Goraczka szkolnych zakupow...oszczedzamy?czy nie?

24.08.09, 19:41
Wakacje jeszcze trwaja, a mlodsze dzieci juz od tygodnia ciagna rodzicow do
sklepow,tak starsze czekaja do wrzesnia....

Ile kosztuje was wyslanie dziecka do szkoly?
Oszczedzacie na wyprawce szkolnej?
dla niektorych jest to nie lada wyzwanie dla domowego budzetu,podczas gdy dla
innych wydanie 200 zl.za szkolny tornister to dobry zakup,bo podobno wystarczy
na kilka lat.
Tylko....ktore dziecko chce nosic ten sam tornister kilka lat?wink))

Jak z tymi wydatkami jest u Was?
    • daaana Re: Goraczka szkolnych zakupow...oszczedzamy?czy 24.08.09, 20:43
      skiela1 napisała:

      > Tylko....ktore dziecko chce nosic ten sam tornister kilka lat?wink))

      Wlasniesmile
      Ktore charaktery z Disneya sa teraz na topie?
      • skiela1 Re: Goraczka szkolnych zakupow...oszczedzamy?czy 25.08.09, 00:13
        Wypadlam z tematusmile
        Moje dzieci juz tornistrow nie potrzebujasmile
        • hiacynta333 Re: Goraczka szkolnych zakupow...oszczedzamy?czy 25.08.09, 02:23
          Plecaki mam z zeszłego roku,zeszyty kupiłam po 1zł w realu,piórniki
          po 3 zł z wyposażeniem.Resztę kupię w razie potrzeby.Najdroższe były
          książki-4 kl.podstawówki i 2 gimnazjum-500 zł.Większość książek to
          muszą być nowe wydania,a ćwiczenia to wiadomo.
          • skiela1 Re: Goraczka szkolnych zakupow...oszczedzamy?czy 25.08.09, 04:55
            "Większość książek to
            muszą być nowe wydania,"

            To jest w pewnym sensie zdzierstwo,bo nie wierze,zeby program nauczania zmienial
            sie co roku.
            • k1234561 Re: Goraczka szkolnych zakupow...oszczedzamy?czy 25.08.09, 06:07
              Córka od września pójdzie do II klasy.Książki wszystkie nowe,cały
              pakiet zamówiony przez szkołę w księgarni i tam też do odbioru przez
              rodziców,kosztował 200 zł.
              Kredki, farbki, zeszyty,bloki,pędzelki,kleje,pisaki,długopisy
              (koniecznie wymazywalne miały być wink ),trampki na wf,podkładka na
              ławkę w klasie wszystko najlepiej z motywem Hanny Montany,High
              school musical,lub Hello Kitty,kosztowało mnie jakieś 800 zł.
              Plecak na kółkach po I klasie był w stanie idealnym,podbnie jak
              piórnik saszetka,więc przejdą z córką do II klasy.
              Ja zwykle kupuję te rzeczy w hurtowni papierniczej i bynajmniej
              wyleczylam się z kupowania tanich rzeczy,bo są za drogie w
              eksploatacji.
              Wszystko kupuję dobrych sprawdzonych firm czyli Faber-
              Castel,Stabilo,Staendtler,Herlitz,Bic.Z zeszytami,to już różnie,bo
              córka chciała z osławiona Hanną Montaną,a te cóż są nieco droższe.
              Tak więc mnie wyprawka wyniosła jakieś 1000 zł.Na szczęście mam
              tylko 1 dziecko.
              • zlotajagoda Re: Goraczka szkolnych zakupow...oszczedzamy?czy 25.08.09, 12:27
                "bynajmniej" - wcale, zupełnie, ani trochę, zgoła

                "osławiony" - mający złą sławę

                Oj,warto by było wrócić do szkoły, warto...
                • swintushek Re: Goraczka szkolnych zakupow...oszczedzamy?czy 25.08.09, 22:59
                  zlotajagoda <żółwik> ;DD
                  Też to chciałam napisać.
      • sirsa-sana Re: Goraczka szkolnych zakupow...oszczedzamy?czy 25.08.09, 15:34
        Troszkę w temacie przedszkolnych zakupów - czy ktoś doradziłby krzesło/fotel do biurka dla nastolatka jakiejś sensownej firmy, które nie wykrzywi kręgosłupa w chińskie (nota bene) osiem, w cenie no tak do 300, 400 pln? Może namiary na sklep.. Sprawdziwszy na aukcjach w necie, doszłam do wniosku, że większość oferowanych krzesełek może posiadać wątpliwe pochodzenie, zazwyczaj danych producenta brak.
        • skiela1 Re: Goraczka szkolnych zakupow...oszczedzamy?czy 25.08.09, 16:19
          Moja corka (juz studentka) do dzisiaj ma biurko i krzeslo z IKEA.
          Kupilismy gdy byla w ....6 klasie.
          Wysokosc blatu jest regulowana,wiec biurko roslo razem z niasmile
        • agatek72 Re: Goraczka szkolnych zakupow...oszczedzamy?czy 25.08.09, 22:08
          www.centrumkrzesel.pl/przedmiot.php?itemshockbrazy/biuro/Webst@r_R_d.jpg&itemno=16&type=37-48-41-49-9
          polecam,
          wygodne, w sumie dość drogie ale po obejrzeniu tego co jest na rynku doszłam do
          wniosku że nie mam tyle pieniędzy żeby co chwila wydawać stówę na nowe krzesło
          bo stare się rozwali.
          Firma co prawda poleca model Smart ale po przetestowaniu przeze mnie i dziecko
          (7 lat) doszliśmy do wniosku że ten jest wygodniejszy i praktyczniejszy i co
          najważniejsze jest to jeden z niewielu modeli które nie mają wybrzuszenia
          podpierającego kręgosłup, które może jest zdrowe ale wg mnie nieakceptowalne.
    • des4 jak gorączka??? 25.08.09, 10:03
      poszliśmy z dzieciakiem do marketu, potem do sklepu z art. szkolnymi
      i ksiazkami...po połtorej godzinie zakupy szkolne były z głowy...

      czym tu się "gorączkować???
      • karol64 Re: jak gorączka??? 25.08.09, 11:39
        des4 napisał:
        > czym tu się "gorączkować???

        Jak ktoś lubi...
    • mango_mango Re: Goraczka szkolnych zakupow...oszczedzamy?czy 25.08.09, 12:08
      jedno dziecko w 1 podstawowki, drugie w 4. dwa komplety ksiazek
      ponad 500 pln. zeszyty, farby, bloki, kredki, plastelina czyli tzw
      wyprawka - dowiem sie dopiero po rozpoczeciu roku, ale tez minimum
      100, worki maja z zeszlego roku, ale stroje na wf musze kupic nowe,
      bo wyrosli. plus obuwie na nowy sezon no i troche ciuchow musialam
      kupic swiezych, bo przez wakacje zdarli to, co mieli. plecaki z
      zeszlego roku, zainwestowalam w fajne i ani sie nie rozwalily, ani
      nie znudzily. zaraz na poczatku oplaty - ubezpieczenie, komitet,
      ochrona, wyjdzie okolo 250 za dwoje dzieci. a potem to juz jak leci -
      wycieczki, kino, zdjecia, imprezy klasowe, imiieniny
      wychowawczyni... niech sie nikt nie łudzi, że wydatki na szkolę to
      tylko ksiazki zeszyty i da sie zamknac w dwustu zlotych. nie mam
      pojecia, jak sobie radza rodzice trojki i wiecej dzieci.
    • dzioucha_z_lasu Re: Goraczka szkolnych zakupow...oszczedzamy?czy 25.08.09, 12:16
      No co Wy... przecież edukacja jest bezpłatna.. big_grin
      • bytom6 Re: Goraczka szkolnych zakupow...oszczedzamy?czy 25.08.09, 12:56
        służba zdorwia też jest bezpłatna, to nie znaczy, że leki w aptece
        dostaniesz za darmo, jełopku
        • skiela1 Re: Goraczka szkolnych zakupow...oszczedzamy?czy 25.08.09, 16:22
          Sam jestes jelopek,jezeli nie pojales aluzji.
      • skiela1 Re: Goraczka szkolnych zakupow...oszczedzamy?czy 25.08.09, 16:20
        dzioucha_z_lasu napisała:

        > No co Wy... przecież edukacja jest bezpłatna.. big_grin
        >

        tjaaasmile
      • wislalksaks Re: Goraczka szkolnych zakupow...oszczedzamy?czy 25.08.09, 16:51
        jak rodzice tak narzekają to może taniej będzie zapłacić niani na 8h dziennie - i nauczy świetnie
        ja ide do 3 liceum i na książki wydałem 130 zł , a na przybory i zeszyty może z 20 zł ( zeszyt w dyskoncie kosztuje 0.99 zł)
        więć nie pie..... że trzeba wydać 1000 zł - rodzice sami są sobie winni
    • gosiajanda Re: Goraczka szkolnych zakupow...oszczedzamy?czy 25.08.09, 12:19
      ja mam troje. blizniaczki idą do przedszkola - kupić wyprawkę.
      Synek do I klasy - wydałam 100 zł (w tym plecak Spidermana za 24
      PLN - z promocji normalnie kosztuje 80). Podręczniki kupuje szkoła -
      300 zł. sTROJU NA WF NIE KUPIŁAM, worka też nie.
      Na razie nie jest żle. Gorzej, jak dziewczynki za 3 lata zaczną
      chodzić do szkoły. To dla 3 wszystko kupić? Muszę już zacząć
      oszczędzaćsmile Najważniejsze, by się dobrze czuli w szkole.
      • mango_mango Re: Goraczka szkolnych zakupow...oszczedzamy?czy 25.08.09, 12:23
        fajny uklad, dziewczynki bliźniaczki i starszy chłopiec. mam
        nadzieje, że przedszkole i szkoła bardzo im się spodobają.

        Zapomniałam dodać, że książki kupuję wyłącznie na allegro, jest po
        prostu sporo taniej, no i wszystko w jednym miejscu, nie biegam po
        ksiegarniach. worki, plecaki, piorniki tez dobrze znalezc na
        aukcjach, zawsze jest taniej no i ciekawsze wzory mozna znalezc.
      • skiela1 Re: Goraczka szkolnych zakupow...oszczedzamy?czy 25.08.09, 16:28
        "Najważniejsze, by się dobrze czuli w szkole. "

        no wlasnie...
        czytalam wczoraj o dzieciach,ktorych rodzice nie moga sobie pozwolic na "markowa
        wyprawke" i byla tam wypowiedz dzieci takich 8-12 lat,ktore bez skrupolow
        stwierdzily,ze ...z takim sie nie zadaja....albo to jest klub 'myszki' i
        wszystko mamy z myszkami a kto nie ma to odstaje...
        Tak wiec z tym samopoczuciem dzieciakow moze byc roznie.
        • skiela1 Re: Goraczka szkolnych zakupow...oszczedzamy?czy 25.08.09, 16:30
          skrupulow*

          byka strzelilamuncertain
      • forumowiczekinc Re: Goraczka szkolnych zakupow...oszczedzamy?czy 25.08.09, 20:19
        śmieszą mnie wypowiedzi niektórych-np.że worka na buty kupił bądź
        nie- chyba worek to nie taki wielki wydatek -w biedronce dziś
        widziałam po 1,40 zł i jak ktoś nie jest przeambitniony to wiele
        takich bzdurnych rzeczy może tanio kupić , a jak ktoś ma kilka
        dzieci to zawsze młodszy może np.strój na w-f po starszym bracie
        nosić ,nie wierze ze przez rok się tak zniszczył żeby nie mógł go
        nosić,mój idzie do 2 klasy -tornister ma z zeszłego roku-co prawda
        jest super firmowy ale to bardziej ja na niego nalegałam niż
        młody,strój na wf ma z zeszłego roku, zeszyty kupione w
        supermarkecie w promocjach to też grosze najdroższe to są oczywiscie
        ksiązki 240 zł,piórnik ma stary kredki też jeszcze bedzie wykańczał
        zeszłoroczne aha jeszcze kapciw za 27 zł z czachami -bo chciał ...to
        wszystko ale na pewno nie 1000zł
    • gosiajanda Re: Goraczka szkolnych zakupow...oszczedzamy?czy 25.08.09, 13:52
      mango mango Ty już masz doświadczenie i zaintrygowała mnie Twoja
      wypowiedź ad. imienin wychowawczyni, wycieczek itp. iLE MNIEJ WIECEJ
      NA TAKIE IMIENINY, CZY PIERWSZAKOWI DAWAĆ KIESZONKOWE NA WYCIECZKE?
      CZY GO NIE OKRADNĄ LUB NIE ZGUBI?
      • mango_mango Re: Goraczka szkolnych zakupow...oszczedzamy?czy 25.08.09, 15:12
        Im wiecej dzieci w klasie, tym drobniejsze wplaty na takieokazje jak
        imieniny, dzien nauczyciela. na kwiaty byly zbiorki po 3pln, na
        prezent na koniec roku czy imieninowy po 5, na wycieczki do kina,
        teatru, na wszystkiejdnodniowe siedmiolatkowi daje 10 pln, starszemu
        do 30, bo czasem kupuje jakies pamiatki czy cos do picia, jeszcze
        sie nie zdarzylo, zeby zgubili pieniadze, ale o kurtce z autokaru
        mlodszy nie pamieta i w ciagu jednego roku musialam kupic trzy! sa
        tez skladki na nagrody dla klasy na koniec roku, wszystkie dzieci
        dostaja jakis drobiazg, na to skladalismy sie po 15pln i rodzice
        kupili ksiazki, wychowawczyni wpisala dedykacje, no ale takie
        inicjatywy sa zalezne od trojki klasowej, w klasie mojego syna byly
        az nadenergetyczne kobitki i bez przerwy cos wymyslaly, a to uderza
        po kieszeni. generalnie zeszly rok szkolny ze wszystkimi
        platnosciami i zakupami kosztowal mnie okolo 2500 pln na dwoje
        dzieci, to wlacznie z wydatkiem na zieloną szkołe, dziesieciodniowy
        wyjazd nad morze.
        • gosiajanda Re: Goraczka szkolnych zakupow...oszczedzamy?czy 25.08.09, 18:03
          dziekuje za informacje.
          a czy dziecku dajesz jakis pieniadze do sklepiku szkolnego? ja nie
          zamierzam, ale jak ma bidak siedizec i patrzec na reszte objadajaca
          sie slodyczami to mi go zal. slodyczom mowie STOP! ponoc maja dawac
          owoce dzieciom w szkolach.
          • mango_mango Re: Goraczka szkolnych zakupow...oszczedzamy?czy 25.08.09, 22:46
            na poczatku atku zeszlego roku dawalam, ale jak zobaczylam co
            sprzedaja w tym sklepiku, to przestalam, zreszta nawet bylo zebranie
            poswiecone tej sprawie, wszyscy rodzice zgodnie doszli do wniosku,
            ze nie dajemy naszym dzieciom kasy do szkoly bo sie truja czipsami i
            nie dawalismy. na poczatku byly sceny i marudzenie, ale potem sie
            przyzwyczaily. wiesz, dziecko zobaczy w szkole wiele rzeczy, ktore
            są dla niego niedostępne, no i trudno, takie życiewink
    • lena_madzia Re: Goraczka szkolnych zakupow...oszczedzamy?czy 25.08.09, 17:01
      moje dziecko poszło już do zerówki w Danii i wszystkie podręczniki
      ćwiczenia zeszyty papiery ołówki funduje szkoła
      • misad36 Re: Goraczka szkolnych zakupow...oszczedzamy?czy 25.08.09, 18:38
        nie szkoła -tylko dunscy podatnicy.
        Podatki sa wysokie w Skandynawii ale przynajmniej poliltycy ich nie marnują.
    • alabama8 Re: Goraczka szkolnych zakupow...oszczedzamy?czy 26.08.09, 08:25
      Największe wydatki ponoszą rodzice dzieci z pierwszych klas
      podstawówki i szkolnej zerówki. Pierwszy szkolny plecak, piórnik,
      worek na kapcie, papucie na białej podeszwie, ubranko na WF, ołówki,
      książki, bloki, kredki, plasteliny, temperówki, nożyczki ....
      Moj bobo idzie do zerówy i listę niezbędnych przedmiotów dostaliśmy
      w kwietniu. Książki kupiłam więc natychmiast - i było taniej niż w
      okresie wakacyjnej promocji na książki. Całą resztę bambetli też
      zaczełam kupować sukcesywnie już od kwietnia (miałam 5 miesięcy na
      skompletowanie wyprawki - więc po kieszeni nie uderzyło tak od
      razu). Z resztą dużą cześć klamotów kupowałam w najbliższej
      Biedronce, która mnie zaskoczyła ofertą artykułów przemysłowych - co
      tydzień jakiś szkolny gadżet z Zigzakiem McQueenem - faworytem
      mojego potomka. A to plecak na kółkach, a to zeszyty, bidoniki,
      pudełka na śniadanie. Młody w siódmym niebie, a ja wszystko to potem
      widziałam w Smyku ale 2 razy droższe.
      • fo.xy Re: Goraczka szkolnych zakupow...oszczedzamy?czy 26.08.09, 08:42
        w koncu jakas rozsadna wypowiedz. Nie rozumiem, dlaczego tak czesto
        slychac narzekania pod koniec sierpnia - jakie to wszystko drogie i
        ile tego trzeba kupic.
        A po wypowiedziach tutaj widze, ze na razie jedna osoba podchodzi to
        kwestii wyprawki normalnie. Dlaczego kupowac wszystko na ostatnia
        chwile w watpliwych promocjach (zazwyczaj ceny w promocji sa i tak
        wyzsze od normalnych uncertain).

        Piszecie, ze najgorzej kiedy dziecko idzie do pierwszej klasy - ale
        to wiadomo juz wczesniej, przeciez rodzice nie dowiaduja sie w
        polowie sierpnia, ze 01.09 dziecko pojdzie do szkoly. Cala tzw.
        wyprawke mozna kupowac wczesniej, wydatkow mozna praktycznie nie
        odczuc.

        Poza tym, nie rozumiem az takiego ulegania modzie - czy dziecko musi
        miec wszystko pstrokate z ulubionymi postaciami z bajek i filmow?
        Kiedys zeszyty kupowalo sie w szarych okladkach, jako urozmaicenie i
        rozroznienie ktory od czego, samemu rysowalo sie cos na okadce, albo
        naklejalo sie jakas kolorowa naklejke - mysle, ze na dzien
        dzisiejszy to tez obnizyloby koszty. Mozna kupic w hurtowni zeszyty,
        a w ksiegarni komplet naklejek z ulubionymi postaciami z kreskowek -
        dziecko moze samo wybrac co bedzie na ktorej okladce - tez poczuje,
        ze sie przygotowuje do szkoly.

        Watpie, by wydanie 1.000PLN bylo rozsadne uncertain
        • scharon Re: Goraczka szkolnych zakupow...oszczedzamy?czy 27.08.09, 09:09
          Kupuje tylko to co jest niezbedne i najczesciej od czerwca.
          Zeszyty ,okladki ,gumki i cala reszta jest dostepna przez caly rok w marketach
          wiec jesli jest taka potrzeba poprostu ide do sklepu.

          Fakt jest ,ze w ubieglym roku jak syn zaczal pierwsza klase troche wydalismy na
          przybory ,bo nic nie bylo w domu -tornister nowy ,ale nie z najwyzszej poki ,ale
          spokojnie jeszcze ten rok w nim obchodzi
          Kredki ,mazaki tez sa z tamtego roku
          Olowki ,gumki itd.kupuje w wiekszych opakowaniach i nie musza to byc z
          najnowszej kolekcji

          W tym roku na wyprawke szkolna wydalam naprawde malo ok 25zl na przybory + 158
          ksiazki "Wesola Szkola"+ angielski ale z podrecznikiem wstrzymam sie
          ,nauczycielka powie dzieciom jaka jest potrzebna w trakcie zajec.
          Wiekszym wyzwaniem bylo ubranie Mlodszego do przedszkola ale ten wydatek tez
          rozlozylam na 2-3miesiace
    • fajnyplaskacz Re: Goraczka szkolnych zakupow...oszczedzamy?czy 27.08.09, 13:53
      jeśli chodzi o tornister to jednak nie inwestowałabym w niego za wiele pieniędzy
      bo niestety gusta dzieci zmieniają się bardzo szybko i to czym teraz Twoja
      pociecha się interesuje za rok może być już obciachem.. (znam to z autopsji)
      zeszyty, długopisy, kredki i inne przybory radzę kupować w np realu bo są tanie
      i wcale nie brzydkie smile
      książki jeśli da rade to w antykwariacie a ćwiczenia muszą być nowe, wiadomo..
      ja zanim w ogóle wybiorę się na takie zakupy robię sobie listę zakupów w komórce
      na specjalnie stworzonym do tego programie..
    • monia19722 Re: Goraczka szkolnych zakupow...oszczedzamy?czy 27.08.09, 17:07
      starsza córa idzie do klasy 6; plecak bedzie miała 3 rok ten sam (firmowy nie do zdarcia smile; książki zamówione w necie to koszt 200 zł, poza tym 200 zł na zeszyty i artykuły piśmiennicze; oprócz tego spodenki i kilka koszulek na w-f (100 zł )- zakupy trwały pół godziny, żadnej goraczki nie było smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja