Dasz się znowu nabrać? czyli o wyprzedażach

28.12.10, 08:19
"W Orsayu z wyprzedaży nie skorzysta fan zimowych spacerów, bo największe przeceny obejmują T-shirty z krótkim rękawem, a w Jackopcie taniej kupić można tylko kilkanaście rzeczy. Reszta jest już w normalnych cenach.
Najbardziej zdziwieni byli klienci Body Shopu. Mimo tabliczek o wyprzedaży ani jedna cena nie była tutaj niższa. - Wyprzedaż będzie, ale dopiero od wtorku - wyjaśniała klientom ekspedientka. W Camaieu wyciągnięto ciuchy z zeszłorocznych kolekcji."

Tekst linka
    • sibeliuss Re: Dasz się znowu nabrać? czyli o wyprzedażach 28.12.10, 09:07
      Nie dam, bo w tym roku wyprzedaże mnie nie interesują. Postanowiłem "dodrzeć" stare łachy i nie interesuje mnie, że być może są pase.
      • skiela1 Re: Dasz się znowu nabrać? czyli o wyprzedażach 28.12.10, 19:30
        A ja wybywam do sklepu,ale obiecuje sobie,ze na portki nawet nie spojrze.
        Butow i swetrow jednak nie ominesmile
        • k1234561 Re: Dasz się znowu nabrać? czyli o wyprzedażach 29.12.10, 17:28
          W Marks & Spencer też rzekomo przeceny.Ale nie wiadomo na co,bo jak mój tata chciał sobie kupić podkoszulki to sprzedawca powiedział,że na to nie ma przeceny.Podobno przecena jest ale na jakieś badziewne produkty,co stoją i stoją cały rok.Takie przeceny to mnie mało interesują.Nie dam się nabrać.Czekam do połowy stycznia,bo muszę kupić córce buty narciarskie.Zobaczymy co pokażą sklepy sportowe
    • nuova Re: Dasz się znowu nabrać? czyli o wyprzedażach 30.12.10, 07:39
      Ja budze się na sale zawsze za późno smile)) Mam typowy damski rozmiar buta, wiec ciezko mi znaleść coś na nogi, spodni nie kupuję w sieciówkach tylko w sh, bluzeczki w sieciówkach to szmaty albo w stylu techniarsko-gimnazjalnym, więc całkiem odpada i kupuję je w sh = mam pewność, że drugiej takiej samej nie zobaczę na czyimś grzbiecie, swetry i sweterki głównie w sh, ale jakbym dopadła jakiś ładny na wyprzedaży, to nie pogardzę. Tylko, że dla samych swetrów nie chce mi się pchać do pzrepełnionych C.H.-R. smile
    • dede43 Re: Dasz się znowu nabrać? czyli o wyprzedażach 02.01.11, 13:31
      Kupiłam dżersejową kieckę w Camaieu, bo mi się piękny pasek już drugi rok marnował. Przecena z 129 na 89 - czyli nie rewelacja, ale to było jeszcze przed Nowym Rokiem. Kwota przeceny autentyczna, bo tę sukienkę już w listopadzie oglądałam, ale taki ciuch nie był wart kwoty powyżej stówki, więc wówczas zrezygnowałam.
      W lutym zapoluje na nowe muszkieterski, bo moje 2 letnie zaczynają już ciut przemakać.
    • kanna Re: Dasz się znowu nabrać? czyli o wyprzedażach 02.01.11, 15:01
      Do przecen - podobnie jak do wszystkigo - podchodzic nalezy z głową. Tzn. warto znać ceny PRZED wyprzedazowe, wiedzieć, ze niektóre rzeczy nie bywaja wcale przeceniane, że wyciaga się rzeczy z zeszłorocznych kolekcji i przemetkowywuje ceny w górę, aby potem obnizyc uncertain

      Jak sie o tym pamięta, to sporo rzeczy da sie kupić w dobrej cenie smile ja 90 % ubrań dzieciowych kupuje na wyprzedażach,w 2-3 sklepach, bo nie mam cierpliwości sprawdzania cen regularnych w innych.
    • holdyourhorses Re: Dasz się znowu nabrać? czyli o wyprzedażach 04.01.11, 22:55
      Ja trafiłam przypadkowo w Zarze na przecenę płaszcza (zimowego, z dużym kapturem smile) i już mi niczego więcej nie trzeba ;D A zdążyłam się już pogodzić z faktem, że sobie go muszę odpuścić ;P
      Przeceniony był z 400 na 300.
      • sojkaj2 Re: Dasz się znowu nabrać? czyli o wyprzedażach 05.01.11, 09:28
        A ja korzystam z przecen z reguły w lutym. Wtedy faktycznie jest duuuużo taniej no i ubrania przeszły próbę wytarmoszenia przez setki rąk - widać od razu, które wyszły z niej zwycięsko, czyli jakość ok. Tylko wtedy z rozmiarami kiepsko bywa. Ale coś można upolować.
        A w tym roku początek stycznia i proszę - i buty z rabatem 25% i bluzka imprezowa 50% i żakiecik i bluzeczka 20%. Może to nie megaprzeceny, ale 59zł za bluzeczkę wygląda o wiele lepiej niż 129 smile
    • neith87 Re: Dasz się znowu nabrać? czyli o wyprzedażach 05.01.11, 16:44
      Na szczęście jestem w trakcie diety (podczas której zrzuciłam już 10,5kg, a zamierzam jeszcze ok 10 wink), więc uważam, że nie ma sensu pchać się teraz do sklepów na wyprzedaże, bo nie wiadomo, czy za miesiąc-dwa zakupione ubrania będą jeszcze na mnie pasować... Poza tym wręcz pałam nienawiścią do zatłoczonych centrów handlowych - wolę się wybrać w środku tygodnia, gdy pozostali ludzie siedzą w pracy lub szkole, a ja mogę spokojnie poszukać ubrań w sklepach smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja