Otyłość to wina koncernów spożywczych

07.07.09, 00:57
Nowoczesnym przekąskom, takim jak batony, płatki śniadaniowe czy gotowe
zestawy obiadowe nie sposób się oprzeć. Dlaczego?
facet.interia.pl/forma/news/otylosc-to-wina-koncernow-spozywczych,1332595,2633
    • coralin Re: Otyłość to wina koncernów spożywczych 07.07.09, 14:18
      Ludzie sa uzależnieni od cukru. Złą robotę wykonały reklamy wmawiające, że
      owocowe jogurty czy płatki śniadaniowe są zdrowe. Tam jest masa cukru,że o
      innych dodatkach nie wspomnę.
      Owszem naturalny jogurt zmieszany z owocami jest zdrowy, tak samo zwykłe płatki
      owsiane zalane mlekiem z dodatkiem suszonego owoca. Ale te gotowe płatki
      sklepowe czy kolorowe jogurty to nic lepszego od batonów. Jesli człowiek nie je
      za wiele przetworzonej żywnosci to naprawdę te kolorowe jogurciki sa dla niego
      przesłodzone. Szkoda, bo(mimo chemii) lubię smak jabłkowo-miętowy pitnych
      jogurtów. Ale dlaczego sypia tyle cukru???
      • mimose Re: Otyłość to wina koncernów spożywczych 07.07.09, 16:48
        Dokładnie, ludzie zazwyczaj patrzą na zawartość tłuszczu. Co z tego, że jest
        niska, skoro cukru trzy razy więcej. A cukru nie odstawia się tak łatwo, bo -
        jeśli dobrze pamiętam - to trzy miesiące zajmuje jako tako odzwyczajenie się od
        słodkiego.
      • nuova Re: Otyłość to wina koncernów spożywczych 08.07.09, 12:41
        W jogurtach pitnych jest syrop owocowy, jak ja to nazywam, dlatego one sa takie
        słodkie crying
    • zettrzy Re: Otyłość to wina koncernów spożywczych 07.07.09, 19:39
      aha... jak to ujal sedzia w sprawie o roztytanie populacji, ktora
      jakis otylec wytoczyl makdonaldowi, "kazdy z nas jest odpowiedzialny
      za wlasne decyzje i zaden producent nie jest w stanie zmusic nas do
      nadmiernej konsumpcji"

      sprawe wyrzucono na smietnik

      ile razy czytam te "nie sposob sie oprzec", "producenci zywnosci sa
      odpowiedzialni za otylosc", zawsze sie zastanawiam jak to jest ze
      miliony ludzi opieraja sie na maksa, nie zra siedmiu obiadow na raz,
      i jednak nie tyja? w koncu co jak co, ale decyzje zywieniowe leza
      totalnie w naszej gestii, i jesli cos je ogranicza to raczej zakres
      budzetu lub dostep to jakichs rodzajow jedzenia, wiec naskakiwanie
      na producentow ma posmak oskarzania fabryki nozy o morderstwo bo
      ktos sie posluzyl nozem przy mokrej robocie

      ja w ogole nie jem zadnych batonow, bo mi nie przechodza przez
      gardlo, no paskudnie smakuja, to samo o zestawach obiadowych, co do
      platkow sniadaniowych to owszem, zalane mlekiem sa jak raz ale jakby
      sie od nich tylo to bylabym szersza niz dluzsza a nie jestem, wiec
      co grane? zreszta z tych platkow tez kupuje tylko jeden rodzaj, taki
      z rodzynkami, bo inne sa niejadalne

      "czas przestac obwiniac ludzi ze sa otyli" - czyli co, ci ludzie to
      stado baranow, niezdolnych do podjecia nawet tak malej decyzji jak
      co sie zje na obiad? czas zaczac myslec przy zakupach, raczej
    • marajka Re: Otyłość to wina koncernów spożywczych 08.07.09, 20:17
      Nie liczac ludzi chorych, grubi sa sami sobie winni. Mniej jesc po prostu. Nie
      sposob sie oprzec...Tak, na kogos trzeba wlasne niedbalstwo zwalic.
      • oregano1 Re: Otyłość to wina koncernów spożywczych 17.07.09, 23:32
        Faktycznie niektórzy otyli sa sobie sami winni,ale ogromna ich
        częsc to ludzie chorzy ,ze złą przemianą materii,należy im
        wspolczuc,a nie negować(ja niestety należe do grona tych ,co lubią
        to co dobre,i w dużych ilosciach to co zkazane,na szcześie mój maż
        od wielu lat twierdzi,że 'kochanego"ciałka nigdy dosc -nie mam
        strasznej nadwagi,ale...te pare kg mniej byłoby super).
        • zettrzy Re: Otyłość to wina koncernów spożywczych 18.07.09, 15:35
          oregano1 napisała:

          > Faktycznie niektórzy otyli sa sobie sami winni,ale ogromna ich
          > częsc to ludzie chorzy

          w zyciu nie widzialam otylego chorego, a wychowalam sie w rodzinie
          lekarza i spora czesc dziecinstwa spedzilam w szpitalu miejskim
          duzego miasta
          tyle ze, otylosc sprawia zapadalnosc na prawdziwe choroby, i potem
          sie jedno miesza z drugim i szuka latwych wymowek
Inne wątki na temat:
Pełna wersja