ludwik
18.05.09, 17:46
Dziś znalazłem papierosa w mrożonej zupie Hortex. A dokładniej poczułem coś dziwnego w ustach i wyjąłem z nich zużyty filtr (jeśli ktoś jest zainteresowany to zrobiłem zdjęcie).
Była to "Zupa prezydencka" z serii mrożonek do robienia zup Hortex-u. W czasie jej gotowania w mieszkaniu wyraźnie pachniało papierosami, ale nie skojarzyłem tego z zupą - bez zastanowienia zwaliłem w myślach winę na sąsiadów. Gotowa zupa też pachniała dziwną spalenizną, ale byłem głodny i postanowiłem nie przejmować się swoimi wrażeniami. Niestety bardzo szybko poczułem w ustach coś dziwnego i wyjąłem z nich filtr od papierosa. Został on dokładnie wyprany w czasie gotowania, ale da się zauważyć, że z jednej strony jest ciemniejszy, więc przypuszczam, że nie jestem pierwszą osobą, która miała go w ustach. Reszta papierosa rozpadła się w czasie gotowania w zupie.
Stało się to jakieś 10 minut temu, od tej pory próbuję bezskutecznie dodzwonić się do infolinii Hortexu i zapycham się chlebem, żeby zabić drapiący smak tytoniu w gardle. Dodam, że ani ja, ani nikt w naszych domu nie pali. Nigdy nie miałem papierosa w ustach... do tej pory.
Oznakowanie (numer serii?) nadrukowane na opakowaniu to 4B2301091314.