie ma nawet kasy z ruchomą
          taśmą i przychodzi się z własną torbą, bo foliówki są płatne.
          Wrzucenie zakupów z powrotem do wózka jest wygodne, bo mogę sobie spokojnie
          poukładać zakupy. Z kolei do dużego sklepu jedzie się zwykle samochodem i rzeczy
          z wózka pakuje się bezpośrednio do bagażnika - pakowanie ich przy kasie w niczym
          by nie pomogło, i tak trzeba jeszcze raz poprzekładać.

          • allija Re: Pakowanie zakupów do torby przy kasie 20.06.10, 23:37
            no jednak mylisz się, wrzucenie zakupów pojedyńczo do wózka i
            ponowne przepakowanie to dodatkowe kilkanaście /lub więcej/ kg do
            przerzucenia. To nie jest takie byle co. A do bagażnika wolę włożyć
            kilka toreb niż kilkanaście-kilkadziesiąt pojedyńczych produktów,
            szczególnie kiedy pada deszcz.
            • asfo Re: Pakowanie zakupów do torby przy kasie 21.06.10, 10:43
              Wszelakoż chyba trochę przesadziłaś z tym zarzucaniem mi egoizmu i innych wad
              charakteru. suspicious

              Mimo to twierdzę, że sumaryczny czas potrzebny na pakowanie nie zmienia się, bez
              względu na to, czy zrobisz to przy kasie, obok kasy, czy na parkingu.
              Kilkanaście kilogramów to nie jest jakaś bardzo duża ilość, szczególnie jak się
              nie podnosi tego naraz.
    • bella_cwir Re: Pakowanie zakupów do torby przy kasie 19.06.10, 22:19
      A mnie jeszcze trochę irytują harcerzyki, którzy się pojawiają przeważnie
      w okresach przedświątecznych.
      Kiedy to pakują nasze zakupy, ale oczywiście w zamian oczekują forsy.
      Ja rozumiem, że chcą zarobić, ale oni czasami są bezczelni.
      Wyrywają zakupy i reklamówki i ładują bez pytania, a potem morderczym wzrokiem
      patrzą i wyczekują aż im się wrzuci coś do puszki.
      Jest to o tyle chamskie, że stawiają człowieka przed faktem dokonanym.
    • hamerykanka Re: Pakowanie zakupów do torby przy kasie 21.06.10, 00:26
      Mnie to wlasnie dziwi. Przeciez kasjerka ma w reku produkty, wiec
      dlaczego nie pakuje?
      Zwykle kupuje w hipermarketach. Kasjerka obok siebie ma obrotowy
      stojak z reklamowkami i tam je zaraz po skasowaniu pakuje,
      tematycznie, mrozonki osobno, owoce osobno, chemia osobno. Ja tylko
      zdejmuje z wieszaka i laduje do wozka. Na koniec ona podlicza i
      place. Fakt, reklamowek wychodzi sporo, ale raz w tygodniu pakuje je
      i zawoze do sklepu i wrzucam do kartonu gdzie zbieraja do odzysku.
      Bedac rok temu w Polsce nie moglam wyjsc ze zdziwienia jak kasjerka
      rzucala moimi zakupami po ladzie, potem rzucala je za siebie i
      oczekiwala ja to wszystko spakuje i to szybko bo juz zaczyna kasowac
      nastepna w kolejce.
      • asfo Re: Pakowanie zakupów do torby przy kasie 21.06.10, 10:39
        Obecnie w Polsce w ramach działań proekologicznych prawie każdy chodzi z torbą
        wielokrotnego użytku. Mi to akurat odpowiada, bo faktycznie - przerób torebek
        znacznie spadł.

        W niektórych większych sklepach nadal pakują, ale zwykle robią to niechlujnie. W
        mniejszych nie pakują, a dodatkowo za reklamówki trzeba płacić.
          • f.l.y Re: Pakowanie zakupów do torby przy kasie 21.06.10, 12:27
            ja ustawiam towary z koszyka na taśmie tak, jak je potem chcę
            spakować, np na początek ciężkie typu zgrzewka wody, soki czy
            konserwy/słoiki itd..
            pakuję sama, nawet jeśli może to robić kasjerka lub harcerz

            pakuję przy kasie, w momencie kiedy kasjerka mówi kwotę do zapłaty
            ja już jestem dawno spakowana

            ale to fakt, że drażni mnie przy kasie osoba, która kiedy kasjerka
            liczy, nie robi nic, ani nie pakuje do siatek, ani do koszyka - dla
            mnie to zmarnowany czas tej osoby i mój..
    • ksywa Re: Pakowanie zakupów do torby przy kasie 21.06.10, 13:35
      Zawsze myslałam, że jestem jedyną osobą, którą takie sytuacje
      irytują. Irytują właściwie podwójnie, bo guzdrząca się osoba
      (pakująca zakupy dopiero po zapłaceniu, czy rozmawiająca przez
      komórkę w trakcie nieudolnego pakowania jedną ręką) po pierwsze
      manifestuje ogólny tumiwisizm i brak szacunku dla innych, a po
      drugie automatycznie zmusza mnie do "ustawiania" kasjerki, która nie
      wiedzieć czemu nigdy nie domyśli się, że nie chcę, żeby ciepała
      moimi zakupami albo na zakupy poprzedniej osoby, albo daleko, do
      drugiej przegrody tak, że muszę się przeciskać obok guzdrały na
      drugą stronę stanowiskauncertain Pakowanie zakupów tak żeby nie psuć innym
      nerwów naprawdę nie wymaga ani wielkiego pomyślunku, ani specjalnej
      sprawności, wystarczy patrzeć dalej niż koniec własnego nosa, a
      jednak... uncertain
    • labellaluna Re: Pakowanie zakupów do torby przy kasie 02.07.10, 17:15
      Za skandal uważam, że kasjerka nabija towary nowego klienta, gdy ten przed nim jeszcze nie zdążył się spakować, co skutkuje zmieszaniem towarów. Kasjerka powinna ZAWSZE poczekać, aż pierwszy klient zabierze swoje zakupy i dopiero zaczynać obsługę następnego. Tak jest na Zachodzie i nikt nie narzeka, że musi czekać. Nie każdy jest super sprawny, żeby mógł w mega tempie pakować wszystko jak leci. Co więcej, tam kasjerka najpierw pyta się, czy pomóc przy pakowaniu.

      Ja robię tak, że najpierw pakuję swoje zakupy i dopiero jak skończę płacę. Kasjerka czeka na mnie, ale za to nie miesza mi moich produktów z następnym klientem.

      Natomiast za naganne uważam rozmowy przez telefon podczas pakowania zakupów, co spowalnia kolejkę i jest po prostu niegrzeczne względem kasjerki, bo to też człowiek.
      • marinellla Re: Pakowanie zakupów do torby przy kasie 03.07.10, 16:18
        1.Nie wszędzie jest miejsce, żeby odturlać sobie koszyczek i
        spakować tam rzeczy.
        2.Nie każdy turla przed sobą koszyczek, niektórzy mają również
        koszyczki na rękę, zostawiane przed kasą.
        3.Przy obecnym tempie przerzucania zakupów przez kasjerki, nieraz
        niemożliwe jest sensowne spakowanie rzeczy tak, by np. bardziej
        kruche i delikatne na pewno się nie uszkodziły.

        Dlatego też ja (robiąc zazwyczaj zakupy na 1 osobę z nieturlającym
        się
        koszyczkiem) pakuję się możliwie sprawnie, ale ewentualne
        uwagi ze strony klientów za mną mnie szczególnie nie obchodzą.
        Kiedyś stała za mną taka babka, przez całą kolejkę trykała mnie
        koszyczkiem w siedzenie, a na koniec uraczyła mnie opieprzem, jak to
        ja się beznadziejnie wolno pakuję (w Polo Markecie, gdzie miejsca na
        zakupy za kasą mało). No niestety, jak człowiek wraca z zajęć i ma
        już jedną siatkę w jednej ręce, to automatycznie nie wyrastamu
        trzecia ręka i nie pakuje się w okamgnieniu. Więc pani odparłam
        uprzejmie, że jakby mnie nie pukała w pupę przez ostatnie 10 minut,
        to może i by mi się chciało pospieszyć.

        I wszelkim wkurzonym z postów powyżej zapewne odpowiedziałabym
        podobnie. Jeśli tak bardzo chcecie mieć te 5 minut więcej w ciągu
        dnia, nie czytajcie forówsmile
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka