Co wyrzuciliscie z lodowki po 26 grudnia?

28.12.10, 02:02
Swieta swieta i po swietach,tylko co zrobic z zalegajacymi resztkami jedzenia?
Zeby przygotowac ulubione potrawy swiateczne kupujemy duzo za duzo.
Zapelniamy lodowki po brzegi nie myslac o tym,ze polowa sie po prostu zmarnuje.
    • nuova Re: Co wyrzuciliscie z lodowki po 26 grudnia? 28.12.10, 08:27
      Nie było świąt tylko zwyczajny weekend. Jedzenia od dawna nie wyrzucam, a jeśli coś mi nadbywa (pieczywo i czasem wędlinę lub ryby), to wieszam w siatce przy koszu, co przy ostatnich mrozach wisi jakby w lodówce, a co najważniejsze znika szybciej niz się tam pojawiło smile
      Wracając do tematu posta - niczego nie wyrzuciłam po ubiegłym weekendzie.
      • anula36 Re: Co wyrzuciliscie z lodowki po 26 grudnia? 28.12.10, 08:48

        Zapelniamy lodowki po brzegi nie myslac o tym,ze polowa sie po prostu zmarnuje.

        No to czas najwyzszy pomyslec. ja mysle i dzieki temu nie musialam niczego wyrzucac.
        • mayessa Re: Co wyrzuciliscie z lodowki po 26 grudnia? 28.12.10, 10:26
          U mnie kawałek sernika - nie udał się teściowej, mimo to próbowaliśmy go jeść. W końcu część trafiła do kosza. Reszta rzeczy zjedzona lub zamrożona. Jak zwykle.

          Ale jak widziałam jakie ludzie ilości pieczywa kupowali to mi się słabo robiło; wielkie reklamówki pełne chleba, często też tego bardziej "wyszukanego", który przypuszczam był kupiony po to by ładnie wyglądać a nie zjeść go.
          • nioma Re: Co wyrzuciliscie z lodowki po 26 grudnia? 28.12.10, 14:38
            Nic.
            Jesli zostaje u nas pieczywo to suszymy i potem zabieramy do stajni, dla koni.
            Okruszki, kawalki ciastek sypiemy ptakom.
            Jak robilam przedswiateczne zakupy to w sklepie mialam najmniej zaladowany wozek. Okazalo sie, ze wczesniejsze planowanie: na kartce co ugotuje, na drugiej kartce co musze kupic - to byl bardzo dobry pomysl. W tym roku nic sie nie zmarnowalo.
          • skiela1 Re: Co wyrzuciliscie z lodowki po 26 grudnia? 28.12.10, 15:57
            Wyrzucilam surowke z kiszonej kapusty.
            Kapusta ze sloika juz doprawiona,cos w niej bylo nie tak....nie smakowala nam .
    • poziomka001 Re: Co wyrzuciliscie z lodowki po 26 grudnia? 28.12.10, 15:28

      Nic.
    • nadia_m Re: Co wyrzuciliscie z lodowki po 26 grudnia? 03.01.11, 15:18
      Nic, ale u nas sie nie urzadza "tradycyjnych Swiat", wigilii z 12 potrawami, 3 rodzajow mies i 5 rodzjow ciast.
      W wigilijny wieczor jemy postna kolacje (przystawka, pierwsze danie, drugie danie)) male porcje, wszystko na bazie ryb
      W swieta (25,26) jemy obiady na goraco,szykowane na biezaco, znow porcje normalne, bez "zapasow",potem podwieczrek (jakies ciasto, kawa, herbata); po obiedzie i podwieczorku, kolacja raczej odpada
      • dede43 Re: Co wyrzuciliscie z lodowki po 26 grudnia? 03.01.11, 17:25
        Trochę sałatki jarzynowej.
    • marikooo Re: Co wyrzuciliscie z lodowki po 26 grudnia? 04.01.11, 21:32
      No i teraz ci, którzy coś wyrzucili, boją się przyznać wink
      Chleb wyrzuciłam. I resztkę sałatki owocowej.
    • sibeliuss Re: Co wyrzuciliscie z lodowki po 26 grudnia? 04.01.11, 22:54
      Lodówkę, niestety.
      • spirit_of Re: Co wyrzuciliscie z lodowki po 26 grudnia? 07.01.11, 13:36
        Reszte salatki ziemniaczanej. Po Sylwestrze tez. Znaczy, salatki definitywnie za duzo bylo zrobione.
        • irenka82 Re: Co wyrzuciliscie z lodowki po 26 grudnia? 09.01.11, 19:04
          nic, z trudem wszystko powyjadaliśmy. Nawet nie dało się przemycić do pracy, bo każdy miał dość swojego, to co jeszcze będzie cudze zjadał.
    • kiki.zmora Re: Co wyrzuciliscie z lodowki po 26 grudnia? 09.01.11, 19:16
      Nic. Ale tylko dlatego, że w porę pomroziłam co się dało, resztę zjedliśmy. "Zapasów" ze świąt mamy jeszcze na dwa obiady.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja