skiela1
05.10.07, 15:41
Carrefour będzie otwierał nieduże sklepy osiedlowe. Zmienia też szyldy i
ofertę w Albertach.
Sklepy Albert zaczynają znikać z Warszawy. Od wczoraj pierwszy z nich działa
już pod szyldem Carrefour.
Carrefour za Alberta
Dziesięć miesięcy temu zapadła decyzja, że Carrefour przejmie sieć sklepów
Aholda - Albert i Hypernova, trzy miesiące temu zgodził się na to Urząd
Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Pierwsze (największe) właśnie zmieniły
szyld, wnętrze, wybór towarów. W Warszawie na razie przemianowany został tylko
sklep w Galerii Mokotów, który ma 3,5 tys. m kw. powierzchni.
- Będzie więcej miejsca na nowości i promocje. Znacznie powiększy się dział
artykułów przemysłowych. Więcej będzie produktów polskich i lokalnych.
Wprowadzimy tradycyjne działy, na przykład z mięsem. Będzie więcej kas i
dodatkowych usług, takich jak opłacanie rachunków itp. - wyliczał zmiany
François Melchior de Polignac z Carrefoura podczas konferencji prasowej. - A
to wszystko powinno sprawić, że w ciągu trzech lat obroty tego sklepu wzrosną
o 20-40 proc.
Nowo otwarty Carrefour sprawia wrażenie większego niż Albert. Jest jaśniej,
przestronniej, ale też bardziej "supermarketowo", np. towary stoją na
podłogach, nie ma staranniej zaaranżowanych stoisk. Pierwszego dnia
działalności nowego sklepu sporo półek świeciło jeszcze pustkami (zwłaszcza z
nabiałem), a kasjerki nie wiedziały, jak sobie poradzić z kartami
lojalnościowymi Carrefoura. W ofercie jest nieco więcej artykułów
przemysłowych, ale np. baterie tylko marki własnej; brakuje również typowego
carrefourowskiego pieczywa.
Nowy właściciel zapowiada, że przejmuje wszystkie zobowiązania Alberta wobec
klientów: gwarancje, reklamacje, bony.
Zmiany w pozostałych sklepach mają się zakończyć do połowy przyszłego roku.
Koszt takich zmian wprowadzanych w większych sklepach to około 1,5 mln zł, zaś
w mniejszych 700-800 tys. zł.
5 minut od domu
Drugą nowością Carrefoura są małe sklepy osiedlowe - Carrefour 5 minut. Mają
działać na zasadzie franczyzy.
- Po raz pierwszy będziemy mieć w Polsce sklepy osiedlowe - cieszy się Tareck
Quaibi z Carrefoura.
Jak będą wyglądały? Mają mieć od 80 do 500 m kw. powierzchni, na której
zmieści się 2,5-4,5 tys. produktów. Wśród nich znajdzie się sporo artykułów
świeżych oraz działy tradycyjne, z pełną obsługą - np. z pieczywem czy wędlinami.
- W Carrefour 5 minut będziemy prowadzić agresywną politykę cenową. Ale nie
chodzi nam o to, żeby ceny były na takim poziomie jak w hipermarketach, tylko
żebyśmy stali się konkurencją dla innych sieci sklepów osiedlowych, na
przykład Żabki - tłumaczy Tareck Quaibi.
Firma nie podaje jeszcze konkretnych lokalizacji w stolicy; na razie ruszył
pierwszy taki sklep w Lesznie