veni23
12.06.09, 17:46
Co mnie gryzie.
Gryzie mnie to, że nie mogę pojąć, dlaczego duża butelka jakiegoś produktu musi koniecznie mieć ogromniastą dziurę, przez którą nie sposób wylać tyle produktu ile trzeba, tylko zawsze więcej. Czy to taki chłyt małketingowy, żeby kupić w teorii Więcej&Taniej, a w rzeczywistości zafundować sobie jedynie złudzenie oszczędności?
Kupiłam niedawno "rodzinne" opakowanie szamponu dla dzieci i przez ten wiegachny wlew zawsze użyję więcej, niż powinnam. Zawsze. Z małą butelką i małą w niej dziurką nie mam problemu.
Czy tylko ja tak mam?