ewazdrzewa7
23.06.09, 10:48
Witam!
Za miesiąc będe mamą i już teraz sen z powiek spędza mi miesięczny
koszt "utrzymania"dziecka. Oczywiście ile by to nie kosztowało, to
dziecko chccialam i chce mieć. Część wydatków mozna ograniczyć, np a
kupiłam wózek polskiej marki, który spełniał wszytkie moje kryteria
za 1500 zl, wozki zachodnie spelniajace takie same kryteria sa o
jakies 600-1000 zł droższe. Ale niektórych wydatków nie da się
ograniczyć, np kupna zabawek i innych "gadzetów", które przydają sie
dziecku na krótko. Może więc rodzice mogliby się miedzy soba
powymieniać, np oddając niepotrzebne juz rzeczy dzieciece otrzymując
w zamian coś przydatnego (np ksiazki). Jedostkowa oszczednosc moze
bylaby niewielka, ale gdyby zebrac calosc kosztow wychowania dziecka
to juz moze uzbierac sie np pol dobrego samochodu. Co o tym myślicie?